Najlepsze 45 minut w sezonie w wykonaniu biało-niebieskich. Jednocześnie debiut w Górniku trenera Piotra Pietrewicza oraz Olafa Dąbrowskiego. Znakomity trzeci kwadrans I połowy, w którym Wałbrzyszanie czterokrotnie pokonują Karola Janusza. Na ławce rezerwowych usiadło aż ośmiu rezerwowych. Mecz życia rozgrywa Eryk Migacz, który dwoma kapitalnymi trafieniami praktycznie rozstrzyga o losach meczu. Do spotkania z Prochowiczanką Eryk zdobył w seniorach jedną bramkę w meczach ligowych. Intensywność, szybkość, pomysłowość, a przede wszystkim skuteczność w I połowie – takich Wałbrzyszan kibice chcieliby oglądać zawsze. Warto dodać, że oprócz bramek Górnik obijał poprzeczkę, sędzia nie uznał bramki po rzucie rożnym i nieco wątpliwym faulu na bramkarzu gości. W drugiej połowie goście rozpoczęli pościg, ale miejscowi przetrwali trudne chwile i dowieźli zwycięstwo do końcowego gwizdka sędziego. Górnik po wygranej mija w tabeli AKS Strzegom i awansuje na 13.miejsce.
📊5 bramek w jednym meczu – to najskuteczniejszy występ Górnika w sezonie 2025/26. Pierwsze punkty, pierwsze zwycięstwo Wałbrzyszan pod wodzą Piotra Pietrewicza.
⚽Strzelcy bramek: Oktawian Greiner (1:0, asysta Łabiaka), Eryk Migacz (2:1 bez asysty, 3:1 po podaniu Rzońcy), Michał Rzońca (4:1 bez asysty), Oskar Nowak (5:1 po podaniu Łabiaka).
20.kolejka (Środa Śląska) POLONIA Środa Śląska - GÓRNIK Wałbrzych 2:0 (2:0)
Misja na Marsa – takie hasło panuje w 2026 w Środzie Śląskiej, gdzie bardzo poważnie podeszli do tematu walki o utrzymanie czwartoligowego bytu. Trener Jacek Fojna otrzymał ogromne wsparcie od zarządu klubu, doszło do 8 zawodników w porównaniu z rundą jesienną. W tym znane w środowisku nazwiska takie jak były kadrowicz Arkadiusz Piech, czy Wojciech Szuba ex-gracz Polonii-Stali Świdnica, Górnika Wałbrzych, Słowianina Wolibórz. Piotr Pietrewicz postawił na identyczną wyjściową jedenastkę, która jak się okaże będzie sztandarową wiosną’26:
Węgrzyński – Kaczmarek, Aldeir, Stec, Dąbrowski – Migacz, Rombek, Nowak, Rzońca, Łabiak - Greiner. Emocje w Środzie Śląskiej zakończyły się jednak po I połowie po indywidualnych błędach Wałbrzyszan. Najpierw nieupilnowany Robert Dutko wykorzystuje sytuację sam na sam z Węgrzyńskim, a w ostatniej minucie daleki lob spod linii środkowej Patryka Chrapka ląduje w siatce. Mimo starań, kilku stworzonych sytuacji gościom nie udaje się zdobyć nawet honorowego gola. Czwartą w sezonie żółtą kartkę ogląda Kornel Rombek, co wyklucza go z gry w następnym meczu ligowym. Historyczny premierowy wyjazd biało-niebieskich pod wodzą Piotra Pietrewicza nie przynosi żadnego punktu.
📊Pierwsza porażka Górnika pod wodzą trenera Pietrewicza, pierwszy mecz bez zdobytej bramki za kadencji nowego szkoleniowca.
![]() |
| Wojciech Szuba i Olivier Łabiak [foto: sportfun.tv/ fbk Polonia Środa Śląska] |
22.kolejka (Strzegom) AKS Strzegom - GÓRNIK Wałbrzych 2:1 (1:1)
Mecz, w którym Górnik był równorzędnym przeciwnikiem, ale punkty po spotkaniu doliczył sobie rywal. Strzelcem obu goli był Gambijczyk Modou Lamin Ceesay. Jesienią również pokonał on Węgrzyńskiego, gdy bronił barw LegSadu Kościelec, który zimą wycofał się z rozgrywek. Przy golu na 1:0 zagapili się Wałbrzyszanie: Nowak źle krył Ilskiego, który oddał celny strzał odbity przez Węgorza , a Migacz nie zdążył za Ceesayem. Ilski, Chajewski, Sawicki na boisku, na ławce rezerwowych Ziobro i trener Jasiński, a także leczący kontuzje Orzech – wałbrzyska kolonia naprawdę wygląda imponująco w Strzegomiu. Jedyną bramkę dla gości strzela Greiner, który jesienią grał w… AKS. Pauzującego za kartki Rombka w wyjściowym składzie zastępuje Martin Rewers. Po meczu najwięcej do siebie pretensji powinien mieć Oskar Nowak, który miał co najmniej dwie 100% szanse na zdobycie bramki. W końcowej fazie gry żółte kartki oglądają Greiner, Migacz, Stec i Aldeir. Dla całego kwartetu były to czwarte napomnienia w sezonie oznaczające pauzę w najbliższym meczu. Po tej porażce Górnik został wyprzedzony w tabeli przez AKS i zajmował 14.miejsce.
📊Pierwsza bramka wyjazdowa za kadencji Pietrewicza. Górnik czeka na ligowe zwycięstwo z AKS Strzegom od 2008 roku (5:0, 31 maja)
⚽Bramka: Oktawian Greiner (1:1, asysta Rzońcy).
![]() |
| Kat Wałbrzyszan Modou Lamin Ceesay. Z tyłu Węgrzyński i Aldeir. [foto:horyzonty24.pl] |
23.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych - TWARDY Świętoszów 1:2 (0:1)
Przyjazd najsłabszej ekipy IV ligi miał być okazją nie tyle na dopisanie sobie 3 punktów, ale na podreperowanie niekorzystnego bilansu bramkowego. Absencja aż 4 podstawowych zawodników wymusiła korekty w składzie, stąd od pierwszego gwizdka zagrali Mateusz Sobiesierski, Oskar Hurkot i Vadym Ziiatdinov. Wśród rezerwowych bilans ligowych minut w I drużynie seniorów Górnika wynosił 27 minut (20 Alana Raczyńskiego w dwóch meczach i 7 Milana Iwańca). Goście szybko objęli prowadzenie po rzucie karnym, a później mogli skupić się na rozbijaniu nieco chaotycznych ataków gospodarzy. Górnik długo się rozkręcał, celny strzał odnotował dopiero w drugiej połowie. Bramkarz Twardego Bartłomiej Madeja bronił szczęśliwie, ale i Wałbrzyszanie nie dawali mu zbyt często okazji do popełnienia błędu. Bodaj najbardziej aktywny wśród miejscowych Michał Rzońca wyrównał dopiero z rzutu karnego za zagranie ręką obrońcy ze Świętoszowa. Niestety, zgromadzona za płotem bocznej płyty przy Aqua Zdrój publiczność, nie doczekała się odwrócenia losów meczu. Piotr Skiba po raz drugi w tym meczu pokonuje Węgrzyńskiego, a w samej końcówce powinien skompletować hat-tricka. Porażka stanowiła ogromne rozczarowanie w obozie gospodarzy. Twardy wygrał po kolejnych 18 meczach bez kompletu punktów. Górnik w tabeli osuwa się na 15.lokatę wyprzedzony przez średzką Polonię.
📊Historyczna pierwsza porażka w konfrontacji z Twardym Świętoszów. Historyczna pierwsza domowa porażka za kadencji Piotra Pietrewicza.
Gol: Michał Rzońca (1:1, rzut karny)
24.kolejka (Szklary Górne) ISKRA Księginice – GÓRNIK Wałbrzych 5:1 (4:0)
W Księginicach podobnie jak w Środzie Śląskiej, a w przeciwieństwie do Wałbrzycha, zrobiono bardzo wiele, by polepszyć sytuację kadrową, aby powalczyć o utrzymanie w IV lidze. Nowym trenerem został Robert Gajewski, doszło kilku zawodników, wśród których rzuca się w oczy nazwisko Daniela Ziółkowskiego, jednego z najskuteczniejszych zawodników w ostatnich latach na tym szczeblu rozgrywek, jesienią grającego w Łużycach Lubań. Do tego utalentowany Brazylijczyk Matheus Vicenzo Meira Silva, 18-letni Ukrainiec Maksym Labych, Jakub Ciupak i Kacper Adamczyk. Górnik mógł skorzystać z powracających po absencji kartkowej 4 zawodników, ale za to wypadł podstawowy bramkarz Filip Węgrzyński. Zastąpił go Aleksander Kocoń, a na ławce zasiadł zaledwie 15-letni Dominik Margiela. Nieobecny był również Rombek, którego w II linii zastąpił młody Hurkot z rocznika 2009. Pierwsza połowa to festiwal indywidualnych błędów w kryciu Wałbrzyszan, które bezlitośnie wykorzystali gracze Iskry. Już po dwóch kwadransach kończy cierpliwość trenera do Dąbrowskiego zmieniając młodego obrońcę. Wspomniany wyżej Ziółkowski dwukrotnie pokonuje Koconia raz z rzutu karnego, swoje dorzuca pięknym wolejem Chmielowiec oraz Labych, który zdobył gola po efektownym kilkudziesięciometrowym rajdzie spod własnego pola karnego. Inna sprawa, że uczynił to w asyście Wałbrzyszan, którzy nie odważyli się przerwać akcji przez tak długi odcinek biegu. Dwie z czterech bramek padły po wrzutach z autu! Górnik dopiero po przerwie zaczął cokolwiek stwarzać na połowie rywala. Szybko zdobyta bramka okazała się honorową, a w końcowej części spotkania to piłkarze z Księginic mogli podwyższyć wysoką wygraną niż Wałbrzyszanie zmniejszyć rozmiary porażki. Gol nr 5 dla Iskry padł po braku komunikacji brazylijskich braci Andrade. 4.żółtą kartką ukarany został Michał Rzońca, co powoduje pauzę w najbliższym meczu. Iskra mija po tym meczu w tabeli Górnika, który spada na 16.miejsce. Dodatkowo zyskuje atut lepszego bilansu ligowego dwumeczu. Martwią wyniki Wałbrzyszan z bezpośrednimi rywalami o utrzymanie. Polonia, AKS, Iskra i nawet najsłabszy w obecnej stawce Twardy wiosną wygrały z Górnikiem, jednocześnie wypracowując korzystniejszy bilans dwumeczu.
📊Debiut w Górniku Brazylijczyka Altaira, bliźniaka kapitana biało-niebieskich Aldeira. 35-letni obcokrajowiec jest jednym z najstarszych debiutantów w historii klubu.
⚽Gol: Michał Rzońca (2:1, po rożnym bez asysty)
26.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych – GKS Mirków/Długołęka 1:2 (0:0)
Po raz pierwszy Piotr Pietrewicz mógł poprowadzić Górnika na murawie Stadionu 1000-lecia. Swego czasu chwalona w całym kraju nawierzchnia pozostawiała jednak wiele do życzenia, po prostu była źle przycięta, co powodowało niekiedy problemy w prowadzeniu piłki. Pietrewicz gościł już na tym stadionie z Lechią Dzierżoniów, Bielawianką i Galakticos Solna. Niestety, stęsknieni kibice nie doczekali się w tym dniu jakiekolwiek elementu rocznicowego. Po otrzymaniu 3 punktów za walkower za mecz z LegSadem Kościelec nieco poprawiły się humory u gospodarzy. GKS przyjechał pod Chełmiec w glorii najlepszej ligowej drużyny 2026 roku, jedynej niepokonanej. Dwa poprzednie mecze podopieczni Pawła Ulatowskiego zakończyli pogromami: AKS 6:2 w Strzegomiu i 7:1 z Twardym u siebie. Górnik z rekordową liczną rezerwowych na ławce – aż 9, w tym dwójką bramkarzy. Debiut w meczowej kadrze zalicza Tymon Wojtysiak ostatnio grający w LKS Bystrzyca Górna. Wałbrzyszanie w sztandarowym zestawieniu, bez pauzującego za kartki Rzońcy. Goście postawili twarde warunki, co nie oznacza, że posiadali zdecydowaną przewagę i Górnik nie miał żadnych szans. Punktem zwrotnym mogła być sytuacja z 41.minuty. Po kolejnych rożnych kotłowało się pod bramką Węgrzyńskiego, Rewers przejął piłkę, z którą przebiegł kilkadziesiąt metrów, podał do Łabiaka, którego w polu karnym za koszulkę ciągnął Oskar Juwa. Karny i żółta kartka dla najlepszego wiosną obrońcy GKS. Rzutu karnego jednak nie wykorzystuje Aldeir, który trafia w słupek i niepotrzebnie zaangażował się w dobitkę, co spowodowało odgwizdanie rzutu wolnego pośredniego. Gdyby któryś z partnerów skutecznie ulokował piłkę w siatce arbiter nie miałby argumentów, aby nie uznać bramki.
W drugiej połowie GKS zakończył mecz praktycznie w zaledwie 3 minuty. I znów przez indywidualne błędy Wałbrzyszan. Strata piłki przez Nowaka przed polem karnym, nikt nie potrafi przerwać ani podań zawodników z Mirkowa, ani doskoczyć do kiksującego zawodnika. Strzał z dystansu w słupek, obserwacja piłki, a nie rywali, skuteczna dobitka i 0:1. Po 3 minutach znów pozostawienie za dużo miejsca Łukaszowi Sztylce, Kacper Stec nie potrafi zablokować dwukrotnie Mariusza Idzika i było 0:2. Co prawda bardzo szybko kontaktową bramkę strzela Rewers, ale do końca meczu trudno było zauważyć, że zdeterminowany Górnik ma za chwilę zdobyć bramkę, odwrócić losy meczu.
Zdobycie bramki przez Martina na pewno wzbudziło radość w rodzinie Rewersów, bowiem dzień wcześniej starszy brat Marcel zdobył również ligowego gola dla noworudzkiego Piasta.
Piąta z rzędu porażka w tej rundzie, druga z kolei domowa. W tabeli wciąż spadkowe 16.miejsce
📊Debiut w Górniku Jeremiego Guzy. 25-letni w 3 ostatnich meczach A-klasowych rezerw zdobył 6 bramek i stąd otrzymanie szansy dwie klasy wyżej. Aldeir po raz czwarty podszedł do rzutu karnego w meczu ligowym i po raz trzeci nie zdobył bramki... Brazylijski kapitan Górnika bezbłędny z 11 metrów był podczas sparingów. Gdyby grał w meczu Michał Rzońca pewnie on, wzorem meczu z Twardym Świętoszów, podszedłby do karnego.
⚽Bramka: Martin Rewers (1:2).
O rywalizacji obu ekip w Oławie najczęściej mówi się i pisze w kontekście awantur pseudokibiców obu drużyn. Podobnie było w ostatnią sobotę kwietnia. Wałbrzyszanie na wygraną w Oławie czekają 16 lat i będą musieli jeszcze nieco poczekać. Moto-Jelcz wiosną nie rozpieszczał wynikami, do spotkania z Górnikiem wygrał tylko 1 mecz i zanotował 2 remisy. Do przerwy Węgrzyńskiego pokonał Damian Celuch, jeden z najskuteczniejszych napastników ligi. Podobnie jak w meczu z Iskrą kłopoty przy golu w polu karnym Wałbrzyszan zaczęły się po dalekim wrzucie z autu. Po przerwie nieporozumienie w defensywie oławskiej wykorzystuje Oskar Nowak ładnym strzałem doprowadzając do remisu. Niestety, po raz drugi w tej rundzie, tak jak w meczu z Twardym, zaraz pod odrobieniu strat Wałbrzyszanie dostają gonga od rywala. Tym razem nastąpiło to jeszcze szybciej niż ze Świętoszowem, bo tuż po wznowieniu gry, w akcji w polu karnym Górnika zagranie ręką Steca daje rzut karny gospodarzom. Jedenastkę na bramkę zamienia Maksim Roubut. MJO w drugiej połowie powinien zdobyć więcej bramki, ale nie zawodził Węgrzyński albo w sukurs przyszedł mu słupek. W ostatnim kwadransie gry po główce rezerwowego Macieja Żmudy pada trzeci gol dla Oławian i tak skończyły się marzenia o wyjazdowym przełamaniu biało-niebieskich. Górnik wciąż na 16.miejscu.
📊Piotr Pietrewicz wciąż bez wyjazdowej punktowej zdobyczy w Górniku po 4 ligowych meczach.
⚽Gol: Oskar Nowak (1:1, asysta Greiner)
28.kolejka (Złotoryja) GÓRNIK Złotoryja – GÓRNIK Wałbrzych 0:2 (0:0)
Wspólnym mianownikiem rywalizacji obu Górników była Prochowiczanka. Z drużyną z Prochowic piłkarze ze Złotoryi ponieśli jedyną wiosenną porażkę, a z kolei Wałbrzyszanie w 2026 jedyne ligowe punkty zdobyli właśnie z Prochowiczanką. Podopieczni Krzysztofa Kaliciaka dwa ostatnie spotkania (1:1 w Strzegomiu, 2:0 u siebie z Twardym) rozstrzygnęli w samych końcówkach meczów zdobywając bramki w doliczonym czasie gry. Oczywiście byli zdecydowanym faworytem meczu byli gospodarze. Bardzo dobrze broniący Filip Węgrzyński, uważnie grający defensorzy uniemożliwili zdobycie bramki. Tuż po przerwie biało-niebiescy zadali dwa zabójcze ciosy po szybkich akcjach. Najpierw Nowak kapitalnie uderzył zza pola karnego pod poprzeczkę, a pięć minut później wzorcową kontrę po przechwycie Rombka sfinalizował Greiner. Później gospodarze wypracowali sobie przewagę, ale celowniki zawodnicy ze Złotoryi mieli mocno rozregulowane. Wygrana pozwala minąć w tabeli Iskrę Księginice i awansować na 15.miejsce.
📊Pierwsze wiosenne wyjazdowe zwycięstwo i historyczne pierwsze wyjazdowe za kadencji Pietrewicza. Pierwszy mecz bez straty bramki wiosną.
⚽Gole: Oskar Nowak (1:0), Oktawian Greiner (2:0, asysta Rzońcy)
![]() |
| W Złotoryi Filip Węgrzyński bronił bezbłędnie. [foto: fbk Górnik Złotoryja] |
29.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych – ŁUŻYCE Lubań 3:0 (1:0)
Zimą w Lubaniu nastąpiła największa kadrowa rewolucja w lidze, jeśli weźmie się pod uwagi ubytki. Odeszli m.in. Daniel Ziółkowski (6 goli, do Iskry Księginice), Denis Wadziński (3 gole, do Chrobrego Nowogrodziec), Dominik Suski (2 gole, do Czarnych Lwówek), Oskar Małecki (4 gole, do Sparty Zebrzydowa), Tomasz Cieślak (1 gol, do LZS Kościelnik), Damian Buzała (do Cementu Raciborowice). Szóstka graczy wokół, który trener Grzegorz Roman układał meczową jedenastkę.
Obie drużyny wybiegły na murawę z ośmioma młodzieżowcami. Szybko prowadzenie zdobył Michał Rzońca po rzucie karnym i nikt na trybunach Stadionu 1000-lecia nie myślał, że miejscowych mogą spotkać kłopoty. Łużyce grały odważnie i optycznie nawet przeważali, ale bez efektu bramkowego. Początek drugiej połowy to wyraźna dominacja piłkarzy z Lubania, którzy po odejściu Ziółkowskiego, nie mają jednak jakościowego snajpera w ofensywie. Pewnie bronił Węgrzyński. W przeciwieństwie do meczu z GKS Mirków to teraz Górnik w kilka minut zamknął mecz. Najpierw po odważnym rajdzie Łabiaka strzałem z kilkunastu metrów podwyższył Rzońca, a po chwili rezultat ustalił Greiner pięknym uderzeniem pod poprzeczkę.
Górnik dzięki wygranej mija nie tylko Łużyce, ale i Polonię. 13.miejsce, które zajmują biało-niebiescy dają utrzymanie w lidze.
📊Drugie z rzędu zwycięstwo i drugie bez straty bramki. Filip Węgrzyński po raz szósty zachowuje czyste konto w bieżącym sezonie
⚽Gole: Michał Rzońca (1:0, rzut karny; 2:0 asysta Łabiak), Oktawian Greiner (3:0, asysta Nowak)
![]() |
| Od lewej: Aldeir, Węgrzyński, Stec, Migacz, Kaczmarek, Dąbrowski, Łabiak, Rombek, Greiner, Nowak i Rzońca. [foto: luzyceluban.pl/ Mateusz Stóf] |
30.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych – BŁYSKAWICA Gać 1:4 (0:1)
Gacianie przyjechali do Wałbrzycha jako jedna z najgorzej punktujących ekip wiosną. Jedna wygrana, mniej oczek zgromadzili tylko piłkarze z Lubania i Świętoszowa. Ale Błyskawica, a dawniej Foto-Higiena, to jedna z najbardziej niewygodnych zespołów, z którymi rywalizuje Górnik Wałbrzych. Jedynie raz, wiosną’23, udało się Wałbrzyszanom wygrać. Praktycznie już pierwsza akcja meczu mogła przynieść gola gościom, ale spudłował Damian Draczyński. Jesienią w Gaci nie popisał się w bramce Filip Węgrzyński i w rewanżowym spotkaniu pod Chełmcem również nie był w najwyższej dyspozycji. Najpierw minął się w polu karnym z piłką, czego rywale nie wykorzystali, ale w 12.minucie w nieco dziwaczny sposób próbował kolanami obronić strzał Noszewskiego tak, że piłka wpadła do bramki i Błyskawica objęła prowadzenie. Górnicy skoncentrowali się na szybkich atakach i po jednym z nich piłka wylądowała w siatce. Rzońca zagrał do Łabiaka, ten prostopadle zagrał do Nowaka, którego strzał trafia w słupek, a dobitka Greinera w ląduje w bramce. Oktawian jednak w chwili oddawania strzału przez Oskara był na spalonym, sędzia gola nie uznał i do przerwy, tak w tytule popularnej książki, było 0:1. Jednak w drugiej połowie losy meczu nie ułożyły się jak w powieści Adama Bahdaja. Nieco spóźniona interwencja Węgrzyńskiego kończy się dla niego urazem, a Aldeir ratując sytuację musi faulować Rafała Woźniaka za co ogląda żółtą kartkę. Następstwem był rzut wolny, po którym piłka ląduje kornerze dla gości. Po dośrodkowaniu strzał w poprzeczkę, znów gapiostwo defensywy Górnika i Bartłomiej Błaszczyk, mimo asysty 3 obrońców pakuje piłkę do bramki! Były podopieczny Piotra Pietrewicza z Solnej zdobył również gola nr 3 dla Gacian. W bramce już stał Aleksander Kocoń, który zastąpił kontuzjowanego Węgrzyńskiego. Po rzucie rożnym interwencja bramkarza, znów brak walki o spadającą piłkę ze strony gospodarzy, szybki doskok Błaszczyka i umieszczenie piłki w bramce. W ostatnim kwadransie rozluźnieni goście pozwolili na wiele rywalom, ale Górnik skupił się na indywidualnych akcjach Łabiaka, którzy wciąż szuka swojego pierwszego gola w 2026 roku i Nowaka. Strzały tego duetu mijały bramkę aż do 87.minuty, gdy potężne uderzenie Migacza sparował Dawid Gromnicki, a miękkie dośrodkowanie na bramkę zamienił Nowak. Niestety, po kilkudziesięciu sekundach Draczyński ustalił wynik na 1:4. Warto dodać, że Górnik kończył w dziewiątkę, bo za 2 żółte kartki wylecieli z boiska Aldeir i Rzońca.
Górnik w tabeli na 14.miejscu, Łużyce dopisały sobie trzy punkty za walkower z LegSadem.
📊Najwyższa przegrana domowa w sezonie – jesienią w identycznych rozmiarach wygrał przy Ratuszowej Piast Żmigród.
⚽Gol: Oskar Nowak (1:3, asysta Rewersa)
31.kolejka (Sułów) BARYCZ Sułów - GÓRNIK Wałbrzych 3:0 (3:0)
Wizyta na boisku świeżo upieczonego trzecioligowca nie napawała optymizmem. W Górniku za kartki pauzował Rzońca, zabrakło również Steca. Pietrewicz na ławce rezerwowych miał zaledwie 4 zawodników. W tym samym czasie zgodnie z terminarzem grały rezerwy, które do Stanowic pojechały w dwunastu…Barycz wiosną zaczęła tracić pierwsze punkty (porażka w Głogowie i remisy u siebie z Piastem Żmigród i Orłem Ząbkowice Śląskie). Na ławce pośród 9 potencjalnych zmienników nazwiska, które znalazłyby miejsca w każdym czwartoligowym zespole: najlepszy bramkarz ligi Dominik Budzyński, Dawid Bąk, Oskar Majbroda, Mateusz Stempin, Maciej Spychała czy Wojciech Łuczak. Pierwsze osiem minut to nie tylko dwa gole dla Sułowian, ale co najmniej trzy sytuacje po których Węgrzyński powinien wyjmować piłkę z siatki. Jeśli któryś z dziennikarzy pokusił się o relację tekstową z meczu, to nie nadążyłby z aktualizacją z powodu wydarzeń boiskowych. W Wałbrzychu powiało dramatem, że rekordowe czwartoligowe porażki z dzierżoniowską Lechią (1:8 wiosną’23 i 1:7 jesienią’25) przejdą do historii. Postawę gości można określić jednym słowem – bezradność. Obrońcy nie dawali rady z szybkimi skrzydłowymi, pomysłowo grającymi zawodnikami Baryczy, próby przetrzymania piłki w środku pola, zainicjowania ataku szybko kończyły się stratą piłki. Gol numer trzy obciąża konto Węgrzyńskiego. Bramkarz Górnika, który wielokrotnie uratował zespół od utraty bramki, w prostej wydawało się sytuacji po dośrodkowaniu z rożnego tak nieporadnie piąstkował, że zaliczył asystę przy golu Leończyka. Piłkę z pustej bramki próbował ręką wybić Aldeir za co zobaczył żółtą kartkę. Jest to ósme napomnienie, co jest klubowym rekordem w tym sezonie. Po przerwie nie padła żadna bramka dla Baryczy, co nie znaczy, że miejscowi nie mieli okazji. Najskuteczniejszy snajper ligi Piotr Grzelczak sam mógł skompletować co najmniej hat-tricka, po strzale Dawida Bąka gości uratował słupek.
16.miejsce w tabeli i 5 punktów straty do bezpiecznego teoretycznie 12.miejsca, które zajmuje AKS Strzegom. Górnik ma do rozegrania zaległy mecz z Piastem Nowa Ruda, ale przed sobą mecze z trzema drużynami z TOP4, które zainteresowane są zajęciem drugiej lokaty oznaczającej grę w barażach o III ligę.
📊Historyczna pierwsza porażka w Sułowie. Kibice Górnika jako pierwsi zajęli sektor gości, popularną „klatkę”.
![]() |
| Olaf Dąbrowski w pogoni za królem strzelców 4.ligi Piotrem Grzelczakiem. [foto: baryczsulow.pl] |
32.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych – CHROBRY II Głogów 1:3 (0:1)
21.kolejka (Nowa Ruda) PIAST Nowa Ruda – GÓRNIK Wałbrzych 1:0 (0:0)
Górnicze derby rozegrane zostały w trzecim terminie. O animozjach kibiców obu zespołów powszechnie wiadomo i to one, według niektórych, były powodem przekładania meczu. A powodem był remont obiektu Piasta. Noworudzianie musieli nawet domowe spotkanie z Piastem Żmigród rozegrać w Kłodzku. Mecz z Górnikiem rozegrano na stadionie Centrum Turystyczno -Sportowego w dzielnicy Słupiec. Wałbrzyszanie tym razem zagrali z duetem stoperów Kaczmarek-Stec, który funkcjonował jesienią. Piotr Pietrewicz po raz pierwszy zdecydował się na takie ustawienie. Górnik zagrał jedno z lepszych spotkań w tej rundzie. Grał odważnie, miał znakomitą szansę, gdy po faulu na Greinerze arbiter podyktował jedenastkę. Niestety, Rzońca posłał piłkę nad poprzeczką. Biednemu wiatr w oczy i jedyne trafienie należało do miejscowych, a zdobywcą gola był urodzony w Wałbrzychu Dawid Paraszczak. Później znakomitymi interwencje zaliczyli bramkarz Piasta Pieróg oraz obrońcy, którzy ofiarnie rzucali się, blokując strzały Wałbrzyszan. W końcówce meczu w ataku występował już Kacper Stec. Wygrana Piasta oznaczała przypieczętowanie utrzymania w lidze Noworudzian, a Górnika szanse na grę w IV lidze w następnym sezonie wynoszą, wg symuliga.pl, przed dwoma ostatnimi spotkaniami mniej niż 1%.
33.kolejka (Żmigród) PIAST Żmigród – GÓRNIK Wałbrzych 3:1 (0:0)
Wałbrzyszanie z żmigrodzkim Piastem radzili sobie jedynie w sezonie trzecioligowym 2015/16, gdy Górnik walczył o powrót do II ligi dwukrotnie wygrał. Piast walczy z Lechią Dzierżoniów o drugą lokatę dającą baraż o awans do III ligi, z której spadł w 2022 roku. Bezbramkowy remis do przerwy biało-niebieskich należy uznać za sukces. Do wyjściowej XI wrócił Aldeir, ale zabrakło Olafa Dąbrowskiego. Podobać musiała się akcja bramkowa Rzońcy, który odważnie wjechał z piłką w pole karne i lekkim technicznym strzałem zdobył gola. A z drugiej strony gole nr 2 i nr 3 poprzedziły ogranie obrońców Górnika w dziecinny sposób...
34.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych – LECHIA Dzierżoniów 2:2 (0:0)
Pożegnanie sezonu. Lechia walczyła o powrót do III ligi, z której spadła w 2019 roku. Podopieczni Marcina Orłowskiego nie byli wymieniani przed sezonem wśród faworytów do awansu, ale znakomita postawa zwłaszcza na własnym obiekcie sprawiła, że Dzierżoniowianie włączyli się do walki o baraże. Ofiarą dobrej gry gospodarzy na Stadionie im. Jerzego Michałowicza byli jesienią piłkarze Górnika, którzy przegrali aż 1:7. Lechia musiała wygrać, aby zająć 2.miejsce, a tymczasem to spadający z ligi Górnik mógł sięgnąć po komplet punktów. Katem Lechii okazał się Greiner, który po raz pierwszy w Górniku ustrzelił bramkowy dublet. Szkoda, że w I połowie nie dostrzegł lepiej ustawionego Łabiaka, który mógł pokonać wiosenne fatum niepozwalające mu na zdobycie bramki. Wśród rywali najgroźniejszy był były skrzydłowy Górnika Szymon Tragarz. Zdobył bramkę, obił słupek oraz kilka razy przegrał pojedynek z Węgrzyńskim.
![]() |
| Determinacja, walka, ambicja - te cechy przyniosły niespodziewany remis z faworytem. [foto:walbrzych24.com] |
33 - Łabiak, 32 - Rewers, 31- Rombek, Rzońca, 30 - Stec, Węgrzyński, 29 - Nowak, 28 - Kaczmarek, 27 - Migacz, Ziiatdinov, 26 - Aldeir, 23 - Sobiesierski, 14- Hurkot, 6 - Popowicz, 4 - Raczyński
tylko jesienią: 17- Brzeziński, 16 - Nowomiejski, 6 - Krawczyk, 5 - Zioła, 4- Jankowski, 3-Iwaniec, Krzyżaniak, Rogaczewski, 2- Nesterów, 1-Vishnitskyi
tylko wiosną: 14 - Greiner, 13 - Dąbrowski, 5 - Altair, 2 - Kocoń, 1 - Guzy, Janik.
Żółte kartki (61) najwięcej: 8 - Aldeir, Rzońca, Stec, 7- Kaczmarek, Migacz.
Czerwone kartki (6): 1 - Aldeir, Kaczmarek, Łabiak, Migacz, Rzońca, Węgrzyński.
W sezonie za wyniki zespołu odpowiadało trzech szkoleniowców. W rundzie jesiennej Górnika prowadził Maciej Jaworski, któremu najpierw pomagał, a potem zastąpił Jarosław Borcoń. Jaworski w spotkaniu z LegSadem Księginice zobaczył czerwoną kartkę i w dwóch kolejnych towarzyszył swoim piłkarzom... zza płotu. Według meczowych protokołów odpowiadał za wyniki w 12 meczach (3 zwycięstwa - 4 remisy - 5 porażek), punktując na poziomie 1,08 pkt/mecz. W spotkaniach w Mirkowie, domowym z Moto-Jelczem Jaworskiego zastępował jego asystent Jarosław Borcoń. On również przejął biało-niebieskich pod koniec jesieni. Łącznie skompletował 6 meczów (1 wygrana - 5 porażek). Wygrana w Ząbkowicach Śląskich spowodowała, że średnia meczowa Borconia wyniosła 0,5 pkt/mecz.
Wiosną trenerem był Piotr Pietrewicz, za którego kadencji Górnik (nie licząc walkowera za mecz z LegSadem) zdobył 10 punktów w 15 meczach (3 wygrane - 1 remis - 11 porażek). Średnio zdobywał 0,7 pkt/mecz.
Liczba 31 zawodników reprezentujących Górnika w 4.lidze jest nieco złudna. 27 meczów zaliczył Vadym, niewiele mniej Sobiesierski, ale trudno o nich napisać jako o piłkarzach pierwszego składu, a nawet pierwszych wchodzących z ławki. Wyjściowa jedenastka była bardzo hermetyczna. Wiosną sytuacja była o wiele gorsza, gdy ubył Nowomiejski, zrezygnował z treningów Zioła i powstała spora wyrwa w środku pola.
W bramce pewniakiem był Filip Węgrzyński. Bodaj od czasów Jaroszewskiego nie było tak skocznego, pewnego bramkarza, który wybronił wiele trudnych sytuacji. Końcowej oceny nie popsuje kilka indywidualnych błędów takich jak w dwumeczu z Błyskawicą Gać, puszczone bramki z kilkudziesięciu metrów w Środzie Śląskiej czy w Wałbrzychu z meczu z rezerwami Chrobrego. W defensywie wiosną kwartet opierał się na Kaczmarku, Aldeirze, Stecu i Dąbrowskim. Szymon jesienią grał na środku, a za Pietrewicza jedynie w meczach, gdzie koledzy musieli pauzować. Aldeir nosił opaskę kapitańską, ale na tym szczeblu w rywalizacji z lepszymi drużynami wychodził brak ogrania na tej pozycji, deficyty szybkościowe, wieku się nie oszuka. Stec to przede wszystkim wzrost, bezkompromisowość, szkoda, że nie miał obok się starszego, jakościowego partnera, od którego mógłby się uczyć. Olaf Dąbrowski grał na lewej stronie, więcej miał lepszych momentów, choć złośliwi przypominać będą mu błędy z meczu z Iskrą. Na boku grywał również Rewers i Altair. Z konieczności dziury w bloku defensywnym łatali uniwersalny Rombek oraz Migacz. Oni wiosną głównie grywali w II linii. Eryk kapitalnie rozpoczął rundę dwoma gola z Prochowiczanką, ale później rzadko miał okazje do strzałów na bramkę. Kornel to specjalista od czarnej roboty, często niewidoczny, ale robiący dobrą robotę w destrukcji. Niestety, nie było w Górniku zawodnika biorącego odpowiedzialność za kreację. Michał Rzońca grał bardziej z przodu, na bokach Oskar Nowak, Olivier Łabiak i Martin Rewers, na szpicy biegał Oktawian Greiner. Sami młodzi zawodnicy, którym brakowało niezbędnego doświadczenia. Trener Pietrewicz odbudował na rundę wiosenną Oskara Nowaka, który jesienią zaledwie trzykrotnie wystąpił od pierwszej minuty. W 2026 roku Oskar zdobył większość swoich bramek, czarował dryblingami, strzałami z dystansu, ale deficyty w defensywie były aż nadto widoczne.
MVP sezonu? Po rundzie jesiennej pewniakiem do tego miana był Olivier Łabiak, zdobywca 12 bramek. Blondwłosy napastnik wiosną grał o wiele słabiej, swojego konta bramkowego nie powiększył. W rundzie wiosennej najbardziej wysuniętym ofensywnym zawodnikiem biało-niebieskich najczęściej bywał Oktawian Greiner (6 trafień). O wiele więcej zespołowi w przekroju całego sezonu dał Michał RZOŃCA. Wychowanek dzierżoniowskiej Lechii w 31 meczach 11 razy wpisał się na listę strzelców, a ponadto zaliczył więcej od Oliego asyst. W przeciwieństwie do Łabiego starał się brać odpowiedzialność za grę na swoje barki.
Na plus należy dodać wysokie miejsce w klasyfikacji PRO JUNIOR SYSTEM:
![]() |
| [źródło laczynaspilka.pl/pjs] |
Co dalej?
Na pewno przygotowania do sezonu 2026/27 w okręgówce Górnik rozpocznie w innym składzie osobowym. Nie wiadomo, czy po spadku z zespołem pracę będzie kontynuował Piotr Pietrewicz. Ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Kontynuacja pracy może wiązać się z rozwojem piłkarzy, których będzie miał do dyspozycji, być może sięgnie po młodych, nieznanych w Wałbrzychu zawodników, zbuduje nowy I zespół Górnika. Sam również może ambicjonalnie podejść, aby udowodnić, że na dłuższym etapie współpracy przyniesie dobre efekty. Z drugiej strony nie wiemy czy będzie wola, aby kontynuować z Pietrewiczem współpracę, skoro nie osiągnięto celu, jakim było utrzymanie. Ale skoro nie Pietrewicz to kto? Borcoń nie jest zainteresowany, poza tym nie daje gwarancji budowy zespołu seniorów. Ktoś nieoczywisty, debiutant wśród trenerów seniorów? Skoro udało się Mrowcowi, to może kogoś innego "wymyśli" prezes Otok?
Ogromną niespodzianką byłoby pozostanie w zespole Łabiaka. Mimo słabej rundy wiosennej Olivier regularnie powoływany jest do kadry DZPN. Z klasy okręgowej będzie o to o wiele trudniej. Poza tym czym może obecnie kusić Górnik? Chyba jedynie gorącym dopingiem kibiców. Żal będzie Węgrzyńskiego i Rombka, piłkarzy spoza regionu wałbrzyskiego, a dających wiele jakości. Jeśli mają grać w okręgówce, to mogą to robić bliżej domu rodzinnego. Rzońca również dał się zapamiętać obserwatorom czwartoligowych zmagań. Pytanie czy będzie chciał dojeżdżać do Wałbrzycha na okręgówkę?
Patrząc na kadrę rezerw to trudno znaleźć tam nazwiska, które miałyby trafić do I zespołu i stanowić o sile spadkowicza. Trzy lata temu, spadek z 4.ligi zbiegł się z objęciem prezesury przez Mirosława Otoka. Padły wówczas słowa, które obecnie raczej będą nie do przyjęcia: "...zagramy o zwycięstwa w każdym meczu. Ale nie za wszelką cenę o awans...." .
Miejsce Górnika jest wyżej niż klasa okręgowa i czas, aby w również w klubie mieli tego świadomość.



.jpg)





Brak komentarzy:
Prześlij komentarz