piątek, 26 czerwca 2026

Wałbrzyskie drużyny w sezonie 2025/26 - klasa okręgowa, A klasa, B klasa

Po rundzie jesiennej cele większości wałbrzyskich zespołów nie były zbyt ambitne. Nie licząc ekip z B klasy większość drżała o utrzymanie w lidze. Runda wiosenna nie była jednak dramatyczna i w przypadku Górnika Nowe Miasto czy Czarnych śmiało można mówić o progresie.
Klasa okręgowa
GÓRNIK NOWE MIASTO Wałbrzych
Zimą ze składu zniknęli Tomasz Makowski (Włókniarz Głuszyca) oraz Bruno Augun. Mimo to, wałbrzyska młodzież wiosną zaprezentowała się lepiej niż w pierwszej części sezonu. Wielu typowało GNM do spadku, ale już w pierwszym meczu o skuteczności Wałbrzyszan przekonał się Kryształ.  Bilans rundy rewanżowej byłby okazalszy, gdyby nie potknięcia w meczach z Radkowem, Cukrownikiem. Na pewno na plus należy zaliczyć remis w Jedlinie Zdrój, ogranie przy Ratuszowej Skałek, Szczytu, a przede wszystkim wygraną na koniec sezonu z wiceliderem Bielawianką aż 4:1. Wiosną eksplodowała skuteczność Krystiana Worskiego, który z 18 golami był najskuteczniejszym snajperem rundy rewanżowej. Król strzelców ligi Bartosz Chabrowski wiosną zaliczył tylko 14 bramek. GNM był zespołem, który cały sezon rozegrał w młodzieżowym składzie. 100% minut w wykonaniu młodzieżowców nie pozwolił osiągnąć trener Sebastian Raciniewski, który w końcówce jesiennego meczu z Cukrownikiem Pszenno (0:4) musiał wejść na boisko z Gracjana Gregora. Te 9 minut to jedyny boiskowy epizod szkoleniowca, który do protokołów meczowych trafiał również za sprawą żółtych i czerwonej kartki od arbitrów. Faktem jest, że praca rozjemców w niektórych spotkaniach pozostawiała wiele do życzenia i bardzo często pretensje z ławki były uzasadnione. 
9.miejsce wywalczone zostało przez juniorów, którzy równolegle reprezentowali klub i cały Wałbrzych w II lidze okręgowej juniorów starszych. W juniorach nie mogli grać ze względu na wiek jedynie Paweł Francus i Szymon Wiejacki, którzy według związkowych przepisów są w wieku młodzieżowca. Występami w okręgówce na pewno zwrócili na siebie uwagę Krystian Worski, Piotr Wojciechowski i Łukasz Raciniewski. Z pewnością postępy w akademiach ligowców wychowanków GNM Jakuba Raciniewskiego, Sebastiana Francusa, czy Martina Frankowskiego są znakomitą wizytówką klubu z Nowego Miasta.
W 30 meczach zagrało łącznie 31 zawodników. Najwięcej meczów rozegrali: 30 - Ł.Raciniewski, 29 - G.Gregor, K.Worski, 28 - P.Wojciechowski, 27 - W.Haczkiewicz, I.Kostrzewa, 25 - H.Węgrzynowski, 24 - P.Francus, 23 - M.Wardziński, 22 - M.Barański, A.Włodarczyk,.
Najwięcej żółtych kartek (łącznie 43): 6 - P.Francus, 5 - W.Haczkiewicz, K.Worski, 4 - T.Makowski, P.Wojciechowski
Czerwone kartki: M.Barański, M.Wardziński, K.Worski oraz trener S.Raciniewski.
Wyniki rundy wiosennej: 
16.kolejka (Wałbrzych)                     KRYSZTAŁ Stronie Śląskie 5:2 (3:1) Łukasz Raciniewski, Krystian Worski, Gracjan Gregor, Mateusz Wardziński, Dorian Sobań
17.kolejka (Żarów)                            ZJEDNOCZENI Żarów 2:3 (1:0) Łukasz Raciniewski, Krystian Worski
18.kolejka (Wałbrzych)                     MLKS Radków 0:2 (0:1)
19.kolejka (Bystrzyca Górna)            LKS Bystrzyca Górna 2:2 (0:0) Łukasz Raciniewski, Piotr Wojciechowski
20.kolejka (Wałbrzych)                     SKAŁKI Stolec 1:0 (1:0) Łukasz Piekunko
21.kolejka (Świdnica)                       POLONIA Świdnica 0:3 (0:3)
22.kolejka (Wałbrzych)                     DELTA Słupice 2:0 (0:0) Łukasz Piekunko, Gracjan Gregor
23.kolejka (Pszenno)                        CUKROWNIK Pszenno 3:3 (1:1) Krystian Worski, Igor Kostrzewa, Wiktor Haczkiewicz
24.kolejka (Wałbrzych)                     POGOŃ Pieszyce 6:1 (2:1) Krystian Worski 3, Dorian Sobań, Gracjan Gregor, Alan Barański
25.kolejka (Jedlina Zdrój)                 ZDRÓJ Jedlina Zdrój 3:3 (2:1) Krystian Worski 3
26.kolejka (Wałbrzych)                     SZCZYT Boguszów-Gorce 1:0 (0:0) Krystian Worski
27.kolejka (Kamieniec Ząbkowicki) ZAMEK Kamieniec Ząbkowicki 5:4 (3:2)Krystian Worski 4, Dorian Sobań
28.kolejka (Wałbrzych)                     LECHIA II Dzierżoniów 6:1(3:0)Wiktor Haczkiewicz 2, Filip Matuszko, Filip Witkowski, Mateusz Wardziński, Adrian Kosowski
29.kolejka (Głuszyca)                       WŁÓKNIARZ Głuszyca 2:6 (1:2)Krystian Worski 2
30.kolejka (Wałbrzych)                     BIELAWIANKA Bielawa 4:1 (3:0)Krystian Worski 2, Gracjan Gregor, Mateusz Wardziński

 A klasa
GÓRNIK II Wałbrzych
W rundzie wiosennej zadebiutowali w zespole Altair (zimą przyszedł z Lubuszanina Trzcianka), Arkadiusz Pałczyński (zimą przyszedł z Unii Bogaczowice), Tymon Wojtysiak (LKS Bystrzyca Górna) oraz juniorzy Maciej Moroz, Dominik Margiela, Alex Tatuśko. W porównaniu z rundą jesienną nie grali Filip Brzeziński, Piotr Jankowski, Aleksander Krzyżaniak, Bartosz Nesterów, Tomasz Woźniak, Stanislav Vishnitskyi, Norbert Zioła. Wiosną jako trener w meczowych protokołach figurowało najczęściej nazwisko Mirosława Otoka, ale też pojawiało się Jarosława Borconia. W Stanowicach Otoka zabrakło ze względu na mecz I drużyny w Sułowie i fizycznie rolę grającego asystenta trenera pełnił 21-letni Oktawian Koniec… Niestety, w wielu wiosennych spotkaniach drużyna grała w bardzo wąskim składzie ratując się juniorami. Dla rezerw Górnika sezon powinien zakończyć się w połowie maja. Potem bowiem, było już coraz gorzej. Serię 3 wyjazdowych bolesnych porażek przerwała efektowna wygrana w Strzegomiu, która po kilkunastu godzinach zamieniła się w walkower za grę nieuprawnionego zawodnika. Po zimowym exodusie kilku zawodników, którzy głównie grali w rezerwach oraz spadku I zespołu do klasy okręgowej los rezerw stoi pod znakiem zapytania. Zwłaszcza, że ponoć już start w rundzie rewanżowej był zagrożony. 
W 30 meczach zagrało łącznie 45 zawodników. Najwięcej meczów rozegrali: 29 - M.Iwaniec, 26 - M.Foch, 24 - M.Wilk, 21 - J.Guzy, A.Kocoń, F.Michalski, 19 - K.Horodyski, D.Janik, 18 - D.Rosicki, 17 - M.Sobiesierski, B.Zakrent, 16 - O.Koniec.
Najwięcej żółtych kartek (łącznie w trakcie sezonu - 40): 5 - O.Koniec, 4 - M.Foch. 1 czerwona kartka: M.Foch.
Wyniki rundy wiosennej: 
16.kolejka (Mokrzeszów)             ZIELONI Mokrzeszów 1:2 (1:1) Martin Rewers
17.kolejka (Wałbrzych)                 SUDETY Dziećmorowice 2:0 (0:0) Milan Iwaniec, Rodion Kabanets
18.kolejka (Stary Jaworów)         GROM Witków 2:1 (1:0) Martin Rewers, Kornel Rombek
19.kolejka (Wałbrzych)                 MKS Szczawno Zdrój 3:4 (1:2) Mateusz Sobiesierski 2, Jeremi Guzy
20.kolejka (Makowice)                  PŁOMIEŃ Makowice 2:4 (0:2) Oktawian Greiner 2
21.kolejka (Wałbrzych)                 ZAGŁĘBIE Wałbrzych 10:0 (3:0) Jeremi Guzy 3, Altair 2, Dominik Janik 2, Jan Henciński, Filip Michalski, Milan Iwaniec
22.kolejka (Świebodzice)             VICTORIA Świebodzice 4:3 (3:1) Jeremi Guzy 2, Arkadiusz Pałczyński, Dawid Rosicki 
23.kolejka (Wałbrzych)                 BŁĘKITNI Słotwina 7:1 (2:0) Jeremi Guzy 2, Alan Raczyński 2, Grzegorz Popowicz 2, Mateusz Sobiesierski
24.kolejka (Jaroszów)                   UNIA Jaroszów 0:1 (0:0)
25.kolejka (Wałbrzych)                 NYSA Kłaczyna 4:1 (1:0) Grzegorz Popowicz 3, Dominik Janik
26.kolejka (Stanowice)                  KS Stanowice 0:2 (0:1)
27.kolejka (Wałbrzych)                 KS Walim 1:4 (1:2Dominik Janik
28.kolejka (Witków Śląski)           ISKRA Witków Śląski 0:3 (0:2)
29.kolejka (Strzegom)                  AKS II Strzegom 0:3 walkower (na boisku 6:1)
30.kolejka (Wałbrzych)                 ZJEDNOCZENI II Żarów 5:0 walkower (na boisku 5:4)A.Pałczyński 2, J.Guzy 2, M.Flegel
 
Strzelcy bramek również z meczów zweryfikowanych na walkower.
ZAGŁĘBIE Wałbrzych
Zimą z Thoreza odeszli zawodnicy tworzący kręgosłup drużyny. Łukasz Sobiesierski przeniósł się do Iskry Witków Śląski, Szymon Pawełek i Wiktor Smoczyk do MKS Szczawno Zdrój, Arkadiusz Puzdrowski i Oliwier Macura do Gwarka Wałbrzych, Michał Cała do Podgórza Wałbrzych.  W ich miejsce do drużyny nie dołączył żaden zawodnik mogący być realnym wzmocnieniem na poziomie siódmego szczebla ligowego. Koniec końców Zagłębie zaliczyło koszmarny sezon, jeden z najgorszych w historii. Zaledwie w 4 z 30 spotkań zielono-czarnio nie schodzi w roli pokonanych. Jesienią wygrali jedyny mecz wygrali w Witkowie Śląskim z Iskrą 3:2 oraz zremisowali przy Dąbrowskiego z rezerwami Zjednoczonych Żarów (1:1), wiosną z kolei urwało się zremisować w Stanowicach (1:1) oraz u siebie z Płomieniem Makowice (0:0). Po reaktywacji 20 lat temu Zagłębie po raz drugi od tamtej pory spada z A klasy. Jednakże w sezonie 2012/13, pomimo zajęcia ostatniego 16.miejsca, Zagłębie zdobyło 20 punktów i zaliczyło 10 punktowanych meczów. W tym sezonie drużyna osiągnęła historyczny wyczyn - sezon bez domowej wygranej.
W trakcie sezonu zagrało łącznie 47 zawodników. Jesienią za wyniki odpowiadał Krzysztof Śmieszek, wiosną poczynaniami dyrygował Krzysztof Ślisz. Najwięcej meczów zaliczyli: 27 - O.Makowski, 24 - J.Janiszewski, 23 - M.Grabowski, 21 - G.Janiszewski, B.Mlostek, 16 - P.Maj, D.Ostolski, 15 - K.Gawron, F.Kameczura.
Piłkarze Zagłębia zobaczyli 48 żółtek kartek (najwięcej 7 - Szymon Pawełek, 3 - Michał Grabowski, Maciej Jędrzejewski, Wiktor Smoczyk) i 3 czerwone kartki (Jakub Gromek, Michał Grabowski, Oliwier Macura).
Wyniki rundy wiosennej: 
16.kolejka (Boguszów-Gorce)  BŁĘKITNI Słotwina 1:5 (0:3) Daniel Malanowski
17.kolejka (Jaroszów)               UNIA Jaroszów 0:3 (0:1)
18.kolejka (Boguszów-Gorce)  NYSA Kłaczyna 4:6 (2:3) Dawid Matuła 2, Radosław Mordal 2
19.kolejka (Stanowice)             KS Stanowice 1:1 (1:1) Szymon Sikorski
20.kolejka (Wałbrzych)            KS Walim 0:4 (0:1)
21.kolejka (Wałbrzych)            GÓRNIK II Wałbrzych 0:10 (0:3)
22.kolejka (Wałbrzych)            AKS II Strzegom 2:5 (0:2) Robert Rzeczycki, Szymon Sikorski
23.kolejka (Żarów)                   ZJEDNOCZENI II Żarów 0:4 (0:1)
24.kolejka (Wałbrzych)            ZIELONI Mokrzeszów 1:9 (0:4) Mateusz Jarzyński
25.kolejka (Dziećmorowice)     SUDETY Dziećmorowice 2:6 (1:3) Jakub Janiszewski, Michał Grabowski
26.kolejka (Wałbrzych)            GROM Witków 1:5 (0:2) Filip Kameczura
27.kolejka (Szczawno Zdrój)   MKS Szczawno Zdrój 0:9 (0:4)
28.kolejka (Wałbrzych)            PŁOMIEŃ Makowice 0:0
29.kolejka (Wałbrzych)            ISKRA Witków Śląski 1:4 (1:0)Radosław Mordal
30.kolejka (Świebodzice)         VICTORIA Świebodzice 0:9 (0:4)
 

 CZARNI Wałbrzych
Za wyniki odpowiadał legendarny Leszek Derewecki, choć w meczowych protokołach ze względów formalnych figurowało nazwisko nieocenionego dla klubu Tomasza Stasińskiego. W Czarnych w końcu nie było kłopotów kadrowych w takim wymiarze jak w poprzednim sezonie. Zimą do zespołu dołączyli: Bartłomiej Broncewicz (Sudety Dziećmorowice, który zabezpieczał kilka pozycji w bramkarzem włącznie!), Karol Mikiczak (Sudety), bracia Karol i Kacper Stawowy  oraz 17-letni Kacper Domin (po dłuższej przerwie w regularnej grze).
Po jesieni Czarni zajmowali 12.miejsce z 13 punktami (4 wygrane – 1 remis). Ten dorobek Wałbrzyszanie wiosną podwoili po 11 spotkaniach. Za co kibice będą pamiętać wiosnę’26 Wyszarpanie po punkcie w meczach z Roztocznikiem (gol w doliczonym czasie), a przede wszystkim kapitalny powrót w meczu z ząbkowicką młodzieżą zakończonym remisem mimo wyniku 0:3. Plus punkty w bezpośrednimi rywalami z Gilowa, Roztocznika, Dobrocina czy Jaźwiny. Wałbrzyszanie postawili się ścisłej czołówce tabeli, chronologicznie Piławiance, Zielonym Łagiewniki i ziębickiej Sparcie, a jesienny tryptyk z drużynami z TOP3 przyniósł bilans bramkowy 1:25!
Na wyróżnienie w skali całego sezonu zasługuje na pewno czołowy snajper całej ligi Marcel Grudziński, który w maju zaliczył serię 6 kolejnych spotkań ze zdobytą bramką. Wiosną sporo dobrych momentów zaliczyła młodzież, która zimą dołączyła do zespołu z Karolem Mikiczakiem na czele. 
30 zawodników wystąpiło na A klasowych boiskach w barwach zielono-czarnych. Najwięcej występów zaliczyli: 30 - Jan Żuk, 29 - Jakub Zięba, 26 - Bartosz Supik, 25 - Grzegorz Kiercz, 24 - Marcel Grudziński, Patryk Motak, 23 - Tadeusz Chodacki, Maciej Wojtko, 22 - Maksym Chechelnytskyi. 23 razy ukarani zostali zawodnicy żółtymi kartkami (najwięcej 5 - Grudziński, 3 - Motak, Wojtko) oraz trzykrotnie wylatywali z boiska: Dawid Darmochwał, Łukasz Janica i Maciej Wojtko.
Wyniki rundy wiosennej:  
16.kolejka (Wiry)                       STEP Tąpadła/Wiry 1:7 (1:0) Marcel Grudziński
17.kolejka (Boguszów-Gorce)   LKS Gilów 5:3 (1:1) Karol Mikiczak 4, Bartosz Supik
18.kolejka (Kątki)                      SUDETY Kątki 0:6 (0:2)
19.kolejka (Wałbrzych)              SILESIA Żarów 3:1 (2:1) Sebastian Bryła samobójcza, Kacper Domin, Jakub Zięba
20.kolejka (Lutomia)                  KŁOS Lutomia 1:3 (1:1) Marcel Grudziński
21.kolejka (Piława Górna)          PIŁAWIANKA Piława Górna 1:2 (0:1) Karol Stawowy
22.kolejka (Wałbrzych)              POLONIA Ząbkowice Śląskie 1:0 (1:0) Marcel Grudziński
23.kolejka (Roztocznik)             LKS Roztocznik 1:1 (0:0) Grzegorz Kiercz
24.kolejka (Wałbrzych)              ORZEŁ II Ząbkowice Śląskie 3:3 (0:2) Karol Mikiczak 2, Marcel Grudziński
25.kolejka (Ciepłowody)            ŚLĘŻA Ciepłowody 1:2 (1:0) Marcel Grudziński
26.kolejka (Wałbrzych)               LKS Dobrocin 3:1 (1:0) Marcel Grudziński, Karol Mikiczak
27.kolejka (Marcinowice)           LKS Marcinowice 3:2 (1:1)Marcel Grudziński 2, Grzegorz Kiercz
28.kolejka (Wałbrzych)               ZIELONI Łagiewniki 2:3 (1:0)Marcel Grudziński, Dawid Darmochwał
29.kolejka (Jaźwina)                   PIAST Jaźwina 3:2 (3:0)Marcel Grudziński 2, Karol Mikiczak
30.kolejka (Wałbrzych)               SPARTA Ziębice 0:2 (0:0)
 
 Warto nadmienić, że również w minionej kampanii Czarni wybierają po domowych meczach „Piłkarza meczu”, którego honorują okolicznościową statuetką. Co ciekawe, wśród laureatów nie są tylko zawodnicy gospodarzy, ale doceniani bywają rywale. Ten wyjątkowy element, jak na skalę rywalizacji na takim poziomie, buduje nie tylko klimat wokół klubu, ale potwierdza, że związkowe hasło łączy nas piłka nie jestem marketingowym sloganem.
B Klasa
Gwarek Wałbrzych
Zespół Łukasza Prugara zimą wzmocnił się kilkoma doświadczonymi zawodnikami, którzy sprawili, że zespół z ul. Jagiellońskiej został postrzegany jako główny faworyt rozgrywek. Z Zagłębia Wałbrzych przyszli Oliwier Macura, Arkadiusz Puzdrowski, Paweł Tur, w bramce pojawił się ponad 40-letni Sebastian Łuszczyk znany z gry w Podgórzu, Bogaczowicach, a jesienią w Mieroszowie, karierę wznowił Wojciech Pyda wiekowy defensor z czwartoligową przeszłością w Górniku/Zagłębiu, MKS Szczawno Zdrój i Karolinie Jaworzyna Śląska. Jednak już pierwszy mecz z Unią przyniósł sensacyjne rozstrzygnięcie – porażkę 3:4, choć Wałbrzyszanie dokonali niebywałej remontady odrobili trzybramkową stratę w trzy minuty! Do końca sezonu podopieczni Łukasza Prugara dopisywali sobie już tylko po 3 punkty za mecz. Dwukrotnie nie wychodząc nawet na boisko. Meczem sezonu okazał się derbowy bój dzielnicowy z Podgórzem (2:1), który zgromadził około 400 widzów. Takie frekwencji nie było wiosną nawet na meczach 4.ligi przy Ratuszowej. 
32 zawodników brało udział w 18 boiskowych występach mistrza B klasy z ulicy Jagiellońskiej. Najwięcej występów zgromadzili: 18 - K.Ramz,  17- K.Szpindler, 16 - O.Gołuch, 15 - P.Długosz, D.Pokuliak, 14 - D.Lewandowski, R.Pietrzak, N.Stebelskyi, A.Szpingier. Gwarek był 26 razy karany żółtymi kartkami (najwięcej 3 zobaczyli D.Lewandowski, A.Szpingier, K.Szpindler).
 Wyniki rundy wiosennej: 
12.kolejka (Struga)                       UNIA Bogaczowice 3:4 (0:2) Daniil Pokuliak, Arkadiusz Puzdrowski, Alan Szpingier
13.kolejka (Wałbrzych)                 ZAGŁĘBIE II Wałbrzych 9:0 (4:0) Alan Szpingier 3, Rafał Pietrzak 2, Kacper Ramz, Oskar Gołuch, Krystian Godek, Sylwester Wasilewski
14.kolejka (Dobromierz)               HURAGAN Olszany 6:3 (4:1) Alan Szpingier 2, Nazar Stebelskyi, Dawid Lewandowski, Arkadiusz Puzdrowski, Sylwester Wasilewski
15.kolejka (Boguszów-Gorce)  SZCZYT II Boguszów-Gorce 7:3 (2:1) Oskar Gołuch 3, Daniil Pokuliak, Kacper Szpindler, Sylwester Wasilewski, Paweł Długosz.
16.kolejka (Wałbrzych)                 KP Mieroszów 2:1 (1:0) Wojciech Bryk, Alan Szpingier
17.kolejka (Kłaczyna)                   NYSA II Kłaczyna 2:1 (2:0) Oskar Gołuch, Krystian Godek
18.kolejka (Wałbrzych)                 SOKÓŁ Kostrza 3:0 walkower (goście nie przyjechali)
19.kolejka                                               pauza
20.kolejka (Wałbrzych)                 PODGÓRZE Wałbrzych 2:1 (2:0)Dawid Lewandowski 2
21.kolejka (Dobromierz)               PŁOMIEŃ Dobromierz 8:0 (4:0)Dawid Lewandowski, Kacper Ramz, Arkadiusz Puzdrowski, Nazar Stebelskyi, Wojciech Bryk, Oskar Gołuch, Wojciech Pyda, Hubert Szymański
22.kolejka (Wałbrzych)                 GRANIT Roztoka 3:0 walkower (goście nie przyjechali)
 

 PODGÓRZE Wałbrzych
Podopieczni Pawła Majewskiego na pewno długo rozpamiętywali październikową porażkę w Boguszowie-Gorce 3:5, która spowodowała, że Podgórze zimę spędziło na 2.miejscu za Gwarkiem. Niepowodzenie z rezerwami Szczytu spowodowało, że wygrana 5:3 nad Gwarkiem nie dało tytułu mistrza półmetka. Zimą z Zagłębia przyszli: 17-letni obrońca Michał Cała, rok młodszy Jakub Nowicki wychowanek Gwarka Wałbrzych, do treningów wrócił Mateusz Starczewski. Zespół rundę rewanżową rozpoczął niczym potężna lokomotywa, wszak zespół ma korzenie kolejarskie korzystając z boiska dawnego Semafora. 31 maja w hitowym meczu na boisku przy Jagiellońskiej Podgórze musiało uznać wyższość gospodarzy (1:2). A tydzień później zespół przegrywa sensacyjnie rewanż z rezerwami Szczytu Boguszów u siebie 2:3, co oznaczało nie tylko pożegnanie z marzeniami o wygraniu B klasy, ale był to równocześnie jedyny mecz przy ul.Nowy Dom 151, który nie zakończył się wygraną gospodarzy. 
W 20 meczach w barwach Podgórza wystąpiło tylu zawodników, co w Gwarku - 32. Najwięcej występów skompletowało: 20 - P.Szczurowski, 19 - M.Dębski, O.Szymański, 18 - M.Hały, D.Sysiak, 17 - S.Ajchel, M.Łysakowski, 16- F.Mrozek, 14 - R.Koszyka, K.Mocydlarz. Sędziowie pokazali piłkarzom z Podgórza 28 żółtych kartek (najwięcej zobaczył ich Piątek - 6 i Ajchel - 4), a jedyną czerwoną otrzymał Łukasz Piątek.
Wyniki rundy wiosennej: 
12.kolejka (Wałbrzych)             NYSA II Kłaczyna 7:1 (3:1) Mateusz Hały 2, Michał Dębski 2, Patryk Szczurowski i 2 samobójcze
13.kolejka (Strzegom)               SOKÓŁ Kostrza 6:1 (3:0) Marcin Łysakowski 3, Filip Mrozek, Michał Dębski, Patryk Szczurowski
14.kolejka                                               pauza
15.kolejka (Wałbrzych)             HURAGAN Olszany 6:1 (4:0) Kamil Mocydlarz 5, Marcin Łysakowski
16.kolejka (Dobromierz)           PŁOMIEŃ Dobromierz 6:1 (4:0) Marcin Łysakowski 3, Kamil Mocydlarz 2, Damian Sysiak
17.kolejka (Wałbrzych)             GRANIT Roztoka 4:0 (0:0) Patryk Szczurowski 2, Marcin Łysakowski, Krzysztof Dudek
18.kolejka (Struga)                    UNIA Bogaczowice 5:1 (1:0) Kamil Mocydlarz 3, Marcin Łysakowski, Michał Cała
19.kolejka (Wałbrzych)             ZAGŁĘBIE II Wałbrzych 9:2 (4:1)Marcin Łysakowski 3, Kamil Mocydlarz 3, Sebastian Ajchel, Michał Dębski, Mateusz Hały
20.kolejka (Wałbrzych)             GWAREK Wałbrzych 1:2 (0:2)Kamil Mocydlarz
21.kolejka (Wałbrzych)             SZCZYT II Boguszów-Gorce 2:3 (0:1)Michał Dębski, Mateusz Hały
22.kolejka (Mieroszów)            KP Mieroszów 3:2 (2:1)Marcin Łysakowski, Michał Dębski, Oliwier Szymański
 

 ZAGŁĘBIE II Wałbrzych
Rezerwy Thoreza jesienią dość niespodziewanie uzbierały aż 10 punktów wygrywając 2 spotkania. Tyle wygranych Zagłębie II skompletowało w premierowym swoim sezonie w B klasie, gdy rywalizowało 16 zespołów. Jesień przyniosła historyczne wyjazdowe zwycięstwo w Bogaczowicach (4:2) oraz 3:0 nad sąsiadem w tabeli z Roztoki.
Biorąc pod uwagę kłopoty organizacyjne i kadrowe, beznadziejne wyniki I zespołu w A klasie wielu kibiców obawiało się, że zespołu Zagłębia II zabraknie wśród B-klasowców wiosną 2026 roku. Wśród nowych nazwisk w protokołach meczowych pojawili się Wojciech Kalata, Franciszek Lewandowski, Dawid Moskal, Kamil Pawłowicz. Zielono-czarny charakter zespół pokazał nie tylko brakiem rezygnacji z gry, ale już w pierwszym meczu, gdy odrobili 4 bramkową stratę w meczu z Huraganem ostatecznie remisując w hokejowych rozmiarach 5:5. W meczu z rezerwami Nysy również odrobiono straty z 0:2 po golach Walickiego i Trawczyńskiego, którzy łączy fakt, że w sezonie grali w bramce. Sezon wcześniej (2024/25) rezerwy Thoreza zakończyli na ostatnim 16.miejscu wygrywając 2 mecze i 5 remisując, obecnie również 7 meczów nie przegrali, ale nie okazali się najgorszymi w swojej grupie, wygrali jeden mecz więcej. W 19 boiskowych występach w ósmej lidze barwy zielono-czarne reprezentowało aż 46 zawodników. Najwięcej meczów rozegrali: 17 - M.Kaptur, M.Kuczeński, 12 - D.Ostolski, S.Sikorski,  K.Trawczyński, 11 - M.Jarzyński, D.Matuła. 18 żółtek kartek dla graczy rezerw Zagłębia, a najwięcej (4) zobaczył M.Jarzyński. Jedyną czerwoną kartkę zobaczył Paweł Tur.
 Wyniki rundy wiosennej: 
12.kolejka (Dobromierz)               HURAGAN Olszany 5:5 (0:2) Ksawery Czajkowski 2, Michał Grabowski 2, Kacper Trawczyński
13.kolejka (Wałbrzych)                 GWAREK Wałbrzych 0:9 (0:4)
14.kolejka (Wałbrzych)                 SZCZYT II Boguszów-Gorce 1:1 (0:0) Kamil Pawłowicz
15.kolejka (Mieroszów)                 KP Mieroszów 0:12 (0:5)
16.kolejka (Wałbrzych)                 NYSA II Kłaczyna 2:2 (0:2) Dominik Walicki, Kacper Trawczyński
17.kolejka (Strzegom)                    SOKÓŁ Kostrza 0:9 walkower za grę nieuprawnionego zawodnika (na boisku 1:9)
18.kolejka                                               pauza
19.kolejka (Wałbrzych)                 PODGÓRZE Wałbrzych 2:9 (1:4)Szymon Sikorski 2
20.kolejka (Wałbrzych)                 PŁOMIEŃ Dobromierz 3:0 walkower - goście nie przyjechali na mecz
21.kolejka (Roztoka)                     GRANIT Roztoka 4:6 (1:3)Kacper Trawczyński, Szymon Sikorski, Mateusz Kuczeński, Maciej Jędrzejewski
22.kolejka (Wałbrzych)                 UNIA Bogaczowice 2:7 (0:1)Mateusz Jarzyński, Maciej Jędrzejewski
 

sobota, 13 czerwca 2026

Podsumowanie sezonu - Górnik Wałbrzych w IV lidze dolnośląskiej

12 miesięcy temu Górnik Wałbrzych wygrał klasę okręgową jednocześnie żegnając trenera Adriana Mrowca oraz grupę zawodników stanowiących szkielet zespołu. Jan Rytko, Dariusz Michalak, Dominik Jagielski, Dawid Ziółkowski, Alex Szymski  - z tego grona na pewno kilka nazwisk sprawdziłoby się szczebel wyżej. Pierwszym wyborem na następcę Mrowca stał się Mariusz Kondryc, ale jego kadencja w klubie z Ratuszowej ograniczyła się do kilkunastu dni i rezygnacji. Zapowiadana zmiana koncepcji na oparcie zespołu na piłkarzach z powiatu dzierżoniowskiego legła w gruzach. Budowy zespoły podjął się Maciej Jaworski, który ostatnio prowadził piłkarzy KP Mieroszów. Nowymi zawodnikami zostali: Filip Węgrzyński (Chrobry II Głogów), Kornel Rombek (Orzeł Mysłakowice), Kacper Stec, Olivier Łabiak, Jakub Nowomiejski (Górnik Nowe Miasto Wałbrzych). W trakcie rundy z GNM dołączyli jeszcze Grzegorz Popowicz i Piotr Jankowski, a z kolei zrezygnował z gry Piotr Krawczyk (Szczyt Boguszów-Gorce). Czy naprawdę była szansa zawojować 4.ligę po jakościowych ubytkach, a transferach zawodników bez doświadczenia, albo rezerwowych w 4.lidze lub ze średniaka okręgówki?
Po przeciętnych wynikach w rundzie jesiennej w Górniku Wałbrzych nastąpiły zmiany. Nowym trenerem został Piotr Pietrewicz, który podobnie jak poprzednicy nie został rozpieszczony przez zarząd klubu. W porównaniu z rundą jesienną w klubowej kadrze zabrakło Filipa Brzezińskiego, Piotra Jankowskiego, Aleksandra Krzyżaniaka, Bartosza Nesterowa, Jakuba Nowomiejskiego, Fabiana Rogaczewskiego, Stanislava Vishnitskyiego i Norberta Zioły. Nowymi twarzami zostali wiekowy brat Aldeira - Altair z Lubuszanina Trzcianka (5.liga wielkopolska), 18-letni Olaf Dąbrowski (Piast Nowa Ruda) i 3 lata starszy Oktawian Greiner (AKS Strzegom). Biorąc pod uwagę, że trener nie mógł mieć do dyspozycji zawodników podstawowej jedenastki (Brzeziński, Nowomiejski) oraz bezpośredniego zaplecza te trzy przychodzące transfery nie mogły napawać optymizmem przed wiosennymi bojami o utrzymanie.
19.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych - PROCHOWICZANKA Prochowice 5:3 (5:1)

Najlepsze 45 minut w sezonie w wykonaniu biało-niebieskich. Jednocześnie debiut w Górniku trenera Piotra Pietrewicza oraz Olafa Dąbrowskiego. Znakomity trzeci kwadrans I połowy, w którym Wałbrzyszanie czterokrotnie pokonują Karola Janusza.  Na ławce rezerwowych usiadło aż ośmiu rezerwowych. Mecz życia rozgrywa Eryk Migacz, który dwoma kapitalnymi trafieniami praktycznie rozstrzyga o losach meczu. Do spotkania z Prochowiczanką Eryk zdobył w seniorach jedną bramkę w meczach ligowych. Intensywność, szybkość, pomysłowość, a przede wszystkim skuteczność w I połowie – takich Wałbrzyszan kibice chcieliby oglądać zawsze.  Warto dodać, że oprócz bramek Górnik obijał poprzeczkę, sędzia nie uznał bramki po rzucie rożnym i nieco wątpliwym faulu na bramkarzu gości. W drugiej połowie goście rozpoczęli pościg, ale miejscowi przetrwali trudne chwile i dowieźli zwycięstwo do końcowego gwizdka sędziego. Górnik po wygranej mija w tabeli AKS Strzegom i awansuje na 13.miejsce.

📊5 bramek w jednym meczu – to najskuteczniejszy występ Górnika w sezonie 2025/26. Pierwsze punkty, pierwsze zwycięstwo Wałbrzyszan pod wodzą Piotra Pietrewicza.

Strzelcy bramek: Oktawian Greiner (1:0, asysta Łabiaka), Eryk Migacz (2:1 bez asysty, 3:1 po podaniu Rzońcy), Michał Rzońca (4:1 bez asysty), Oskar Nowak (5:1 po podaniu Łabiaka).

20.kolejka (Środa Śląska) POLONIA Środa Śląska - GÓRNIK Wałbrzych 2:0 (2:0)

Misja na Marsa – takie hasło panuje w 2026 w Środzie Śląskiej, gdzie bardzo poważnie podeszli do tematu walki o utrzymanie czwartoligowego bytu. Trener Jacek Fojna otrzymał ogromne wsparcie od zarządu klubu, doszło do 8 zawodników w porównaniu z rundą jesienną. W tym znane w środowisku nazwiska takie jak były kadrowicz Arkadiusz Piech, czy Wojciech Szuba ex-gracz Polonii-Stali Świdnica, Górnika Wałbrzych, Słowianina Wolibórz. Piotr Pietrewicz postawił na identyczną wyjściową jedenastkę, która jak się okaże będzie sztandarową wiosną’26:

Węgrzyński – Kaczmarek, Aldeir, Stec, Dąbrowski – Migacz, Rombek, Nowak, Rzońca, Łabiak - Greiner. Emocje w Środzie Śląskiej zakończyły się jednak po I połowie po indywidualnych błędach Wałbrzyszan. Najpierw nieupilnowany Robert Dutko wykorzystuje sytuację sam na sam z Węgrzyńskim, a w ostatniej minucie daleki lob spod linii środkowej Patryka Chrapka ląduje w siatce. Mimo starań, kilku stworzonych sytuacji gościom nie udaje się zdobyć nawet honorowego gola. Czwartą w sezonie żółtą kartkę ogląda Kornel Rombek, co wyklucza go z gry w następnym meczu ligowym. Historyczny premierowy wyjazd biało-niebieskich pod wodzą Piotra Pietrewicza nie przynosi żadnego punktu. 

📊Pierwsza porażka Górnika pod wodzą trenera Pietrewicza, pierwszy mecz bez zdobytej bramki za kadencji nowego szkoleniowca.

Wojciech Szuba i Olivier Łabiak
[foto: sportfun.tv/ fbk Polonia Środa Śląska]

22.kolejka (Strzegom) AKS Strzegom - GÓRNIK Wałbrzych 2:1 (1:1)

Mecz, w którym Górnik był równorzędnym przeciwnikiem, ale punkty po spotkaniu doliczył sobie rywal. Strzelcem obu goli był Gambijczyk Modou Lamin Ceesay. Jesienią również pokonał on Węgrzyńskiego, gdy bronił barw LegSadu Kościelec, który zimą wycofał się z rozgrywek. Przy golu na 1:0 zagapili się Wałbrzyszanie: Nowak źle krył Ilskiego, który oddał celny strzał odbity przez Węgorza , a Migacz nie zdążył za Ceesayem. Ilski, Chajewski, Sawicki na boisku, na ławce rezerwowych Ziobro i trener Jasiński, a także leczący kontuzje Orzech – wałbrzyska kolonia naprawdę wygląda imponująco w Strzegomiu. Jedyną bramkę dla gości strzela Greiner, który jesienią grał w… AKS. Pauzującego za kartki Rombka w wyjściowym składzie zastępuje Martin Rewers. Po meczu najwięcej do siebie pretensji powinien mieć Oskar Nowak, który miał co najmniej dwie 100% szanse na zdobycie bramki. W końcowej fazie gry żółte kartki oglądają Greiner, Migacz, Stec i Aldeir. Dla całego kwartetu były to czwarte napomnienia w sezonie oznaczające pauzę w najbliższym meczu. Po tej porażce Górnik został wyprzedzony w tabeli przez AKS i zajmował 14.miejsce.

📊Pierwsza bramka wyjazdowa za kadencji Pietrewicza. Górnik czeka na ligowe zwycięstwo z AKS Strzegom od 2008 roku (5:0, 31 maja)

Bramka: Oktawian Greiner (1:1, asysta Rzońcy).

Kat Wałbrzyszan Modou Lamin Ceesay. Z tyłu Węgrzyński i Aldeir.
[foto:horyzonty24.pl]

23.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych - TWARDY Świętoszów 1:2 (0:1)

Przyjazd najsłabszej ekipy IV ligi miał być okazją nie tyle na dopisanie sobie 3 punktów, ale na podreperowanie niekorzystnego bilansu bramkowego.  Absencja aż 4 podstawowych zawodników wymusiła korekty w składzie, stąd od pierwszego gwizdka zagrali Mateusz Sobiesierski, Oskar Hurkot i Vadym Ziiatdinov. Wśród rezerwowych bilans ligowych minut w I drużynie seniorów Górnika wynosił 27 minut (20 Alana Raczyńskiego w dwóch meczach i 7 Milana Iwańca).  Goście szybko objęli prowadzenie po rzucie karnym, a później mogli skupić się na rozbijaniu nieco chaotycznych ataków gospodarzy. Górnik długo się rozkręcał, celny strzał odnotował dopiero w drugiej połowie. Bramkarz Twardego Bartłomiej Madeja bronił szczęśliwie, ale i Wałbrzyszanie nie dawali mu zbyt często okazji do popełnienia błędu. Bodaj najbardziej aktywny wśród miejscowych Michał Rzońca wyrównał dopiero z rzutu karnego za zagranie ręką obrońcy ze Świętoszowa. Niestety, zgromadzona za płotem bocznej płyty przy Aqua Zdrój publiczność, nie doczekała się odwrócenia losów meczu. Piotr Skiba po raz drugi w tym meczu pokonuje Węgrzyńskiego, a w samej końcówce powinien skompletować hat-tricka. Porażka stanowiła ogromne rozczarowanie w obozie gospodarzy. Twardy wygrał po kolejnych 18 meczach bez kompletu punktów. Górnik w tabeli osuwa się na 15.lokatę wyprzedzony przez średzką Polonię.  

📊Historyczna pierwsza porażka w konfrontacji z Twardym Świętoszów. Historyczna pierwsza domowa porażka za kadencji Piotra Pietrewicza.

Gol: Michał Rzońca (1:1, rzut karny)

24.kolejka (Szklary Górne) ISKRA Księginice – GÓRNIK Wałbrzych 5:1 (4:0)

W Księginicach podobnie jak w Środzie Śląskiej, a w przeciwieństwie do Wałbrzycha, zrobiono bardzo wiele, by polepszyć sytuację kadrową, aby powalczyć o utrzymanie w IV lidze. Nowym trenerem został Robert Gajewski, doszło kilku zawodników, wśród których rzuca się w oczy nazwisko Daniela Ziółkowskiego, jednego z najskuteczniejszych zawodników w ostatnich latach na tym szczeblu rozgrywek, jesienią grającego w Łużycach Lubań.  Do tego utalentowany Brazylijczyk Matheus Vicenzo Meira Silva,  18-letni Ukrainiec Maksym Labych,  Jakub Ciupak i Kacper Adamczyk. Górnik mógł skorzystać z powracających po absencji kartkowej 4 zawodników, ale za to wypadł podstawowy bramkarz Filip Węgrzyński. Zastąpił go Aleksander Kocoń, a na ławce zasiadł zaledwie 15-letni Dominik Margiela. Nieobecny był również Rombek, którego w II linii zastąpił młody Hurkot z rocznika 2009. Pierwsza połowa to festiwal indywidualnych błędów w kryciu Wałbrzyszan, które bezlitośnie wykorzystali gracze Iskry. Już po dwóch kwadransach kończy cierpliwość trenera do Dąbrowskiego zmieniając młodego obrońcę. Wspomniany wyżej Ziółkowski dwukrotnie pokonuje Koconia raz z rzutu karnego, swoje dorzuca pięknym wolejem Chmielowiec oraz Labych, który zdobył gola po efektownym kilkudziesięciometrowym rajdzie spod własnego pola karnego. Inna sprawa, że uczynił to w asyście Wałbrzyszan, którzy nie odważyli się przerwać akcji przez tak długi odcinek biegu. Dwie z czterech bramek padły po wrzutach z autu! Górnik dopiero po przerwie zaczął cokolwiek stwarzać na połowie rywala. Szybko zdobyta bramka okazała się honorową, a w końcowej części spotkania to piłkarze z Księginic mogli podwyższyć wysoką wygraną niż Wałbrzyszanie zmniejszyć rozmiary porażki. Gol nr 5 dla Iskry padł po braku komunikacji brazylijskich braci Andrade. 4.żółtą kartką ukarany został Michał Rzońca, co powoduje pauzę w najbliższym meczu. Iskra mija po tym meczu w tabeli Górnika, który spada na 16.miejsce. Dodatkowo zyskuje atut lepszego bilansu ligowego dwumeczu. Martwią wyniki Wałbrzyszan z bezpośrednimi rywalami o utrzymanie. Polonia, AKS, Iskra i nawet najsłabszy w obecnej stawce Twardy wiosną wygrały z Górnikiem, jednocześnie wypracowując korzystniejszy bilans dwumeczu. 

📊Debiut w Górniku Brazylijczyka Altaira, bliźniaka kapitana biało-niebieskich Aldeira. 35-letni obcokrajowiec jest jednym z najstarszych debiutantów w historii klubu.

Gol: Michał Rzońca (2:1, po rożnym bez asysty)

26.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych – GKS Mirków/Długołęka 1:2 (0:0)

Po raz pierwszy Piotr Pietrewicz mógł poprowadzić Górnika na murawie Stadionu 1000-lecia. Swego czasu chwalona w całym kraju nawierzchnia pozostawiała jednak wiele do życzenia, po prostu była źle przycięta, co powodowało niekiedy problemy w prowadzeniu piłki. Pietrewicz gościł już na tym stadionie z Lechią Dzierżoniów, Bielawianką i Galakticos Solna. Niestety, stęsknieni kibice nie doczekali się w tym dniu jakiekolwiek elementu rocznicowego. Po otrzymaniu 3 punktów za walkower za mecz z LegSadem Kościelec nieco poprawiły się humory u gospodarzy. GKS przyjechał pod Chełmiec w glorii najlepszej ligowej drużyny 2026 roku, jedynej niepokonanej. Dwa poprzednie mecze podopieczni Pawła Ulatowskiego zakończyli pogromami: AKS 6:2 w Strzegomiu i 7:1 z Twardym u siebie. Górnik z rekordową liczną rezerwowych na ławce – aż 9, w tym dwójką bramkarzy. Debiut w meczowej kadrze zalicza Tymon Wojtysiak ostatnio grający w LKS Bystrzyca Górna. Wałbrzyszanie w sztandarowym zestawieniu, bez pauzującego za kartki Rzońcy. Goście postawili twarde warunki, co nie oznacza, że posiadali zdecydowaną przewagę i Górnik nie miał żadnych szans. Punktem zwrotnym mogła być sytuacja z 41.minuty. Po kolejnych rożnych kotłowało się pod bramką Węgrzyńskiego, Rewers przejął piłkę, z którą przebiegł kilkadziesiąt metrów, podał do Łabiaka, którego w polu karnym za koszulkę ciągnął Oskar Juwa. Karny i żółta kartka dla najlepszego wiosną obrońcy GKS. Rzutu karnego jednak nie wykorzystuje Aldeir, który trafia w słupek i niepotrzebnie zaangażował się w dobitkę, co spowodowało odgwizdanie rzutu wolnego pośredniego. Gdyby któryś z partnerów skutecznie ulokował piłkę w siatce arbiter nie miałby argumentów, aby nie uznać bramki.

W drugiej połowie GKS zakończył mecz praktycznie w zaledwie 3 minuty. I znów przez indywidualne błędy Wałbrzyszan. Strata piłki przez Nowaka przed polem karnym, nikt nie potrafi przerwać ani podań zawodników z Mirkowa, ani doskoczyć do kiksującego zawodnika. Strzał z dystansu w słupek, obserwacja piłki, a nie rywali, skuteczna dobitka i 0:1. Po 3 minutach znów pozostawienie za dużo miejsca Łukaszowi Sztylce, Kacper Stec nie potrafi zablokować dwukrotnie Mariusza Idzika i było 0:2. Co prawda bardzo szybko kontaktową bramkę strzela Rewers, ale do końca meczu trudno było zauważyć, że zdeterminowany Górnik ma za chwilę zdobyć bramkę, odwrócić losy meczu.

Zdobycie bramki przez Martina na pewno wzbudziło radość w rodzinie Rewersów, bowiem dzień wcześniej starszy brat Marcel zdobył również ligowego gola dla noworudzkiego Piasta.

Piąta z rzędu porażka w tej rundzie, druga z kolei domowa. W tabeli wciąż spadkowe 16.miejsce

📊Debiut w Górniku Jeremiego Guzy. 25-letni w 3 ostatnich meczach A-klasowych rezerw zdobył  6 bramek i stąd otrzymanie szansy dwie klasy wyżej. Aldeir po raz czwarty podszedł do rzutu karnego w meczu ligowym i po raz trzeci nie zdobył bramki... Brazylijski kapitan Górnika bezbłędny z 11 metrów był podczas sparingów. Gdyby grał w meczu Michał Rzońca pewnie on, wzorem meczu z Twardym Świętoszów, podszedłby do karnego.

Bramka: Martin Rewers (1:2).

 27.kolejka (Oława) MOTO-JELCZ Oława – GÓRNIK Wałbrzych 3:1 (1:0)

O rywalizacji obu ekip w Oławie najczęściej mówi się i pisze w kontekście awantur pseudokibiców obu drużyn. Podobnie było w ostatnią sobotę kwietnia. Wałbrzyszanie na wygraną w Oławie czekają 16 lat i będą musieli jeszcze nieco poczekać. Moto-Jelcz wiosną nie rozpieszczał wynikami, do spotkania z Górnikiem wygrał tylko 1 mecz i zanotował 2 remisy. Do przerwy Węgrzyńskiego pokonał Damian Celuch, jeden z najskuteczniejszych napastników ligi. Podobnie jak w meczu z Iskrą kłopoty przy golu w polu karnym Wałbrzyszan zaczęły się po dalekim wrzucie z autu. Po przerwie nieporozumienie w defensywie oławskiej wykorzystuje Oskar Nowak ładnym strzałem doprowadzając do remisu. Niestety, po raz drugi w tej rundzie, tak jak w meczu z Twardym, zaraz pod odrobieniu strat Wałbrzyszanie dostają gonga od rywala. Tym razem nastąpiło to jeszcze szybciej niż ze Świętoszowem, bo tuż po wznowieniu gry, w akcji w polu karnym Górnika zagranie ręką Steca daje rzut karny gospodarzom. Jedenastkę na bramkę zamienia Maksim Roubut. MJO w drugiej połowie powinien zdobyć więcej bramki, ale nie zawodził Węgrzyński albo w sukurs przyszedł mu słupek. W ostatnim kwadransie gry po główce rezerwowego Macieja Żmudy pada trzeci gol dla Oławian i tak skończyły się marzenia o wyjazdowym przełamaniu biało-niebieskich. Górnik wciąż na 16.miejscu.

📊Piotr Pietrewicz wciąż bez wyjazdowej punktowej zdobyczy w Górniku po 4 ligowych meczach.

Gol: Oskar Nowak (1:1, asysta Greiner)

28.kolejka (Złotoryja) GÓRNIK Złotoryja – GÓRNIK Wałbrzych 0:2 (0:0)

Wspólnym mianownikiem rywalizacji obu Górników była Prochowiczanka. Z drużyną z Prochowic piłkarze ze Złotoryi ponieśli jedyną wiosenną porażkę, a z kolei Wałbrzyszanie w 2026 jedyne ligowe punkty zdobyli właśnie z Prochowiczanką. Podopieczni Krzysztofa Kaliciaka dwa ostatnie spotkania (1:1 w Strzegomiu, 2:0 u siebie z Twardym) rozstrzygnęli w samych końcówkach meczów zdobywając bramki w doliczonym czasie gry. Oczywiście byli zdecydowanym faworytem meczu byli gospodarze. Bardzo dobrze broniący Filip Węgrzyński, uważnie grający defensorzy uniemożliwili zdobycie bramki. Tuż po przerwie biało-niebiescy zadali dwa zabójcze ciosy po szybkich akcjach. Najpierw Nowak kapitalnie uderzył zza pola karnego pod poprzeczkę, a pięć minut później wzorcową kontrę po przechwycie Rombka sfinalizował Greiner. Później gospodarze wypracowali sobie przewagę, ale celowniki zawodnicy ze Złotoryi mieli mocno rozregulowane. Wygrana pozwala minąć w tabeli Iskrę Księginice i awansować na 15.miejsce.

📊Pierwsze wiosenne wyjazdowe zwycięstwo i historyczne pierwsze wyjazdowe za kadencji Pietrewicza. Pierwszy mecz bez straty bramki wiosną.

Gole: Oskar Nowak (1:0), Oktawian Greiner (2:0, asysta Rzońcy)

W Złotoryi Filip Węgrzyński bronił bezbłędnie.
[foto: fbk Górnik Złotoryja]

29.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych – ŁUŻYCE Lubań 3:0 (1:0)

Zimą w Lubaniu nastąpiła największa kadrowa rewolucja w lidze, jeśli weźmie się pod uwagi ubytki. Odeszli m.in. Daniel Ziółkowski (6 goli, do Iskry Księginice), Denis Wadziński (3 gole, do Chrobrego Nowogrodziec), Dominik Suski (2 gole, do Czarnych Lwówek), Oskar Małecki (4 gole, do Sparty Zebrzydowa), Tomasz Cieślak (1 gol, do LZS Kościelnik), Damian Buzała (do Cementu Raciborowice). Szóstka graczy wokół, który trener Grzegorz Roman układał meczową jedenastkę. 

Obie drużyny wybiegły na murawę z ośmioma młodzieżowcami. Szybko prowadzenie zdobył Michał Rzońca po rzucie karnym i nikt na trybunach Stadionu 1000-lecia nie myślał, że miejscowych mogą spotkać kłopoty. Łużyce grały odważnie i optycznie nawet przeważali, ale bez efektu bramkowego. Początek drugiej połowy to wyraźna dominacja piłkarzy z Lubania, którzy po odejściu Ziółkowskiego, nie mają jednak jakościowego snajpera w ofensywie. Pewnie bronił Węgrzyński. W przeciwieństwie do meczu z GKS Mirków to teraz Górnik w kilka minut zamknął mecz. Najpierw po odważnym rajdzie Łabiaka strzałem z kilkunastu metrów podwyższył Rzońca, a po chwili rezultat ustalił Greiner pięknym uderzeniem pod poprzeczkę. 

Górnik dzięki wygranej mija nie tylko Łużyce, ale i Polonię. 13.miejsce, które zajmują biało-niebiescy dają utrzymanie w lidze.

📊Drugie z rzędu zwycięstwo i drugie bez straty bramki. Filip Węgrzyński po raz szósty zachowuje czyste konto w bieżącym sezonie

Gole: Michał Rzońca (1:0, rzut karny; 2:0 asysta Łabiak), Oktawian Greiner (3:0, asysta Nowak)

Od lewej: Aldeir, Węgrzyński, Stec, Migacz, Kaczmarek, Dąbrowski, Łabiak, Rombek, Greiner, Nowak i Rzońca.
[foto: luzyceluban.pl/ Mateusz Stóf]

30.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych – BŁYSKAWICA Gać 1:4 (0:1)

Gacianie przyjechali do Wałbrzycha jako jedna z najgorzej punktujących ekip wiosną. Jedna wygrana, mniej oczek zgromadzili tylko piłkarze z Lubania i Świętoszowa. Ale Błyskawica, a dawniej Foto-Higiena, to jedna z najbardziej niewygodnych zespołów, z którymi rywalizuje Górnik Wałbrzych. Jedynie raz, wiosną’23, udało się Wałbrzyszanom wygrać. Praktycznie już pierwsza akcja meczu mogła przynieść gola gościom, ale spudłował Damian Draczyński. Jesienią w Gaci nie popisał się w bramce Filip Węgrzyński i w rewanżowym spotkaniu pod Chełmcem również nie był w najwyższej dyspozycji. Najpierw minął się w polu karnym z piłką, czego rywale nie wykorzystali, ale w 12.minucie w nieco dziwaczny sposób próbował kolanami obronić strzał Noszewskiego tak, że piłka wpadła do bramki i Błyskawica objęła prowadzenie. Górnicy skoncentrowali się na szybkich atakach i po jednym z nich piłka wylądowała w siatce. Rzońca zagrał do Łabiaka, ten prostopadle zagrał do Nowaka, którego strzał trafia w słupek, a dobitka Greinera w ląduje w bramce. Oktawian jednak w chwili oddawania strzału przez Oskara był na spalonym, sędzia gola nie uznał i do przerwy, tak w tytule popularnej książki, było 0:1. Jednak w drugiej połowie losy meczu nie ułożyły się jak w powieści Adama Bahdaja. Nieco spóźniona interwencja Węgrzyńskiego kończy się dla niego urazem, a Aldeir ratując sytuację musi faulować Rafała Woźniaka za co ogląda żółtą kartkę.  Następstwem był rzut wolny, po którym piłka ląduje kornerze dla gości. Po dośrodkowaniu strzał w poprzeczkę, znów gapiostwo defensywy Górnika i Bartłomiej Błaszczyk, mimo asysty 3 obrońców pakuje piłkę do bramki! Były podopieczny Piotra Pietrewicza z Solnej zdobył również gola nr 3 dla Gacian. W bramce już stał Aleksander Kocoń, który zastąpił kontuzjowanego Węgrzyńskiego. Po rzucie rożnym interwencja bramkarza, znów brak walki o spadającą piłkę ze strony gospodarzy, szybki doskok Błaszczyka i umieszczenie piłki w bramce. W ostatnim kwadransie rozluźnieni goście pozwolili na wiele rywalom, ale Górnik skupił się na indywidualnych akcjach Łabiaka, którzy wciąż szuka swojego pierwszego gola w 2026 roku i Nowaka. Strzały tego duetu mijały bramkę aż do 87.minuty, gdy potężne uderzenie Migacza sparował Dawid Gromnicki, a miękkie dośrodkowanie na bramkę zamienił Nowak. Niestety, po kilkudziesięciu sekundach Draczyński ustalił wynik na 1:4. Warto dodać, że Górnik kończył w dziewiątkę, bo za 2 żółte kartki wylecieli z boiska Aldeir i Rzońca.

Górnik w tabeli na 14.miejscu, Łużyce dopisały sobie trzy punkty za walkower z LegSadem.

📊Najwyższa przegrana domowa w sezonie – jesienią w identycznych rozmiarach wygrał przy Ratuszowej Piast Żmigród. 

Gol: Oskar Nowak (1:3, asysta Rewersa)

31.kolejka (Sułów) BARYCZ Sułów - GÓRNIK Wałbrzych 3:0 (3:0)

Wizyta na boisku świeżo upieczonego trzecioligowca nie napawała optymizmem. W Górniku za kartki pauzował Rzońca, zabrakło również Steca. Pietrewicz na ławce rezerwowych miał zaledwie 4 zawodników. W tym samym czasie zgodnie z terminarzem grały rezerwy, które do Stanowic pojechały w dwunastu…Barycz wiosną zaczęła tracić pierwsze punkty (porażka w Głogowie i remisy u siebie z Piastem Żmigród i Orłem Ząbkowice Śląskie). Na ławce pośród 9 potencjalnych zmienników nazwiska, które znalazłyby miejsca w każdym czwartoligowym zespole: najlepszy bramkarz ligi Dominik Budzyński, Dawid Bąk, Oskar Majbroda, Mateusz Stempin, Maciej Spychała czy Wojciech Łuczak. Pierwsze osiem minut to nie tylko dwa gole dla Sułowian, ale co najmniej trzy sytuacje po których Węgrzyński powinien wyjmować piłkę z siatki. Jeśli któryś z dziennikarzy pokusił się o relację tekstową z meczu, to nie nadążyłby z aktualizacją z powodu wydarzeń boiskowych. W Wałbrzychu powiało dramatem, że rekordowe czwartoligowe porażki z dzierżoniowską Lechią (1:8 wiosną’23 i 1:7 jesienią’25) przejdą do historii. Postawę gości można określić jednym słowem – bezradność. Obrońcy nie dawali rady z szybkimi skrzydłowymi, pomysłowo grającymi zawodnikami Baryczy, próby przetrzymania piłki w środku pola, zainicjowania ataku szybko kończyły się stratą piłki. Gol numer trzy obciąża konto Węgrzyńskiego. Bramkarz Górnika, który wielokrotnie uratował zespół od utraty bramki, w prostej wydawało się sytuacji po dośrodkowaniu z rożnego tak nieporadnie piąstkował, że zaliczył asystę przy golu Leończyka. Piłkę z pustej bramki próbował ręką wybić Aldeir za co zobaczył żółtą kartkę. Jest to ósme napomnienie, co jest klubowym rekordem w tym sezonie. Po przerwie nie padła żadna bramka dla Baryczy, co nie znaczy, że miejscowi nie mieli okazji. Najskuteczniejszy snajper ligi Piotr Grzelczak sam mógł skompletować co najmniej hat-tricka, po strzale Dawida Bąka gości uratował słupek.

16.miejsce w tabeli i 5 punktów straty do bezpiecznego teoretycznie 12.miejsca, które zajmuje AKS Strzegom. Górnik ma do rozegrania zaległy mecz z Piastem Nowa Ruda, ale przed sobą mecze z trzema drużynami z TOP4, które zainteresowane są zajęciem drugiej lokaty oznaczającej grę w barażach o III ligę.

📊Historyczna pierwsza porażka w Sułowie. Kibice Górnika jako pierwsi zajęli sektor gości, popularną „klatkę”.

Olaf Dąbrowski w pogoni za królem strzelców 4.ligi Piotrem Grzelczakiem.
[foto: baryczsulow.pl]

32.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych – CHROBRY II Głogów 1:3 (0:1)

Coraz mniej czasu na zdobywanie czasu, a stopień trudności rośnie. Nie grał ze względu na nadmiar kartek Aldeir, więc duet środkowych obrońców tworzyli Kaczmarek z Migaczem. Gdyby ktoś oglądał jedynie bramki z tego meczu mógłby wnioskować o pechowym meczu gospodarzy. Najpierw nastrzelona ręka i karny na początku I połowy, po przerwie strzał Wojtala podbija głową Simkov czym zaskakuje Węgrzyńskiego. No i creme de la creme meczu, czyli gol Machaja z ponad 70 metrów. Doświadczony pomocnik z ekstraklasową przeszłością zaryzykował i zdecydował się na zaskoczenie Węgrzyńskiego z rzutu wolnego w okolicach własnego pola karnego. No i to mu się udało. Mimo tak niekorzystnego wyniku na boisku nie było widać przepaści w umiejętnościach. Na pewno jednym z powodów na senne tempo miała wysoka temperatura. W Chrobrym II wystąpił Wałbrzyszanin Sebastian Francus, który tym razem swoich krajanów nie skarcił golem. Wałbrzyszanie zaliczyli honorowe trafienie po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Nowaka i główce Rzońcy. 

📊Obie drużyny wyszły z 9 młodzieżowcami z wyjściowym składzie.

Gol: Michał Rzońca (1:3, asysta Nowaka)

21.kolejka (Nowa Ruda) PIAST Nowa Ruda – GÓRNIK Wałbrzych 1:0 (0:0)

Górnicze derby rozegrane zostały w trzecim terminie. O animozjach kibiców obu zespołów powszechnie wiadomo i to one, według niektórych, były powodem przekładania meczu. A powodem był remont obiektu Piasta. Noworudzianie musieli nawet domowe spotkanie z Piastem Żmigród rozegrać w Kłodzku. Mecz z Górnikiem rozegrano na stadionie Centrum Turystyczno -Sportowego w dzielnicy Słupiec. Wałbrzyszanie tym razem zagrali z duetem stoperów Kaczmarek-Stec, który funkcjonował jesienią. Piotr Pietrewicz po raz pierwszy zdecydował się na takie ustawienie. Górnik zagrał jedno z lepszych spotkań w tej rundzie. Grał odważnie, miał znakomitą szansę, gdy po faulu na Greinerze arbiter podyktował jedenastkę. Niestety, Rzońca posłał piłkę nad poprzeczką. Biednemu wiatr w oczy i jedyne trafienie należało do miejscowych, a zdobywcą gola był urodzony w Wałbrzychu Dawid Paraszczak. Później znakomitymi interwencje zaliczyli bramkarz Piasta Pieróg oraz obrońcy, którzy ofiarnie rzucali się, blokując strzały Wałbrzyszan. W końcówce meczu w ataku występował już Kacper Stec. Wygrana Piasta oznaczała przypieczętowanie utrzymania w lidze Noworudzian, a Górnika szanse na grę w IV lidze w następnym sezonie wynoszą, wg symuliga.pl, przed dwoma ostatnimi spotkaniami mniej niż 1%.

📊Po raz piąty rzut karny w meczu ligowym wykonywał Michał Rzońca i po raz drugi spudłował. Czwarta z rzędu porażka i drugi wyjazdowy mecz bez zdobytej bramki.

33.kolejka (Żmigród) PIAST Żmigród – GÓRNIK Wałbrzych 3:1 (0:0)

Wałbrzyszanie z żmigrodzkim Piastem radzili sobie jedynie w sezonie trzecioligowym 2015/16, gdy Górnik walczył o powrót do II ligi dwukrotnie wygrał. Piast walczy z Lechią Dzierżoniów o drugą lokatę dającą baraż o awans do III ligi, z której spadł w 2022 roku. Bezbramkowy remis do przerwy biało-niebieskich należy uznać za sukces. Do wyjściowej XI wrócił Aldeir, ale zabrakło Olafa Dąbrowskiego. Podobać musiała się akcja bramkowa Rzońcy, który odważnie wjechał z piłką w pole karne i lekkim technicznym strzałem zdobył gola. A z drugiej strony gole nr 2 i nr 3 poprzedziły ogranie obrońców Górnika w dziecinny sposób...

📊W sobotnie popołudnie 3 zespoły Górnika rywalizować miały o ligowe punkty. I zespół seniorów w Żmigrodzie, A-klasowe rezerwy w Witkowie Śląskim przegrały z przedostatnią Iskrą 0:3 - przeciwko drużynie prowadzonej przez niedawnego trenera biało-niebieskich Macieja Jaworskiego pojechali gołą jedenastką. Natomiast juniorzy młodsi na mecz do Wrocławia z rezerwami Parasola w ogóle nie pojechali i po raz drugi wiosną oddali mecz walkowerem… 

Gol: Michał Rzońca (1:1)

34.kolejka (Wałbrzych) GÓRNIK Wałbrzych – LECHIA Dzierżoniów 2:2 (0:0)

Pożegnanie sezonu. Lechia walczyła o powrót do III ligi, z której spadła w 2019 roku. Podopieczni Marcina Orłowskiego nie byli wymieniani przed sezonem wśród faworytów do awansu, ale znakomita postawa zwłaszcza na własnym obiekcie sprawiła, że Dzierżoniowianie włączyli się do walki o baraże. Ofiarą dobrej gry gospodarzy na Stadionie im. Jerzego Michałowicza byli jesienią piłkarze Górnika, którzy przegrali aż 1:7. Lechia musiała wygrać, aby zająć 2.miejsce, a tymczasem to spadający z ligi Górnik mógł sięgnąć po komplet punktów. Katem Lechii okazał się Greiner, który po raz pierwszy w Górniku ustrzelił bramkowy dublet. Szkoda, że w I połowie nie dostrzegł lepiej ustawionego Łabiaka, który mógł pokonać wiosenne fatum niepozwalające mu na zdobycie bramki. Wśród rywali najgroźniejszy był były skrzydłowy Górnika Szymon Tragarz. Zdobył bramkę, obił słupek oraz kilka razy przegrał pojedynek z Węgrzyńskim.

 📊Pierwszy remis Górnika pod wodzą Piotra Pietrewicza. Setny mecz ligowy Oskara Nowaka w barwach Górnika Wałbrzych. 

Gole: Oktawian Greiner (1:0, asysta Łabiaka; 2:0, asysta Rewersa)

Determinacja, walka, ambicja - te cechy przyniosły niespodziewany remis z faworytem.
[foto:walbrzych24.com]
Strzelcy bramek: 12 - Łabiak, 11 - Rzońca, 6 - Greiner, 5 - Nowak, 2 - Migacz, 1 - Brzeziński, Rewers, Sobiesierski, Stec oraz 3 gole za walkower z LegSadem.

Grało w sezonie łącznie 31 zawodników:

33 - Łabiak, 32 - Rewers, 31- Rombek, Rzońca, 30 - Stec, Węgrzyński, 29 - Nowak, 28 - Kaczmarek, 27 - Migacz, Ziiatdinov, 26 - Aldeir, 23 - Sobiesierski, 14- Hurkot, 6 - Popowicz, 4 - Raczyński

tylko jesienią: 17- Brzeziński, 16 - Nowomiejski, 6 - Krawczyk, 5 - Zioła, 4- Jankowski, 3-Iwaniec, Krzyżaniak, Rogaczewski, 2- Nesterów, 1-Vishnitskyi 

tylko wiosną: 14 - Greiner, 13 - Dąbrowski, 5 - Altair, 2 - Kocoń, 1 - Guzy, Janik.

Żółte kartki (61) najwięcej: 8 - Aldeir, Rzońca, Stec, 7- Kaczmarek, Migacz.

Czerwone kartki (6): 1 - Aldeir, Kaczmarek, Łabiak, Migacz, Rzońca, Węgrzyński.

W sezonie za wyniki zespołu odpowiadało trzech szkoleniowców. W rundzie jesiennej Górnika prowadził Maciej Jaworski, któremu najpierw pomagał, a potem zastąpił Jarosław Borcoń. Jaworski w spotkaniu z LegSadem Księginice zobaczył czerwoną kartkę i w dwóch kolejnych towarzyszył swoim piłkarzom... zza płotu. Według meczowych protokołów odpowiadał za wyniki w 12 meczach (3 zwycięstwa - 4 remisy - 5 porażek), punktując na poziomie 1,08 pkt/mecz. W spotkaniach w Mirkowie, domowym z Moto-Jelczem Jaworskiego zastępował jego asystent Jarosław Borcoń. On również przejął biało-niebieskich pod koniec jesieni. Łącznie skompletował 6 meczów (1 wygrana - 5 porażek). Wygrana w Ząbkowicach Śląskich spowodowała, że średnia meczowa Borconia wyniosła 0,5 pkt/mecz.

Wiosną trenerem był Piotr Pietrewicz, za którego kadencji Górnik (nie licząc walkowera za mecz z LegSadem) zdobył 10 punktów w 15 meczach (3 wygrane - 1 remis - 11 porażek). Średnio zdobywał 0,7 pkt/mecz.

Liczba 31 zawodników reprezentujących Górnika w 4.lidze jest nieco złudna.  27 meczów zaliczył Vadym, niewiele mniej Sobiesierski, ale trudno o nich napisać jako o piłkarzach pierwszego składu, a nawet pierwszych wchodzących z ławki. Wyjściowa jedenastka była bardzo hermetyczna. Wiosną sytuacja była o wiele gorsza, gdy ubył Nowomiejski, zrezygnował z treningów Zioła i powstała spora wyrwa w środku pola. 

W bramce pewniakiem był Filip Węgrzyński. Bodaj od czasów Jaroszewskiego nie było tak skocznego, pewnego bramkarza, który wybronił wiele trudnych sytuacji. Końcowej oceny nie popsuje kilka indywidualnych błędów takich jak w dwumeczu z Błyskawicą Gać, puszczone bramki z kilkudziesięciu metrów w Środzie Śląskiej czy w Wałbrzychu z meczu z rezerwami Chrobrego. W defensywie wiosną kwartet opierał się na Kaczmarku, Aldeirze, Stecu i Dąbrowskim. Szymon jesienią grał na środku, a za Pietrewicza jedynie w meczach, gdzie koledzy musieli pauzować. Aldeir nosił opaskę kapitańską, ale na tym szczeblu w rywalizacji z lepszymi drużynami wychodził brak ogrania na tej pozycji, deficyty szybkościowe, wieku się nie oszuka. Stec to przede wszystkim wzrost, bezkompromisowość, szkoda, że nie miał obok się starszego, jakościowego partnera, od którego mógłby się uczyć. Olaf Dąbrowski grał na lewej stronie, więcej miał lepszych momentów, choć złośliwi przypominać będą mu błędy z meczu z Iskrą. Na boku grywał również Rewers i Altair. Z konieczności dziury w bloku defensywnym łatali uniwersalny Rombek oraz Migacz. Oni wiosną głównie grywali w II linii. Eryk kapitalnie rozpoczął rundę dwoma gola z Prochowiczanką, ale później rzadko miał okazje do strzałów na bramkę. Kornel to specjalista od czarnej roboty, często niewidoczny, ale robiący dobrą robotę w destrukcji. Niestety, nie było w Górniku zawodnika biorącego odpowiedzialność za kreację. Michał Rzońca grał bardziej z przodu, na bokach Oskar Nowak, Olivier Łabiak i Martin Rewers, na szpicy biegał Oktawian Greiner. Sami młodzi zawodnicy, którym brakowało niezbędnego doświadczenia.  Trener Pietrewicz odbudował na rundę wiosenną Oskara Nowaka, który jesienią zaledwie trzykrotnie wystąpił od pierwszej minuty. W 2026 roku Oskar zdobył większość swoich bramek, czarował dryblingami, strzałami z dystansu, ale deficyty w defensywie były aż nadto widoczne.

MVP sezonu? Po rundzie jesiennej pewniakiem do tego miana był Olivier Łabiak, zdobywca 12 bramek. Blondwłosy napastnik wiosną grał o wiele słabiej, swojego konta bramkowego nie powiększył. W rundzie wiosennej najbardziej wysuniętym ofensywnym zawodnikiem biało-niebieskich najczęściej bywał Oktawian Greiner (6 trafień). O wiele więcej zespołowi w przekroju całego sezonu dał Michał RZOŃCA. Wychowanek dzierżoniowskiej Lechii w 31 meczach 11 razy wpisał się na listę strzelców, a ponadto zaliczył więcej od Oliego asyst. W przeciwieństwie do Łabiego starał się brać odpowiedzialność za grę na swoje barki. 

Na plus należy dodać wysokie miejsce w klasyfikacji PRO JUNIOR SYSTEM:

[źródło laczynaspilka.pl/pjs]
W przypadku Łużyc doskonale widać, że zimowa rewolucja kadrowa polegająca na pożegnaniu doświadczonych, ogranych na tym poziomie zawodników i oparcie kadry na juniorach nie prowadzi do sukcesów. W Wałbrzychu tak naprawdę cały sezon oparty był na młodych zawodnikach, w tym niewiele starszych od mogących punktować w PJS. 

Co dalej?

Na pewno przygotowania do sezonu 2026/27 w okręgówce Górnik rozpocznie w innym składzie osobowym. Nie wiadomo, czy po spadku z zespołem pracę będzie kontynuował Piotr Pietrewicz. Ma swoich zwolenników, jak i przeciwników. Kontynuacja pracy może wiązać się z rozwojem piłkarzy, których będzie miał do dyspozycji, być może sięgnie po młodych, nieznanych w Wałbrzychu zawodników, zbuduje nowy I zespół Górnika. Sam również może ambicjonalnie podejść, aby udowodnić, że na dłuższym etapie współpracy przyniesie dobre efekty. Z drugiej strony nie wiemy czy będzie wola, aby kontynuować z Pietrewiczem współpracę, skoro nie osiągnięto celu, jakim było utrzymanie. Ale skoro nie Pietrewicz to kto? Borcoń nie jest zainteresowany, poza tym nie daje gwarancji budowy zespołu seniorów. Ktoś nieoczywisty, debiutant wśród trenerów seniorów? Skoro udało się Mrowcowi, to może kogoś innego "wymyśli" prezes Otok?

Ogromną niespodzianką byłoby pozostanie w zespole Łabiaka. Mimo słabej rundy wiosennej Olivier regularnie powoływany jest do kadry DZPN. Z klasy okręgowej będzie o to o wiele trudniej. Poza tym czym może obecnie kusić Górnik? Chyba jedynie gorącym dopingiem kibiców. Żal będzie Węgrzyńskiego i Rombka, piłkarzy spoza regionu wałbrzyskiego, a dających wiele jakości. Jeśli mają grać w okręgówce, to mogą to robić bliżej domu rodzinnego. Rzońca również dał się zapamiętać obserwatorom czwartoligowych zmagań. Pytanie czy będzie chciał dojeżdżać do Wałbrzycha na okręgówkę? 

Patrząc na kadrę rezerw to trudno znaleźć tam nazwiska, które miałyby trafić do I zespołu i stanowić o sile spadkowicza. Trzy lata temu, spadek z 4.ligi zbiegł się z objęciem prezesury przez Mirosława Otoka. Padły wówczas słowa, które obecnie raczej będą nie do przyjęcia: "...zagramy o zwycięstwa w każdym meczu. Ale nie za wszelką cenę o awans...." . 

Miejsce Górnika jest wyżej niż klasa okręgowa i czas, aby w również w klubie mieli tego świadomość.