5 września 1926 roku miał miejsce finał I edycji Pucharu Polski. W Krakowie Wisła pokonała Spartę Lwów 2:1. Na kolejną edycję piłkarska Polska czekała aż do 1951. Do bieżącej edycji rozegrano 73 edycje, a wśród najczęstszych uczestników figuruje wałbrzyski Górnik będący w TOP 25. W pucharowych rozgrywkach pamiętne boje toczyło również Zagłębie, a ostatni sukces kontynuował KP. Na szczeblu centralnym grała również Victoria Wałbrzych oraz Koksochemia, czyli zespoły, których próżno dziś szukać na futbolowej mapie.
Oto przypomnienie meczów wałbrzyskich klubów na szczeblu centralnym. Głównym źródłem wyników była encyklopedia pod redakcją Andrzeja Gowarzewskiego oraz archiwa sportowej prasy.
1952
W pierwszej powojennej edycji z regionu w pucharowych bojach zadebiutował Kolejarz (dzisiejsza Polonia) Świdnica. W kolejnym rozdaniu debiut zalicza Górnik Wałbrzych. 19 października 1952 w Krośnie biało-niebiescy pokonują Włókniarza (obecnie Karpaty) 2:0 po golach Jana Syka i Joachima Kubocza. Dwa tygodnie później Wałbrzyszanie znajdują pogromców w Bytomiu. Szombierki, wówczas grające pod nazwą Górnik, ligowy rywal imiennika spod Chełmca, do przerwy prowadziły 2:0, ale celne strzały Kincera i Syka doprowadziły do remisu i dogrywki. Tam Paweł Sobek po raz drugi w meczu wpisuje się na listę strzelców i ustala rezultat na 3:2. Bytomianie byli jedną z większych niespodzianek edycji 1952 roku dochodząc aż do półfinału.
1954
Pierwsze rundy edycji PP'54 rozpoczęto jesienią 1953 roku. Górnik Wałbrzych w połowie listopada wybrał się do Poznania na mecz z rezerwami Kolejarza, czyli dzisiejszego Lecha. Kolejarz II grał w lidze wojewódzkiej (klasa A), a także w lidze rezerw drużyn najwyższego szczebla rozgrywkowego. Wałbrzyszanie w pucharowym meczu nie mieli problemów z wygraną 2:0 po golach Eugeniusza Pulikowskiego i Wincentego Kozubka z karnego.
W II rundzie los przydzielił Wałbrzyszanom kolejne rezerwy. Tym razem stołecznej Gwardii. Gospodarze mający w składzie legendarne postacie takie jak Tomasz Stefaniszyn, Zdzisław Maruszkiewicz, Edmund Zientara czy Krzysztof Baszkiewicz nie mieli problemów z wygraną i to w stosunku aż 7:0.
Czas pokazał, że Górnik odpadł z późniejszym triumfatorem Pucharu Polski, bowiem Gwardia II pokonywała kolejnych rywali, by w 1/2 finału odprawić z kwitkiem Legię 2:1, a w finale okazać się lepszym zespołem od krakowskiej Gwardii, czyli obecnej Wisły (0:0 i w powtórzonym meczu 3:1)
1955
Edycja sezonu 1954/55 miała swojego bohatera w postaci ekipy krakowskich oldbojów. Starsi panowie spod Wawelu o mały włos nie osiągnęli pułapu ćwierćfinału. Miano rewelacji pucharowej przypadło tymczasem... wałbrzyskiemu Górnikowi!
Biało-niebiescy rozpoczęli pucharowe boje od wygranej na boisku sąsiada zza miedzy, czyli Bielawianki Bielawa. 2:1 (0:1) po golach Jerzego Krawczyka i Jana Syka. W 1/16 finału Górnicy ponownie zagrali na wyjeździe i ponownie odwrócili losy meczu z 0:1 na 2:1. W Szczecinie Kolejarz (dzisiaj znany jako Pogoń) prowadził po strzale Mariana Ignaczaka, ale awans gościom zapewniły trafienia Józefa Nerkowskiego i Jana Syka. W walce o ćwierćfinał czekał bój z chorzowskim Ruchem. Faworyt mógł być tylko jeden, czyli ekipa popularnych Niebieskich ze słynnym Gerardem Cieślikiem w składzie, a tymczasem to Górnik sprawił największą sensację całej edycji wygrywając 1:0!
| Relacja z katowickiego Sportu |
Po wznowieniu gry, górnicy otrząsnęli się z przewagi włókniarzy i wówczas Szczurzyński miał pełne ręce roboty. W 62 min. musiał jednak skapitulować, po ostrym strzale Pulikowskiego, bitym z rzutu wolnego. Końcowe 20 minut gry należały znów do włókniarzy, którzy zdobyli honorową bramkę przez Pilarskiego.
Górnik po bramkach Kazimierza Kułaka i Eugeniusza Pulikowskiego wygrywa 2:1 (1:0) i awansuje do półfinału! Mecz oglądało około 5 000 widzów.
W najlepszej czwórce znalazły się dwa zespoły pierwszo- i dwa drugoligowe. Los nie był łaskawy i obie ekipy z niższej ligi musiały rywalizować na boiskach wyżej notowanych rywali. Budowlani (dziś Odra) Opole uległa Lechii Gdańsk 0:2, a Wałbrzyszanie zostali rozgromieni przy Łazienkowskiej przez stołeczny CWKS. Obecna Legia zmierzała w lidze po swój pierwszy tytuł mistrzowski, a w środowe popołudnie 15 czerwca już po 7 minutach było 2:0, a oba gole zdobył Edmund Kowal, który w śląskiej prasie pisany był jako Kowol. W 43' trzecią bramkę zdobywa Longin Janeczek, który kolejne trafienie zaliczy po zmianie stron. W drugiej odsłonie 2 bramki zaliczy również Zygmunt Pieda. Dla Wałbrzyszan z rzutu karnego honorowe trafienie przy stanie 0:5 zaliczy Jerzy Pulikowski. Warto dodać, że sportowa prasa chwaliła Górnika. Sport pisał: "wydawało się że Górnik przegra ten mecz w dwucyfrowym. stosunku. Tymczasem jednak wojskowi zwolnili impet i wałbrzyszanie przeszli do kontr
ataków. Jeden z nich omal nie zakończył się zdobyciem bramki. Środkowy napastnik Górnika Kułak znalazł się sam na sam z Szymkowiakiem, ale strzelił z 5 m ponad poprzeczkę. (...) Jeden z rajdów górników przynosi im honorowy punkt z rzutu karnego za rękę Slaboszewskiego. Egzekutorem jedenastki był Pulikowśki I. (...) W Górniku wyróżnili się Syk, Krawczyk i bracia Pulikowscy."
Przegląd Sportowy z kolei zauważył: "Atak gości potrafił kilkakrotnie
dać się we znaki niepewnej obronie CWKS i Szymkowiakowi, który przy obronie kilku strzałów z
bliska wykazał doskonały refleks. Zespół Wałbrzycha należy pochwalić za prowadzenie otwartej gry
przez całe spotkanie."
Biało-niebiescy w półfinale zagrali w następującym składzie:
Jan Kosowski - Władysław Żakowski, Jan Stein, Ginter Otrząsek, Jan Syk, Kruz, Eugeniusz Pulikowski II, Paweł Wieczorek, Kazimierz Kułak, Jerzy Krawczyk, Jerzy Pulikowski I.
1956
Puchar obroniła Legia, która w latach 1955-56 była prawdziwym dominatorem. W finale pokonała Górnika Zabrze, który dopiero budował swoją przyszłą potęgę. Na drodze do finału Zabrzanom stanął imiennik z Wałbrzycha.
Górnik w 1/16 finału musiał udać do Trójmiasta, gdzie wygrał 6:0 z miejscową Gwardią (późniejszym Wybrzeżem). Gole zdobyli Krawczyk i Wieczorek po 2 oraz Pulikowski oraz Stoły z rzutu karnego.
W 1/8 do Wałbrzycha przyjechał trzecioligowy Pomorzanin Toruń. Główka Kuźmy i mocny strzał Krużewskiego dały wygraną 2:0. W ćwierćfinale przyszło Górnikowi pojechać do Zabrza. mecz rozstrzygnięty został już do przerwy, gdy Zabrzanie prowadzili 5:0 (Gawlik 1,19,28, Jankowski 10,40). Mecz oglądało 7 000 widzów, którzy na długie lata zapamiętali gola zdobytego przez Henryka Jankowskiego. Tak opisał go Przegląd Sportowy: środkowy napastnik Zabrza wymanewrował
wszystkich przeciwników z
bramkarzem gości, Woźniakiem
włącznie, zatrzymał następnie
piłkę na linii bramkowej po czym położył się na ziemi i głową strzelił gola. Dziś gracz za takie zachowanie zostałby ukarany za niesportowe zachowanie, a wówczas był chwalony za boiskową fantazję. Drugoligowy Górnik Wałbrzych zagrał w ćwierćfinałowym meczu w następującym składzie: Woźniak,
Faruga, Stein, Otrząsek, Syk,
Chruszcz, Wieczorek, Pulikowski, Kułak, Krawczyk, Radajak.
1957
Górnik Wałbrzych w I rundzie spotkał się z ligowym rywalem Naprzodem Lipiny, w którym straszył aktualny król II ligi Józef Kasprzyk. Wpisał się on na listę strzelców, ale skuteczniejsi byli biało-niebiescy, którzy na własnym stadionie wygrali 3:2 (gole Wieczorka, Krawczyka i Pulikowskiego). W nieodległej Świdnicy w tym samym czasie Polonia uległa Wiśle Kraków 0:6.
W kolejnej rundzie Wałbrzyszanie pojechali do Pabianic na mecz z miejscowym PTC, czyli Pabianickim Towarzystwem Cyklistów. Bramki Krawczyka 2, Pulikowskiego 2 i Radajaka przyniosły pewną wygraną 5:2 i awans. W walce o ćwierćfinał Górnik pojechał do Krakowa na mecz z Wawelem. Wojskowy klub spod Wawelu 4 lata wcześniej został wicemistrzem kraju i po decyzji Ministra Obrony Narodowej został wycofany z rozgrywek z I ligi, gdyż uznano, że na grę na najwyższym szczeblu rozgrywkowym z wojskowych klubów zasługuje siódma wówczas w lidze Legia Warszawa. Drugoligowy Wawel musiał uznać wyższość ligowego rywala z Wałbrzycha. W 65' złotą bramkę zdobywa Jerzy Pulikowski i po raz trzeci z rzędu Górnik Wałbrzych gra w ćwierćfinale Pucharu Polski!
W najlepszej ósemce znalazło się sześciu pierwszoligowców, drugoligowcy spod Chełmca i największa rewelacja tamtejszej edycji Unia Racibórz, która w 1957 dopiero wywalczy awans do 2.ligi. Górnik pojechał do stolicy na Stadion X-lecia, by zagrać z Gwardią. Gospodarze, podobnie jak trzy lata wcześniej, nie byli gościnny dla Górników i wygrali pewnie 4:0 (3:0) po golach Lewandowskiego 2, Hachorka i Szarzyńskiego. Na stołecznym gigancie zasiadło zaledwie 3 tysiące widzów w marcowe popołudnie. Pogoda nie rozpieszczała. Przegląd Sportowy pisał: Wskutek zimna i wiatru ucierpiała oczywiście i sama gra, toteż
jej poziom był ledwie zadowalający. Gospodarze nie mieli specjalnych trudności z zakwalifikowaniem się do półfinału Pucharu
Polski. Między nimi i zespołem
Górnika Wałbrzych była różnica
klasy, ich zwycięstwo tylko przez
pierwsze poł godziny nie było
pewne. Odnieśliśmy zresztą wrażenie, że po zdobyciu 3 bramek,
gwardziści nie wysilali się zbytnio,
a grali spokojnie, już na zwolnionych obrotach.
Gwardia odpadła w półfinale z późniejszym triumfatorem ŁKS. Rewelacyjna Unia Racibórz w 1/4 eliminuje Zagłębie Sosnowiec, by ulec w półfinale Górnikowi Zabrze aż 2:7.
1963
1963
W latach 1957-61 pucharowych emocji kibice nie przeżywali, bowiem nie rozgrywano rywalizacji. Wznowiono wiosną'61. Z naszego regionu jedną rundę przeszła Bielawianka, a rewelacją były jeleniogórskie Karkonosze, które doszły do ćwierćfinału. Była to historyczna edycja, bowiem triumfator PP po raz pierwszy zagrał w Pucharze Zdobywców Pucharów. W edycji nr 9 sezonu 1962/63 zagrało 87 zespołów, w tym 31 debiutantów. Wśród nich Górnik Thorez, czyli wałbrzyskie Zagłębie. Mecz w Lublinie z Lublinianką zakończył się po 90 minutach remisem 2:2, ale w dogrywce goście z Wałbrzycha strzelają 3 gole nie tracąc przy tam żadnego. Łupem bramkowym podzieli się Kicior 2, Stachuła, Kajzerek i Zajdel.
W Wałbrzychu zielono-czarni pucharowe boje przeżywali w grudniu'62. Najpierw ograli Arkę Gdynia 1:0 po golu Edwarda Kiciora. Tydzień później rozgromili KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 6:0 (2:0) po bramkach Kajzerka 3, Klimzy 2 i Stachuły.
3 marca 1963 w Łodzi ŁKS podejmuje Górnika Thorez w walce o ćwierćfinał. W 13.minucie Joachim Stachuła zdobywa prowadzenie dla gości. Po 7 minutach podwyższa Gerard Kuś, a po kolejnych dwóch gola dla Łodzian strzela Jerzy Sadek, późniejszy reprezentant Polski. 1:2 i przez ponad godzinę żaden z zespołów nie potrafi zdobyć już gola. Niespodzianka staje się faktem - drugoligowe Zagłębie w ćwierćfinale!
Rywalem o półfinał Wałbrzyszan był drugoligowy rywal Szombierki Bytom, które zmierzały pewnym krokiem do 1.ligi. Tydzień po łódzkiej victorii zielono-czarni musieli uznać wyższość nad liderem 2.ligi. Trybuna Robotnicza pisała (niestety, bez podania składów): "Po końcowym gwizdku sędziego Cyryłły z Krakowa, ponad 8-tysięczna widownia przyjęła zupełnie obojętnie zwycięstwo Szombierek nad rewelacyjnym Górnikiem Thorez 1:0 (1:0), które utorowało liderowi II ligi drogę do półfinału Pucharu Polski. Byliśmy trochę zaskoczeni taką postawą widowni, ponieważ bytomianie zasłużyli na brawa za wytrwałą i ambitną grę w bardzo trudnych warunkach terenowych (grząskie, błotniste boisko), z przeciwnikiem doskonale przygotowanym pod każdym względem. „Śląska filia” z Wałbrzycha, walcząca pod szyldem Górnika Thorez jeszcze raz w pełni potwierdziła swe ogromne możliwości i umiejętności Goście byli przynajmniej równorzędnym przeciwnikiem dla górników z Bytomia i aż do końcowego gwizdka sędziego ostateczny wynik spotkania stał pod dużym znakiem zapytania. Kto wie, jak by się zresztą poleczyły losy tego meczu, gdyby w 6 min. Kobiałek i Cieszowiec nie pozwolili się zaskoczyć Potoczkowi. Bytomianin przytomnie wykorzystał idealną wprost centrę Nowaka z rzutu rożnego, kierując głową piłkę ponad stoperem i bramkarzem Wałbrzycha do siatki. Napór Szombierek trwał jesz
cze kilkanaście minut, a potem gra się wyrównała i do głosu dochodzili coraz lepiej grający piłkarze z
Wałbrzycha, którzy w pełni potwierdzili, że ich awans do ćwierćfinału nie był przypadkiem. Zaimponowali doskonałym przygotowaniem kondycyjnym technicznym. Szczególnie podobał nam się wychowanek GKS-u Gliwice - Zajdel, będący najlepszym piłkarzem na boisku, Spełniał on wyjątkowo niewdzięczną w bardzo ciężkich warunkach terenowych rolę rozgrywającego, "wahadłowego" łącznika wywiązując się z niej bez zarzutu. Niespożyta wprost kondycja siła tego piłkarza musiała zaimponować wszystkim obserwatorom. Doskonale sekundował Zajdlowi: eks-piłkarz Naprzodu Lipiny Kuś, Stachuła i Kicior.
Kwartet półfinalistów tworzyły w komplecie ekipy z Górnego Śląska, a trofeum obroniło Zagłębie Sosnowiec.
1964
Górnik Wałbrzych szybko kończy pucharową przygodę. W I rundzie szczebla centralnego przegrywa w Zabrzu z miejscową Walką Makoszowy 1:4 (0:3). Honorowe trafienie przy stanie 0:3 zalicza Andrzej Bilski.
1965
Wałbrzyscy drugoligowcy pucharowe boje zaczęli od II rundy, ale przygoda nie trwa zbyt długo. Górnik Thorez (Zagłębie) przegrywa w Świętochłowicach z niżej notowanym Naprzodem Lipiny 0:4! Z kolei Górnik wymęczył wygraną w Gubinie z Gubinianką 2:1, choć miejscowi zdobyli jako pierwsi gola. Bramki dla gości zdobyli Jerzy Swoboda i Manfred Pośpiech. W kolejnej rundzie, w Wałbrzychu Górnik uległ zdecydowanie Unii Racibórz 2:5 (1:1) po bramkach Swobody i Kempnego.
1966
12.edycja przynosi 12 debiutantów. Wśród nich kolejna drużyna z Wałbrzycha. Victoria, która w pucharowej drabince figurowała pod nazwą Chełmiec. 26 czerwca 1965 w Prudniku miejscowa Pogoń wygrała 2:0 (0:0), a jedną z bramek zdobył późniejszy zawodnik i trener Górnika Zenon Zaczyński. Wyżej notowane zespoły Wałbrzycha również odpadają z rywalizacji po jednym meczu. W kolejnej rundzie do turnieju dołączyli drugoligowcy i Zagłębie (Górnik Thorez) ulega po dogrywce w Żarach 0:2. Promień oba trafienia zalicza w ostatnim kwadransie gry. Górnik przegrywa w Pabianicach z Włókniarzem 1:3 (0:1) po bramce Andrzeja Szydło.
1967
Drugoligowcy grają już od I rundy. Wałbrzyszanie w końcu pokonują ten etap! Górnik Thorez bez problemów pokonuje w Poznaniu Grunwald 2:0 (2:0) po golach Romana Kasprzyka i Joachima Stachuły. Sąsiad z Nowego Miasta nie bez problemów okazuje się lepszy w Opolu od rezerw Odry 2:1 (1:1). Wszystkie 3 gole były autorstwa gości - Kempny i Swoboda dla gości i samobójczy Witkowicza dla Odry II.
W 1/16 Górnik Thorez przegrywa u siebie z bytomską Polonią 0:1 po golu Sroki. Górnik Wałbrzych po dublecie Horsta Panica wygrywa w Piekarach z Polonią 2:0. W marcu'67 do Wałbrzycha przyjeżdża Ruch Chorzów, który po golach Gomolucha i Lercha pozbawia marzeń Górnika o czwartym w historii występie na szczeblu ćwierćfinału.
1968
Rewelacją rozgrywek był Baildon Katowice, który grając w A klasie dotarł aż do półfinału! Pierwszy występ na szczeblu centralnym przypadł na rywalizację z wałbrzyskim Górnikiem i przyniósł wygraną 2:1 po dublecie Antoniego Tomali i bramce Zygmunta Garłowskiego. Zagłębie Wałbrzych grające ostatnie miesiące jako Górnik Thorez wygrali w Oświęcimiu z Unią II 1:0. Złotą bramkę dopiero w dogrywce strzelił Józef Kampa. W II rundzie do Wałbrzycha przyjechał GKS Katowice i wygrywa 2:0 (1:0) kończąc przygodę pucharową zielono-czarnych.
1969
W I rundzie los Górnikowi przydzielił debiutanta Orła z Międzyrzecza. Na wyjeździe Wałbrzyszanie zostali zaskoczeniu tuż po przerwie szybko tracąc dwa gole. Trafienie Jana Mszycy okazało się jedynie honorowym (1:2). Orzeł odpadł w niecodziennych okolicznościach w następnej rundzie. Po remisie po 90 minutach sędzia zapomniał o dogrywce nakazując od razu konkurs karnych. Serię jedenastek jak i powtórzony mecz ze Śląskiem piłkarze z Międzyrzecza przegrali.
Zagłębie Wałbrzych z kolei w glorii już pierwszoligowca w 1/16 finału okazali się lepsi od Lecha Poznań 3:0. Mecz rozstrzygnęli w dogrywce Zygmunt Pietraszewski (2 gole) i Gerard Pawlik. W walce o ćwierćfinał Zagłębie przegrywa w Szczecinie z Arkonią aż 1:5 (0:2). Honorową bramkę przy stanie 0:4 strzelił Gerard Pawlik.
1970
Górnik Wałbrzych w lidze grał słabo, co skończyło się spadkiem z 2.ligi. Tymczasem w PP wyniki były ponad oczekiwania kibiców. Najpierw biało-niebiescy ograli na wyjeździe Odrę II Opole 1:0 po bramce byłego zawodnika opolskiego klubu Zaczyńskiego. W kolejnej rundzie do Wałbrzycha przyjechała Wisła Kraków i zakończyła udział w rywalizacji po bramce Panica w dogrywce. W 1/8 Górnik przegrał z Uranią Kochłowice po rzutach karnych 4-5 (0:0 po 120 minutach).
Tego poziomu nie osiągnęło pierwszoligowe Zagłębie. Niespodziewanie ulegli oni w 1/16 w Poznaniu Olimpii 0:1 (0:1).
1971
Trzecioligowy Górnik pucharowe boje rozpoczął od pogromu Polonii II w Bytomiu 4:0 (Jerzy Cichosz 2, Jan Borsuk, Adam Tokarz). W II rundzie do Wałbrzycha przyjechał ROW Rybnik, który wygrywa 1:0 i awansuje dalej.
Na tym etapie Zagłębie rywalizowała we Włocławku z Kujawiakiem. Wydawało się, że gol Kampy da awans, gdy niespodziewanie gospodarze wyrównali w 88.minucie doprowadzając do sensacyjnej dogrywki. Tam gol samobójczy daje wygraną Wałbrzyszanom 2:1. W walce o ćwierćfinał Zagłębie pojechało do Sosnowca na mecz z imiennikiem ze Stadionu Ludowego. 3:0 (1:0) dla gospodarzy, a Trybuna Robotnicza pisała nazajutrz: "mecz był mało interesujący z uwagi na słabą formę piłkarzy z Wałbrzycha, którzy ani przez moment nie byli równorzędnym partnerem dla gospodarzy".
1972
Zagłębie poziom 1/8 powtarzają w kolejnej edycji. Po dwóch latach biorą rewanż na poznańskiej Olimpii wygrywając na Golęcinie 2:0 (gole Augustyniak i samobójczy). W walce o najlepszą ósemkę Thorez poległ pod Jasną Górą - Raków sensacyjnie wygrywa 2:0 (0:0).
1973
| PKS Odra - rewelacja w Pucharze Polski. Pierwszy od lewej trener Stanisław Świerk, późniejszy szkoleniowiec Górnika Wałbrzych. |
1974
Po 5 latach ponownie Zagłębie gra w Szczecinie z Arkonią i niestety, ponownie przegrywa. Tym razem 0:1.
1975
Walczący bezskutecznie o powrót do 2.ligi Górnik w PP w I rundzie pewnie wygrywa z Pogonią Świebodzin 3:0 (Zbigniew Augustyniak 2, Rene Dulat). W II rundzie do Wałbrzycha przyjeżdża Polonia Bytom. Pierwsza połowa to znakomita gra miejscowych, którzy po golach Tadeusza Obuchowskiego i Marka Pięty prowadzą 2:0. Po przerwie doświadczenie, a przede wszystkim Jerzego Radeckiego autora klasycznego hat-tricka przynosi triumf Bytomianom 3:2.
1976
22.edycja przynosi pierwsze trofeum dla przedstawiciela Dolnego Śląska. Śląsk Wrocław w Warszawie pokonuje Stal Mielec 2:0 mając w składzie doskonale znanych w Wałbrzychu braci Garłowskich, Pawłowskiego, Kwiatkowskiego. Z wałbrzyskich drużyn najdalej doszło Zagłębie.
W I rundzie w Zielonej Górze Thoreziacy pokonują miejscowy Zastal 4:1 (Józef Urbanowicz 2, Bernard Bytomski, Piotr Grobelny). W II rundzie przy Ratuszowej kibice oglądają rzuty karne w meczu z ROW Rybnik. Goście ponoć przyjechali w rezerwowym składzie, ale 2 tysiące widzów przez 120 minut rywalizacji nie zobaczyło żadnej bramki. W konkursie jedenastek bezbłędnie strzelają Grobelny, Pietraszewski, Galas, Sobol i Urbanowicz. Ze strony Rybniczan Gancarz posyła piłkę obok bramki, a strzał Żywicy broni Zdzisław Kostrzewa. W walce o 1/4 Zagłębie przegrywa z Polonią Bytom 0:1. Podobnie jak przed rokiem, głównym architektem awansu Bytomian w Wałbrzychu był Radecki, który zdobył jedyną bramkę.
1977
Zdzisław Kostrzewa udanie prezentował się w Zagłębiu Wałbrzych i kwestią czasu był transfer do 1.ligi. W lipcu 1977 z nowymi kolegami z Zagłębia Sosnowiec cieszył się ze zdobycia Pucharu Polski. Wśród triumfatorów był również doskonale znany kibicom Thoreza Tadeusz Narbutowicz. W edycji 1976/77 na szczeblu centralnym zabrakło po raz pierwszy od 1963 wałbrzyskich drużyn. Kibice mogli najbliżej pucharowe zmagania oglądać w Kamiennej Górze, gdzie Olimpia odpadła w 1/16 z ŁKS Łódź, a wśród aktorów historycznego osiągnięcia miejscowych był Stanisław Paździor.
1978
Górnik Wałbrzych w I rundzie eliminuje stołeczną Gwardię po dobrym meczu. Zaczęło się od bramki byłego króla strzelców 1.ligi Ryszarda Szymczaka dla gości, ale w końcówce meczu Gerard Śpiewak i Włodzimierz Ciołek odwracają losy meczu (2:1). Na tym samym etapie Zagłębie po raz trzeci w ciągu ostatnich 8 latach rywalizuje na wyjeździe z Olimpią Poznań. Tym razem mecz rozegrano w Wągrowcu, a gol Marka Skurczyńskiego w 88.minucie dał awans zielono-czarnym.
W II rundzie w Płocku Górnik dwukrotnie obejmował prowadzenie w meczu z miejscową Wisłą i dwukrotnie Nafciarze doprowadzali do remisu. W 115.minucie Ryszard Bożyczko dał w końcu gościom awans (3:2). Wcześniej trafiali Pięta i Mordak. Również Zagłębie nie miało spacerku. W Warszawie grali z RKS Błonie i to gospodarze sensacyjnie objęli prowadzenie w 5.minucie. Kapitalny strzał z wolnego Urbanowicza i główka Jana Grzesińskiego w 85' daje wygraną 2:1.
W III rundzie oba wałbrzyskie kluby grają u siebie, ale tylko jeden cieszy się z dalszej gry. Polonia Bytom trzeci rok z rzędu przyjeżdża w PP pod Chełmiec. Tym razem na Nowe Miasto, gdzie Górnik wreszcie wygrywa 2:1 (1:0) po golach Obuchowskiego i Bożyczko. Mecz oglądało 6 000 widzów. Zagłębie w obecności 3 000 rywalizował z aktualnym mistrzem Polski Śląskiem Wrocław. No i było to prawdziwe widowisko! Przed godzinę gry żaden z zespołów nie potrafił przebić się przez defensywę rywala. Trzy minuty nieuwagi i po strzałach kadrowiczów Żmudy i Sybisa goście prowadzili 2:0. Pod koniec meczu szkoleniowiec gości zmienił Garłowskiego i Fabera chcąc oszczędzić ich na ligę. Tymczasem w 83' Józef Urbanowicz, a w ostatniej minucie były gracz Śląska Henryk Sobczyk pokonują Zygmunta Kalinowskiego i był remis 2:2! W dogrywce najpierw prowadzenie gościom daje Sybis, ale po zmianie stron wyrównuje ponownie Sobczyk. Przemyski arbiter Świstek musiał zarządzić rzuty karne. Rozpoczął je Dryś trafiając w słupek. Z kolei były thoreziak Kwiatkowski celnym strzałem wyprowadził po raz kolejny Śląska na prowadzenie. W drugiej serii Galas nie dał szans Kalinowskiemu a reprezentant kraju Żmuda trafia w poprzeczkę i jest po jeden! W trzeciej serii nie zawiódł po raz kolejny w tym meczu Sobczyk, a Ciołek broni strzał Olesiaka i było sensacyjnie 2:1!Po czwartej kolejce był jednak remis bowiem Komorowski nie trafił w bramkę a celny strzał zaliczył Kopycki. W ostatniej serii nerwówki nie wytrzymał Urbanowicz kopiując wyczyn Komorowskiego. Decydującą o awansie Śląska jedenastkę celnie wykonał bramkarz Kalinowski i to mistrzowie kraju wywalczyli dalszy awans (3:3 karne 2-3).
Górnik o ćwierćfinał walczył z obrońcą trofeum, a jak się okaże późniejszym triumfatorem Zagłębiem Sosnowiec. Goście do przerwy prowadzili 2:0, a w przerwie Ryszarda Walusiaka zmienia debiutujący w ekipie biało-niebieskich 18-letni Jacek Jarecki, wychowanek Bielawianki. Tuż po przerwie trafia Ryszard Bożyczko na 1:2, ale do końca wynik się nie zmienił.
1979
Na szczeblu centralnym udanie debiutuje kolejny sąsiad zza miedzy, przedstawiciel OZPN Wałbrzych. Piast Nowa Ruda odpadł dopiero w 1/16. Górnik Wałbrzych po pokonaniu na wyjeździe Kanii Gostyń 1:0 (gol Romana Pełki) przegrywa w 1/32 w Bielsku-Białej z BBTS Włókniarzem 0:1. Również tylko 2 mecze pucharowe zalicza Zagłębie. Najpierw wygrana w Nowej Soli z Dozametem 2:1 (Domagała, Urbanowicz), a potem przegrana w Zabrzu z Górnikiem II 1:2 (Sobczyk).
1980
Debiutant Kryształ Stronie Śląskie rozegrał na szczeblu centralnym więcej meczów niż wałbrzyski duet łącznie. Górnik skompromitował się w Nowej Dębie, gdzie przegrał z miejscową Stalą aż 0:3. Zagłębie uległa w Nowym Sączu Sandecji 0:1 po bramce w 88.minucie.
1981
Wałbrzyscy drugoligowcy rozpoczęli rozgrywki od II rundy od wyjazdów na Warmię i Mazury. Górnik przegrał w Suwałkach z Wigrami 2:4 po dogrywce. W regulaminowym czasie był remis po 1. Gole zdobyli już śp. Michel Nykiel i Marian Kowalski. Zagłębie z kolei na boisku o wiele bardziej wymagającego rywala niż Wigry wywalczyło awans po golu Narbutowicza (1:0 z Olimpią Elbląg). W kolejnej rundzie Thorez okazuje się lepszy od Polonii Poznań, którą pokonuje na wyjeździe 2:0 (Józef Urbanowicz i Jerzy Sinkiewicz strzelcami goli). Na początku września kibiców wałbrzyskich czekała nie lada gratka - na Stadion 1000-lecia przyjechał legendarny Górnik Zabrze. Pierwszoligowiec sensacyjnie przegrywa 0:2! A tak mecz opisywała Trybuna Robotnicza: Dobry mecz odbył się w
Wałbrzychu, gdzie zmierzyło się miejscowe Zagłębie z Górnikiem Zabrze. Zespół gospodarzy od pierwszych minut przystąpił do zdecydowanych ataków. Już w 10 min. Rowiński uzyskał prowadzenie.
Kontrataki zabrzan nie przyniosły bramkowych zdobyczy. Natomiast w 58 min. Galas zdobył drugiego gola dla swojego zespołu co przesądziło o wyniku spotkania.
O ćwierćfinał Wałbrzyszanie grali na początku marca'81 jeszcze przed inauguracją ligowego grania. W Bytomiu przeciwko drugoligowej Polonii Zagłębie zagrało słabo przegrywając gładko 0:3 (0:2).
1982
| Mecz z drugoligowym wówczas Zagłębiem jest największym w historii osiągnięciem klubu z Jawora |
W kolejnej rundzie Zagłębie stoczyło ciężki bój w Jastrzębiu. Prowadzenie GKS zapewnił legendarny snajper Bogdan Kuśmierski, ale po2 minutach wyrównał Dryś. Po przerwie strzałem z rzutu wolnego Jan Janiec zapewnił wygraną 2:1 i awans do 1/16 finału. Tam na Wałbrzyszan czekał Ruch Chorzów, wówczas najbardziej utytułowana drużyna w Polsce. Popularni Niebiescy rozczarowali na murawie Stadionu 1000-lecia. Gospodarze zagrali bezlitośnie i wygrana 3:0 była największą sensacją tej rundy. Gole zdobyli Dryś, Majcher samobójcza i Urbanowicz w przeciągu zaledwie pięciu minut! Śląska prasa krótko podsumowała postawę Chorzowian - Ruch rozstał się z pucharem w dość brutalny sposób.
Drugi rok z rzędu Thoreziacy walczą w pucharze o ćwierćfinał. Rywalem była pierwszoligowa Pogoń Szczecin, a areną zmagań o awans boisko Portowców. Tadeusz Bzunek do przerwy niespodziewanie wyprowadził na prowadzenie gości z Wałbrzycha. Po przerwie miejscowi podkręcili tempo w ciągu 6 minut zdobyli aż 3 gole. Wśród strzelców bramek był Zbigniew Stelmasiak, który za kilkanaście miesięcy przeniesie się do Górnika Wałbrzych. Jerzy Turoń ustalił wynik na 2:3, ale to Pogoń awansowała i doszła aż do finału rozgrywek.
1983
W I rundzie grał zespół rezerw Zagłębia Wałbrzych! Okazał się minimalnie gorszy od Orła Lubawka przegrywając na wyjeździe 1:2 po bramce z rzutu karnego Krzysztofa Świderskiego. Od II rundy rywalizowali drugoligowcy. Pierwszy zespół Zagłębia poradził sobie we Wrocławiu ze Śląskiem II 4:2 (gole Rowiński, Urbanowicz, Działoszyński, Szulicki), a Górnik w Oleśnicy ograł Piasta Dobrzeń 6:0 (bramki Kosowski 2, Truszczyński, Majewski, Kowalski, Sobek). W III rundzie Zagłębie rewanżuje się w Lubawce za niepowodzenie swoich rezerw. Orzeł przegrywa 1:2, a gole dla zielono-czarnych zdobywają Turoń i Bzunek. Górnik z kolei po dogrywce pokonuje drugoligowego Górnika Knurów 2:0 (Kowalski, Śpiewak). W III rundzie, 1/16 finału dołączyli do zabawy pierwszoligowcy. Los przydzielił Zagłębiu obrońcę trofeum Lecha Poznań. Popularny Kolejorz przyjechał na Ratuszową i wymęczył wygraną 1:0, ale dopiero w dogrywce. Górnik z kolei rywalizował z trzecią drużyną ubiegłego sezonu 1.ligi Stalą Mielec. Dodatkowym smaczkiem była gra w zespole gości wychowanka wałbrzyskiego klubu, reprezentanta Polski Włodzimierza Ciołka. 8 000 widzów wygwizdała wówczas późniejszą legendę biało-niebieskich. Górnik, znakomicie spisujący się w 2.lidze zagrał niezwykle ambitnie. Na straconą bramkę odpowiedział główką Gerarda Sobka. Tuż po przerwie również głową gola zdobywa jego imiennik Śpiewak. Samobójcze trafienie Majewskiego oznaczało dogrywkę, w której jedynego gola zdobywa Ryszard Spaczyński. 3:2 i Górnik grał o ćwierćfinał!
| Źródło: blog śp. Krzysztofa Truszczyńskiego. |
1984
Górnik, mimo, że reprezentował już 1.ligę musiał startować jak inni drugoligowcy od II rundy. W połowie sierpnia podopieczni Horsta Panica udali się do niedalekich Piechowic, gdzie ograła ich Lechia 1:0. Była to największa sensacja tej rundy. Zagłębie z kolei również rozgrywało mecz na Dolnym Śląsku. W Prochowicach padł remis 2:2, a dwukrotnie goście za sprawą Urbanowicza i karnego Drysia musieli gonić wynik. W dogrywce Borcoń i Dryś spowodowali, że Prochowiczanka uległa 2:4. W kolejnej rundzie Zagłębie pojechało na boisko ligowego rywala Piasta Gliwice, który kilka tygodni wcześniej przegrał w finale Pucharu Polski z Lechią Gdańsk Tym razem bezproblemowo gospodarze pokonali Wałbrzyszan 2:0.
1985
Eksportowy duet z Wałbrzycha rozegrał łącznie zaledwie 3 spotkania i za każdym razem rozstrzygnięcia wymagały gry ponad regulaminowe 90 minut. Zagłębie w II rundzie pokonuje w Bełchatowie GKS 2:1 po dublecie obrońcy Józefa Borconia. Drugi gol padł w 118.minucie. Do dogrywki doprowadził zawodnik gospodarzy, a w przeszłości pomocnik wałbrzyskiego Górnika Leszek Faryna. W III rundzie Zagłębie odpadło w Oławie po rzutach karnych. Ponownie na listę strzelców wpisał się Borcoń, ale prowadzenie przetrwało jedynie do przerwy. Moto-Jelcz wyrównał w drugiej połowie, a po bezbramkowej dogrywce okazał się skuteczniejszy w karnych 4-2.
W IV rundzie, 1/16 finału do rywalizacji włączyli się pierwszoligowcy. Kibiców Górnika czekała niespodzianka, bowiem wyjazd przypadł najbliższy z możliwych - do Nowej Rudy. Trzecioligowy Piast bez kompleksów zagrał z pierwszoligowcem obejmując już w 6' prowadzenie. Wałbrzyszanie grający w najsilniejszym zestawieniu wyrównali po dwóch kwadransach po karnym Rusieckiego. Remis utrzymał się do 90 minuty. W dogrywce złotą bramkę dla miejscowych zdobywa Jerzy Turoń, były gracz Zagłębia Wałbrzych. W zespole prowadzonym przez legendarnego skrzydłowego Tadeusza Nowaka grał m.in. Ryszard Mordak wychowanek Górnika. Piast swoją przygodę zakończył rundę później po porażce z późniejszym triumfatorem Widzewem Łódź.
1986
W I rundzie ponownie szczęścia szukał zespół Zagłębia II Wałbrzych. Niestety, w Środzie Śląskiej Polonia wygrywa 1:0 po rzucie karnym. W II rundzie los rezerw podziela pierwszy zespół Zagłębia - 1:2 w Opolu z Odrą (gol Marka Platy).
W 1/16 Górnik Wałbrzych wygrywa pierwszy mecz pucharowy od czasu awansu do 1.ligi! W Bytomiu biało-niebiescy łatwo wypunktowali Szombierki 4:1 (Janikowski 2, Truszczyński, Kosowski). Los sprzyjał Wałbrzyszanom, bowiem w 1/8 przydzielił jednego z najsłabszych rywali - trzecioligową Wartę Poznań. Mimo to, blisko było sensacji gdy gospodarze objęli prowadzenie i dośc długo je utrzymywali. Gol głową Kosowskiego na 7 minut przed końcem dał dogrywkę, w której awans dał faworytowi dał Rusiecki. Ze względu na meksykański mundial ćwierćfinałowe mecze rozegrano w październiku i listopadzie 1985. Rywalem Górnika był Łódzki KS. Po ponad 2 dekadach ponownie wałbrzyski zespół w najlepszej ósemce pucharowej rywalizacji!
W 1.meczu już w 3' Tadeusz Dolny trafia dla Górnika. Ale ostatecznie Łodzianie wywożą z Wałbrzycha remis 1:1. W rewanżu ŁKS okazuje się zdecydowanie lepszy. 3:1 daje im półfinał. Autorem honorowego trafienia był Leszek Kosowski.
1987
33.edycja Pucharu Polski przynosi debiut na szczeblu centralnym Koksochemii Wałbrzych! Zespół z ulicy Jagiellońskiej w I rundzie eliminuje wyżej notowany Pafawag Wrocław po rzutach karnych (0:0, karne 4-3). Na tym etapie odpadła z kolei Victoria Wałbrzych (3:3 karne 1-3 ze Śląskiem II Wrocław, gole dla Victorii zdobyli Waldemar Rowiński, Mieczysław Stępień i Leszek Buczyński).
W II rundzie na specyficznym, piaszczystym boisku Koksochemii poradził sobie Moto-Jelcz. Oławianie za sprawą dubletu Surmińskiego wygrywają 2:0. Zagłębie z kolei w Gliwicach przegrywa z Sośnicą 0:1.
W 1/16 Górnik gra w Płocku, gdzie prowadzi już 3:0 (Małachowski, Truszczyński, Dolny z karnego), ale Wisła zdobywa dwa gole i doprowadza do nerwowej końcówki. Ostatecznie Wałbrzyszanie wygrywają 3:2 i w walce o ćwierćfinał jadą do Zielonej Góry. Rewelacja ówczesnej edycji Lechia pokonuje faworyta z 1.ligi 2:1!
1988
34.edycja była tą, w której wałbrzyski Górnik najbliżej był awansu do finału, awansu do Pucharu Zdobywców Pucharów. Teoretycznie oczywiście. Pierwszoligowiec spod Chełmca był już na sporej fali opadającej, mocno przeciętną drużyną najwyższego szczebla rozgrywkowego, ale grającą w lidze nudnawy, nieskuteczny futbol. Całkiem odwrotnie niż w Pucharze Polski.
W lipcu'87 w I rundzie Górnik II Wałbrzych eliminuje Małapanew Ozimek 2:1 (gole Artura Milewskiego i Dariusza Kurzeji), a Zagłębie po dublecie Gerarda Śpiewaka w Lubinie Zagłębie II 2:0. W kolejnym etapie oba zespoły grają w Wałbrzychu i przegrywają swoje mecze z drugoligowcami. Górnik II z Górnikiem Knurów 1:5 (gol Artura Milewskiego), a Zagłębie z Piastem Nowa Ruda 2:3 (Dublet Wiesława Latały). W 1/16 włącza się do rywalizacji pierwszy zespół Górnika. W Pabianicach pokonuje pewnie Włókniarza 3:0 (Zenon Przybysz z karnego, dwa trafienia Leszka Kosowskiego).W 1/8 piłkarską Polskę fascynował bój Widzewa z Legią, ale najwięcej emocji przyniósł bodajże mecz w Wałbrzychu. Olimpia Poznań wówczas była nieco wyżej notowanych pierwszoligowcem od drużyny Henryka Kempnego. Piłkarze ze stolicy Wielkopolski prowadzili już w 2.minucie po golu Jerzego Kaziowa. Wyrównał szybko Wiesław Stańko, ale do przerwy Olimpia prowadziła 2:1. Po przerwie w strugach padającego deszczu, na błotnistym placu gry Wałbrzyszanie zagrali niezwykle ambitnie i odwracają wynik meczu na 3:2! Najpierw bomba Zenona Przybysza, a później przytomne zachowanie Stańko. Kilkadziesiąt sekund Górnik ledwie na prowadzeniu, bo po trzecim w tym dniu gola Kaziowa był remis. Gdy oczekiwano dogrywki kapitalnym strzałem Jacek Sobczak ustala wynik na 4:3 i Wałbrzyszanie meldują się w ćwierćfinale.
Podobnie jak dwa lata wcześniej los Górnikowi przydzielił Łódzki KS. Tym razem rywal prezentował się o wiele lepiej, różnica w tabeli była zdecydowanie na korzyść Łodzian, którzy byli zdecydowanym faworytem rywalizacji. W 1.meczu w Wałbrzychu gospodarze wygrali 2:1 po dublecie niezwykle skutecznego w pucharze Stańko. W rewanżu tymczasem nadzieje na sukces biało-niebieskich wydawało się skończyły się w 30.minucie, gdy trafił śp. Stanisław Terlecki. Do przerwy gości dobił Ryszard Robakiewicz. Po przerwie Wałbrzyszanie pokazali jednak charakter. Gol Ryszarda Spaczyńskiego spowodował, że Górnik wrócił do gry i mógł liczyć na dogrywkę. Gdy w TVP zastanawiano się jak rozwiązać problem z transmisją dodatkowych minut Wiesław Stańko wyrównał na 2:2 wprowadzając wałbrzyskiego underdoga do półfinału!
W półfinale Górnik trafia na Lecha Poznań. Pierwszy mecz w Wałbrzychu kończy się wygraną Górnika 2:1. Gole Mariusza Sobczyka i Leszka Kosowskiego dały dwubramkową przewagę. Nieskuteczny w lidze zespół jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki w pucharze przerodził się w waleczny ofensywny zespół. Poznaniacy mieli szczęście, że piłkarze Górnika nie grzeszyli skutecznością, również warszawski sędzia Andrzej Libich sprzyjał faworytowi z Poznania. Lech za sprawą Skrzypczaka wracał z deficytem 1 bramki.Rewanż okazał się formalnością dla Kolejorza. Gole Kruszczyńskiego z karnego (14') i Pachelskiego (26, 72') zadecydowały, że to Lech zagrał w finale. Wygrana z Legią przyniosła udział w Pucharze Zdobywców Pucharów i pamiętny dwumecz z FC Barcelona. Górnik w Poznaniu dobre momenty miał po przerwie, gdy ruszył do ataku licząc na powtórkę rewanżu w Łodzi. Obserwatorzy narzekali, że Kosowski nie miał wsparcia, że indywidualne błędy obrońców i bramkarza spowodowały wysoką wygraną gospodarzy. A w Wałbrzychu z kolei wciąż rozpamiętywano pierwszy mecz w Wałbrzychu, który okazał się niewykorzystaną sposobnością na zapewnienie sobie zaliczki na finał.
Kto w tym historycznym dla klubu półfinałowym dwumeczu reprezentował Górnika?
Krzysztof Widecki - Andrzej Kisiel, Andrzej Wójcik, Zbigniew Ośko, Zbigniew Małachowski, Andrzej Dębski, Zenon Przybysz, Waldemar Milewski, Mariusz Sobczyk, Leszek Kosowski, Wiesław Stańko oraz Adam Wróbel, Andrzej Wojtkowiak, Ryszard Spaczyński, Jacek Sobczak, Sławomir Bącal.
1989
Victoria Wałbrzych w I rundzie ograła w Bogatyni Granicę 4:1 (gole Jacka Michałowskiego, Waldemara Rowińskiego, Roberta Śmietańskiego i Zbigniewa Kuleszo). W II rundzie do Boguszowa-Gorc przyjechał drugoligowy Piast Gliwice. Dwie godziny walki nie przyniosły żadnej bramki, ale w karnych lepsi okazali się Gliwiczanie (3-1). Zagłębie z kolei pojechało do Poznania na bój z Olimpią II. Rezerwy dzielnie trzymały się do przerwy (0:0), ale po zmianie stron Thorez zdobywa 4 gole nie tracąc żadnego (Marek Kasprzycki 2, Piotr Matysek, Roman Gawrych). W III rundzie w Głogowie kończy się przygoda zielono-czarnych. Chrobry wygrywa 2:1 (1:1, 0:1), a autorem honorowego trafienia dla gości był Wiesław Latała. Górnik Wałbrzych dołączył w 1/16 finału. W dalekim Olsztynie szybko trafił Andrzej Wojtkowiak, ale to Stomil ostatecznie wygrywa 2:1 i awansuje dalej.
1990
Występujący w klasie okręgowej Florian Wrocław był jedną z rewelacji. W II rundzie na własnym obiekcie po dublecie śp. Krzysztofa Pawłowskiego pokonał drugoligowe Zagłębie Wałbrzych 2:1 (gol Latały). Z kolei spadkowicz z ekstraklasy, Górnik Wałbrzych w następnej rundzie odpadł w Gdyni po meczu z Arką 1:2 (1:0) mimo prowadzenia po golu Krzysztofa Lakusa.
1991
Wałbrzyscy drugoligowcy dołączyli do pucharowej zabawy w III rundzie. Zagłębie pojechało do Czeladzi na mecz z tamtejszym MCKS. Jacek Buganiuk głową zdobył prowadzenie, ale trzecioligowiec wyrównał jeszcze przed przerwą. Gdy Bogdan Łopatyński trafił w 87' wydawało się, że zakończy to kwestię awansu. W ostatniej minucie Czeladzianie wyrównują z karnego doprowadzając do dogrywki. W niej pada jeden gol, autorstwa Marka Wierzbickiego (2:3). Górnik z kolei odpadł we Wrocławiu po porażce ze Ślęzą 0:1 tracąc jedyną bramkę z rzutu karnego w 83'.
W IV rundzie Zagłębie gościło Wisłę Kraków, wówczas jedną z rewelacji 1.ligi. Piłkarze obu drużyn stworzyli niezwykle ciekawe widowisko zakończone sensacyjnym zwycięstwem gospodarzy 3:2! Tak mecz opisywał Dziennik Polski: W 1/16 finału piłkarskiego Pucharu Polski zajmująca 3. lokatę w ekstraklasie Wisła musiała uznać wyższość II-ligowego Zagłębia. Mecz był ciekawy, zacięty. Obie drużyny grały odważnie, ofensywnie. Skromna grupka kibiców oglądała sporo akcji, strzałów i aż pięć goli. Gospodarze objęli prowadzenia już w 11 min. po strzale Hajduka. Krakowianie nie załamali się jednak i w ciągu 2 min. uzyskali dwa gole, zdobyte przez Lewandowskiego i Wojtowicza. Ten pierwszy ładnie ograł dobrze broniącego Nowickiego i posłał piłkę do pustej bramki, a drugi popisał się pięknym strzałem z 10 metrów, który zakończył składną akcję gości Po zmianie stron gracze obu zespołów mieli kilka okazji do pokonania golkiperów rywali. Skuteczniejsi okazali się wałbrzyszanie. Decydującego gola strzelił Wierzbicki po wymianie piłki z Hajdukiem. Gole dla Thoreza zdobyli Jacek Hajduk, Roman Gawrych i Marek Wierzbicki.
| Dokumentacja meczu z legia.net. |
1992
Niejako tradycją staje się, że pucharowa rewelacja na swoim koncie ma obicie wałbrzyskiego zespołu. Tak było jesienią'91, gdy skutecznie walczący o awans do 3.ligi Górnik Złotoryja odpadł na szczeblu centralnym dopiero w 1/16 po przegranej z Legią. Wcześniej w III rundzie wyeliminował imiennika z Wałbrzycha. Wówczas Górnik rozpadał się organizacyjnie i sportowo. Mimo to porażka w Złotoryi szokowała pod Chełmcem. Gospodarze wygrali 2:1 (1:1), a honorowe trafienie dla gości zaliczył Dariusz Kurzeja. Zgoła odmienne nastroje były na Białym Kamieniu. Zagłębie było skazane na porażkę w Bytomiu z tamtejszymi Szombierkami. Gospodarze wówczas ścisła czołówka 2.ligi, wywalczyli ostatni awans na najwyższy szczebel rozgrywkowy. W PP prowadzili po godzinie gry 2:0 z Wałbrzyszanami. 19-letni Piotr Jacyna w ciągu 3 minut doprowadza do wyrównania! W końcówce meczu Jacek Buganiuk ustala wynik na 3:2 dla Zagłębia, które awansuje do 1/16.
Na Ratuszową przyjeżdża pierwszoligowy GKS Katowice. Podopieczni Jerzego Jowika postawili trudne warunki rywalom. Do przerwy pachniało sensacją, gdy po ładnej akcji Buganiuk pokonał Barana. Niestety, po przerwie Waldemara Nowickiego najpierw pokonuje Gruzin Gija Guruli i tuż przed końcowym gwizdkiem Dariusz Wolny. 1:2 oznaczało awans Katowiczan.
1993
Latem'92 Górnik Wałbrzych wraca do rywalizacji w seniorach. W połowie sezonu 1991/92 wycofał się z rywalizacji drugoligowej, by latem podjąć rękawicę na poziomie trzeciej ligi i Pucharu Polski. W III rundzie na Nowe Miasto przyjechał drugoligowy Naprzód Rudyłtowy. Wałbrzyszanie sprawili niespodziankę i po trafieniach 16-letniego Jacka Cieśli i 15 lat starszego Kosowskiego wygrywają 2:1. W tym samym czasie Zagłębie wygrywa w Wodzisławiu Śląskim z Odrą 2:1 po golach Piotra Jacyny i Dariusza Paterskiego.
W III rundzie Górnik gra ze Ślęzą Wrocław, wówczas solidnym drugoligowcem. Gol Jana Wrony w 28' jest jedynym w meczu. I tak kończy oficjalny mecz Górnika Wałbrzych na szczeblu centralnym. Na ponowną grę w 1/32 finału kibice biało-niebieskich musieli czekać jeszcze kilka lat.
Zagłębie z kolei na tym szczeblu gra w Bełchatowie. Nowickiego z karnego pokonuje przyszły kadrowicz Berensztajn. Potem pierwsze skrzypce gra Mirosław Otok. Gol z wolnego, a po przerwie drugie trafienie odwraca losy spotkania. Za chwilę przypomina się skuteczny Jacyna. Ostatecznie kończy się 3:2 dla Thoreza.
Mecz 1/16 finału Zagłębia z Motorem Lublin. Spadkowicz z 1.ligi był czołową drużyną gr.2 II ligi i cichym faworytem meczu. Meczu, który rozgrywany był na Stadionie na Nowym Mieście. Jesienią'92 kłopoty organizacyjne dotknęły również Zagłębie, które zmuszone zostały na rozgrywanie domowych meczów w mateczniku sąsiada zza miedzy. Motor przegrał 0:3, a wszystkie gole padły dopiero w dogrywce. Autorami trafień byli Mieczysław Gwiżdż, Jarosław Borcoń i Sylwester Bartkowiak.
W 1/8 finału na Nowe Miasto przyjeżdża słynny Górnik Zabrze. Finalista ostatniej edycji, czołowa ekipa mająca w składzie reprezentantów kraju (Grembocki, Bałuszyński) oraz medalistów olimpijskich (Wałdoch, Staniek, Koseła).
Mecz ten był wspominamy latami przez kibiców Zagłębia. Początek należał do Zabrzan, ale po akcji Tkaczuka Jacyna z 12 m pokonuje doświadczonego Bębna. Później popis jednego aktora - Waldemara Nowickiego w bramce. Goście wyrównują po przerwie, gdy śp. Henryk Bałuszyński wykorzystuje błąd Bednarskiego. W dogrywce to również otwarta gra z obu stron i szanse Gwiżdża, Jacyny, Krausa i Cygana. Wreszcie konkurs jedenastek. Bogusław Cygan miał na koncie dziesiątki bramek w 1 i 2.lidze, tytuły króla strzelców na różnych poziomach rozgrywkowych. A w listopadowe popołudnie z 11 m nie udało mu się pokonać Nowickiego! Gdy trafił Andrzej Pacek Zagłębie prowadziło 1:0. Później były celne strzały olimpijczyka Ryszarda Stańka, Marka Piotrowicza i Jacka Grembockiego dla gości i Krzysztofa Radziemskiego, Roberta Rzeczyckiego oraz Waldemara Nowickiego. 4:3 w karnych oznaczało sensacyjny awans Zagłębia. Dla Górnika Zabrze to kolejny cios, bowiem kilka miesięcy wcześniej Puchar Polski przegrali z niżej notowanym rywalem po konkursie karnych. Wygrana z Górnikiem Zabrze była ostatnim meczem Zagłębia Wałbrzych w Pucharze Polski na szczeblu centralnym.
Mecz był rozegrany w listopadzie 1992 roku, a w lutym działacze wałbrzyskich klubach dopracowali fuzję dwóch największych klubów miasta. Drugoligowe Zagłębie połączyło się z trzecioligowym Górnikiem, powstał Klub Piłkarski Wałbrzych, który zajął miejsce w lidze i rozgrywkach pucharowych popularnego Thoreza.
Na początku marca'93 na zaśnieżonym stadionie na Nowym Mieście KP Wałbrzych podejmował Legię Warszawa. Legię, która była zdecydowanym faworytem dwumeczu prowadzonym przez trenera Janusza Wójcika, który latem świętował srebrny medal olimpijski. Klimat wałbrzyskiego meczu znakomicie obrazuje galeria Ryszarda Wyszyńskiego. Trener KP Jerzy Dryś skorzystał z usług 13 zawodników, z których tylko duet Lakus - Michałowski wcześniej reprezentował Górnika. Ex-Zagłebiacy Nowicki, Bednarski, Pacek, Rzeczycki, Otok, Borcoń, Nowomiejski, Radziemski, Dauksza, Gwiżdż, Jacyna dzielnie stawiali czoła faworytowi. Cytując katowicki Sport "wałbrzyszanie nie przestraszyli się wielkiej Legii". Były próby Jacyny, pudło z 5 m Michałowskiego, aż wreszcie w 20.minucie po akcji byłych piłkarzy Górnika KP obejmuje prowadzenie! Dośrodkowanie Michałowskiego i główka Lakusa powoduje, że Zbigniew Robakiewicz po raz pierwszy wyciągał piłkę z siatki. Do przerwy do niespodziewanie miejscowi byli bliżsi kolejnej bramki niż goście wyrównania. Po zmianie stron bardzo szybko Maciej Śliwowski wyrównuje stan meczu, ale w 57' z kolei dośrodkowanie Otoka głową finalizuje Jacyna. 2:1 utrzymuje się do końca meczu. W Legii podobać musiał się Leszek Pisz, a Wojciecha Kowalczyka na ośnieżonym boisku całkowicie z gry wyłączył Bednarski.
| W niebieskiej koszulce z herbem Górnika Mirosław Otok. Wychowanek Zagłębia po latach zostanie trenerem, a nawet prezesem Górnika Wałbrzych. |
1994
KP Wałbrzych nie osiągał po fuzji spodziewanych sportowych sukcesów. W lidze szło piłkarzom coraz gorzej, a pucharowa przygoda w sezonie 1993/94 zakończyła się po jednym meczu. Trzecioligowy Start/Raczkowski Namysłów był pucharowym debiutantem na szczeblu centralnym, ale w II rundzie łatwo pokonali wyżej grającego rywala 2:0 (1:0)
1995
KP Wałbrzych opuścił szeregi drugoligowców. Rozbity zespół, który niefortunnie zaczął rozgrywki w 3.lidze w II rundzie PP grał z Polonią Bytom. Mecz przy Ratuszowej zaczął się sensacyjnie, bowiem 17-letni wówczas Piotr Włodarczyk zaskoczył bramkarza rywali. Bytomianie opanowali sytuację i spokojnie wygrali 2:1. Zwycięską bramkę zdobył Dietmar Brehmer, później znany szkoleniowiec, który świętował bramkę efektownym saltem.
1998
Gra w 3.lidze, brak wygranej w PP na szczeblu OZPN spowodował nieobecność na poziomie centralnym. KP w 1997 wygrywa rywalizację w 3.lidze oraz pokonuje na wałbrzyskim podwórku w finale ziębicką Spartę 2:1. W II rundzie los przydzielił rezerwy Polonii/Szombierek. Również w Bytomiu chcąc ratować dogorywające dawne potęgi wzorem Wałbrzycha zdecydowano się na fuzję. Polonia/Szombierki II w sezonie 97/98 doszła aż do 1/16 a pośród wyeliminowanych zespołów znalazł się wałbrzyski KP (1:0). Wynik mógł być inny, gdyby Piotr Borek wykorzystał rzut karny.
1999
Od meczu pucharowego w Bytomiu KP stał się Górnikiem, a po sezonie 97/98 wycofał się z rozgrywek 2.ligi. Mimo gry w 4.lidze dolnośląskiej Wałbrzyszanie z urzędu rozpoczęli grę od II rundy. W Opolu zespół pewnie ograł trzecioligową Odrę Opole 3:0 po golach Marka Wojtarowicza i dwóch karnych Pawła Murawskiego. W III rundzie Górnik pojechał do Namysłowa na mecz z drugoligową Vartą-Alkaline prowadzoną przez Horsta Panica. Tutaj już różnica była wyraźna - gospodarze wygrali 3:1, a jedną z bramek zdobył wychowanek Górnika Jacek Cieśla. Honorowe trafienie z wolnego zalicza Zbigniew Zawadzki.
2000
Górnik wygrywa w Głuszycy finał PP OZPN Wałbrzych co staje się przepustką do gry na szczeblu centralnym. W I rundzie na boisko beniaminka 3.ligi przyjeżdża Polonia Bytom. Drugoligowcy łatwo przy Ratuszowej wypunktowali Górnika 3:0. Przy stanie 0:2 gospodarze mieli szansę na złapanie kontaktu, ale Paweł Murawski z wapna posłał piłkę w poprzeczkę.
2006
Wałbrzyski klub w międzyczasie z Górnika stał się Górnikiem/Zagłębiem, spadł z trzeciej do czwartej ligi, z której został wycofany. Rozpoczął od A klasy, by w dwa lata awansować do czwartej. W premierowym sezonie po awansie z okręgówki Górnik/Zagłębie dotarło do finału PP DZPN. W Zgorzelcu zespół Bogdana Przybyły przegrał z miejscową Nysą, ale obaj finaliści zakwalifikowali się automatycznie do dalszych rozgrywek na szczeblu centralnym. Przygoda Wałbrzyszan w edycji 2005/06 zakończyła szybko, choć tanio skóry nie sprzedali na boisku trzecioligowej Arki (dziś Dozamet) Nowa Sól. Gospodarze dopiero w dogrywce znaleźli sposób na przeciwnika wygrywając 2:0.
2007
Czwartoligowy Gónik/Zagłębie najpierw w finale PP OZPN pokonał Spartę Ziębice, a następnie w finale DZPN Chrobrego Nowogrodziec. Na szczeblu centralnym w rundzie wstępnej Wałbrzyszanie podejmowali przy Ratuszowej beniaminka śląskiej 4.ligi GKS Pniówek 74 z Pawłowic Śląskich. Gol Piotra Broszkowskiego dał awans do I rundy i pod Chełmiec przyjechało drugoligowe Podbeskidzie Bielsko-Biała. Gospodarze postawili się faworyzowanemu rywalowi, ale ostatecznie przegrali. Wszystkie 3 bramki padły w odstępie 3 minut - Broszkowski wyrównał zaledwie minutę po stracie bramki, a wygraną Bielszczanom dał karny 5 minut po trafieniu Broszki.
2012
Przez kolejne lata Wałbrzyszanie nie zdołali przebić się poza poziom wojewódzki. W międzyczasie znów dochodzi do zmiany nazwy - zamiast Górnik/Zagłębie był Górnik PWSZ. Była reorganizacja rozgrywek, przez którą pod Chełmcem zespół grał w 5.lidze zwaną 4. Dopiero awans na 3.poziom rozgrywkowy, do 2.ligi, czyli na szczebel centralny pozwolił rywalizować o Puchar Polski. W lipcu 2011 przyszło zagrać Górnikowi w Katowicach z Rozwojem II beniaminkiem okręgówki, zdobywcą PP Śląskiego ZPN. Wałbrzyszanie nieco osłabieni brakiem trenera Bubnowicza, który z kilkoma zawodnikami reprezentował wałbrzyską uczelnię na akademickich mistrzostwach Europy. Mecz zakończył się sensacyjną wygraną Katowiczan 5:2 po dogrywce. Po 90 minutach był remis 2:2 - strzelcami bramek dla gości był 19-letni Kornel Duś i rok młodszy Paweł Matuszak.
2013
Górnik rozpoczął pucharową przygodę już w połowie lipca 2012. W Żórawinie rywalizował z LKS Stary Śleszów z wrocławskiej okręgówki, który zawojował PP DZPN. W zespole LKS zagrało aż 3 byłych Wałbrzyszan (Łukasz Jaworski, Sławomir Jurkowski, Tomasz Sokół), ale lepsi byli drugoligowcy wygrywając 3:0 (2 gole Adriana Moszyka i 1 Marcina Orłowskiego).
W rundzie wstępnej na Stadion 1000-lecia przyjechał GKS Tychy z 1.ligi, który w minionym sezonie rywalizował z Górnikiem w 2.lidze. Gole Daniela Zinke i Dariusza Michalaka dały niespodziewane zwycięstwo 2:0. Zanim wystartowała liga Wałbrzyszanie zaliczają trzeci pucharowy mecz. W I rundzie przyjeżdża Sandecja Nowy Sącz będąc oczywiście faworytem. Do przerwy był remis 1:1 - na gol Wiśniewskiego odpowiedział celną główką Dariusz Michalak. Po przerwie nastąpił koncert gospodarzy, którzy zdobyli aż 3 gole nie tracąc żadnego! Bramkarz Sandecji Marcin Cabaj z przeszłością ekstraklasową najpierw zalicza samobója, by po chwili wyjmować piłkę z siatki po strzale Moszyka, w końcówce Sączersów dobija z wolnego Marcin Morawski. 4:1.
W 1/16 finału w Wałbrzychu odżyły wspomnienia z czasów dawnej 1.ligi i bojów biało-niebieskich w ćwierćfinale Pucharu Polski. Na Ratuszową z grupą wiernych fanów przyjeżdża ŁKS Łódź, wówczas grający w 1.lidze. Mimo, że Łodzianie jako pierwsi zdobyli bramkę to Górnik wygrywa 2:1 po golach Daniela Zinke i będącego w życiowej formie defensora Dariusza Michalaka.
1/8 finału oznaczało większe zainteresowanie mediami. Spotkanie ze Stadionu 1000-lecia transmitowała TVN Turbo, postawiono specjalne rusztowanie. Rywalem w walce o ćwierćfinał była pierwszoligowa Olimpia Grudziądz. I połowa to bardzo dobra gra gospodarzy, którzy grzeszyli jednak nieskutecznością, a rzutu karnego nie wykorzystuje Grzegorz Michalak. Wcześniej z 11 metrów do bramki nie trafili goście - Grischok w poprzeczkę. Strona internetowa Olimpii oceniła pierwsze 45 minut Górnik - Michał Wróbel (bramkarz gości) 0:0. Po przerwie w końcu przyjezdni obejmują prowadzenie, ale Daniel Zinke doprowadza do wyrównania i dogrywki. W niej przewaga już futbolistów z Grudziądza, którzy udokumentowali przewagę dwoma bramkami.
2014
Pucharowa przygoda sezonu 2012/13 rozbudziła apetyty i wyobraźnię wałbrzyskich kibiców. Niestety, rok później brutalnie marzenia zostały przerwane już w rundzie wstępnej. Skra II Częstochowa grała w A klasie, ale w pucharze zagrali zawodnicy w I zespołu m.in. mający przeszłość ekstraklasową (Drzymont, Chmiest). Wałbrzyszanie pod Jasną Górę pojechali bez I trenera Macieja Jaworskiego zastępowanym przez Piotra Przerywacza i bez rezerwowego bramkarza! Efektem była wygrana Skry II 2:1 po honorowym trafieniu Grzegorza Michalaka dla przyjezdnych.
2015
W rundzie przedwstępnej Wałbrzyszanie pod wodzą Andrzeja Polaka pojechali na mecz z Podlasiem Biała Podlaska. Trzecioligowiec szybko zdobył bramkę, ale przed przerwą wyrównał Marcin Orłowski. Kolejne, decydujące trafienia kibice zobaczyli dopiero w konkursie rzutów karnych. Folc, Orłowski, Wepa i G.Michalak pokonali bramkarza miejscowych, natomiast Jaroszewskiego tylko Wiraszka. Popularny Jogi broni dwie jedenastki, Górnik wygrywa 4-1 i awansuje do rundy wstępnej. Tam czekał kolejny trzecioligowiec, który nie miał litości na dość słabo prezentujących się wówczas Wałbrzyszan. Ostrovia 1909 Ostrów Wlkp wygrywa pewnie 3:1. Jaroszewski najpierw pokonany jest z karnego, ale wyrównuje również z wapna Grzegorz Michalak. 5 minut później samobójczy gol notuje jego młodszy brat Dariusz. Po przerwie dalszy ciąg dramatu Górnika - faul Łaskiego wyceniony przez sędziego na czerwoną kartkę, karny, który tym razem jest obroniony przez Jaroszewskiego. Jogi kilka minut później doznaje kontuzji i musi opuścić plac gry. Janiczaka pokonuje Szymanowski i tak kończy się pucharowy sezon dla Górnika.
2016
| 25 lipca 2015 ostatni mecz wałbrzyskiej drużyny w Pucharze Polski na szczeblu centralnym. [foto: walbrzyszek.com] |
Od tamtej pory futbol pod Chełmcem głównie pikował w dół. W rozgrywkach pucharowych jeszcze w 2016 roku Górnik wygrał PP OZPN Wałbrzych, ale poległ w dolnośląskim półfinale. Później był przegrany finał okręgowy w 2019. Z kolei żadnej innej wałbrzyskiej drużynie nie udało się poważniej zaistniej w pucharowej rywalizacji na wałbrzyskim podwórku.
Wracając do Pucharu Polski, to wśród triumfatorów mamy wielu zawodników związanych z wałbrzyskimi klubami. Henryk Kempny, Tadeusz Nowak, Jerzy Wyrobek, Ireneusz i Zygmunt Garłowscy, Tadeusz Pawłowski, Józef Kwiatkowski, Zdzisław Kostrzewa, Tadeusz Narbutowicz, Marek Skurczyński, Marian Chmaj, Kazimierz Mikołajewicz, Janusz Góra, Piotr Przerywacz, Piotr Włodarczyk, Mirosław Jabłoński, Zbigniew Małachowski, Zbigniew Wójcik oklaskiwani byli na stadionie na Nowym Mieście lub Stadionie 1000-lecia.
