środa, 21 października 2026

A może mecz na 600-lecie Wałbrzycha?

Na początku października w Gdyni odbył się Mecz Stulecia. Wydarzenie poza Trójmiastem nie było szerzej reklamowane, bo było ściśle związane tylko z samym miastem.  Sto lat temu Gdynia otrzymała prawa miejskie i w 2026 roku szereg imprez uświetnia rocznicę. Równo 100 lat temu w Sztokholmie odbył się mecz reprezentacji Szwecji i Polski. Umiejętnie połączono obie setne rocznice i zorganizowano wspomniany Mecz Stulecia w Gdyni, gdzie miejscowa Arka spotkała się z szwedzkim IFK Goeteborg, jednym z najbardziej utytułowanych klubów Skandynawii.
W Wałbrzychu w bieżącym roku zbiegły się obchody 80-lecia wałbrzyskiego sportu oraz 600-lecie Miasta Wałbrzycha. Czy można byłoby połączyć obie okazje do zorganizowania okolicznościowego meczu? 
Kto miałby reprezentować gospodarzy, a kto miałby być rywalem?
Najłatwiejszym rozwiązaniem byłoby zaprosić rywala sentymentalnego, przywołać wspomnienia z najważniejszych chwil lokalnego futbolu. 
Wałbrzyskie Zagłębie odnosiło największe sukcesy w historii miasta - zdobyło medal mistrzostw Polski i reprezentowało kraj w europejskich pucharach.  Zielono-czarni najpierw grali w Pucharze Intertoto z niemieckim Eintrachtem Brunszwik, szwedzkim Malmoe FF i szwajcarskim Young Boys Berno, by w Pucharze UEFA najpierw poradzić sobie z czechosłowackim wówczas Unionem Teplice i po dogrywce odpaść z rumuńskim UT Arad.  Większości aktorów tych międzynarodowych widowisk sprzed 55 lat nie ma już wśród nas. Losy Zagłębia z kolei potoczyły się tak nieszczęśliwie, że po dekadzie hibernacji wychowankowie osiągnęli jedynie poziom A klasy, czyli siódmy szczebel ligowy. Obecnie, mimo dwóch zespołów seniorów, trudno popularnych Thoreziaków zaliczyć do czołówki B klasy. 
Górnik Wałbrzych z kolei na arenie międzynarodowej zagrał rok po swoim sąsiedzie zza miedzy. W dwumeczach z FC Winterthur (Szwajcaria), IFK Norrkoeping (Szwecja) i Austrią Salzburg w ramach Pucharu Intertoto ówczesny drugoligowiec nie odniósł żadnego zwycięstwa. Poza tym w historii biało-niebieskich większą estymą cieszy się ekstraklasowa jesień 1983 roku, czy walka w Pucharze Polski. 
Zagłębie i Górnik to wałbrzyskie kluby z najdłuższą historią. Szanując tradycje i dokonania pozostałych stowarzyszeń zajmujących się piłką nożną nie mogą się równać ani z sukcesami czy popularnością wspomnianej dwójki. 
Niestety, w obu klubach zabrakło pomysłu na odpowiednie uhonorowanie 80-lecia zarówno w ubiegłym roku (w przypadku Zagłębia), jak i w bieżącym. Największą frajdę kibicom piłkarskim sprawić mogli organizatorzy okolicznościowego meczu na 80.urodziny Zbigniewa Góreckiego. W czerwcu br. przed ostatnim meczem ligowym spadającego z 4.ligi Górnika murawa Stadionu 1000-lecia gościła wiele znakomitości, piłkarzy, których pamiętają Wałbrzyszanie z meczów pod Chełmcem, ale i kojarzą z relacji telewizyjnych.
Wyobraźmy sobie sytuację zgoła odmienną niż miała miejsce w tym roku w Wałbrzychu. Ambasadorowie jubileuszu 80-lecia Wałbrzyskiego Sportu postanowili uhonorować najpopularniejszą dyscyplinę w Polsce, łącząc z 600-leciem Miasta Wałbrzych. Pomysł idealny w prostocie - zorganizujmy mecz z zespołem z miasta partnerskiego.
Lista miast partnerskich Wałbrzycha przedstawia się następująco:
- włoska Foggia
- francuskie Vannes
- czeski Hradec Kralove
- niemiecki Freiberg
- ukraiński Dniepr (Dniepropietrowsk)
- ukraiński Borysław
- maltańska Gżira
- gruzińskie Tkibuli.
Przyjrzyjmy się kogo moglibyśmy gościć przy ulicy Ratuszowej.
Foggia znajduje się w Apulli, a klub piłkarski powstał ponad sto lat temu w 1920 roku. Calcio Foggia 1920 w swojej długiej historii przez 11 sezonów występowała na najwyższym szczeblu włoskich rozgrywek, czyli Serie A.  Kibice najbardziej kojarzyć mogą zespół z lat 90-tych ubiegłego stulecia, gdy trenerem był Czech Zdenek Zeman, a w klubie grali m.in. Giuseppe Signori, Rosjanie Koływanow i Szalimow, Argentyńczyk Chamot, Rumun Dan Petrescu. W latach 2010-11 w Foggi grał późniejszy reprezentant i mistrz Polski Bartosz Salamon. Ostatnie dekady to gra na trzecim poziomie rozgrywkowym, czyli Serie C. W minionym sezonie Foggia zajęła 18.miejsce i powinna spaść, ale klub został przywrócony do rozgrywek, a w bieżącym sezonie zajmuje 14.miejsce na 20 drużyn.
Francuskie Vannes leży w Bretanii i zamieszkiwane jest przez ok. 45 tysięcy mieszkańców. Klubem piłkarskim jest Olympique Club, którego największym sukcesem był finał Pucharu Ligi Francuskiej w 2009 roku (0:5 z Bordeaux). Przez 3 lata (2008-11) grał w Ligue 2, natomiast przez 6 (2005-08, 2011-14) na trzecim poziomie. W OC Vennes występowali kadrowicze z krajów afrykańskich, a największym nazwiskiem był bramkarz Wybrzeża Kości Słoniowej Gerard Gnanhouan. Grający w Bretanii w latach 2009-13 zdobył srebrny medal Pucharu Narodów Afryki w 2012. Obecnie Vannes OC gra w piątej lidze (Championat National 2 - Groupe C) zajmując póki co spadkowe 12.miejsce.
Czeski Hradec Kralove jest miastem porównywalnym z Wałbrzychem pod względem ludności. Sztandarowym klubem jest miejscowy FC, który w 1960 świętował mistrzostwo Czechosłowacji, a w 1995 był zdobywcą pucharu. Grał w europejskich pucharach:
1960/61 - Puchar Mistrzów -po wyeliminowaniu Panathinaikosu (1:0,0:0) przegrał z FC Barceloną (1:1, 0:4).
1995/96 - Puchar Zdobywców Pucharów - po wyeliminowaniu FC Vaduz (9:1, 5:0) i FC Kopenhaga (5:0,2:2), w 1/4 dopiero w rzutach karnych (1-3) odpadli z Dynamo Moskwa (1:0,0:1.
1998 - Puchar Intertoto - 2:1 i 0:0 z luksemburskim CS Hobscheid, 1:1, 0:0 z węgierskim Debreczynem
1999 - Puchar Intertoto - 1:0, 0:1 i karne 1-3 z białoruskim FC Homel
W XXI wieku zespół balansował między drugą a pierwszą ligą. W 2021 po raz ostatni awansował na najwyższy szczebel rozgrywkowy zajmując na nim kolejno szóste, ósme, dziewiąte, siódme i w minionym sezonie czwarte miejsce. Wysokie miejsce na mecie zaprocentowało, gdy UEFA za korupcję wykluczyła z rywalizacji zdobywcę krajowego pucharu MFK Karvina. FC Hradec Kralove rozpoczął rywalizację od wygranej w norweskim Tromsoe IL 1:0 po golu znanego z gry w Cracovii Micka van Burena. W rewanżu co prawda Skandynawowie zdobyli jako pierwsi bramkę, ale to Czesi wygrali 3:1 (gole van Buren, Tom Slonćik, Ondrej Mihalik). W 3.rundzie przeciwnikiem był Besiktas Stambuł (0:1, 0:1), który ostatecznie awansował do 4.rundy, a później do fazy ligowej. Piłkarze z Hradca w 4.rundzie rywalizowali z Panathinaikosem. W Grecji zremisowali 2:2 po golach Abdullahi Umara w 89 i 90.minucie gry! W rewanżu również nie brakowało emocji - w 72' Cyriel Dyssers zdobywa prowadzenie dla Koniczynek, ale FC Hradec Kralove wyrównuje w ostatniej minucie regulaminowego czasu gry za sprawą Vladimira Daridy. W 120' rywalizacji z rzutu karnego Grecy zdobywają bramkę dającą im awans, a miejscowym pożegnanie z pucharami. 
Wartość rynkowa kadry FC Hradec Kralove to blisko 17 milionów euro. W obronie wciąż możemy oglądać doskonale znanego z gry w Rakowie Częstochowa Tomasa Petraska, kapitanem jest 80-krotny reprezentant Czech 36-letni już Vladimir Darida. Z Borussi Monechengladbach wypożyczono potężnego napastnika (190 cm wzrostu) Tomasa Cvancarę, który jedyną bramkę w reprezentacji strzelił Polakom w 2023 roku w Pradze. Obecnie FC Hradec Kralove zajmuje 11.miejsce, ale do drugiego miejsca traci zaledwie 5 punktów.
Saksoński Freiberg jest najstarszym miastem partnerskim Wałbrzych. 21 czerwca obchodzono 35 rocznicę partnerstwa. Piłkarską wizytówką 40-tysięcznego miasta jest Bergstaedtischer Sportclub Freiberg e.V. Klub grywał w niższych ligach okręgowych lub powiatowych. Obecnie BSC Freiberg gra w Sachsenklasse West, czyli odpowiedniku polskiej A klasy - siódmym poziomie rozgrywkowym - zajmując szóste miejsce.
W ukraińskim Dnieprze i Borysławiu obecnie mają ważniejsze problemy niż sport...
Maltańska Gżira zamieszkiwana jest przez około 12 tysięcy mieszkańców. Gżira United Football Club założony w 1948 roku może pochwalić się zdobyciem Pucharu Malty w 1973 roku. Pięciokrotnie zajmował najniższy stopień podium. W bieżącej dekadzie Gżira UFC zajmowała poniższe miejsca:
2020/21 - 3.miejsce 
2021/22 - 5.miejsce
2022/23 - 3.miejsce
2023/24 - 9.miejsce
2024/25 - 6.miejsce
2025/26 - 7.miejsce
Sześciokrotnie zespół brał udział w europejskich pucharach:
1973/74 - Puchar Zdobywców Pucharów - SK Brann 0:2, 0:7
2018/19 - Liga Europy - UE Sant Julia (Andora) 2:1, 2:0, serbski Radnicki Nisz 0:1, 0:4
2019/20 - Liga Europy - Hajduk Split 0:2, 3:1, FK Ventspils 2:2, 0:4
2021/22 - Liga Konferencji Europy - UE Sant Julia 1:1 karne 5-3, 0:0,  HNK Rijeka 0:2, 0:1
2022/23 - Liga Konferencji Europy - Athletic Club d'Escaldes (Andora) 1:1, 1:0 po dogrywce, FK Radnicki Nisz 2:2, 3:3 po dogrywce karne 3-1, Wolfsberger SC (Austria) 0:4, 0:0
2023/24 - Liga Konferencji Europy - Glentoran Belfast 2:2, 1:1 karne 14-13, FC Dudelange (Luksemburg) 2:0, 1:2,  FC Viktoria Pilzno 0:2, 0:4.
W bieżącym sezonie Gżira Utd zajmuje 11.miejsce w maltańskiej Premier League.
Która z tych drużyn wzbudziłaby największe zainteresowanie?
30 lat temu pewnie przyjazd Foggi wzbudziłby ogólnokrajowe zainteresowanie, obecnie już nie. Pucharowicza z egzotycznej Malty chcieliby oglądać jedynie futbolowi koneserzy. Najwyżej obecnie na futbolowej giełdzie akcje stoją klubu z czeskiego Hradca Kralove. Można byłoby się spodziewać nawet przyjazdu kibiców z Czech. Wątpliwe, aby klub z Malsovićkiej Areny delegował na Ratuszową pierwszy skład, wszak kluby z obu partnerskich miast dzieli 5 poziomów rozgrywkowych...
A kto miałby reprezentować Wałbrzych w meczu jubileuszowym? Górnik obchodzi w bieżącym roku 80-lecie i mógłby upiec dwie pieczenie na jednym ogniu - zagrać spotkanie świętując rocznicę klubową oraz miejską. Ale co z pozostałymi klubami? Wszak 2026 rok to 80-lecie wałbrzyskiego sportu, a nie tylko Górnika. W 1945 powstało obecne Zagłębie, rok później Czarni. Wzorem czasów powojennych można byłoby powołać reprezentację Wałbrzycha stworzoną przez graczy kilku klubów. Kto miałby wybrać zawodników? Chociażby Zbigniew Górecki, który sam świętował 80-te urodziny. Wychowawca reprezentantów Polski mógłby liczyć wsparcie Roberta Bubnowicza, który przez wiele lat prowadził Górnika wprowadzając go z czwartej do drugiej ligi. A kogo kibice mogli by oglądać? Szkielet oparty na najmocniejszych klubach Wałbrzycha, czyli przedstawicieli okręgówki. Któż dzisiaj by nie chciał zobaczyć duetu Jakub Raciniewski - Yaroslav Kravchenko w ataku? Jakby wyglądała współpraca Oskara Nowaka czy Damiana Chajewskiego z Mateuszem Wardzińskim? Z A klasy w tym sezonie rewelacyjną skutecznością popisuje się stoper Stanislav Vishnitskyi, a bramek nie zapomniał strzelać Marcel Grudziński. Kacper Szpindler, Oskar Gołuch, Dawid Lewandowski, Alan Szpingier to niektóre nazwiska z klubu z ulicy Jagiellońskiej, którzy mogliby pokazać się w bardziej wartościowym towarzystwie. 
Obecna dyspozycja obu zespołów Zagłębia nie jest optymistyczna i trudno oczekiwać, że jakikolwiek zawodnik Thoreza zostałby dziś zauważony ze względu na sportową formę. Na pewno sentymentalny symboliczny występ Roberta Rzeczyckiego zostałby doceniony.
Powyższe dywagacje to jedynie zabawa, bowiem tak naprawdę w Wałbrzychu brakuje zarówno działaczy, którzy podjęliby się organizacji takiego jubileuszowego meczu oraz brakuje odpowiedniego miejsca. W stutysięcznym mieście jest tylko jeden stadion, który z roku na rok wygląda coraz gorzej, coraz bardziej archaicznie. Co więcej w planach jest częściowa rozbiórka Stadionu 1000-lecia. Z kolei na grę na obiekcie na Nowym Mieście musimy jeszcze poczekać co najmniej kilkanaście miesięcy. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz