Dawno, dawno temu, gdy w Wałbrzychu fedrowały kopalnie, wypalano światowej sławy porcelanę, były nie tylko kluby sportowe znane w całej piłkarskim kraju. Były również boiska, gdzie setki młodych chłopaków marzyło o karierze, grze w reprezentacji Polski, trenując i grając w kilku lokalnych klubach na każdej dzielnicy miasta. Ci najzdolniejsi walczyli o medale mistrzostw Polski juniorów, mieli zaszczyt zakładania koszulkę z białym orzełkiem na piersi. Czasy te pamiętają jedynie ci, co wspominają wydarzenia piłkarskie XX wieku. Jeszcze na początku obecnego stulecia juniorzy Górnika/Zagłębia otarli się o medal MPJ, ale później z roku na rok było coraz gorzej.
Obecnych czasów nie ma co porównywać do zamierzchłej przeszłości. W blisko stutysięcznym mieście nie ma porządnego klubu piłkarskiego, gdzie seniorzy osiągają solidne wyniki, a juniorzy liczą się w regionie i funkcjonuje system szkolenia od najmłodszych roczników adeptów futbolu.
Polski Związek Piłki Nożnej na swojej stronie regularnie dane o certyfikowanych szkółkach piłkarskich. Związek przyznaje Zielony, Brązowy, Srebrny i Złoty Certyfikat. Oczywiście największe wymagania trzeba spełnić by uzyskać Złoty Certyfikat. Oprócz wymagań formalnych (szkółka musi być klubem sportowym, członkiem PZPN, uczestniczyć w rozgrywkach przez co najmniej 2 sezony, prowadzić szkolenie dzieci w co najmniej jednej kategorii wiekowej od U-6 do U-13) musi posiadać wykwalifikowanych trenerów. Czasy kiedy treningi prowadził były zawodnik bazujący jedynie na swoim bogatym doświadczeniu bezpowrotnie minęły. Są oczywiście kryteria infrastrukturalne, ale nie ma wymogów posiadania boisk. To przecież można załatwić poprzez wynajmowanie. W Wałbrzychu jest oczywiście z tym problem, bo w sumie oprócz Aqua Zdrój, nie ma kompleksu boisk jak to było w ubiegłym stuleciu na Nowym Mieście, czy Sobięcinie. Ale jest możliwe korzystanie z obecnych boisk typu te przy Kusocińskiego na Piaskowej Górze - niewymiarowe dla seniorów, ale regulaminowe dla skrzatów, żaków, orlików, wprost pod certyfikację szkółki.
Podmiotów, które trenują młodzież jest wiele, ale nie wszystkie spełniają kryteria, aby otrzymać związkowy certyfikat. W Wałbrzychu takim wyróżnieniem może pochwalić się JEDNA szkółka!
Po raz kolejny Zielonym, czyli najmniej prestiżowym certyfikatem, może pochwalić się Gwarek Wałbrzych. Cytując związkową stronę sztab szkoleniowy tworzą Marian Bach (trener z licencją UEFA A), Robert Cyrta (UEFA B), Łukasz Prugar (Grassroots C), Maciej Bylicki (Grassroots C). Klub prowadzący grupę naborową U-11, grupę treningową U-11 i drużynę młodzika starszego U-13 korzysta oczywiście z boiska przy Jagiellońskiej 24, ale również z boiska (?) i hali przy ul. Chopina.
Skromnie.
W powiecie wałbrzyskim jeszcze dwie szkółki mają związkowe certyfikaty. Szkółka Piłkarska Szczyt z Boguszowa Gorce legitymuje się zaledwie 1 drużyną (U-13), co wystarczy aby spełnić kryteria. Trenerem licencjonowanym jest jedynie Rafał Lipiński (UEFA B), który odpowiada również za wyniki seniorów. Również Zielony Certyfikat posiada MKS Szczawno Zdrój (drużyna U-13, trener Maciej Brzeziński, Grassroots C).
Jeśli weźmiemy pod uwagę podokręg wałbrzyski, to wychodzi, że Wałbrzych i powiat wałbrzyski jawią się jako piłkarska pustynia. Niestety, zaniedbania organizacyjne powodują, że ośrodki kiedyś spoglądające z zazdrością na górniczy Wałbrzych teraz po prostu odjechały największemu miastu regionu. Srebrny certyfikat w podokręgu wałbrzyskim posiadają trzy szkółki: 1. UKS Lechia Dzierżoniów - mogąca się pochwalić aż 11 grupami treningowymi, gdzie zajęcia prowadzą m.in. znani w Wałbrzychu Marcin Orłowski czy Mariusz Kondryc.
2. Akademia Piłkarska Dzierżoniów - którą swoim nazwiskiem firmuje trenerska legenda w osobie Wiesława Pisarskiego. AP korzysta z obiektów w Dzierżoniowie i Mościsku.
3. IngerHome MKS Polonia-Stal Świdnica - 8 zespołów korzystających z Świdnickiego OSiR-u, ale i z innych świdnickich obiektów.
Wśród posiadaczy Brązowych Certyfkatów PZPN nie ma zespołów z podokręgu wałbrzyskiego, a Zielony, oprócz już wymienionych, posiadają Silesia Żarów, Karolina Jaworzyna Śląska, Nysa Kłaczyna, SP Orlik Ząbkowice Śląskie, Trojan Lądek Zdrój, Orlęta Krosnowice, AP Progres Świdnica, Akademia Sportu Orzeł Ząbkowice Śląskie, Zamek Gorzanów.
Rodzice marzący, aby ich pociecha poszła w ślady Lewandowskiego czy Zielińskiego chciałaby, aby była ona pod opieką fachowców, z perspektywą szybkiego debiutu w seniorach, najlepiej na szczeblu centralnym. W Wałbrzychu z tym, niestety, jest problem.
Przypatrzmy się stanu posiadania klubom wałbrzyskim mającym drużyny seniorów.
Górnik Wałbrzych - seniorzy w IV lidze, rezerwy w A klasie, gdzie zdecydowaną większość kadry stanowią juniorzy. Juniorzy starsi zyskali sponsora i funkcjonują jako Górnik Impuls, ale grają jedynie w rozgrywkach 7x7 (na półmetku 4.miejsce na 10 drużyn, trenerem był Mirosław Otok, a obecnie przejął Jarosław Borcoń). Juniorzy młodsi prowadzeni również przez Otoka zajmują przedostatnie miejsce w II lidze wojewódzkiej legitymując się wstydliwym bilansem bramkowym minus 78 spowodowane aż 5 dwucyfrowymi klęskami. Trampkarze (trener Mirosław Otok) grają w III lidze okręgowej i po jesieni ustępują rówieśnikom ze Świdnicy i Nowej Rudy. Młodzicy (trener Tomasz Resel) po jesieni są na przedostatnim miejscu w II lidze wojewódzkiej (7.miejsce na 8 drużyn). Młodzicy z kategorii wiekowej D2 (trener Resel, w przypadku pokrywania się terminów zespół prowadził Otok) grają również w II lidze wojewódzkiej i zajmują 11.miejsce (na 13 drużyn). W klubie są jeszcze grupy żaków (trenerami m.in. piłkarze Mateusz Sobiesierski czy Oktawian Koniec.
Górnik Nowe Miasto Wałbrzych - seniorzy w klasie okręgowej, ale w kadrze nie ma zawodnika, przy którym w protokole meczowym nie figurowałaby literka M oznaczająca młodzieżowca. Jeśli chodzi o pozostałe grupy młodzieżowe to GNM bije lokalną konkurencję na głowę. Juniorzy starsi (A1) II liga okręgowa 3.miejsce (dla porównania Górnik tylko rywalizuje 7x7). W juniorach młodszych GNM nie rywalizuje. Trampkarze (C1) grają w II lidze wojewódzkiej, gdzie zajmują przedostatnie 7.miejsce. Trenerem jest Sebastian Kasperek. W kategorii C2 trampkarze prowadzeni przez Arkadiusza Nowomiejskiego I rundę zakończyli na 2.miejscu za Górnikiem Boguszów-Gorce w II lidze okręgowej. Młodzicy (D1) trenowani przez Sebastiana Raciniewskiego jesień zakończyli w III lidze okręgowej na drugim miejscu. Drugi zespół młodzików, również prowadzony przez Raciniewskiego w IV lidze okręgowej zajął 3.miejsce. W kategorii D2 młodzicy GNM rywalizowali w I lidze wojewódzkiej (6.miejsce, trener S.Raciniewski). Drugi zespół w tej kategorii grał w III lidze okręgowej (4.miejsce, trener Łukasz Paraszczak), trzeci w IV lidze (5.miejsce, trener Karolina Borkowska). Klub prowadzi treningi zespołu dziewczynek.
Zagłębie Wałbrzych - seniorzy zamykają tabelę A klasy, a rezerwy niewiele lepiej radzą sobie w B klasie. Nie tak w odległych czasach Thorez mógł się pochwalić zespołami juniorów, trampkarzy czy żeńską drużyną. Obecnie wygląda to bardzo dramatycznie.
Czarni Wałbrzych - jedynie zespół seniorów w A klasie.
Gwarek Wałbrzych - reaktywowana drużyna seniorów w B klasie. Juniorzy młodsi rywalizują 7x7 (7.miejsce, trener Łukasz Prugar, prowadzący również seniorów). Trampkarze (C1) (trener Prugar) w V lidze okręgowej zajęli 5.miejsce jesienią, młodzicy (D1) 6.miejsce w IV lidze okręgowej (trener Maciej Bylicki). W kategorii młodzik D2 Gwarek zajął przedostatnie 12.miejsce w II lidze wojewódzkiej, a drugi zespół zajął 3.miejsce w IV lidze okręgowej. Oba zespoły prowadził Maciej Bylicki.
Podgórze Wałbrzych - podobnie jak Czarni gra jedynie seniorami.
Wiadomo, że w rywalizacji najmłodszych wyniki nie są najważniejsze. Ale pamiętając sukcesy ogólnopolskie, regionalne, gdzie roiło się w kadrach DZPN od wałbrzyszan, to obecny stan posiadania jest po prostu wstydliwy. Panuje nieodparte wrażenie, że gdyby z jakiegoś powodu nagle z klubów zniknęli Otok, Raciniewski, Prugar, Bylicki, to trzeba byłoby zadać pytanie na czyje barki spadłoby szkolenie w wałbrzyskich klubach? W Gwarku i GNM widać rozbudowaną piramidę kolejnych roczników. W Górniku, mającym chyba największe ambicje, jest to bardzo zachwiane. Po raz kolejny nie ma w ligowej rywalizacji juniorów starszych. Owszem można się bronić, że juniorzy ogrywają się już w seniorach i radzą sobie całkiem nieźle. Czemu to dotyczy tylko jednostek i nie przynosi to w perspektywie transferów do czołowych klubów regionu?
Nie ma w mieście mody na futbol, czego efektem jest, że najbardziej popularna w kraju dyscyplina nie będzie miała swojego ambasadora podczas obchodów 80-lecia sportu w Wałbrzychu. Kluby w kategoriach seniorów borykają się ze swoimi problemami i nic nie wskazuje, by było lepiej. Sukcesy dorosłych futbolistów zawsze są kołem napędowym rozwoju klubu. Myśląc rozwój trzeba pamiętać o szkoleniu młodzieży, a te pod Chełmcem wygląda naprawdę mizernie. Nie ma w mieście osób, które w chwili obecnej chciałyby to zmienić. Media milczą, radni też, choć funkcjonuje przy ratuszu rada sportu. Przykre, ale prawdziwe...

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz