piątek, 15 grudnia 2023

Ku pokrzepieniu serc: 40 lat temu Górnik Wałbrzych najlepszym w ekstraklasie

 12 listopada 1983 miał miejsce ostatni mecz Górnika Wałbrzych w rundzie jesiennej sezonu 1983/84. Biało-niebiescy, beniaminek 1.ligi, pojechał do najbardziej utytułowanego wówczas klubu w historii ligowych rozgrywek - Ruchu Chorzów. Wygrana 2:1, którą oglądało dziesiątki kibiców Górnika, którzy autokarami zakładowymi przyjechali na Górny Śląsk, dała sensacyjne przodownictwo w tabeli. Było to równoznaczne z tym, że podopieczni Horsta Panica przerwę zimową spędzili w fotelu lidera, a drużyna powszechnie uznana została za rewelację trwającego sezonu.
Awans do 1.ligi, zwanej dziś ekstraklasą, był największym sukcesem w historii Górnika. Nikt w klubie nie miał złudzeń, że kadrę należy wzmocnić. Latem klub z Nowego Miasta opuścili:
Grzegorz Drygalski i Leszek Faryna - do GKS Bełchatów oraz Grzegorz Krawiec i Janusz Myjak - do Victorii Baryt Wałbrzych. 
Wśród nabytków natomiast byli (dane za tygodnikiem Piłka Nożna):
Włodzimierz Ciołek (Stal Mielec, spadkowicz z 1.ligi) - za 1,9 mln złotych + zwolnienie dwóch mieszkań,
Zbigniew Stelmasiak (Pogoń Szczecin, 1.liga) - 1,95 mln złotych + 50% z ewentualnego transferu zagranicznego),
Marek Gawryszewski (Zagłębie Lubin, 2.liga),
Janusz Łukaszewski (Zagłębie Wałbrzych, 2.liga).
Udało się wzmocnić każdą formację. Po lekturze Skarbu Kibica przed sezonem 1983/84 wałbrzyscy kibice mogli się przekonać jakim futbolowym kopciuszkiem Górnik będzie w najwyższej klasie rozgrywkowej. Liczba kadrowiczów (od juniorów do pierwszej reprezentacji seniorów) - zaledwie dwóch: Ciołek wiadomo kadra A, medalista mistrzostwa świata, uznana marka w kraju, a drugim był Roman Pełka, który zaliczył występ w kadrze juniorów. Za to imponować mogła liczba wychowanków w kadrze - aż 14 (dane Piłka Nożna). A jak to wyglądało w innych klubach?
Bałtyk Gdynia - 12 reprezentantów, 5 wychowanków
Cracovia - 8 reprezentantów, 9 wychowanków
Górnik Zabrze - 12 reprezentantów, 5 wychowanków
GKS Katowice - 4 reprezentantów, 8 wychowanków
Lech Poznań - 17 reprezentantów, 2 wychowanków
Legia Warszawa - 15 reprezentantów, 2 wychowanków
ŁKS Łódź - 15 reprezentantów, 11 wychowanków
Motor Lublin - 8 reprezentantów, 8 wychowanków
Pogoń Szczecin - 14 reprezentantów, 10 wychowanków
Ruch Chorzów - 12 reprezentantów, 5 wychowanków
Szombierki Bytom - 10 reprezentantów, 7 wychowanków
Śląsk Wrocław - 18 reprezentantów, 5 wychowanków
Widzew Łódź - 14 reprezentantów, 3 wychowanków
Wisła Kraków - 15 reprezentantów,  11 wychowanków
Zagłębie Sosnowiec - 4 reprezentantów,  4 wychowanków.
Czy transfery Ciołka i Stelmasiaka były uznawane za topowe 40 lat temu? Jeśli chodzi o finanse, kwoty nie były szokujące, bowiem piłkarska Polska żyła kosmicznym, jak na tamte czasy, transferem Dariusza Dziekanowskiego z Gwardii Warszawa do Widzewa Łódź za 21 milionów złotych. Więcej niż duet nowych graczy biało-niebieskich kosztowali (dane za Piłką Nożną): Eugeniusz Cebrat (GKS Tychy - Górnik Zabrze), Ryszard Komornicki (GKS Tychy - Górnik Zabrze), Andrzej Zgutczyński (Bałtyk Gdynia - Górnik Zabrze), Janusz Pontus (Gryf Słupsk - Górnik Zabrze), Marek Majka (Piast Gliwice - Górnik Zabrze), Wiktor Morcinek (Odra Opole - GKS Katowice), Ryszard Jankowski (Warta Poznań - Lech Poznań), Henryk Miłoszewicz (Legia Warszawa - Lech Poznań), Czesław Jakołcewicz (Stal Stocznia Szczecin - Lech Poznań), Grzegorz Kapica (Szombierki Bytom - Lech Poznań), Leszek Iwanicki (Legia Warszawa - Motor Lublin), Włodzimierz Siudek (Polonia Warszawa - Ruch Chorzów), Jerzy Wijas (GKS Katowice - Widzew Łódź), Jerzy Leszczyk (GKS Bełchatów - Widzew Łódź), Dariusz Marciniak (Stal Rzeszów - Widzew Łódź), Marek Banaszkiewicz (Gwardia Warszawa - Wisła Kraków). Warto pamiętać, że nie wszystkie kwoty trafiały do opinii publicznej, kluby również dokonywały wymiany zawodników, obniżając tym samym koszt głównego transferu, a kluby wojskowe wciąż korzystały z dobrodziejstwa ówczesnego systemu i pod parasolem odbycia służby wojskowej ściągano do Legii i Śląska utalentowanych zawodników.
O powrocie Ciołka mówiono pod Chełmcem już w trakcie drugoligowego sezonu. 19-krotny wówczas reprezentant Polski żegnał się z Mielcem po pięciu latach gry w 1.lidze, gdzie opuścił zaledwie 6 meczów ligowych. Wybór Stelmasiaka z kolei niektórych mógł zaskoczyć, bowiem 27-letni napastnik, rówieśnik Ciołka, wyrobił już sobie dobrą markę. Wypatrzony w województwie zielonogórskim przez Lecha Poznań w 1.lidze debiutował dość późno, bowiem mając już 23 lata. Po sezonie przeszedł do Pogoni Szczecin, z którą awansował do 1.ligi. Podczas 2 sezonów gry na najwyższym szczeblu rozgrywek strzelił 25 goli, w tym okresie żaden z napastników nie był tak skuteczny. W sezonie 1981/82 oraz 82/83 zajął najniższy stopień podium w klasyfikacji najlepszych strzelców.
Z kolei duet defensorów z Zagłębia lubińskiego i wałbrzyskiego, czyli Gawryszewski i Łukaszewski wzmocnili rywalizację. 
Jak wyglądała rywalizacja w rundzie jesiennej to można obecnie przypomnieć sobie na blogu śp. kapitana tamtej drużyny Krzysztofa Truszczyńskiego. 
Komplet wyników wraz z frekwencją i miejscem w tabeli:
1.kolejka         GKS Katowice                 3:1 (1:1) Stelmasiak, Rusiecki, Ciołek         25 000 2.miejsce
2.kolejka         Pogoń Szczecin         0:1 (0:0)                                                 17 000 4.miejsce
3.kolejka         Wisła Kraków                 5:1 (3:1) Ciołek 4, Stelmasiak                 25 000 4.miejsce
4.kolejka         Śląsk Wrocław         3:0 (1:0) Kosowski, Ciołek, Stelmasiak         25 000 3.miejsce
5.kolejka         Szombierki Bytom         2:0 (0:0) Truszczyński, Kosowski                 35 000 1.miejsce
6.kolejka         Widzew Łódź                 0:1 (0:1)                                                 25 000 3.miejsce
7.kolejka         Bałtyk Gdynia                 3:2 (2:1) Rusiecki, Stelmasiak, Majewski 30 000 3.miejsce
8.kolejka         Zagłębie Sosnowiec 2:2 (1:1) Ciołek, Kosowski                         4 000 3.miejsce
9.kolejka         Motor Lublin                 2:0 (1:0) Kosowski, Stelmasiak                 30 000 3.miejsce
10.kolejka Lech Poznań                 0:2 (0:1)                                                 30 000 4.miejsce
11.kolejka Cracovia Kraków         2:0 (0:0) Spaczyński, Rusiecki                 15 000 3.miejsce
12.kolejka Legia Warszawa         4:1 (2:0) Ciołek 2, Kosowski, Stelmasiak 30 000 2.miejsce
13.kolejka Górnik Zabrze                 0:0                                                         12 000 2.miejsce
14.kolejka ŁKS Łódź                 1:0 (1:0) Ciołek                                         30 000 2.miejsce
15.kolejka Ruch Chorzów         2:1 (1:0) Kosowski, Ciołek                         6 000 1.miejsce

 A oto ciekawostki związane z poszczególnymi meczami:
7 sierpnia 1983 po 9 latach pierwsza liga wróciła do Wałbrzycha. Beniaminek spod Chełmca na inaugurację podejmował ubiegłorocznego beniaminka. Trener Horst Panic wystawił jedenastkę złożoną z 9 zawodników, którzy wywalczyli awans i duet, który latem dołączył do zespołu Ciołek - Stelmasiak.
Walusiak - Nykiel, Majewski, Wójcik, Spaczyński - Kowalski (88' Śpiewak), Truszczyński, Ciołek, Rusiecki - Kosowski. Stelmasiak.
 Z 11 zawodników aż 8 debiutowało w 1.lidze - jedynie Majewski, Ciołek i Stelmasiak mieli za koncie grę w najwyższej klasie okręgowej. Historyczną pierwszą bramkę na stadionie na Nowym Mieście w ekstraklasie zdobył Jan Furtok (GKS Katowice), pierwszą bramkę dla Górnika - Zbigniew Stelmasiak. Ciekawostką po 1.kolejce był duet beniaminków na czele tabeli - dla Motoru Lublin, było to po raz pierwszy w historii klubu. 
W Szczecinie Górnik po raz pierwszy: przegrał, nie zdobył punktu, nie zdobył bramki. Debiut ligowy zaliczają Gawryszewski (również po raz pierwszy w barwach Górnika), Gniewek i Sobek.
5:1 z Wisłą to pierwszy ekstraklasowy mecz, który wspominany jest... praktycznie do dziś. Ulewa, potem mozolna praca straży pożarnej, blisko 100-minutowe opóźnienie i gra w ekstremalnie ciężkich wodnych warunkach. Podobnie jak w pierwszym ligowym meczu w Wałbrzychu pierwsi bramkę zdobywają goście, ale potem strzelają tylko Górnicy. Klasyczny hat-trick Włodzimierza Ciołka do przerwy, a w sumie zalicza 4 trafienia, w tym dwukrotnie z rzutów karnych. A w bramce Wisły stał Jerzy Zajda, były bramkarz Zagłębia Wałbrzych. Był to pierwszy mecz Górnika, gdzie trener Panic nie przeprowadził żadnej zmiany. Pierwszy i jedyny raz, gdy dziennikarz katowickiego Sportu wystawił maksymalną notę piłkarzowi Górnika - 10 dla Ciołka.
W Wałbrzychu pamięta się niecodzienne okoliczności meczu, kapitalną grę, bramki, a przede wszystkim wynik. W Krakowie z kolei miano pretensje do łódzkiego sędziego. Śp. Andrzej Iwan w swojej autobiografii napisanej z Krzysztofem Stanowskim pt. Spalony wspomina: Wiesław Karolak – przebiłem mu wszystkie opony w samochodzie. Haniebnie przekręcił Wisłę w Wałbrzychu, gdzie przegraliśmy aż. 1:5. Prowadziliśmy 1:0, strzeliłem gola i grałem naprawdę jeden z lepszych meczów w karierze, ale on grał jeszcze lepszy. Kręcił nas, w ogóle się z tym nie kryjąc. Kiedy więc po spotkaniu zobaczyłem jego samochód, poszedłem do restauracji, wziąłem nóż i wróciłem na parking, by podziurawić koła.
3:0 we Wrocławiu ze Śląskiem oglądała największa wyjazdowa liczba kibiców Górnika. W sumie sympatycy biało-niebieskich zrobili frekwencję i stadion przy Oporowskiej dosłownie pękał w szwach gromadząc publikę większą niż gdy wojskowi walczyli o mistrzostwo Polski! Gładka wygrana w derbach to pierwsze wyjazdowe punkty, pierwszy mecz, w których Górnik nie traci bramki. Pierwsza bramka w 1.lidze Leszka Kosowskiego. Debiut ligowy zalicza Jowik.
Wygrana z Szombierkami daje po raz pierwszy w historii klubu dała fotel lidera! Niektóre gazety przypisują aż 40 tysięcy widzów. Beniaminek podszedł do meczu po sensacyjnej porażce w Pucharze Polski (0:1 w Piechowicach z Lechią mimo gry w pełnym składzie).
Wizyta wałbrzyszan na boisku Widzewa była wydarzeniem 6.kolejki. Józefa Młynarczyka bliski pokonania był Truszczyński, ale ostatecznie jedyna bramka meczu była autorstwa piłkarza łódzkiej drużyny. Ligowy debiut zaliczają Łukaszewski i 19-letni Śmietański. Sławomir Majewski oraz Ryszard Spaczyński pierwszymi piłkarzami Górnika, którzy oglądają żółte kartki w 1.lidze.
Wygrana 3:2 z Bałtykiem nie przyszła łatwo, a wygraną w samej końcówce zapewnił strzał Majewskiego. Debiutuje Leszek Rycek.
Mecz na Stadionie Ludowym w 8.kolejce przyniósł historyczny pierwszy remis w ekstraklasie. Wałbrzyszanie dwukrotnie odrabiali straty. Mecz, który sprawił problemy niektórym statystykom - nie wszystkie gazety odnotowały zmianę Rycka za Stelmasiaka, no i błąd za m.in. katowickim Sportem wielu powielało.
Pojedynek z Motorem, czyli drugim z beniaminków był prawdziwym egzaminem dla Górnika. Po raz pierwszy zabrakło Ciołka. Ciekawostka, która całkowicie dziś niezrozumiała - w Sosnowcu żółtą kartkę zobaczył Stelmasiak, ale karę absencji Wydział Dyscypliny wyznaczył nie na najbliższy mecz, czyli z Motorem, ale na kolejny w Poznaniu.
Wizyta na boisku mistrza Polski miała miejsce tuż po klęsce Kolejorza w Pucharze Mistrzów w Bilbao (0:4 z Athletic oznaczający pożegnanie z pucharami). Górnik po raz pierwszy spotkał tak dobrze dysponowanego rywala, Walusiaka dwukrotnie pokonał Grzegorz Kapica, król strzelców sprzed roku zostając pierwszym graczem, który co najmniej dwukrotnie znalazł sposób na bramkarza wałbrzyszan.
Mecz z Cracovią był pierwszym w 1.lidze rozegranym ... w środę. Miało to odbicie w najniższej do tej pory frekwencji, bowiem odpadły tysiące kibiców, którzy przyjeżdżali z innych miast województwa wałbrzyskiego oraz ościennych. Smaczku meczowi dodawała osoba Henryka Janikowskiego, byłego gracza Górnika, który reprezentował barwy Pasów. Niestety, niemiłosiernie wygwizdywany nie wytrzymał nerwowo nawrzucał eksportowemu arbitrowi Alojzemu Jarguzowi, który wyrzucił z boiska ojca przyszłej gwiazdy NFL.
Mecz z Legią, retransmitowany przez TVP, jest kolejnym, który wspominany jest latami. Tym razem pogoda dopisała, frekwencja również i forma wałbrzyszan. Największe sportowe dzienniki docenili trio Ciołek - Truszczyński - Stelmasiak nominując do Jedenastki Kolejki. Wynik otworzył pięknym strzałem Ciołek po krótkim rozegraniu rzutu wolnego przez Truszczyńskiego, choć Przegląd Sportowy uznaje tego gola jako bramkę Ciołka z rzutu wolnego. Pan Włodzimierz mimo, że został królem strzelców, to w sezonie 83/84 nie zdobył żadnej bramki bezpośrednio z rzutu wolnego.
Krzysztof Truszczyński i Edward Załężny - kapitanowie przed meczem Górnik - Legia.
Zdjęcie Ryszarda Wyszyńskiego z programu meczowego Górnika Wałbrzych.
Mecz w Zabrzu miał wymiar historyczny, bowiem po raz pierwszy Górnik Wałbrzych zagrał w 1.lidze przy świetle elektrycznym. 
Spotkanie z ŁKS Łódź przyniosło skromną wygraną 1:0 i to po rzucie karnym, ale zakończyło domowe mecze w rundzie jesiennej. Bilans marzeń - komplet 8 zwycięstw! Dodatkowo obecnie najbardziej powielane zdjęcia wypełnionego stadionu pochodziły z reportażu Piłki Nożnej podczas meczu właśnie z łodzianami:
Stadion przy ul. Cichej w Chorzowie i wygrana z Ruchem 2:1 relacjonowana również w TVP. Miejscowi pamiętać będą błędy bramkarza Wandzika, ale najważniejsze jest to, że druga wyjazdowa wygrana daje podopiecznym Horsta Panica przy porażce dotychczasowego lidera Lecha w Szczecinie (0:2) oznaczała, że Górnik przezimuje na pierwszej pozycji w tabeli!
W 15 spotkaniach Horst Panic skorzystał z usług 19 zawodników:
15 meczów (15 w pełnym wymiarze czasowym) – Majewski, Truszczyński, Walusiak
15 (14) – Spaczyński
15 (13) – Rusiecki
15 (9) – Kosowski
14 (13) – Ciołek
14 (12) – Kowalski, Stelmasiak
14 (10) – Wójcik
13 (13) – Gawryszewski
5 (4) – Łukaszewski
5 (1) – Nykiel
4 (0) – Śpiewak
3 (1) – Rycek
2 (0) – Gniewek, Sobek
1 (1) – Jowik
1 (0) - Śmietański.
Strzelcami 29 bramek (najwięcej w lidze), byli:
11 - Ciołek
6 - Kosowski, Stelmasiak
3 - Rusiecki
1 - Majewski, Spaczyński Truszczyński. 

19 MUSZKIETERÓW
Mistrzostwo rundy jesiennej sezonu 1983/84 to najlepszy wynik w historii Górnika Wałbrzych. Czy dla bohaterów sprzed 40 lat był to szczyt formy, możliwości? Dla kogo był to początek kariery, a dla kogo łabędzi śpiew? Kto się rozwinął, a kto zaledwie się pokazał w lidze.
Włodzimierz Ciołek (27 lat jesienią 1983) - lider Górnika i jedyny z tej ekipy reprezentant kraju. Jesienią w kadrze pojawił się dwukrotnie - w Krakowie w towarzyskim meczu z Rumunią (2:2) wpisał się na listę strzelców, a w październiku w eliminacyjnym meczu do francuskiego EURO'84 we Wrocławiu (0:1 z Portugalią) wspomagała go spora grupa wałbrzyskich fanów. W kadrze dorzucił w 1984 6 meczów i jeden w 1985, w którym założył opaskę kapitańską. W ekstraklasowym Górniku grał do do końca 1986 roku - 99 meczów, w których strzelił 34 gole. Potem wyjechał na zasłużone saksy do szwajcarskiego Grenchen, gdzie zakończył piłkarską karierę. Później oglądać mogliśmy pana Włodka w meczach oldbojów oraz podczas treningów najmłodszych adeptów futbolu. Pracował w Górniku, Jedlinie Zdrój i Górniku Nowe Miasto. Niestety, od kilku lat skonfliktowany z działaczami Górnika, nieobecny podczas rocznic, jubileuszów. Legenda klubu i miasta, niewykorzystany potencjał po zakończeniu kariery.
Marek Gawryszewski (25 lata) - defensor, który przybył z Zagłębia Lubin, największego konkurenta w walce o awans do 1.ligi. Runda jesienna była najlepsza w jego przygodzie z Górnikiem. Później nie grał już tak regularnie. Z powodu kłopotów zdrowotnych do 1987 zaliczył 39 meczów w 1.lidze. W trakcie pobytu był m.in. wypożyczony do Metalu Kluczbork w ramach rozliczenia za transfer Andrzeja Wojtkowiaka. Po latach w 1995 pojawił się ponownie w wałbrzyskiej drużynie KP. O jego przygodzie piłką można ciekawe przeczytać w wywiadzie Krzysztofa Kostki.
Mirosław Gniewek (21 lat) - wychowanek Kryształu Stronie Śląskie po transferze do Górnika zbierał bardzo dobre recenzje. Mimo młodego wieku stał się jednym z kluczowych graczy drugiej linii. Po awansie i powrocie do Wałbrzycha Ciołka zaliczył zaledwie 18 minut gry w ekstraklasie - 10 w Szczecinie i 8 we Wrocławiu. Zimą przeprowadził się na Ratuszową, gdzie pomógł utrzymać drugoligowy byt Zagłębiu. Thorez przezimował na przedostatnim miejscu w tabeli, ale dzięki wiosennej dobrej grze opuścił strefę spadkową. Gniewek przez kilka lat był głównym dyspozytorem piłek w linii pomocy zielono-czarnych. Po 7 latach gry wyjechał i osiadł we Francji. Niestety, po dłuższej chorobie odszedł w 2017 roku.
Jerzy Jowik (31 lat) - wraz z Walusiakiem nestor Górnika po awansie. Przez lata jeden z kluczowych defensorów Górnika po awansie zaliczył zaledwie 5 występów. Co ciekawe podczas jego gry Górnik nie zaznał goryczy porażki w 1.lidze. Po sezonie wyjechał za granicę, a po powrocie był trenerem m.in. drugoligowego Zagłębia czy KP Wałbrzych. 
Leszek Kosowski pierwszy z lewej w barwach Widzewa
na stadionie Legii
Leszek Kosowski (22 lata) - najlepszy napastnik w historii Górnika Wałbrzych. Runda jesienna była niejako sprawdzianem czy młody napastnik chwalony za grę w 2.lidze sprawdzi się w wymagającym towarzystwie. I się sprawdziło. Po udanej jesieni powołany z Truszczyńskim do kadry olimpijskiej, gdzie w przeciwieństwie do starszego kolegi grywał w niej do 1987 roku. W ekstraklasie dla Górnika 164 mecze i 48 goli. Biało-niebieskich reprezentował aż do 1993 roku z krótkimi przerwami na niemiecki SV Meppen (1 mecz w 2.Bundeslidze) i sezon w łódzkim Widzewie (28 meczów/9 goli), z którym zdobył 3.miejsce w 1992 roku. Później sportowo rozmieniał się na drobne - Pogoń Świerzawa wprowadził z okręgówki do 3.ligi (1993-95), próbował ratować 2.ligę dla Chrobrego Głogów, a później widywany był w klubach niższych lig, w tym Sudetów Dziećmorowice trenowanych przez starszego brata Wiesława.
Marian Kowalski (26 lat) - wychowanek Bielawianki. Podobnie jak Truszczyński czy Rusiecki jesienią'83 osiągnął swój szczyt ligowej formy. Prawy pomocnik o niespożytych siłach, dobrym dośrodkowaniu. Potencjał dostrzegł w nim selekcjoner Antoni Piechniczek powołując go na zgrupowanie kadry przed sparingiem z Rumunią, ale dla Mariana skończyło się jedynie na ławce rezerwowych. W plebiscycie na Piłkarza Roku 1983 głosy czytelników Sportu dały mu wysoką 13.lokatę.  Wiosną'84 powoływany do kadry młodzieżowej jako zawodnik spoza limitu wiekowego. W Wałbrzychu do 1985 rozegrał 42 ligowe mecze, po czym przeniósł się do Zagłębia Lubin. Niestety, odszedł w lutym 2022 roku.
Janusz Łukaszewski (26 lat) - tajemnicą poliszynela było, że Górnik z chęcią przygarnąłby kilku zawodników lokalnego rywala. Przewijały się nazwiska Drysia, Bzunka i Łukaszewskiego. Pierwsze nazwisko szybko odpadło, Bzunek nigdy nie zagrał u boku Kosowskiego, bowiem transfer storpedowała groźna kontuzja. Na Nowe Miasto przeprowadził się jedynie Janusz, którego pobyt w Górniku również był bardzo pechowy. Kontuzje, choroby spowodowały, że w ciągu 3 sezonów oglądaliśmy jego grę tylko podczas jednej z rund i uzbierał ledwie 19 występów. Niestety, od ponad 4 lat, podobnie jak Kowalski, Truszczyński, Stelmasiak, Nykiel gra w niebiańskiej drużynie.
Sławomir Majewski (27 lat) - wychowanek wrocławskiego Śląska, który debiutował w 1.lidze w Pogoni Szczecin. Po transferze do Wałbrzycha zakładał nawet opaskę kapitańską. Jesienią'83 w meczu z Bałtykiem zdobył swoją jedyną ekstraklasową bramkę. W Górniku grał przez 4 z 6 ekstraklasowych sezonów (86 meczów).
Michel Nykiel (25 lat) - wychowanek Bielawianki, w Górniku wiele lat gry na szczeblu drugiej ligi, a ukoronowaniem był awans do 1.ligi. W ekstraklasie Michel w ciągu 2,5 sezonu zagrał 29 meczów. Najwięcej w tym premierowym. Później było Zagłębie Wałbrzych, Lechia Dzierżoniów. Po zakończeniu gry nauczyciel, społecznik, odszedł tragicznie w 2014 roku.
Mirosław Rusiecki (23 lata) - płowowłosy pomocnik rodem z Bartoszyc. Będąc graczem Gwardii Szczytno za namową Jerzego Zajdy, wówczas bramkarza Zagłębia Wałbrzych, postanowił spróbować szczęścia pod Chełmcem i od stycznia 1983. Szybko wywalczył sobie miejsce w składzie na lewym skrzydle. Po awansie do 1.ligi jesienią'83 zrobił prawdziwą furorę. Piłka Nożna w corocznej klasyfikacji umieściła go na 7.miejscu wśród lewych pomocników (1.Ciołek, 2. Miłoszewicz, 3.Iwanicki, 4.Buncol, 5. Puszkarz, 6.Komornicki). Imponował przede wszystkim dokładnym dośrodkowaniem w pełnym biegu. Ale jesień to był jego szczyt formy, już więcej nie nawiązał do tej dyspozycji. W Górniku w 1.lidze w ciągu 4 lat 1983-87 96 meczów i 4 gole. Wrócił później w rodzinne strony grając w Gwardii Szczytno i poświęcając się służbie policjanta. Karierę kończył w Orlętach Reszel, jako szkoleniowiec pracował w Zrywie Jedwabno, Gwardii i MKS Szczytno. W policji w turniejach piłkarskich regularnie odbierający nagrody dla najlepsza strzelca lub piłkarza.
Leszek Rycek (20 lat) - jako 18-latek debiutował w drugoligowym Górniku. Miał swój wkład w awans, po którym jego rola została całkowicie zmarginalizowana. 3 występy bez gola to bilans jesieni'83. Zimą wraz ze Śpiewakiem przeprowadza się z pierwszej do ostatniej drużyny ekstraklasy. Dobra gra zaowocowała utrzymaniem Zagłębia w lidze, a Rycek grał w zespole ze Stadionu Ludowego do 1987 roku. Jako jedyny z wałbrzyszan doczekał się... okładki książkowej, bowiem fotografia z pojedynku Leszka na stadionie Legii zdobi okładkę książki Piłkarski Puchar Polski autorstwa Janusza Jelenia i Andrzeja Koniecznego. Potem grał w niższych klasach w Polsce i Niemczech. Niestety, odszedł w 2018 roku.
Gerard Sobek (24 lata) - w 2.lidze grający sporo napastnik, debiutował przed 20.urodzinami. Po awansie za ciasno się zrobiło w ataku Górnika i Sobek zaliczył dwa epizody - w Szczecinie i Wrocławiu, łącznie 35 minut. Szybko odszedł do Zagłębia Lubin, gdzie dołączył do byłych kolegów z Górnika Bylickiego i Sysiaka. Później grał jeszcze w Ślęzie Wrocław i za granicą. Pracował jako szkoleniowiec prowadząc m.in. kobiety AZS Wrocław. Aktywny uczestnik zmagań oldbojów. W 2023 roku wyróżniony przez władze Strzegomia z okazji 65.lecia miejscowego AKS.
Ryszard Spaczyński (23 lata) - charakterystyczny brodaty boczny obrońca rodem z Żarowa. Jesienią pewniak na lewej obronie. W Górniku solidny grał praktycznie do końca przygody w 1.lidze opuszczając dopiero ostatnią rundę. 140 meczów i 3 gole. Wyjechał do USA, a po powrocie wciąż grał w Górniku, potem KP Wałbrzych nawet na szczeblu 3.ligi, poważniejsze kopanie piłki kończył w Promieniu Żary w połowie lat 90-tych.
Zbigniew Stelmasiak (27 lat) - dla niego jesień'83 była najlepszym okresem gry w Górniku. Potem było już tylko gorzej. Wiosną dorobek wzbogacił o 4 trafienia, ale kolejny sezon był dramatycznie słaby - 2 gole w 28 meczach. Bez żalu pożegnano Vistulę latem 1985, gdy przechodził do beniaminka z Lubina. W Zagłębiu również zawiódł - 6 goli w ciągu 1,5 roku gry. Również opinie o niesportowym trybie życia. Ostatecznie trafił do Szwecji gdzie osiadł na stałe. Zmarł w 2015 roku.
Robert Śmietański (19 lat) - wychowanek Włókniarza Głuszyca dołączył przed sezonem, a debiut w wymiarze ponad 30 minut zaliczył na boisku Widzewa Łódź. Wiosną ten dorobek podwoił. W ciągu 4,5 lat gry w koszulce biało-niebieskich zgromadził 38 występów, w których zdobył 3 gole. Ani nie podbił ekstraklasy, ani nigdy nie wywalczył stałego miejsca w I składzie.
Gerard Śpiewak (25 lat) - o ile w 2.lidze Śpiewak miał okres, że był podstawowym zawodnikiem, to w 1.lidze przypadła mu rola rezerwowego. Nic dziwnego, że zimą opuścił Górnika po rozegraniu zaledwie 4 epizodów. Wiosnę'84 spędził już w Sosnowcu, dokąd trafił wraz z Ryckiem. Wałbrzyski duet miał niebagatelny wkład w utrzymanie Zagłębia w ekstraklasie, które po jesieni zamykało ligową tabelę. W ciągu całej rundy Gerard zdobył 6 bramek, więcej niż w tym czasie łącznie zdobył duet Ciołek - Kosowski!. W Sosnowcu grał 3 sezony, a później wrócił do Wałbrzycha, gdzie reprezentował barwy Zagłębia, również w 3.lidze. W tych trzech klubach Gerard miał zaszczyt pracować pod opieką Horsta Panica.
Krzysztof Truszczyński (27 lat) - kapitan. Jedna z klubowych legend. Runda jesienna'83 była chyba topem jego możliwości. W klasyfikacji Złotego Buta (Sport) najlepszym na półmetku był Ciołek (186 pkt) wyprzedzając Wójcickiego i Młynarczyka z Widzewa, a na czwartym miejscu ex-aequo z Adamem Kensym był śp. Truszczyński. W klasyfikacji Srebrnego Piłkarza (wg Tempa) z 20 gwiazdkami przewodził Ciołek, a kapitan Górnika był na 7.miejscu (11 gwiazdek). Czytelnicy Sportu wybierając Piłkarza Roku 1983 Truszczyńskiego wybrali jako ósmego, jedynego w pierwszej dziesiątce, który nie miał na swoim koncie gry w reprezentacji. Dziennikarze Piłki Nożnej w corocznej klasyfikacji zawodników wśród środkowych pomocników umiejscowili go na 3.miejscu za Januszem Kupcewiczem i Ryszardem Tarasiewiczem. Zainteresowanie przekłada się na powołanie do kadry olimpijskiej zimą 1984 Waldemara Obrębskiego i zagra w 3 sparingach podczas zgrupowania w Grecji (z repr. olimpijską Grecji, klubem Ethnikos i kadrą A Grecji). W ekstraklasowym Górniku grał do końca rundy jesiennej 1987 kompletując 110 ligowych występów okraszonych 10 golami.
Ryszard Walusiak (34 lata) - jedna z największych klubowych legend. Ulubieniec kibiców doczekał się nie tylko indywidualnej fotografii w kiosku z pamiątkami, ale i również ... piosenki na melodię popularnego hitu The art company pt. Suzanna. ♪Walusiak, Walusiak, to nasz największy skarb♪ Nie bronił efektownie, ale był pewniakiem. Do czasu wyjazdu za ocean rozegrał komplet 78 ligowych spotkań od lata'83 do końca jesieni'85. Gra w 1.lidze była ukoronowaniem jego przygody w piłce. Po powrocie z USA zajął się trenerką: juniorzy i seniorzy Górnika, Lechia Dzierżoniów, Bielawianka, Orzeł Ząbkowice, Zdrój Jedlina Zdrój. Jako jedyny do tej pory piłkarz Górnika doczekał się spisania swojej historii - Antoni Bugajski wysłuchał i spisał w 3.części Był sobie piłkarz.
Andrzej Wójcik (20 lat) - najmłodszy z podstawowych graczy, wychowanek. Dobrą jesienną grę docenili dziennikarze Piłki Nożnej - w klasyfikacji Talenty 1983 wśród prawych obrońców znalazł się na dobrym 5.miejscu (za Dariuszem Kubickim z Legii, Mirosławem Myślińskim z Widzewa, Andrzejem Marchelem z Lechii Gdańsk i Piotrem Nazimkiem z Cracovii). Jeden z nielicznych graczy, którzy rozwinęli się. W Górniku zalicza 5 sezonów w 1.lidze (113 meczów i 1 gol) i odchodzi do Zagłębia Lubin, z którym najpierw wygrywa 2.ligę, sięga po wice i mistrzostwo Polski, gra w europejskich pucharach. Gra również w austriackim Wiener SC oraz niemieckich 1.FC Magdeburg, TSG Calbe, SG Gnabau oraz rekreacyjnie w Odrze Chobienia i Victorii Parchów. Dziś szkoleniowiec, pracował w Niemczech (Calbe, Magdeburg), młodzieżą w Lubinie, Polkowicach, Stali Chocianów Victorii Parchów, Iskry Księginice, Orli Wąsosz, Fortuny Obora.

CO SIĘ STAŁO WIOSNĄ'84
Pierwsze miejsce w tabeli, wiosenny terminarz przewidywał wizytę w Wałbrzychu najgroźniejszych rywali - Lecha, Pogoni czy Widzewa. Jesienią żadnej drużynie nie udało się nawet wywalczyć remisu pod Chełmcem. Grono dotychczasowych kadrowiczów z Górnika powiększyło się zimą o nazwiska Kosowskiego i Truszczyńskiego (kadra olimpijska). 
Kibice oczekiwali kolejnych jakościowych transferów, podobnych do letnich, gdy dołączyli Ciołek ze Stelmasiakiem, Gawryszewskim czy Łukaszewskim. Ten ostatni był wyłączony z gry z powodu kontuzji ścięgna Achillesa. Kadra została uszczuplona o kilka nazwisk graczy, którzy nie zdołali przebić się do podstawowego składu. Rycek, Śpiewak trafili do Sosnowca, w Lubinie powstała wałbrzyska kolonia w osobach Bylickiego, Sysiaka i Sobka, o Biernackiego upomniało się wojsko, czyli Śląsk Wrocław Pełka i Leszek Spaczyński wylądowali w Metalu Kluczbork, Gniewek i Fechner przenieśli się na Biały Kamień ratować 2.ligę dla Zagłębia. Nazwiska nabytków oględnie mówiąc nie powaliły na kolana - z trzecioligowego Wielimia Szczecinek sięgnięto po duet Zenon Przybysz (24 lata, pomocnik) i Jacka Drapińskiego (22 lata, obrońca). O juniorach (Grzywacz, Matysek), którzy w przyszłości mieli zluzować w bramce Walusiaka nie ma co wspominać. 
Podczas zimowych przygotowań drużyna Horsta Panica grała z:
podczas 11-dniowego zgrupowania w Świnoujściu z Hutnikiem Szczecin 5:0, Arkonią Szczecin 5:1, Flotą Świnoujście 0:1 i dwukrotnie ze Stalą Stocznia Szczecin 0:2 i 0:1, a po powrocie z Ruchem Chorzów 0:1, FC Magdeburg 1:0 (gol Kosowskiego), Odrą Opole 2:1 (gole Stelmasiaka i Ciołka z karnych), Victorią Jaworzno 3:0 (Kosowski, Stelmasiak, Kowalski), Fadomem Nowogród 2:0 (Przybysz, Drapiński), Zagłębiem Lubin 4:0 (Stelmasiak i Rusiecki po 2), Gwardią Szczytno 3:1, Dozametem Nowa Sól 1:1.
Zmarły przed kilku dniami Wojciech Łazarek, wówczas szkoleniowiec mistrza Polski Lecha Poznań w wywiadzie prasowym prorokował: znając życie to nasz mistrz jesieni zimą się przeziębi i wiosną nie będzie taki groźny (cytat możemy znaleźć również w książce Liga gra i po pięćdziesiątce z 1988). No i wykrakał...
Runda wiosenna w wykonaniu Górnika była ... bodaj najgorszą w rundą w historii sześcioletniego pobytu w ekstraklasie. Biało-niebiescy wygrali zaledwie JEDEN mecz i to w ostatniej kolejce (2:1 z Ruchem). Co prawda stadion na Nowym Mieście wypełnił się w nadkomplecie, gdy przyjechała Pogoń Szczecin (1:1), czy łódzki Widzew (1:4), ale kiepski styl gry, a przede wszystkim brak zwycięstwo spowodował spadek frekwencji. Ostatni mecz sezonu z Ruchem oglądało po raz pierwszy w historii mniej niż 10 000 kibiców. Drużyna Horsta Panica ostatecznie finiszowała na 6.miejscu.
Przyczyn niepowodzeń upatrywano w zimowych przygotowaniach, gdzie m.in. w Świnoujściu zespół trenował w ciężkich warunkach, podobnie było powrocie na Dolny Śląsk, nie zawsze zespół miał do dyspozycji halę. Trener Panic w wywiadzie dla Piłki Nożnej (Walczyć do końca) Krzysztofowi Nowińskiemu mówił: Nie wszyscy moi zawodnicy wytrzymali presję psychiczną, nie udźwignęli balastu związanego ze skokowym wzrostem popularności. Dodatkowo pojawiły się kontuzje, które na kilka meczów wykluczyły Majewskiego, Wójcika czy Kowalskiego. Ratunkiem miało być wypożyczenie z Kryształu Stronie Śląskie Mieczysława Daukszy. Generalnie zawiodła cała drużyna, choć najwięcej gromów od dziennikarzy spadło na trenera. Horst Panic po zakończeniu sezonu złożył rezygnację.

poniedziałek, 11 grudnia 2023

Fortuna Puchar Polski - koniec przygody najbardziej "wałbrzyskiej" drużyny

 Puchar Polski to rywalizacja, która nie tylko przynosi chwałę triumfatorom, czy finalistom rozgrywek, ale też okazja, by wypromować drużyny, zawodników z niższych klas. Z wałbrzyskiego podokręgu piękne chwile w turnieju tysiąca drużyn, bo też tak nazywany przez dziennikarzy jest PP, przeżywano w Wałbrzychu, Nowej Rudzie czy Stroniu Śląskim. W XXI wieku coraz trudniej o udział na szczeblu centralnym zespołów z OZPN, a obecnie Podokręgu Wałbrzych. Dla przypomnienia poniżej wszystkie wałbrzyskie epizody:
2000/2001 - Bielawianka Bielawa (runda przedwstępna) - 3:3 (2:2, 2:1) karne 5-6 z Olimpią Kamienna Góra
2004/05 - Sparta Świdnica - I runda (1/32 finału) - 2:3 (1:3) z Pogonią Szczecin
2005/06 - Górnik/Zagłębie Wałbrzych - I runda (1/64 finału) - 0:2 (0:0, 0:0) z Arką Nowa Sól
2005/06 - Górnik/Zagłębie Wałbrzych - I runda (1/64 finału) - 1:0 (1:0) z Pniówkiem Pawłowice, II runda (1/32 finału) - Podbeskidzie Bielsko-Biała 1:2 (0:0)
2010/11 - Bielawianka Bielawa - runda przedwstępna (1/128 finału) - 3:1 (0:1) z Czarnymi Żagań, I runda (1/64 finału) - 1:3 (0:2) z Ruchem Zdzieszowice
2011/12 - Górnik Wałbrzych - runda przedwstępna (1/128 finału) - 2:5 (2:2, 1:1) z Rozwojem II Katowice
2012/13 - Górnik Wałbrzych - runda przedwstępna (1/128 finału) - 3:0 (1:0) z LZS Stary Śleszów, I runda (1/64 finału) 2:0 (1:0) z GKS Tychy, II runda (1/32 finału) 4:1 (1:1) z Sandecją Nowy Sącz, 1/16 finału 2:1 (1:1) z ŁKS Łódź, 1/8 finału 1:3 (1:1, 0:0) z Olimpią Grudziądz.
2013/14 - Górnik Wałbrzych - runda przedwstępna (1/128 finału) - 1:2 (1:1) z Skrą II Częstochowa
2014/15 - Górnik Wałbrzych - runda przedwstępna (1/128 finału) - 1:1 (1:1, 1:1) karne 4-1 z Podlasiem Biała Podlaska, I runda (1/64 finału) - 1:3 (1:2) z Ostrovią Ostrów Wlkp.
2015/16 - Górnik Wałbrzych - I runda (1/64 finału) - 1:1 (1:1, 1:1) karne 3-0 z Okocimskim Brzesko, II runda (1/32 finału) 0:2 (0:1) z Wigrami Suwałki
2018/19 - Lechia Dzierżoniów - I runda (1/32 finału) - 0:1 (0:0) z Jagiellonią Białystok
2022/23 - Lechia Dzierżoniów - I runda (1/32 finału) - 1:2 (0:1) z Piastem Gliwice.
Powyższe zestawienie byłoby o wiele uboższe, gdyby Górnik Wałbrzych nie grał w 2.lidze, co gwarantowało jemu wówczas start w Pucharze Polski na szczeblu centralnym. Właśnie mija 10 lat od największej przygody zespołu z podokręgu wałbrzyskiego, czyli walki o ćwierćfinał. Bój z Olimpią Grudziądz był wówczas transmitowany przez telewizję (TVN Turbo).
Potem godnym zapamiętana na lata był popis Kamila Jarosińskiego w konkursie rzutów karnych, gdzie obronił trzy jedenastki piłkarzy OKS Brzesko oraz chwile chwały dla kibiców Lechii Dzierżoniów, którzy mogli oglądać zespoły z najwyższego szczebla rozgrywek ligowych. Pięć lat temu przyjechała do Dzierżoniowa ekstraklasowa Jagiellonia i wygrała skromnie 1:0 po bramce dzisiejszego reprezentanta Polski - Karola Świderskiego.
Z kolei rok temu, w Pieszycach, Piast Gliwice równie skromnie pokonał Lechię 2:1.
Powyższe spotkania będą długo jeszcze wspominane, choć zakończyły grę podopiecznych Pawła Sibika na początku pucharowej drogi.
Kolejne awanse powodują zainteresowanie mediów, powstają reportaże, wywiady. Stanowią znakomitą promocję nie tylko klubów, ale całych miast. O tym doskonale przekonali się w Wejherowie, Stargardzie, Kaliszu, a w ubiegłym roku w Zielonej Górze, gdzie trzecioligowa Lechia doszła aż do ćwierćfinału.
W tym roku rolę pucharowego Kopciuszka przejął inny lubuski klub - Carina Gubin. Przepustką dla zespołu z granicznego miasteczka było zdobycie PP Lubuskiego ZPN. 5:0 z 4-ligowymi Czarnymi Żagań nie stanowiło żadnej niespodzianki, ale już wyniki na szczeblu centralnym były określane mianem sensacji. 4:1 z drugoligową Radunią Stężyce, 1:0 z drugoligową Stalą Stalowa Wola, wreszcie 2:5 z ekstraklasowym Piastem Gliwice.
Rezultat czwartkowego meczu sugerować może łatwą przeprawę podopiecznych trenera Vukovića, tymczasem gubinianie wyciągnęli wynik z 0:2 na 2:2, a 3 gole stracili w ostatnich 7 minutach.
Ciekawostką jest fakt, że z Cariną jest związana największa liczba osób z przeszłością w klubach podokręgu wałbrzyskiego.
Trener Grzegorz Kopernicki
[foto: gubin.naszemiasto.pl]
Szkoleniowcem jest Grzegorz Kopernicki. 49-letni świdniczanin z powodzeniem grał na szczeblu 3.ligi w macierzystej Polonii. Zimą 1998 dołączył do drugoligowego wówczas Górnika Wałbrzych, ale nie dane mu było zagrać ani minuty na zapleczu ekstraklasy. Od ponad 2 dekad związany jest z województwem lubuskim, gdzie rozpoczął pracę szkoleniową. Jego praca doceniania jest przez Lubuski ZPN, bowiem był odpowiedzialny za kadrę Regions Cup. Szkolił seniorów Promienia Żary, Sprotavii Szprotawa, Arki Nowa Sól, a od kwietnia 2020 Cariny Gubin wprowadzając ich w 2021 roku do 3.ligi.
Wśród jego podopiecznych są również postacie, którym boiska byłego województwa wałbrzyskiego nie są obce.
Tymoteusz Seweryn - 19-letni bramkarz grał we wszystkich 3 pucharowych spotkaniach. Wychowanek Unii Złoty Stok trafił do Orła Ząbkowice Śląskie, skąd przeszedł do juniorów Śląska. Z Wrocławia był wypożyczany do Wołowa czy Gaci, aż w końcu via Warta Gorzów od 1,5 roku trafił do Cariny.
Wiktor Nahrebecki - 25-latek, wychowanek Gryfa Świdnica. 10 lat temu trafia do Zagłębia Lubin, skąd wypożyczany był do Foto-Higieny Gać, Warty Poznań i MKS Kluczbork. W PP zagrał tylko z Radunią i Stalą Stalowa Wola, gdzie jego gol dał awans.
Maciej Diduszko - 24 lata, ma za sobą epizod w Polonii-Stali Świdnica (13 meczów wiosną 2021), gdzie był wypożyczony z Chrobrego Głogów. W Carinie od 2 lat.
Mateusz Nazar - 22 lata, podobnie jak Diduszko, jedna runda w Świdnicy, wiosna 2023. W PP - 3 mecze
Hubert Konstanty - rocznik 2003, wychowanek Gryfa Świdnica, potem junior w Tęczy Bolesławice i Polonii-Stali Świdnica. Po przejściu do Śląska Wrocław zbierał znakomite recenzje, powoływany na zgrupowanie kadr juniorów, chwalony za występy w CLJ. W ubiegłym sezonie wypożyczony do 3-ligowej Olimpii Grudziądz miał skromny udział w awansie do 2.ligi, a latem na zasadzie transferu definitywnego dołączył do ekipy Kopernickiego.
Dawid Paraszczak - rocznik 2004, wychowanek Zdroju Jedlina Zdrój. Podobnie jak Konstanty w lipcu dołączył do Cariny na zasadzie transferu definitywnego. Z Jedliny Zdrój trafił do Górnika Nowe Miasto Wałbrzych, stamtąd do Miedzi Legnica, a później do rezerw Zagłębia Lubin. We wszystkich pucharowych meczach wchodził z ławki rezerwowych i nie udało mu się skompletować godziny pucharowej gry.
Dominik Więcek - w Sylwestra będzie świętował 23.urodziny. Wychowanek Victorii Wałbrzych 10 lat temu dołączył do Zagłębia Lubin, gdzie grał w juniorach i rezerwach. Wiosną'21 wypożyczony był do Sokoła Ostróda (2.liga - 13 meczów), a w minionym sezonie wywalczył z rezerwami Zagłębia awans do 2.ligi. Latem 2022 przeprowadził się do Gubina, gdzie zagrał we wszystkich 3 pucharowych meczach. Bardzo prawdopodobne, że zimą Więcka zabraknie w Carinie, bowiem znakomicie zaprezentował się przeciwko Piastowi, wychwalany był przez obserwatorów, dziennikarzy, a już latem kontuzja stanęła na przeszkodzie ewentualnego transferu do Odry Opole.
Dominik Więcek
[foto: gubin.naszemiasto.pl]
Ale nie tylko w Carinie Gubin oglądaliśmy zawodników z przeszłością w wałbrzyskich klubach. Oto chronologicznie jak kończyli marzenia o zdobyciu Pucharu Polski.
W rundzie wstępnej spotkania były rozgrywane w 4 terminach, a jako pierwsza w edycji 2023/24 z PP odpadła drużyna Zagłębia II Lubin. 1:2 w Kołobrzegu stało się udziałem Jarosława Jacha (wych. Pogoni Pieszyce, Lechia Dzierżoniów), który jest podporą defensywy rezerw lubinian.
W Chojnicach przegrał również Śląsk II Wrocław (0:2) mając w składzie bramkarza Mateusza Górskiego (wych. Orląt Krosnowice), a w roli zmiennika Igora Maruszaka (wych. Lechii Dzierżoniów). W meczowej kadrze zabrakło z kolei Dawida Kubowicza (Hutnik Kraków) w meczu z Wisłą Puławy.
I runda zakończyła pucharowe granie dla:
Szymona Krocza (wych. Orła Ząbkowice Śląskie) - Znicz Pruszków (4:1 w rundzie wstępnej z Górnikiem Polkowice, ale 0:2 ze Stalą Stalowa Wola)
Adama Czornija (wych. Baszty Wałbrzych, potem gracz Górnika Nowe Miasto Wałbrzych i Górnika Wałbrzych) - na ławce rezerwowych w meczu Miedź II Legnica - Stal Rzeszów 0:3,
Radosława Cielemęckiego (wych. Polonii-Stali Świdnica, potem Górnik i GNM Wałbrzych) - 5 kwadransów gry w Wiśle Płock (1:3 z GKS w Tychach),
Rafała Figla (wiosną 2015 w Górniku Wałbrzych) - 57 minut gry w GKS Katowice (0:4 z Górnikiem Zabrze),
Dominika Piły (Gryf Świdnica, Polonia-Stal Świdnica), Jakuba Sypka (Orzeł Ząbkowice Śląskie) - z Lechią Gdańsk przegrali w Krakowie z Wisłą 1:2 po dogrywce,
Bartosza Biela (Baszta Wałbrzych, Górnik/Zagłębie Wałbrzych), Dawida Hanca (Gryf Świdnica, Polonia-Stal Świdnica) - z Chrobrym Głogów przegrali w Puławach z Wisłą 1:3, 
Dawida Pakulskiego (Górnik Wałbrzych) - porażka Wieczystej Kraków 0:4 z Piastem Gliwice,
Pawła Żyry (Górnik Wałbrzych) - porażka Górnika Łęczna 3:4 z Cracovią.
W II rundzie odpadli ze swoimi zespołami:
Maciej Rakoczy (Trojan Lądek Zdrój, Lechia Dzierżoniów, Victoria Tuszyn, Bielawianka), Michał Sypek (Orzeł Ząbkowice Śląskie), Łukasz Sztylka (Polonia-Stal Świdnica) - Stal Brzeg. Po 4:0 z Unią Skierniewice (gol Sypka) porażka 0:4 z Wartą Poznań,
Kamil Dankowski (Nysa Kłodzko) - ŁKS Łódź. W I rundzie poza kadrą, w kolejnym meczu (0:2 po dogrywce z Rakowem Częstochowa wszedł w 58.minucie),
Szymon Weirauch (Górnik Wałbrzych) - w I rundzie cały mecz w Zagłębiu Lubin (3:2 po dogrywce z Sokołem Kleczew), a w meczu z Cracovią (0:1) poza meczową kadrą.
III runda, czyli 1/8 finału
Paweł Oleksy (Skalnik Czarny Bór, Górnik/Zagłębie Wałbrzych) - Stal Rzeszów w I rundzie (3:0 z Miedzią II Legnica) strzelił bramkę, w II (1:0 z Puszczą Niepołomice) poza meczową kadrą i cały mecz na ławce rezerwowych w Krakowie (1:4 z Wisłą),
Janusz Gol (Polonia Świdnica, Polonia/Sparta Świdnica) - Arka Gdynia bez gry w I i II rundzie, w 1/8 cały mecz przeciwko Lechowi Poznań (0:1).

Wciąż w grze o Puchar Polski są:
Miłosz Trojak (wychowanek Górnika Wałbrzych, dziś Korona Kielce), Paweł Zieliński (Orzeł Ząbkowice Śląskie Bielawianka, dziś Widzew Łódź), Ernest Terpiłowski (Lechia Dzierżoniów, dziś Widzew) oraz Igor Łasicki (Górnik Boguszów-Gorce, Górnik/Zagłębie Wałbrzych, dziś Wisła Kraków).

niedziela, 10 grudnia 2023

Parada jesiennych tabel w podokręgu Wałbrzych

Tradycyjny przegląd ligowych tabel siódmego i ósmego szczebla rozgrywek w podokręgu Wałbrzych. Warto dodać, że podobnie jak w przypadku pierwszego miejsca w klasie okręgowej, na razie nie ma zastosowania zapis o pierwszeństwie w tabeli dzięki lepszemu bilansowi bezpośrednich pojedynków. Ten przepis jest brany pod uwagę w przypadku rozegrania obu spotkań pomiędzy zainteresowanymi drużynami.

A klasa grupa I

1. Karolina Jaworzyna Śląska 15 43 14 1 0 60 - 6
2. MKS Szczawno Zdrój 15 32 10 2 3 56 - 23
3. Cukrownik Pszenno 15 32 9 5 1 43 - 22
4. Iskra Witków Śląski                 15 28 9 1 5 45 - 31
5. KS Stanowice         15 28 9 1 5 43 - 30
6. Venus Nowice         15 25 7 4 4 31 - 33
7. Czarni Wałbrzych         15 24 7 3 5 25 - 35
8. Grom Witków         15 23 6 5 4 33 - 20
9. Zagłębie Wałbrzych         15 20 6 2 7 22 - 22
10. Szczyt Boguszów-Gorce         15 15 4 3 8 37 - 64
11. Zieloni Mokrzeszów 15 15 4 3 8 38 - 36
12. Górnik Boguszów-Gorce         15 15 4 3 8 29 - 49
13. Sudety Dziećmorowice 15 14 4 2 9 31 - 47
14. KS Walim         15 13 3 4 8 27 - 39
15. AKS II Strzegom 15 10 3 1 11 15 - 47
16. Nysa Kłaczyna 15 3 1 0 14 13 - 44
Najlepsi strzelcy: 19 - Krzysztof Goździejewski (Cukrownik Pszenno), 17-Jakub Smutek (Grom Witków).15- Błażej Gromniak (MKS Szczawno Zdrój), Radosław Łatka (Iskra Witków Śląski)
👐Najskuteczniejszy bramkarz: Michał Wiśniowski (Grom Witków) - 6 meczów bez straty bramki
+ Karolina Jaworzyna Śląska - postawę spadkowicza należy ocenić tylko i wyłącznie pozytywnie. Drużyna prowadzona przez Jakuba Rosiaka i Mateusza Salamona wygrała aż 14 z 15 meczów, jedynie wicelider z Pszenna nie przegrał z Karoliną (0:0). 60 zdobytych bramek daje znakomitą średnią 4 gole/mecz, a strata zaledwie 6 goli również wzbudza szacunek. Aż 11 punktów przewagi prognozuje wiosenny brak emocji w walce o awans.
- KS Walim - podopieczni Piotra Borka w czerwcu awans do klasy okręgowej przegrał bilansem dwumeczu z Włókniarzem Głuszyca. Latem odszedł król strzelców Kamil Śmiałowski (do Bielawianki Bielawa), Kacper Niemczyk wrócił do Szczawna Zdrój, a jesienią trudno było o stabilizację w kolejnych meczach. Zaledwie 3 razy na boisku pojawił się lider drugiej linii Kamil Drąg, jeden mecz więcej Michał Starczukowski. Przede wszystkim kłopoty kadrowe spowodowały, że piłkarze z Walimia nie wygrali żadnego wyjazdowego spotkania, a na półmetku wyprzedzają jedynie rezerwy AKS Strzegom i beniaminka z Kłaczyny
Najlepszy mecz - derby Boguszowa-Gorce. W 2.kolejce Górnik na Stadionie XXV Lecia podejmował Szczyt opromieniony inauguracyjną wygraną aż 11:0 z AKS II Strzegom. Pierwsza połowa przebiegała pod dyktanda ówczesnego lidera. Po dwóch golach Rafała Lipińskiego i celnym strzale Pawła Krawczyka z karnego było już 0:3. W doliczonym czasie gry wprowadzony do gry Dominik Milczarek pokonuje Alberta Sergiela i na przerwę Górnik schodził z dwubramkowym debetem. W drugiej połowie boisko kolejno opuszczają napastnicy Szczytu (Kmera, LipińskI), a mimo to Martin Świerad podwyższa na 4:1. Zegar wskazywał 63.minutę, a po kolejnych 6 minutach było Górnik przegrywał już tylko 3:4, po golach Mateusza Kaźmierskiego i Jakuba Wąsowskiego. W 86' Kaźmierski wyrównuje na 4:4 i mimo zaciętej końcówki wynik nie uległ zmianie.

A klasa grupa II

1. Pogoń Pieszyce         15 43 14 1 0 54 - 10
2. Zryw Gola Świdnicka         15 34 11 1 3 42 - 18
3. LKS Marcinowice         15 32 10 2 3 46 - 16
4. Zieloni Łagiewniki                 15 28 8 4 3 29 - 19
5. Victoria Tuszyn         15 27 8 3 4 50 - 24
6. Cis Brzeźnica                 15 24 7 3 5 28 - 19
7. Delta Słupice                 15 21 6 3 6 29 - 35  
8. Piławianka Piława Górna 15 21 7 0 8 45 - 37  
9. STEP Tąpadła/Wiry                 15 21 6 3 6 28 - 31  
10. LKS Roztocznik                 15 19 6 1 8 37 - 39
11. Płomień Makowice                 15 18 5 3 7 29 - 29
12. Kłos Lutomia                 15 16 4 4 7 26 - 25
13. Ślęża Ciepłowody                 15 15 3 6 6 29 - 52
14. LKS Gilów                 15 14 4 2 9 24 - 37
15. Czarni Sieniawka                 15 5 1 2 12 12 - 66
16. Błękitni Owiesno                 15 2 0 2 13 14 - 65

Najlepsi strzelcy: 21 - Tomasz Piątkowski (Piławianka Piława Górna), 14- Oskar Dziuba (Pogoń Pieszyce), Michał Matuszak (LKS Marcinowice), 12- Mateusz Smietana (LKS Marcinowice)
👐Najskuteczniejszy bramkarz: Mateusz Mróz (Pogoń Pieszyce) - 7 meczów bez straty bramki
+ Pogoń Pieszyce - analogiczna sytuacja jak w przypadku Karoliny w gr.I. Z tą różnicą, że trener Sebastian Gorząd mógł kontynuować swoją pracę. Doszło do korekt w składzie, doszła młodzież z Lechii Dzierżoniów (Jakub Frydel, Aleksander Gaweł, Marcin Sucharzewski), z rezerw Bielawianki Daniel Gongało, a na boisku juniorów wspomagali również doświadczeni zawodnicy (Kamil Kuska, Gorząd, Dawid Włodek). Mocnym punktem był bramkarz Mateusz Mróz.
- Piławianka  - spadkowicz z Piławy Górnej grał bezkompromisowo 7 razy wygrywając i 8 razy ponosząc porażkę. Mimo obecności w składzie skutecznego Piątkowskiego, Michała i Łukasza Sienickich piławska młodzież prezentowała niestabilną formę doznając wstydliwych porażek w Gilowie (0:5), Ciepłowodach (2:3).
Najlepszy mecz - LKS Gola Świdnicka - Pogoń Pieszyce (2:2). Po 12 seriach spotkań lider z Pieszyc legitymował się kompletem zwycięstw. W 5 dotychczasowych delegacjach zdobył 15 goli tracąc zaledwie 2. Z kolei piłkarze z Goli Świdnickiej mieli na swoim koncie już 3 porażki, w tym 2 domowe. Faworytem oczywiście była Pogoń, co potwierdziła do przerwy, gdy Wojciecha Grygoriewa dwukrotnie pokonał Oskar Dziuba. Po przerwie ambitni gospodarze za sprawą Bartosza Zacharskiego (68') i Oskara Rusina (72') doprowadzili do remisu. Był to jedyny jesienią mecz, w którym podopieczni Sebastiana Gorząda nie wygrali.
Oskar Dziuba (Pogoń Pieszyce) w ataku na bramkę Wojciecha Grygoriewa podczas meczu LKS Gola Świdnicka - Pogoń Pieszyce.
[foto: fanpage Pogoń Pieszyce]

A klasa grupa III

1. Unia Złoty Stok                         15 38 12 2 1 65 - 17
2. Trojan Lądek Zdrój                         15 32 10 2 3 38 - 23
3. Iskra Jaszkowa Dolna                 15 31 9 4 2 64 - 21  
4. MLKS Radków                         15 31 9 4 2 60 - 36  
5. Śnieżnik Domaszków                 15 29 9 2 4 43 - 22  
6. Kryształ Stronie Śląskie                 15 29 9 2 4 28 - 21  
7. Unia Bardo                                 15 24 7 3 5 38 - 24
8. KS Polanica Zdrój                         15 21 6 3 6 37 - 34
9. Łomniczanka Stara Łomnica         15 20 6 2 7 32 - 33
10. Zjednoczeni Ścinawka Średnia 15 18 5 3 7 35 - 38  
11. Włókniarz Kudowa Zdrój                 15 18 6 0 9 29 - 42  
12. Pogoń Duszniki Zdrój                 15 16 5 1 9 23 - 27
13. ATS Wojbórz                                 15 14 4 2 9 23 - 46
14. Kłos Laski                                 15 10 3 1 11 12 - 52
15. Burza Dzikowiec                         15 9 3 0 12 22 - 60
16. Hutnik Szczytna                         15 4 1 1 13 11 - 64
Najlepsi strzelcy: 40-Krzysztof Wiśniewski (MLKS Radków), 25 - Łukasz Gargała (Iskra Jaszkowa Dolna), 21- Piotr Satanowski (Unia Złoty Stok)
👐Najskuteczniejszy bramkarz: Adam Fastnacht (Trojan Lądek Zdrój), Paweł Gongor (Iskra Jaszkowa Dolna), Filip Żurawski (Unia Złoty Stok) - 4 mecze bez straty bramki
+MLKS Radków - beniaminek jedynie z nazwy, bowiem mając w składzie tak doświadczonych zawodników jak Dawid Turkowicz (45 lat, wcześniej bramkarz Włókniarza Kudowa Zdrój, Piasta Nowa Ruda), Ernest Polak (35 lat, wieloletni pomocnik Piasta Nowa Ruda), grupę były zawodników KS Polanica (Wiśniewski,Gargała,Orłowski, Andrzejów, Ginter) czy 51-letni bramkarz Artur Leśniak pamiętający grę Radkowa w A klasie 7 lat temu, trudno mówić o nowicjuszach. Problemy infrastrukturalne spowodowały, że zespół Rafała Kulpińskiego domowe mecze rozgrywał w Ścinawce Średniej, gdzie nie znalazł pogromcy, a jedynej porażki doznał lider ze Złotego Stoku. Oczywiście postacią nr 1 był niebywale skuteczny Krzysztof Wiśniewski, który zdobył 40 z 60 zdobytych przez zespół bramek.
- Burza Dzikowiec i Hutnik Szczytna - oba zespoły zanotowały niebywały zjazd od czerwca. Dla przypomnienia na mecie sezonu 2022/23 Burza była szósta a Hutnik siódmy. Tymczasem jesienią całkowita degrengolada. Piłkarze ze Szczytnej przegrali wszystkie 7 wyjazdowych meczów, u siebie ograli Burzę 2:1, zremisowali derby z KS Polanica 1:1 i sześciokrotnie przegrali w tym 1:11 z Unią Złoty Stok czy 0:8 z Unią Bardo. Natomiast Burza na wyjeździe wygrała w Laskach z Kłosem 3:2 i przegrała pozostałe 7 spotkań, a w Dzikowcu 2 wygrane, w tym sensacyjne 3:0 z wiceliderem z Trojanem Lądek Zdrój oraz 5 porażek.
Najlepszy mecz - Iskra Jaszkowa Dolna - MLKS Radków 7:5 (2:2). Grupa III A klasy to najskuteczniejsza grupa w wałbrzyskim podokręgu. Aż trzy zespoły przekroczyły 60 bramek w 15  kolejkach, choć tylko dwukrotnie mieliśmy do czynienia z wynikami dwucyfrowymi. Emocji i jednocześnie fajerwerków strzeleckich nie brakowało m.in. w 2.kolejce, spadkowicz z okręgówki z Jaszkowej Dolnej podejmował beniaminka z Radkowa. Do przerwy MLKS dwukrotnie prowadził, a gole zdobywali Grzegorz Gargała i Artur Niedowóz, a do remisu doprowadzał Łukasz Gargała. Po przerwie znów na listę strzelców wpisują się piłkarze o nazwisku Gargała - Łukasz w końcu wyprowadził Iskrę na 3:2, a wyrównał Grzegorz. W 76' jest 4:3, gdy 20-letni Filip Czerwiński pokonał Krzysztofa Orłowskiego. Gdy 5 minut z boiska wyrzucony zostaje Szpakowicz (Iskra) wydawałoby się, że otwiera się szansa dla gości na wyrównanie. Wtedy po raz czwarty w tym meczu Łukasz Gargała tym razem z rzutu karnego pokonuje bramkarza rywali. W doliczonym czasie gry ostatecznie gościom udaje się zdobyć gola po strzale Krzysztofa Wiśniewskiego.

B klasa - grupa I

1. Błękitni Słotwina         13 37 12 1 0 78 - 16
2. Zjednoczeni II Żarów 13 30 9 3 1 84 - 22
3. Wierzbianka Wierzbna 13 27 8 3 2 50 - 19
4. Unia Bogaczowice         13 26 8 2 3 54 - 36
5. Podgórze Wałbrzych 13 24 8 0 5 43 - 33
6. Huragan Olszany         13 23 7 2 4 39 - 24
7. Unia Jaroszów         12 18 5 3 4 34 - 34  
8. Granit II Roztoka         13 18 6 0 7 39 - 52  
9. KP MCK Mieroszów 12 16 5 1 6 43 - 27
10. Orzeł Witoszów         13 15 5 0 8 37 - 46
11. Nysa II Kłaczyna         13 13 4 1 8 18 - 55
12. Sokół Kostrza                 13 9 3 0 10 36 - 57
13. Zieloni II Mokrzeszów 13 4 1 1 11 19 - 77
14. Płomień Dobromierz 13 1 0 1 12 11 - 87

Najlepsi strzelcy: 35 - Łukasz Krzeczowski (Błękitni Słotwina), 24-Piotr Kałoń (Unia Bogaczowice), 18-Patryk Szokało (Błękitni Słotwina), 
👐Najskuteczniejszy bramkarz: Mateusz Cyrybulka (Unia Bogaczowice), Bartosz Doliński (Błękitni Słotwina) - 3 mecze bez straty bramki
Z opaską kapitańską Łukasz Krzeczowski
[foto: fanpage Huragan Olszany]
+Zjednoczeni II Żarów. Co prawda najlepszą ekipą byli Błękitni Słotwina, ale podopieczni Tomasza Skały już w ubiegłym sezonie byli blisko awansu przegrywając promocję do A klasy z Nysą Kłaczyna o punkt. Tym razem chyba nic nie stanie na przeszkodzie Łukaszowi Krzeczowskiemu i spółce. Warto jednak zauważyć stały progres młodzieży z Żarowa grającej pod szyldem Zjednoczeni II. Zespół Michała Ponulaka jako jedyny w lidze nie przegrał z Błękitnymi (2:2 w Słotwinie), a w pozostałych meczach imponował skutecznością - ponad 6 bramek/mecz! Trzy wygrane dwucyfrowe, w tym rekordowe 22:0 z Płomieniem Dobromierz. Warto dodać, że oprócz juniorów znalazło się miejsce w rezerwach m.in. dla 35-letniego Zyla (14 goli), 50-letniego Rudnika,38-letniego Chłopka, czy 36-letniego Baziaka (9 goli).
-Płomień Dobromierz - ostatnie dwa sezony piłkarze z Dobromierza kończyli na przedostatnich miejscach (w 2021/22 ostatnia Victoria II Świebodzice wycofała się po jesieni). W tym roku nic nie zanosi się, że znajdzie się gorsza ekipa od Płomienia. Outsider tracił średnio blisko 7 goli na mecz, choć sezon rozpoczął od obiecującego 3:3 w Mokrzeszowie, to w kolejnych spotkaniach było już tylko gorzej. Permanentne kłopoty kadrowe, problemy ze skompletowaniem jedenastki spowodowały, że Płomień był najgorszą drużyną w podokręgu wałbrzyskim jesienią'23.
Łukasz Krzeczowski -  król strzelców ubiegłego sezonu potwierdził jesienią, że doskonale zna swój fach. Kapitan Błękitnych w każdym z 13 spotkań wpisywał się na listę strzelców kompletując 36 trafień! W ubiegłym sezonie zaledwie w 5 meczach, w których wystąpił nie wpisał się na listę strzelców, w sezonie 2021/22 - trzech. 34-letni napastnik jest gwarantem skuteczności w ósmej lidze, w swojej przygodzie z piłką najwyżej grał w A klasie w Słotwinie, Orle Witoszów Dolny i Wierzbiance Wierzbna.

B klasa - grupa II

1. Sudety Kątki                         13 35 11 2 0 67 - 18
2. Zjednoczeni III Żarów         13 33 11 0 2 51 - 20
3. LKS II Bystrzyca Górna         13 27 8 3 2 69 - 17  
4. Błyskawica Kalno                 13 27 9 0 4 48 - 27  
5. Silesia Żarów                         13 25 8 1 4 55 - 26  
6. LKS Piotrowice Świdnickie 12 25 8 1 3 37 - 24  
7. Cukrownik II Pszenno         13 22 7 1 5 27 - 31
8. Boxmet Piskorzów                 13 15 5 0 8 29 - 35
9. Tęcza Bolesławice                 13 15 4 3 6 16 - 33  
10. Gryf Burkatów                         13 12 3 3 7 21 - 39
11. Sparta Przełom Pastuchów 12 8 2 2 8 28 - 54
12. LKS Wiśniowa                         13 7 2 1 10 18 - 63
13. Dąb Mościsko                         13 6 2 0 11 18 - 66
14. Grom Panków                         13 4 1 1 11 9 - 40

Najlepsi strzelcy: 24- Michał Żurek (LKS II Bystrzyca Górna), 20- Mateusz Kołodziej (Silesia Żarów), 14- Łukasz Mackiewicz (Sudety Kątki)
Robert Myrta
[foto: fanpage Błyskawica Kalno]
👐Najskuteczniejszy bramkarz: Marcin Arabasz (Zjednoczeni III Żarów), Mieczysław Dudziec (Cukrownik II Pszenno), Zbigniew Maziarz (Tęcza Bolesławice), Wiesław Szyszka (LKS II Bystrzyca Górna) - 3 mecze bez straty bramki
+Sudety Kątki - w ubiegłym sezonie Sudety musieli uznać wyższość Piasta Jażwina i Płomienia Makowice. W bieżącym tylko dwukrotnie nie sięgnęli po komplet punktów dwukrotnie remisując. Klan Ciubów (Filip, Jakub, Kacper, Wojciech), graczy ukraińskich (Andrushchenko, Dmytrenko, Leshchenko, Tymoszczuk) zdobywał średnio ponad 5 bramek/mecz, zaledwie dwukrotnie strzelając mniej niż 3 gole w meczu. Wiosną Sudety będą broniły dwupunktowej przewagi nad Zjednoczonymi III Żarów, których rozgromiły u siebie aż 7:1.  
- Grom Panków - futbolistów z Pankowa w minionym sezonie dzieliły zaledwie dwa punkty od ligowego podium na mecie sezonu. Tymczasem jesienią zaledwie 1 punkt w domowych meczach, a na wyjeździe wygrana w Wiśniowej (2:1) i 5 przegranych. Zaledwie 4 punkty zdobyte w rundzie to spore rozczarowanie po dobrym ubiegłym sezonie.
Robert Myrta - jedno z najgłośniejszych nazwisk na ósmym szczeblu rozgrywek. O ile zdarzają się nieco przyblakłe "gwiazdy" lokalnego futbolu, z przeszłością w wyższych ligach, w dość dojrzałym wieku grające dla przyjemności w B klasie, to obecność Myrty może zaskakiwać. Rocznik 1997, doświadczenie z boisk trzecio- i czwartoligowych spokojnie powinno być wykorzystane co najmniej w okręgówce. Kapitan Błyskawicy Kalno w 12 spotkaniach 13 razy wpisywał się na listę strzelców.

B klasa - grupa III

1. Piast Jaźwina                                 15 43 14 1 0 75 - 12
2. Tarnovia Tarnów                         14 36 12 0 2 52 - 16
3. LKS Dobrocin                                 15 34 11 1 3 61 - 17
4. Przedborowianka Przedborowa 15 28 9 1 5 43 - 24
5. Czarni Braszowice                         15 26 8 2 5 33 - 32
6. Polonia Ząbkowice Śląskie         15 25 7 4 4 49 - 35
7. Sparta Oleszna                         15 23 7 2 6 28 - 32
8. Zamek II Kamieniec Ząbkowicki 14 22 6 4 4 32 - 32
9. Błękitni Niedźwiedź                         14 19 6 1 7 28 - 47
10. Płomień Sokolniki                         15 18 5 3 7 29 - 50
11. Znicz Lubnów                                 15 16 5 1 9 33 - 51
12. Spartakus Byczeń                         14 14 4 2 8 28 - 50
13. Perła Płonica                                 15 13 4 1 10 29 - 44
14. Henrykowianka Henryków         15 7 2 1 12 11 - 37  
15. Wieża Rudnica                         14 7 2 1 11 18 - 37  
16. Victoria Dębowiec                         14 7 2 1 11 21 - 54  

Najlepsi strzelcy: 32- Maciej Rudnicki (Piast Jaźwina), 19- Damian Madej (Polonia Ząbkowice Śląskie),
Igor Szwagrzyk (LKS Dobrocin), 16-Adam Wilczyński (Pias Jaźwina) 👐Najskuteczniejszy bramkarz: Adam Ślązak (Piast Jaźwina) - 5 meczów bez straty bramki
+ Piast Jaźwina - piłkarze z Jaźwiny po zakończeniu sezonu 2022/23 w tabeli oglądali plecy tylko piłkarzy z Makowic. W bieżącej edycji nie mają godnego rywala do awansu. Z 15 meczów 14 zakończonych wygraną, a jedynego remisu w Dobrocinie (3:3) piłkarze Marcina Raka mogli uniknąć, bowiem prowadzili już 3:1 aż do 80', a wyrównującą bramkę stracili w doliczonym czasie gry. Postacią nr 1 jest 23-letni Maciej Rudnicki. Wychowanek Lechii Dzierżoniów 2 lata temu dołożył małą cegiełkę do awansu Galakticos Solna do 4.ligi (13 bramek), w ubiegłym sezonie dołączył do Piasta i od razu został królem strzelców - 38 goli po 18 kolejkach. Tym razem do rozegrania jest 30 meczów, więc śmiało można zakładać, że na koncie Rudnickiego będzie więcej niż 50 trafień.
- Czarni Braszowice - piłkarze z Braszowic wiosną zanotowali kapitalny bilans 9 wygranych w 10 meczach, co dało ostatecznie
trzecie miejsce. Można było prognozować, że Czarni będą godnym rywalem dla Piasta. Ale latem ubyli m.in. Dulanowski,
Galbeaza, Mieszkalski, Prokop, Rychter, którzy z powodzeniem prezentowali się w wyższych ligach. Piąte miejsce nie przynosi
wstydu, ale po udanej wiośnie oczekiwania były nieco wyższe.
Doświadczenie jest w cenie - tak zapewne mogą myśleć w Polonii Ząbkowice Śląskie, gdzie po 13 latach ponownie
biało-czerwono-czarni grają w B klasie. Najskuteczniejszym graczem jest 38-letni Damian Madej, a defensywą kieruje
54-letni Jacek Pawłowski, 40-tkę dawno świętowali Przemysław Madej, Bogaczyński, Rychter, Sikorski, w wieku oldboja, czyli
35 lat skończyli bramkarz Wolan, czy Piotr Kupiec - pełniący równocześnie funkcję trenera Orła Ząbkowice Śląskie.
 
B klasa - grupa IV

1. Sudety Międzylesie                 12 31 10 1 1 58 - 18
2. Sparta Stary Waliszów         12 25 8 1 3 32 - 19
3. LKS Bierkowice                 12 22 7 1 4 32 - 27
4. Orlęta Krosnowice                 12 22 7 1 4 31 - 29  
5. Zamek Gorzanów                 12 21 7 0 5 39 - 34
6. Zamek Trzebieszowice         12 20 6 2 4 32 - 23
7. Czermna Kudowa Zdrój         12 19 6 1 5 40 - 31
8. Tom-Dar Ludwikowice         12 14 4 2 6 27 - 25
9. LKS Wambierzyce                 12 13 4 1 7 23 - 32  
10. Polonia II Bystrzyca Kłodzka 12 13 4 1 7 22 - 40  
11. Granica Tłumaczów         12 11 3 2 7 24 - 32
12. Piasek Potworów                 12 9 2 3 7 18 - 34
13. Zrzeszeni Niwa                 12 6 2 0 10 19 - 53
Najlepsi strzelcy: 26-Mateusz Gnojnicki (Czermna Kudowa Zdrój), 18-Bartosz Polak (Zamek Gorzanów),
13- Dawid Czarny (Sudety Międzylesie)
👐Najskuteczniejszy bramkarz: Sebastian Banach (KS Ludwikowice), Seweryn Capaja (Sparta Stary Waliszów)
+ Sudety Międzylesie sezon 2022/23 zakończyły na ósmym miejscu w grupie III ... A klasy. Wynik bardzo solidny
biorąc pod uwagę stawkę 16 drużyn. Tymczasem w sierpniu klub wydaje komunikat, że ze względu na braki kadrowe
klub zmuszony jest do przeniesienia się do niższej klasy rozgrywkowej. Rzeczywistość w 8.lidze nie była w czarnych
kolorach dla międzylesian, bowiem u siebie zaliczyli komplet zwycięstw, na wyjeździe doznali 1 porażki i raz
zremisowali.
Kibice Sudetów Międzylesie dodawali kolorytu w rozgrywkach B klasy.
[foto: fanpage Sudety Międzylesie]
- Unia II Złoty Stok - latem w klubie ze Złotego Stoku po raz kolejny reaktywowano zespół rezerw. Wcześniejsze próby nie przynosiły większego efektu, ale postanowiono spróbować jeszcze raz. W 2010 Unia II wyraźnie odstawała od reszty stawki (17 pkt straty do następnej ekipy), po roku absencji kolejna próba przyniosła przedostatnie miejsce, wreszcie 4 lata temu nastąpiła rezygnacja po rundzie jesiennej, w której wygrali 1 mecz. Kolejna próba również przyniosła niepowodzenie. Zaczęło się od wyjazdowej wygranej w Niwej 4:3, potem 2 porażki 5 golami. W 4.kolejce domowy mecz z KS Ludwikowice. Spotkanie rozpoczęto w "10", w trakcie kontuzja i gra w "9",  do przerwy goście prowadzili aż 7:0. Już na II część gospodarze nie wyszli, bowiem na kontuzje narzekać zaczęli kolejni 3 zawodników. Tydzień później do Potworowa Unia II nie przyjechała, bowiem chętnych do gry było zaledwie 8 zawodników. Klub ze Złotego Stoku uznał, by oficjalnie wycofać rezerwy z rozgrywek.
Piasek Potworów i media. Najbardziej znany B klasowiec z Dolnego Śląska? Oczywiście Piasek Potworów. Przyczynił się do tego zarówno udział w serialu Canal Plus Asy z B klasy oraz aktywność w social mediach. Profesjonalnie prowadzona strona klubowa nie korzystająca z popularnego kreatora stron futbolowo.pl. Znajdziemy tam nie tylko kadrę, składy, statystyki, również ligowe. Pytanie za 100 punktów - który klub może się tym samym pochwalić w podokręgu Wałbrzych? Do tego profesjonalne zdjęcia, aktywność również na facebooku, instagramie, twitterze. To zbudowało markę Piaska, choć dla niektórych zabrzmi niedorzecznie. Do wsi znajdującej się między Bardem a Ząbkowicami Śląskimi przyjeżdżają nie tylko groundhopperzy, ale i poważni dziennikarze. Administratorzy strony, kont, czyli panowie Fester, Michorczyk, Waliczek mogą stanowić wzór dla większych klubów. 

wtorek, 5 grudnia 2023

Jesienne twierdze w podokręgu Wałbrzych

W jesiennych zmaganiach ligowych w podokręgu wałbrzyskim tylko Włókniarz Głuszyca nie rozegrał żadnego domowego meczu. Stadion przy ul. Dolnej w Głuszycy jest modernizowany i kibice beniaminka okręgówki dopiero od marca będą mogli oglądać swój zespół, ale za to w dawce potężnej, bo aż 15 kolejnych meczów.
Podejmowanie rywala na własnym obiekcie nie dla każdego stanowiło handicap. Kto lepiej punktował na wyjazdach niż na własnym boisku?
W 4.lidze:
Piast Nowa Ruda (16 pkt z wyjazdów, 11 u siebie)
Lechia Dzierżoniów (15 pkt, 7 pkt)
Górnik Nowe Miasto Wałbrzych (4 pkt, 3 pkt)
W okręgówce:
Lechia II Dzierżoniów (16 pkt, 4 pkt)
Zdrój Jedlina Zdrój (15 pkt, 10 pkt)
Górnik Wałbrzych (12 pkt, 7 pkt)
Na poziomie A klasy:
LKS Gola Świdnicka (21 pkt, 13 pkt)
Victoria Tuszyn (16 pkt, 11 pkt)
Śnieżnik Domaszków (15 pkt, 14 pkt)
Piławianka Piława Górna (12 pkt, 9 pkt)
ATS Wojbórz (9 pkt, 5 pkt)
Czarni Sieniawka (4 pkt, 1 pkt)
W B klasie:
LKS Dobrocin (18 pkt, 16 pkt)
Czarni Braszowice (18 pkt, 8 pkt)
Podgórze Wałbrzych (15 pkt, 9 pkt)
LKS Piotrowice Świdnickie (13 pkt, 12 pkt)
Cukrownik II Pszenno (12 pkt, 10 pkt)
LKS Bierkowice (12 pkt, 10 pkt)
Unia Jaroszów (12 pkt, 6 pkt)
Płomień Sokolniki (11 pkt, 7 pkt)
Znicz Lubnów (9 pkt, 5 pkt)
Boxmet Piskorzów (9 pkt, 6 pkt)
Sparta Przełom Pastuchów (7 pkt, 1 pkt)
Wieża Rudnica (4 pkt, 3 pkt)
Grom Panków (3 pkt, 1 pkt)
Z powyższego zestawienia wynika, że ciężki los jesienią spotkał sympatyków obu zespołów seniorów Lechii, gdzie piłkarze po długiej przerwie mogli w końcu grać na wyremontowanym stadionie. Również dramatycznie sytuacja wyglądała w Wałbrzychu, gdzie 3 z 5 ligowych ekip lepiej punktowały w delegacji. Lepszy bilans domowy od wyjazdowego zanotowali jedynie Czarni z Zagłębiem. Wniosek? Niezbyt ekskluzywny obiekt przy Dąbrowskiego jest bardziej szczęśliwy dla wałbrzyskich piłkarzy niż Stadion 1000-lecia i boisko Podgórza.

Kto zbudował jesienią futbolową twierdzę nie do zdobycia z własnego boiska?

Komplet punktów w domowych meczach w rundzie jesiennej wywalczyli piłkarze 7 drużyn:
  • Karolina Jaworzyna Śląska w 8 meczach gr. I A klasy
  • Pogoń Pieszyce w 8 meczach gr. II A klasy
  • Zjednoczeni III Żarów w 8 meczach gr. II B klasy
  • Piast Jaźwina w 8 meczach gr. III B klasy
  • Sudety Kątki w 6 meczach gr. II B klasy
  • Sudety Międzylesie w 6 meczach gr. IV B klasy 
Piłkarze Pogoni Pieszyce (w czarnych strojach) wygrali wszystkie 8 domowych spotkań w rundzie jesiennej.
[foto: fanpage Pogoń Pieszyce] 

Natomiast domowej porażki nie poniosło 12 drużyn:
Słowianin Wolibórz            (4.liga     7 wygrane -2remisy -0 porażek, średnia 2,6 pkt/mecz)
Unia Złoty Stok                 (A klasa        6-1-0, 2,7/mecz)
Błękitni Słotwina               (B klasa        6-1-0, 2,7/mecz)
Bielawianka Bielawa        (kl.O     6-2-0, średnia 2,5/mecz)
Granit Roztoka                  (kl.O     6-2-0, średnia 2,5/mecz)
MLKS Radków                 (A klasa     6-2-0, średnia 2,5/mecz)
Skałki Stolec                     (kl.O            5-2-0, średnia 2,4/mecz)
Huragan Olszany              (B klasa     5-2-0, średnia 2,4/mecz)
Cukrownik Pszenno         (A klasa     5-3-0, średnia 2,3/mecz)
Zamek II Kamieniec Ząbkowicki (B klasa 4-2-0, średnia 2,3/mecz)
Cis Brzeźnica                   (A klasa     4-3-0, średnia 2,1/mecz)
Grom Witków                   (A klasa     3-5-0, średnia 1,7/mecz)
W Jaźwinie kibice oglądali nie tylko komplet zwycięstw miejscowego Piasta, ale i takie parady jak w wykonaniu Adama Ślązaka.
[foto: fanpage Piast Jaźwina/ Kamila Czerwińska]

A gdzie kibice mogli zobaczyć najwięcej bramek?

Zjednoczeni II Żarów – 67 bramek (56-11) 9,6/mecz
MLKS Radków – 54 bramki (36-18)– 6,7 goli/mecz, gdzie kibice domowe mecze Radkowa musieli oglądać albo w Ścinawce Średniej  
Jeśli chodzi o bramki zdobyte jedynie przez zespół gospodarzy to imponującą średnią bramek zaprezentowali piłkarze B- klasowych:
Zjednoczeni II Żarów -56 bramek  – 8 goli/mecz
Sudety Kątki – 42 bramki – 7 goli/mecz
Na drugim biegunie Płomień Dobromierz (6 meczów w gr. I B klasy), który nie zdobył nawet punktu w domowym meczu. Bez zwycięstwa jeszcze pozostają:
Sparta Przełom Pastuchów (0-1-5), Błękitni Owiesno, Czarni Sieniawka, Grom Panków (0-1-6).