wtorek, 7 lipca 2026

O rewolucji, która się nie odbyła

W styczniu kibice piłkarscy w Wałbrzychu mogli przeczytać o nadchodzącej rewolucji. Medialnej rewolucji, która miała się wydarzyć dzięki współpracy lokalnych dziennikarzy Sportowego Wałbrzycha TV z Górnikiem Wałbrzych.

W komunikacie mogliśmy przeczytać wielce obiecujące założenia współpracy, które warto zacytować:

"() Najważniejszą wiadomością dla kibiców jest z pewnością wprowadzenie standardu, na który wielu czekało. Dzięki nawiązanej współpracy, każdy domowy mecz Górnika Wałbrzych będzie transmitowany profesjonalnie na żywo. Koniec z domysłami, co dzieje się na boisku, gdy nie można dotrzeć na stadion. Teraz sportowe emocje, w najwyższej jakości obrazu i z komentarzem, trafią prosto do domów i na smartfony fanów.
Partnerstwo wykracza jednak daleko poza same relacje meczowe. Nowi partnerzy biorą na siebie pełne wsparcie marketingowe, mające na celu budowę silnej i nowoczesnej marki klubu, szczególnie w mediach społecznościowych. Kibice mogą liczyć na zupełnie nową jakość komunikacji: ekskluzywne materiały zza kulis szatni, wywiady z zawodnikami i sztabem szkoleniowym oraz angażujące kampanie wideo. Jak podkreślają zaangażowane strony, profesjonalne zaplecze medialne ma być solidnym fundamentem powrotu Górnika na sportowy szczyt, a obecna IV liga to tylko przystanek na tej drodze.

Górnik Wałbrzych biorąc pod uwagę liczbę trenujących we wszystkich grupach wiekowych oraz szkoleniowców może mieć problemy z utrzymaniem miana największego obecnie klubu miasta. Ale gdy porównamy bazę kibicowską, tradycje, aspiracje i oczekiwania to nie ma najmniejszych wątpliwości, że biało-niebiescy to wciąż największa futbolowa marka pod Chełmcem. Niestety, medialnie wiele było i jest do zrobienia. Świat cały czas idzie do przodu, a w klubie z ulicy Ratuszowej zdaje się nikt tego nie dostrzega. Była swego czasu prowadzona strona klubowa, bo taki był wymóg licencyjny na szczeblu centralnym. Z czasem zabrakło chętnych do prowadzenia. Klub nie skorzystał z okazji jaką była współpraca z wałbrzyską PWSZ. Jakie korzyści były dla uczelni, a jakie dla klubu? Nie wiadomo.
Profil na dawnym twiterze, obecnym X, od dawna nieaktywny. Pozostał oficjalny fanpage na facebooku, który dwa lata temu zmienił adres. Jest to dla wszystkich JEDYNE ŹRÓDŁO INFORMACJI. Jest jeszcze kanał na youtube, który ostatnie materiały publikował jesienią’25. O ile były czasy, gdy pojawiały się wizytówki nowych zawodników w zespole, wywiady z piłkarzami, to w I rundzie sezonu 2025/26 kibice mogli liczyć na relacje live z domowych spotkań, a później video z bramkami. 
Ogłoszona współpraca Sportowego Wałbrzycha TV z klubem zaczęła się od skromnych materiałów video z zimowych przygotowań drużyny Piotra Pietrewicza. W marcu rozpoczęła się ligowa walka o punkty na boisku, a kibice czekali na medialną rewolucję, ale, niestety, nie doczekali się…
Medialny partner klubu zapewnił relacje ze wszystkich domowych spotkań. Jednak zapowiadanych ekskluzywnych materiałów zza kulis szatni, czy wywiadów zabrakło. Wyjątkiem wypowiedź trenera Pietrewicza po pierwszym meczu z Prochowiczanką. A takie były wielkie obietnice. Niektórzy styczniowe deklaracje mogli odczytać, że dziennikarze Sportowego Wałbrzycha TV przejmą klubowy fanpage nadając jemu profesjonalny sznyt. Tak się nie stało.
DZPN na platformie youtube publikował magazyn IV ligi z bramkami. Kapitalna sprawa dla wszystkich kibiców, którzy mogli zobaczyć bramki na przykład z meczów wyjazdowych. Tymczasem w rundzie wiosennej, w czasach rewolucji medialnej związkowy magazyn najczęściej zawierał bramki z meczów, które Górnik Wałbrzych rozgrywał… na wyjeździe. 
 
Z większości domowych spotkań Górnika w związkowym magazynie mogliśmy zobaczyć jedynie powyższe komunikaty…
A warto w tym miejscu dodać, że w wielu materiałach Sportowy Wałbrzych TV powołuje się na współpracę z Dolnośląskim Związkiem Piłki Nożnej. Czy styczniowa umowa pomiędzy klubem a SW Sport TV nie mogła zobowiązać tych drugich do przesyłania/umieszczania na dysku swojego materiału video z meczu? Oczywiście, że mogła, ale pewnie w klubie nikt o tym nie pomyślał. 
Wiosna’26 to jakościowy zjazd jeśli chodzi o politykę informacyjną klubu.  
Nie tylko w samym Wałbrzychu, ale nawet kluby B-klasowe wałbrzyskiego podokręgu zawstydzają Górnika w polityce informacyjnej. Z oficjalnego fanpage’u aby dowiedzieć się o końcowym wyniku ligowego meczu seniorów to trzeba było dobrze poszukać w komentarzach postu ze składem. Wyniki z rywalizacji młodszych roczników pojawiały się z opóźnieniem, a w ogóle zabrakło informacji dlaczego juniorzy oddali kilka meczów walkowerem. 
Sympatycy fotografii sportowej nie mieli czego szukać na facebooku biało-niebieskich. Trudno być zadowolonym ze zdjęć wykonanych telefonem z perspektywy ławki rezerwowych. Nie rozpieszczali pod tym względem również dziennikarze z SW Sport TV czy walbrzyszka.com.  
Jak można obudować medialnie mecz w Wałbrzychu to specjalistów z SW Sport TV oraz działaczy KSG mogliby nauczyć przedstawiciele Łużyc Lubań. Klub, który zimą bardzo odmłodził kadrę, co spowodowało zjazd w tabeli, co w efekcie oznaczało spadek do jeleniogórskiej okręgówki, przegrał z kretesem na murawie Stadionu 1000-lecia 0:3. Galeria to okazja dla kolekcjonerów zdjęć drużynowych biało-niebieskich, a w materiale video oprócz rozmów z piłkarzami z Lubania również wypowiedź trenera Pietrewicza. Skoro szkoleniowiec Górnika bez problemów poświęcił kilka minut na rozmowę dla mediów Łużyc, gdzie sporo ciepłych słów wypowiedział o klubie i Wałbrzychu, to czemu zabrakło „eksluzywnego” materiału dla Sportowego Wałbrzycha TV? O niechęci do dialogu ze strony trenera nie może być mowy.
Rok jubileuszu.
Wyniki z materiału dotyczącego ekstraklasowej rywalizacji
Górnika Wałbrzych ze Śląskiem Wrocław nie mają wiele 
wspólnego z rzeczywistością.
[źródło: youtube/SW Sport TV]
W Wałbrzychu 2026 oznacza nie tylko 80-lecie klubu Górnik, ale i 80-lecie wałbrzyskiego sportu. Jubileuszowe imprezy nie mają takiego hucznego charakteru jak w przypadku innych klubów. Nie było okolicznościowej akademii, meczu z mocnym rywalem. Co więcej, nawet żaden piłkarz nie dołączył na wałbrzyską Aleję Gwiazd Sportu przed Aqua Zdrojem. Prezes Górnika Mirosław Otok jest w miejskiej radzie sportu, ale zabrakło mu pomysłu/odwagi? Partner medialny klubu zaangażował się w publikowanie na youtubie materiałów z użyciem archiwalnych zdjęć mogło być ciekawe, ale wyszło… 
Skoro tam pojawiają się wyniki, które nie miały miejsca i zmienia się narracja całego materiału to trudno traktować jako poważny.
Jedną z imprez, którą biało-niebiescy chcieli podpiąć pod rok jubileuszu był Memoriał Stanisława Świerka. Sportowy Wałbrzych TV też pochylił się nad rywalizacją upamiętniającą znakomitego szkoleniowca. Artykuł to nie tylko przeredagowanie postu z facebookowego konta Górnika, ale bezmyślne sportretowanie zdjęciem z innego memoriału. 
Memoriał Stanisława Świerka rozgrywany był w
Wałbrzychu, zdjęcie z Kamiennej Góry…
[źródło: sportowy-walbrzych.com.pl]

Autor skorzystał z innego klubowego postu dotyczącego udziału w Memoriale Adama Blicharskiego w Kamiennej Górze. W opisie zmagań oldbojów szybko można przekonać się, że autor nie był na turnieju, a wierszówka wykonana została na podstawie wpisu na fanpage’u.  Naprawdę trudno uznać za poważne stwierdzenie, że „zmagania można zaliczyć do bardzo udanych” skoro zespół zajął trzecie miejsce na trzy startujące drużyny, z którymi gospodarze nie potrafili nawet zremisować…A Sportowy Wałbrzych TV potrafi zrobić ciekawy materiał z imprezy, z wywiadami, czego dowodem jest video z 50-lecia Płomienia Makowice.
Wyszło na to, że współpraca medialna przeistoczyła się z szumnie zapowiadanej rewolucji w pisanie artykułów przez dziennikarzy na podstawie postów klubowych...

Po zakończeniu sezonu kibice piłkarskiego Górnika nie mieli takiego komfortu jak fani, choćby Zdroju Jedlina Zdrój. Zero podsumowania, statystyk, listy strzelców. Klubu nie było stać nawet na podziękowanie innym czwartoligowcom za sportową rywalizację. Oznaczenie w poście, sympatyczna interakcja to również budowanie marki klubu. Tego niestety, nikt w klubie nie rozumie.
Za 5 tygodni rusza nowy sezon. Klubowy facebook milczy na temat zmian personalnych w składzie. Kibice mogą się domyśleć, śledzić strony innych klubów, że dograne są sparingi z Włókniarzem Głuszyca i Bielawianką. Czy w klubie pozostanie trener Piotr Pietrewicz? Kto oprócz potwierdzonego Szymona Kaczmarka (zaprezentowany przez MKS Szczawno Zdrój) opuszcza zespół?  Zgłoszone do A klasy są rezerwy, ale kto je będzie prowadził? Prezes Otok? A co z juniorami?
Wiele pytań a zero odpowiedzi. Kibice nie dostaną ich od klubu, a dziennikarze wałbrzyskich mediów nie są zainteresowani, aby zaspokoić ciekawość. I nie chodzi tu o Sportowy Wałbrzych TV, ale inne portale. Koszykarski Górnik długo się odradzał, ale odbudował dobre relacje z miastem, poszerzył grono sponsorów, zdobył nowych fanów, a lokalne portale same chcą pisać o wydarzeniach związanych z wałbrzyskim basketem. Piłkarski Górnik to już wieloletnie zaniedbania na wielu płaszczyznach, a brak odpowiedniego zaplecza medialnego nie pomaga ani w marketingu, ani w budowaniu wizerunku klubu. 

2 komentarze:

  1. W samo sedno... organizacyjnie i sportowo za prezesa Otoka Górnik cofnął się do epoki kamienia łupanego...

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Otok, nie radzi sobie Pan z tym wyzwaniem. Więcej szkodzisz obecnie niż pomagasz.

    OdpowiedzUsuń