poniedziałek, 5 sierpnia 2024

50 lat od ostatniego meczu Zagłębia Wałbrzych w ekstraklasie

 W tym roku minie pół wieku odkąd Zagłębie Wałbrzych pożegnało najwyższy szczeble rozgrywkowy. Rok 1974 w polskim futbolu był wyjątkowy, piłkarze zrobili furorę na mistrzostwach świata zdobywając trzecie miejsce. Kibice pod Chełmcem w tym czasie byli w niezbyt dobrych humorach, bowiem kończyła się sześcioletnia przygoda z ekstraklasą.

Zagłębie Wałbrzych w pierwszej lidze, dziś zwaną ekstraklasą, grała od jesieni 1968 roku. W ciągu pięciu sezonów w stawce 14 najlepszych w kraju zespołów zajmowało kolejno 10, 11, 3, 8 i ponownie 11.miejsce. Latem 1973 roku PZPN dokonuje reformy rozgrywek powiększając stawkę pierwszoligowców z 14 do 16 zespołów. Ostatnie zespoły na mecie sezonu 1972/73, czyli Polonia Bytom i Odra Opole, swój status zachowały dzięki wygranym barażom z drugoligowcami.
Zagłębie Wałbrzych do sezonu przystępowało pod wodzą trenera Józefa Walczaka, którego asystentem był niedawny bramkarz zielono-czarnych Tadeusz Kobiałko. 
Kadrę tworzyli:
Bramkarze: Marian Szeja (1941), Jan Matysek (1946), Zdzisław Kostrzewa (1955, przybył z Lotnika Wrocław). Obrońcy: Zygmunt Pietraszewski (1942), Andrzej Strzelczyk (1954), Jan Cieszowiec (1939), Stanisław Paździor (1944), Zbigniew Szłykowicz (1943), Roman Klasa (1955), Krzysztof Okoń (1952). Rozgrywający: Joachim Stachuła (1940), Mirosław Hołda (1954), Antoni Galas (1945), Jan Nowak (1947), Marek Skurczyński (1950), Piotr Szula (1949 przybył z Górnika Wałbrzych), Józef Borcoń (1953). Napastnicy: Jerzy Odsterczyl (1944), Tadeusz Pawłowski (1953), Ryszard Martyniuk (1950), Marian Galant (1955), Ryszard Kalinowski (1954), Jarosław Dolina- Sokołowski (1952 przybył z Czarnych Wałbrzych), Wiesław Walczak (1953), Piotr Grobelny (1954).
Odeszli: Krzysztof Pawlica (koniec kariery), Andrzej Głuch (Fablok Chrzanów), Tadeusz Cabała (Stal Chocianów), Bronisław Spychała (Lechia Piechowice).

GKS "Zagłębie" Wałbrzych 1974. W górnym rzędzie od lewej: Marian Szeja, Stanisław Paździor, Marek Skurczyński, Antoni Galas, Tadeusz Kobiałko (asystent trenera), Józef Walczak (trener), Joachim Stachuła, Marian Galant, Zygmunt Pietraszewski, Jan Nowak, Jan Matysek.
W dolnym rzędzie od lewej: Jan Cieszowic, Jerzy Odsterczyl, Zbigniew Szłykowicz, Ryszard Martyniuk, Piotr Szula, Tadeusz Pawłowski.
[foto: pocztówka KAW, P.Gawroński]  

Początek sezonu nie zwiastował problemów Zagłębia w dalszych meczach. W 1.kolejce wałbrzyszanie pokonują na Stadionie Ludowym imiennika z Sosnowca 1:0 po golu Tadeusza Pawłowskiego. Później było nieco gorzej. W Rybniku dublet Henryka Witty przesądził o wygranej ROW 2:0. Pierwszy mecz na Stadionie 1000-lecia to tylko remis z Pogonią Szczecin (1:1, Piotr Szula strzelcem bramki), choć to Portowcy byli bliżsi kompletu punktów. Wyjazdowy mecz w Łodzi z ŁKS to debiut Piotra Grobelnego, ale i porażka z ŁKS 1:2 (samobój Mieczysława Korzeniowskiego). Rezultat domowego meczu z Górnikiem Zabrze (0:3) sugeruje łatwą wygraną gości, ale wszystkie gole padły w ostatnim kwadransie gry, najlepszym na boisku był bramkarz gości Hubert Kostka, a o losach meczu zadecydował pierwszy gol autorstwa Zygfryda Szołtysika, gdy sędzia Polaczek z Łodzi nie uwzględnił sygnalizacji swego asystenta o spalonym.

Remis w stolicy z Gwardią (0:0) zwiastował zwyżkę formy, którą potwierdziła pierwsza wygrana na własnym boisku. Przy Ratuszowej Thorez ogrywa Szombierki Bytom 2:1 po golach Ryszarda Martyniuka i Tadeusza Pawłowskiego.
Po 7 kolejkach Zagłębie zajmowało 12.miejsce z 6 punktami, przedostatni ŁKS miał 5, a ostatnie Zagłębie tylko 3. Liderem był Ruch Chorzów z 12 punktami, jedyny zespół bez porażki.
Później były sukcesy reprezentacji Polski, która w towarzyskim meczu zremisowała w Holandii 1:1, by tydzień później wynik skopiować na londyńskim Wembley, co oznaczało awans na niemiecki mundial.
Po powrocie do rzeczywistości po reprezentacyjnych emocjach Zagłębie pojechało do Bytomia, gdzie miejscową Polonię prowadził twórca największych sukcesów wałbrzyszan Antoni Brzeżańczyk. W bramce Thoreza debiutuje kadrowicz reprezentacji juniorów Zdzisław Kostrzewa. Polonia wygrywa 2:0, a w następnej serii czekały derby Dolnego Śląska we Wrocławiu. Śląsk wygrywa je 1:0 po samobójczym trafieniu Piotra Szuli, czerwoną kartkę ogląda Marian Galant. W 2 kolejnych meczach wałbrzyszanie nie potrafią strzelić bramki. Lech wywozi punkt z Ratuszowej (0:0), a broniąca tytułu mistrzowskiego Stal Mielec wygrywa skromnie 1:0 po golu Grzegorza Laty. 5 goli w 10 meczach to iście tragiczny bilans, gorzej wiodło się futbolistom z Sosnowca (2 gole).
Grzegorz Lato zanim wywalczył koronę króla strzelców MŚ'74 w polskiej lidze w obu meczach sezonu 73/74 pokonał bramkarza Zagłębia Wałbrzych.
[foto: olimpijski.pl]
W 11.kolejce Zagłębie podejmowało wicelidera Wisłę z Krakowa i sprawiło wielką niespodziankę. Trafienia Antoniego Galasa oraz samobójczego jego imiennika w koszulce z białą gwiazdą na piersi Szymanowskiego dało wygraną 2:0. Trzy ostatnie mecze to kolejna seria spotkań bez zdobytego gola: 0:3 w Chorzowie, 0:1 w Opolu i domowe 0:2 z Legią.
Po 15 jesiennych spotkaniach tabelę 1.ligi otwierał chorzowski Ruch (24 punkty, tylko 1 porażka), z przewagą 3 punktów nad Stalą Mielec, 4 nad Wisłą i 5 nad Górnikiem i Legią. Na dole tabeli oba Zagłębia: Wałbrzych  9 pkt (3 zwycięstwa – 3 remisy – 9 porażek, bramki 7:19) i Sosnowiec 6 pkt (1-4-10 3:22).
Wiosna 1974 była podporządkowana reprezentacji Polski. Pierwotnie 2 ostatnie kolejki ligowe, półfinały i finał Pucharu Polski miały zostać rozegrane dopiero po zakończeniu mistrzostw świata. Ostatecznie aż trzy serie spotkań zostały rozegrane dopiero … w lipcu 1974! O rozdziale miejsc pucharowych decydowała tabela po 27 kolejkach.
Ligowy byt dla Zagłębia miał ratować trener Józef Forejt, któremu pomagał Tadeusz Kobiałko. Czeski szkoleniowiec nie był postacią anonimową pod Chełmcem, bowiem to on był szkoleniowcem TJO Sklo Union Teplice, które odpadło w Pucharze UEFA z Zagłębiem po dwóch porażkach 0:1 i 2:3. Zespół opuściła klubowa legenda, czyli Marian Szeja, który wyjechał do Francji. Kibice nie mogli liczyć na spektakularne transfery, wśród nabytków byli jedynie 23-letni Ryszardowie Chaberek z Sprotavii Szprotawa i Madeja ze Śląska Wrocław. Jakże skromnie wyglądało w porównaniu z Zagłebiem Sosnowiec. Outsidera wzmocnili Władysław Grotyński (reaktywowany po zawieszeniu w Legii), Władysław Szaryński (Górnik Zabrze) czy Edward Maleńki (ŁKS Łódź).  W ogóle o postawie sosnowiczan w rundzie wiosennej 1973/74 krążyły legendy, że wszystko robiono, aby ulubiony klub Edwarda Gierka zachował ligowy status. Pierwszy krok nastąpił już w Wałbrzychu. W 16.kolejce w pojedynku dwóch najsłabszych drużyn 1.ligi sosnowiczanie wygrywają 1:0 przy Ratuszowej po golu Edwarda Maleńkiego. Thorez wciąż w tabeli przedostatni, na 15.miejscu, ale przewaga nad Zagłebiem Sosnowiec stopiła się do punktu, a strata do bezpiecznej trójki zespołów (Lech, Odra, Lech) wynosiła już 4 punkty.
17.kolejka to rewanż z ROW Rybnik i pierwsza wygrana pod wodzą trenera Forejta. Co prawda Jana Matyska na początku meczu pokonuje Edward Lorens, późniejszy znakomity trener, ale po przerwie losy meczu dwoma trafieniami odwraca Marian Galant. Tym samym po 467 minutach zakończyła się strzelecka niemoc wałbrzyszan. Thorez wciąż na 15.miejscu, ale strata do 14.Odry wynosi 2 punkty.
18.kolejka wyjazd do Szczecina. Trzeci wiosenny mecz i trzeci bramkarz w bramce Zagłębia. Po Kostrzewie, Matysku szansę otrzymuje Ryszard Madeja. Zachowuje czyste konto, a bezbramkowy remis powoduje nadrobienie do Odry (porażka 1:3 w Sosnowcu) jednego punktu.
19.kolejka do Wałbrzycha przyjeżdża ŁKS, który obok Ruchu i Stali Mielec nie przegrał jeszcze u siebie meczu, ale za to w delegacjach gra bardzo słabo. Nie spełniły się marzenia wałbrzyskich kibiców o zwycięstwie i zrównaniu punktów z Odrą Opole. Łodzianie nie byli wymagającym rywalem, stwarzającym zagrożenie jedynie po rzutach rożnych.  Sposobiący się do udziału w mistrzostwach świata Jan Tomaszewski i Mirosław Bulzacki mieli sporo kłopotów z Tadeuszem Pawłowskim, Marianem Skurczyńskim czy Marianem Galantem, który nieco później zostanie ich klubowym kolegą. Remis 0:0 był sukcesem łodzian.
20.kolejka – po 3 meczach bez porażki Zagłębie pojechało do Zabrza. 70 sekund – tyle czasu potrzebowali zabrzanie by rozstrzygnąć mecz na korzyść swoją. Najpierw Stanisław Gzil otrzymał piłkę od Szołtysika, nieatakowany przez nikogo dwukrotnie podbił piłkę i strzałem z powietrza trafia w samo okienko bramki Madei. Minutę później piłka uderzona z 30 m z rzutu wolnego przez Józefa Kurzeję przeszła przez lukę w murze, pod brzuchem bramkarza i wpadła do siatki. Później zgodnie z niepisaną tradycją zabrzanie przestali grać i spoczęli na laurach, a wynik ustalony w 13.minucie gry nie zmienił się do końca meczu. Zagłębie wciąż piętnaste z punktem straty do Odry Opole i 4 do Szombierek, Lecha i Pogoni.
21.kolejka to przyjazd Gwardii Warszawa, w której zabrakło utalentowanego 19-latka Stanisława Terleckiego i doświadczonego Jerzego Kraski. Liczący na komplet punktów dołujący piłkarze Zagłębia nie byli w stanie zagrozić bramce Pocialika. Wynik 0:0 odzwierciedla bardzo słabe wydarzenia na murawie. Status quo w tabeli zachowane, bowiem trzy ostatnie zespoły solidarnie zremisowały swoje mecze.
Kolejna seria ligowych spotkań rozegrana została po przerwie na mecze reprezentacyjne. Zagłębie w końcu było zwycięskie. Na murawie Stadionu 1000-lecia Thorez pokonuje Śląska Wrocław 3:0 (1:0). Do przerwy, podobnie jak w jesiennym pojedynku obu drużyn, pada gola samobójczy (Leszek Gołkowski). Po zmianie stron dwukrotnie Zbigniewa Długosza pokonuje Marian Galant. Tym samym dopiero po 22 meczach zielono-czarni osiągają pułap 10 trafień w sezonie!
Po remisie Odry Opole z Gwardią Warszawa (0:0) Zagłębie opuszcza strefę spadkową (14.miejsce), a do wyżej sklasyfikowanych rywali (Szombierki, Pogoń) traci tylko punkt.
24 kwietnia 1974 w Bytomiu doszło do kluczowego meczu w kontekście walki o utrzymanie. Szombierki podejmowały Zagłębie, które w pierwszych 10 minutach zdobyło dwa gole, ale wynik brzmiał 1:1. Już w 1.min. prowadzenie dał Pawłowski, ale niefortunna interwencja Chaberka przyniosła remis. W 79.min. błąd Paździora, który wdaje się w niepotrzebny drybling z Białasem, który po przejęciu piłki wystawia ją Grzywaczewskiemu, który nie mógł nie trafić do pustej bramki. 2:1 dla Szombierek, przy równoczesnej wygranej Sosnowca w Rybniku oznacza, że czerwoną latarnię przejmuje Odra Opole (16 pkt) wyprzedzana przez Zagłębie Wałbrzych (16), Zagłębie Sosnowiec (17) i Pogoń Szczecin (18).
Liga mocno przyspiesza przed zbliżającym się startem mundialu. Tym razem wałbrzyszanie pojechali do Poznania. Stadion im. 22 lipca w Poznaniu pękał w szwach, przybyło aż 45 000 kibiców. Lechici nie przegrali od 5 spotkań i wygrali po golu Eugeniusza Olszyny, który przytomnie wykorzystał dośrodkowanie Milewskiego pokonując Zdzisława Kostrzewę. Najlepszą okazję do wyrównania goście mieli w 35.min. Bramkarz gospodarzy, grający jesienią jeszcze w Górniku Wałbrzych, Jan Karwecki minął się po dośrodkowaniu Chaberka, ale nikomu nie było wpakować piłkę do siatki. Poczynania pary Skurczyński – Galas skutecznie kasował najlepszy na boisku kadrowicz Roman Jakóbczak.
Lech Poznań - Zagłębie Wałbrzych 1:0 w obecności 45 tysięcy kibiców.
[foto: cyryl.poznan.pl]
Odra Opole wygrywa na boisku Szombierek Bytom 1:0. Zagłębie Wałbrzych tym samym spada na ostatnie miejsce w tabeli. Do bezpiecznego miejsca traci już 3 punkty do duetu Szombierki – Zagłębie Sosnowiec.
25.kolejka rozegrana została 1 maja. Do Wałbrzycha przyjeżdża ustępujący z tronu mistrz kraju z Mielca. Dobre spotkanie w wykonaniu Zagłębia, ale Zygmunta Kukli nie potrafią pokonać ani Galant ani Sobol. Tymczasem przyszły król strzelców MŚ Grzegorz Lato pokonuje w 63.minucie Kostrzewę, Stal wygrywa 1:0 i sytuacja Zagłębia wygląda coraz bardziej dramatycznie.
26.kolejka – Zagłębie do bezpiecznego miejsca miało już 4 punkty straty, a biorąc pod uwagę, że wygrane wyceniane były 50 lat temu na 2 punkty, to misja utrzymania w lidze stawała się coraz bardziej nierealna. Wizyta w Krakowie, gdzie czekała Wisła, co prawda piąta w tabeli, ale tylko punkt od drugiej Stali. Wynik 2:1 dla Białej Gwiazdy po golach Krzysztofa Kmiecika i Andrzeja Garleja dla miejscowych oraz Piotra Grobelnego dla gości.  Cóż z tego, że Szczęście sprzyjało gorszym – tak po meczu mówili obserwatorzy spotkania. Goście wyjeżdżają spod Wawelu z zerowym kontem. Nawet remis byłby sukcesem... gospodarzy, którzy wyraźnie nie mieli swojego dnia. Nieporadnie grający Wiślacy ustępowali outsiderowi w każdym elemencie sztuki piłkarskiej. Tak słabo grających krakowian dawno nie oglądanoTak słabo grających krakowian dawno nie oglądano.
Dolna część tabeli 1.ligi wyglądała następująco:
13. Szombierki Bytom             26 meczów 22 punkty
14. Zagłębie Sosnowiec          25 meczów 21 punktów
15. Odra Opole                        26 meczów    19 punktów
16. Zagłębie Wałbrzych           26 meczów 16 punktów
Ostatnia seria spotkań przed wyjazdem na mistrzostwa świata nie poprawiła sytuacji Zagłębia. Pod Chełmiec przyjechał lider Ruch Chorzów. Thorez zagrał bardzo ambitnie, ale do przerwy to goście prowadzili, gdy piłka po uderzeniu Joachima Marxa odbiła się od uda któregoś z obrońców i myląc Kostrzewę wpada do bramki. Ambicja miejscowych została nagrodzona po godzinie gry, gdy Jan Sobol głową wyrównał stan meczu (1:1).
13. Zagłębie Sosnowiec         26 meczów 23 punkty
14. Szombierki Bytom            27 meczów 22 punkty
15. Odra Opole                       27 meczów 21 punkty
16. Zagłębie Wałbrzych          27 meczów 17 punkty
Wałbrzyszanom pozostały matematyczne jedynie szanse na utrzymanie. W trzech ostatnich meczach musieliby się sięgnąć po komplet sześciu punktów w meczach z Odrą Opole, Legią Warszawa i Polonią Bytom. Jednocześnie punktować nie mogą ani Szombierki (mecze z ROW, Pogonią i ŁKS), ani Odra (Zagłębie Wałbrzych, Ruch, Wisła Kraków).

Mistrzostwa świata w RFN trwały do lipca, a powrót na ligowe boiska nastąpił 31 lipca 1974. Wiadomo, że trener Józef Forejt nie będzie mógł skorzystać z Jana Cieszowca i Joachmia Stachuły, którzy postanowili zakończył karierę. Spotkanie Zagłębia z Odrą nie miało większego znaczenia dla gospodarzy, bowiem w tym samym czasie Szombierki ograły ROW 3:1, co spowodowało utratę matematycznych szans. Najlepszym na boisku był Marian Galant, w Thorezie debiutują późniejsze ikony drugoligowych zmagań wałbrzyszan 20-letni Jerzy Dryś i o rok starszy Józef Borcoń. Zagłębie w obecności zaledwie 3 000 widzów wygrywa 3:1 po golach Jana Nowaka, Jerzego Drysia i Mariana Galanta. Piszący dla katowickiego Sportu Jerzy Wieczorek nieodżałowany spiker Stadionu 1000-lecia podkreślał w pomeczowej relacji na ilość bramkowych sytuacji. Zagłębie mogło spokojnie zdobyć pięć lub nawet więcej bramek.

Ostatni pierwszoligowy mecz Zagłębie rozegrało w Warszawie przy Łazienkowskiej. Piąta w tabeli Legia miała teoretycznie szansę na podium, bowiem do Górnika Zabrze traciła 2 oczka, a do Stali Mielec i Wisły Kraków punkt. Zdegradowani nie znaczy zrezygnowani – prasowy tytuł pomeczowy mówi sam za siebie. W jaskini lwa drugoligowe Zagłębie zagrało ambitnie i pokazało się z jak najlepszej strony. Już pierwsza akcja wałbrzyszan przyniosła im bramkę. Po dwóch kolejnych rzutach rożnych Galant z ostrego kąta pokonuje Piotra Mowlika. Wojskowi ruszyli do odrabiania strat, a że goście nie rezygnowali z wykorzystania szybkich groźnych kontr – zyskało na tym tylko widowisko. Pierwszoplanową postacią Legii był ... były gracz Zagłębia Tadeusz Nowak, który już w 3 min. mógł wyrównać, ale strzelił niecelnie. W 20 min. akcja medalistów z niemieckiego czempionatu Deyny z Gadochą zakończyła się uderzeniem w poprzeczkę. Wreszcie tuż po przerwie po akcji z Kwapiszem T.Nowak strzałem po ziemi wyrównał.

Tadeusz Nowak (Legia Warszawa), w barwach Zagłębia Wałbrzych grał w latach 1969-70)
[foto: noworudzianin.pl]

Wobec sensacyjnej wygranej Odry Opole nad liderującym Ruchem Chorzów (3:2) Zagłębie straciło szansę na opuszczenie ostatniej lokaty.

7 sierpnia 1974 o godz. 17.00 w obecności 4 000 widzów Zagłębie rozpoczęło swój ostatni ligowy bój w ekstraklasie. To było godne pożegnanie wałbrzyskich piłkarzy z ekstraklasą. Gdyby w trakcie sezonu grali tak jak po przerwie spowodowanej mistrzostwami świata to pierwszoligowy byt byłby zapewniony. Zagłębie bez Pawłowskiego, Cieszowca, Stachuły uzupełnione młodymi Borconiem i Drysiem skutecznie rywalizuje z wyżej sklasyfikowanymi rywalami. W ostatnim pojedynku sezonu Thorez pokonał bytomską Polonię 3:1 i było to zwycięstwo w pełni zasłużone. Gdyby gościom w sukurs nie przyszła poprzeczka po strzałach Pietraszewskiego (71 min.) i Sobola (85 min.) to wygrana byłaby o wiele okazalsza. Akcje rywali najczęściej kończyły się na stoperze Paździorze, a pomysłowe akcje siały popłoch w szeregach gości. Prowadzenie uzyskał 20-letni Dryś strzałem głową po rzucie rożnym. Wychowanek Zagłębia uzyskał drugą bramkę w swoim trzecim występie ligowym!! Kilka chwil później było praktycznie po meczu, gdy Galant ograł Trefonia i przerzucił piłkę nad wybiegającym z bramki Skromnym. Po zmianie stron Polonia rzuciła się do odrabiania strat, ale szybko została skarcona. W 47 min. Górski z najbliższej odległości nie trafia do bramki co zemściło się w następnej minucie, gdy po dalekim przerzucie Galant otrzymał piłkę i z bliska zdobył trzecią bramkę.
Marian Galant najskuteczniejszy strzelec Zagłębia Wałbrzych w sezonie 1973/74 - 8 bramek.
[foto: polska-pilka.pl]
 Wałbrzyszanie zaczęli szanować piłkę i akcje stały się wolniejsze. Dopiero po godzinie gry bytomianie doszli do głosu, a niepotrzebny wybieg Kostrzewy wykorzystał Rochnia, który go przelobował i ustalił wynik na 3:1. Później co prawda były wspomniane okazje Zagłębia, ale wynik nie uległ zmianie.
                           
                               pkt  z r   p   +/-
   1 RUCH CHORZÓW          30  41  14 13  3  53 23
   2 Górnik Zabrze         30  38  16  6  8  43 27
   3 Stal Mielec           30  37  13 11  6  31 24
   4 Legia Warszawa        30  34  12 10  8  38 28
   5 Wisła Kraków          30  34  11 12  7  35 27
   6 ŁKS Łódź              30  29   9 11 10  24 28
   7 ROW Rybnik            30  29   9 11 10  24 28
   8 Pogoń Szczecin        30  29   8 13  9  28 38
   9 Gwardia Warszawa      30  28   7 14  9  26 27
  10 Lech Poznań           30  28   8 12 10  25 26
  11 Zagłębie Sosnowiec    30  27  10  7 13  22 31
  12 Polonia Bytom         30  27   7 13 10  23 34
  13 Śląsk Wrocław         30  27   9  9 12  21 34
  14 Szombierki Bytom      30  26   8 10 12  26 31
s 15 Odra Opole            30  24   6 12 12  25 37
s 16 Zagłębie Wałbrzych    30  22   7  8 15  22 33
Zagłębie po spadku przez wiele lat postrzegane było jako jeden z głównych faworytów do awansu do 1.ligi. 18 sezonów w 2.lidze nie przyniosły jednak sukcesu, choć w 1977 i 1980 zielono-czarni finiszowali na zapleczu ekstraklasy na drugim miejscu. Za pierwszym razem o braku promocji zadecydował gorszy bilans dwumeczu z Zawiszą Bydgoszcz (1:1, 1:2), a w drugim brakowało 3 punktów do Bałtyku Gdynia.

sobota, 6 lipca 2024

Rycerze Wiosny 2024 w Podokręgu Wałbrzych

 
Przerwa zimowa to dla klubów czas analizy wyników rundy jesiennej, ciężkich przygotowań do rundy rewanżowej. Efekty nie zawsze idą w parze z oczekiwaniami. Niektórzy w trakcie rundy potrafią zaprzepaścić historyczną szansę na awans, a inni z kolei uratować się z wydawałoby się beznadziejnej sytuacji. Przykładem straty szansy jest Słowianin Wolibórz, jesienny lider 4.ligi, który wiosną roztrwonił przewagę jednego meczu i 3 punktów przewagi nad rezerwami Miedzi. Marzenia o 3.lidze w podnoworudzkiej wsi trzeba odłożyć o co najmniej 12 miesięcy.
W rundzie wiosennej porażek nie doznały następujące drużyny:
Karolina Jaworzyna Śląska (A klasa, gr. I)
Unia Jaroszów (B klasa, gr. I)
Piast Jaźwina (B klasa, gr. III)
Orlęta Krosnowice (B klasa, gr. IV)
Komplet wiosennych domowych zwycięstw:
Karolina Jaworzyna Śląska (A klasa, gr. I) - 7 (w tym walkower z Górnikiem Boguszów-Gorce)
Unia Jaroszów (B klasa, gr. I) - 8 (w tym walkower z Sokołem Kostrza)
Orlęta Krosnowice (B klasa, gr. IV) - 7 (w tym walkower z Sudetami Międzylesie)
Zamek Trzebieszowice (B klasa, gr. IV) - 6
Zjednoczeni III Żarów (B klasa, gr. II) - 5 (w tym walkower z Boxmetem Piskorzów)
Komplet wiosennych wyjazdowych zwycięstw:
Górnik Wałbrzych (klasa okręgowa) - 8
Unia Jaroszów (B klasa, gr. I) - 6 (w tym walkower z Granitem II Roztoka)
Orlęta Krosnowice (B klasa, gr. IV) - 5
Komplet wiosennych wyjazdowych porażek:
8 - Victoria Świebodzice (klasa okręgowa)
7- Czarni Sienawka (A klasa, gr. II), Nysa II Kłaczyna (B klasa, gr. I), Sparta Przełom Pastuchów (B klasa, gr. II), Gryf Burkatów (B klasa, gr. II)
6 - Płomień Dobromierz (B klasa, gr. I), Granica Tłumaczów (B klasa, gr. IV), Zrzeszeni Niwa (B klasa, gr. IV).
Nie było w podokręgu wałbrzyskim drużyny, która w rundzie wiosennej przegrała wszystkie domowe spotkania.
Wśród drużyn, których jesienna zdobycz punktowa jest identyczna z wiosenną są:
Słowianin Wolibórz (4.liga - 2.miejsce na mecie sezonu)
Polonia Bystrzyca Kłodzka (klasa okręgowa - 13.miejsce)
Nysa Kłodzka (klasa okręgowa - 15.miejsce, spadek)
Łomniczanka Stara Łomnica (A klasa - 9.miejsce)
Burza Dzikowiec (A klasa - 14.miejsce)
Sparta Przełom Pastuchów (B klasa)
Znicz Lubnów (B klasa)
Zrzeszeni Niwa (B klasa).
Kto najgorzej przepracował przerwę zimową i w rundzie wiosennej punktował gorzej niż w jesienią? Największy debet punktowy w porównując obie rundy zanotowała Iskra Jaszkowa Dolna. A-klasowiec z grupy III jesienią wywalczył 31 punktów, zimując na 3.miejscu. Ale po kadrowych ubytkach, w rewanżach uzbierał zaledwie 5 punktów. Bilans minus 26 punktów. Bardzo słabo punktował również Venus Nowice w gr. I A klasy (25/5 - minus 20 pkt).
A kto największy progres zanotował?
W klasie okręgowej Górnik Wałbrzych jesienią zdobył 19 punktów, a odległe 9.miejsce było poniżej oczekiwań. Wiosna już o wiele lepsza, podparta kompletem wyjazdowych punktów - 39 punktów, czyli 20 punktów na plusie.
W A klasie podobną metamorfozę przeszedł KS Walim. W ubiegłym sezonie (2022/23) najlepsza obok Włókniarza Głuszyca ekipa ligi, jesienią zdobyła zaledwie 13 oczek. Wiosną, już z dużo lepszą jakościowo kadrą zespół Piotra Borka wywalczył 35 punktów. Progres o 22 punkty.
Uwagi Piotra Borka na walimskiej ławce.
[foto: fanpage KS Walim]
Najbardziej spektakularną przemianę wiosną przeszła jednak UNIA JAROSZÓW. B-klasowiec z grupy I w rundzie rewanżowej wygrał wszystkie spotkania. Dwukrotnie dopisano sobie punkty bez potrzeby gry, bowiem rywale nie wykazali chęci do gry.
Najlepsza ekipa wiosną'24, czyli Unia Jaroszów podczas meczu w Żarowie ze Zjednoczonymi II.
Czwarty z prawej Bartosz Konarski, autor 31 bramek w 13 wiosennych meczach.
[foto: fanpage Zjednoczeni Żarów]
Jesienna strata do lidera ze Słotwiny była zbyt duża. Unia Jaroszów zdobyła 18 punktów (19 mniej do Błękitnych). Bartoszowi Konarskiemu i spółce udało się wiosną wywalczyć 42, co oznacza progres aż o 24 PUNKTY. Zaowocowało to przesunięciem się z ósmej na drugą lokatę, co również oznaczało powrót do A klasy po czteroletnim pobycie na ósmym szczeblu.
W ubiegłym roku najlepsza drużyna wiosny'23 czwartoligowy wówczas AKS Strzegom zdobył 23 punkty. Tegoroczni Rycerze Wiosny Podokręgu Wałbrzych mogą się pochwalić bilansem lepszym o 24 punkty. 

 

Złote rękawice 2023/24 - najlepsi bramkarze w Podokręgu Wałbrzych

Kto był najskuteczniejszym bramkarzem w sezonie 2023/24?
Poniżej zestawienie goalkeeperów, którzy najczęściej zachowywali czyste konta.
W 4.lidze dolnośląskiej bezkonkurencyjnym był bramkarz Baryczy Sułów Dominik Budzynski, który 15 razy kończył mecz bez straty bramki. 11 takich spotkań zanotował Bartosz Lubecki. Wśród zawodników drużyn z podokręgu wałbrzyskiego:
8 - Bartłomiej Kot (Polonia-Stal Świdnica)
6 - Piotr Gembara i Szymon Brandl (obaj Słowianin Wolibórz)
5 - Damian Jaroszewski (Piast Nowa Ruda), Adrian Szady (Lechia Dzierżoniów)
2 - Kiryl Kotau i Dominik Pieróg (obaj Piast Nowa Ruda)
1- Filip Fonfara (Górnik Nowe Miasto Wałbrzych).
W klasie okręgowej meczu bez straty gola nie udało się w minionym sezonie zaliczyć spadkowiczom z Kłodzka i Świebodzic. Najwięcej z kolei takich meczów zanotowała Bielawianka - 12, ale solidarnie bronili tam na zmianę Michał Michalski z Damianem Wajdą. Najwięcej czystych kont w okręgówce zanotowali:
8 - Kacper Szczepaniuk (LKS Bystrzyca Górna)
7 - Paweł Pukacz (Orzeł Ząbkowice Śląskie)
6 - Paweł Kot (Skałki Stolec), Michał Michalski, Damian Wajda (obaj Bielawianka), Filip Smolak (Lechia II Dzierżoniów).
Paradoksalnie w niższych ligach więcej pada bramek, ale są większe dysproporcje w jakości. Bramkarze liderujących drużyn mają więcej szans na zaliczenie meczów z zerem z tyłu
W gr. I A klasy mistrzowska Karolina mogła pochwalić się aż 4 niepokonanymi bramkarzami. Gracjan Błaszczyk (9 meczów bez straty), Jakub Janas, Wiktor Wiecheć i Jakub Janas to znakomity potencjał do skutecznej rywalizacji. Najlepszym bramkarzem w tej grupie był jednak Michał Wiśniowski. Goalkeeper Gromu Witków 12 razy zachował czyste konto.
W grupie II po 10 meczów bez straty bramki zaliczyli Mateusz Zając z Cisu Brzeźnica i Wojciech Grygoriew z LKS Gola Świdnicka. Gdy tego ostatniego zabrakło w meczu z Błękitnymi Owiesno (10:0) z powodzeniem zastąpił go nominalny obrońca Rafał Jędrasiewicz. 
Wyżej wymieniony duet mocno naciskali Jakub Kaczmarczyk (Delta Słupice) i Mateusz Mróz (Pogoń Pieszyce), którym ostatecznie udało się zaliczyć 9 meczów bez puszczonej bramki.
W gr. III A klasy najskuteczniejszym bramkarzem był Mateusz Dębowski (Unia Bardo) - 9 meczów.
W B klasie bramkarze mieli trudniejsze zadanie, bowiem w trzech grupach rywalizowało mniej zespołów niż w A klasie i okręgówce. Mimo wszystko Bartoszowi Dolińskiego (Błękitni Słotwina) udało się aż 9 razy zanotować czyste konto. Choć mocno naciska go klubowy kolega Błażej Potocki.
W gr. II 7 meczów zaliczył Kamil Łagoda (Błyskawica Kalno).
W gr. III, gdzie występowało 16 zespołów 10 spotkań bez straty gola rozegrał Emil Paśko (LKS Dobrocin), 8 Adam Ślązak (Piast Jaźwina).
W gr. IV najlepszy bilans wśród bramkarzy zanotowali Sebastian Banach (KS Ludwikowice) i Krzysztof Holc (Sudety Międzylesie) po 5 spotkań.
Reasumując w podokręgu Wałbrzych najskuteczniejszym bramkarzem sezonu 2023/24 był MICHAŁ WIŚNIOWSKI (Grom Witków) - 12 meczów bez straty bramki.
Michał Wiśniowski (Grom Witków)
[foto: fanpage Venus Nowice]
42-letni dziś bramkarz zespołu z Witkowa w przeszłości reprezentował barwy m.in. Victorii Świebodzice, Darboru Bolesławice czy Karolina Jaworzyna Śląska. Najwyższy poziom na którym bronił to klasa okręgowa.
W ubiegłym sezonie najlepsi bramkarze: Szymon Brandl (Słowianin Wolibórz) i Damian Jaroszewski (Piast Nowa Ruda) również zanotowali 12 meczów. Drobną różnicę stanowi fakt, że osiągnęli to w rywalizacji z czwartoligowcami.

Złoty But Podokręgu Wałbrzych 2023/24

 Po raz drugi z rzędu najskuteczniejszym snajperem okazał się przedstawiciel ósmego szczebla rozgrywek. ŁUKASZ KRZECZOWSKI, kapitan Błękitnych Słotwina, dokonał również niebywałego wyczynu, bowiem zdobył w sezonie aż 70 bramek. Jak wyglądał sezon w jego wykonaniu?
1.kolejka         dom        Orzeł Witoszów Dolny (5:1)     - 86 minut gry - 1 gol
2.kolejka         wyjazd    Unia Jaroszów (7:0) - 90 minut  - 1 gol
3.kolejka         dom        KP MCK Mieroszów (3:2) - 90 minut gry - 1 gol
4.kolejka         wyjazd    Podgórze Wałbrzych (3:2) - 86 minut gry - 1 gol
5.kolejka         dom        Huragan Olszany (3:0) - 70 minut gry - 2 gole
6.kolejka         wyjazd    Wierzbianka Wierzbna (3:2) - 89 minut gry - 3 gole
7.kolejka         dom        Zjednoczeni II Żarów (2:2) - 90 minut gry - 1 gol
8.kolejka         wyjazd    Unia Bogaczowice (6:1) - 70 minut gry - 2 gole
9.kolejka          dom        Sokół Kostrza (7:3) - 90 minut gry - 3 gole
10.kolejka        dom        Nysa II Kłaczyna (6:0) - 90 minut gry - 1 gol
11.kolejka        wyjazd    Zieloni II Mokrzeszów (8:0) - 90 minut gry - 4 gole
12.kolejka        dom        Płomień Dobromierz (11:0) - 90 minut gry - 7 goli
13.kolejka        wyjazd    Granit II Roztoka (14:3) - 90 minut gry - 9 goli
22.kolejka        wyjazd    Sokół Kostrza (1:0) - 90 minut gry - 1 gol
14.kolejka        wyjazd    Orzeł Witoszów Dolny (2:0) - 90 minut gry - 2 gole
15.kolejka        dom        Unia Jaroszów (0:3) - 90 minut gry
16.kolejka        wyjazd    KP MKC Mieroszów (4:4) - 90 minut gry - 1 gol
17.kolejka        dom        Podgórze Wałbrzych (3:1) - 70 minut gry - 1 gol
18.kolejka        wyjazd    Huragan Olszany (3:0) - 90 minut gry - 2 gole
19.kolejka        dom        Wierzbianka Wierzbna (3:0) - 90 minut gry - 2 gole
20.kolejka        wyjazd    Zjednoczeni II Żarów (2:1) - 90 minut gry - 2 gole
21.kolejka        dom        Unia Bogaczowice (3:0) - 90 minut gry - 1 gol
23.kolejka        wyjazd    Nysa II Kłaczyna (5:0) - 90 minut gry - 4 gole
24.kolejka        dom        Zieloni II Mokrzeszów (11:0) - 90 minut gry - 8 goli
25.kolejka        wyjazd    Płomień Dobromierz (10:0) - 90 minut gry - 10 goli.
Łukasz Krzeczowski z opaską kapitańską.
[foto: fanpage KP Mieroszów]
Mecz 26.kolejki z rezerwami Granitu Roztoka nie doszedł do skutku, bowiem roztockie rezerwy wycofały się z rozgrywek. A szkoda, bowiem wielce prawdopodobne, że i tak zacny dorobek zostałby jeszcze powiększony. Łukasz trafiał w 24 z 25 rozegranych spotkań, w każdym, w którym jego zespół trafiał do siatki. Wyjątek stanowi mecz z Unią Jaroszów (0:3) rozegrany 13 kwietnia. I jak tu nie wierzysz w fatum trzynastki?
Krzeczowski zdobył 70 bramek w 25 meczach, co daje średnią 2,8 bramki/mecz. 
Łukasz Krzeczowski zdobywa z rzutu karnego bramkę w meczu w Mieroszowie (4:4).
[foto: fanpage KP MCK Mieroszów]
A jakie były najbardziej spektakularne strzeleckie popisy w sezonie 2023/24?
10 goli - Łukasz Krzeczowski (Błękitni Owiesno, B klasa w meczu z Płomieniem Dobromierz 10:0)
9 goli - Łukasz Krzeczowski (Błękitni Owiesno, B klasa w meczu z Granitem II Roztoka 14:3)
8 goli - Łukasz Krzeczowski (Błękitni Owiesno, B klasa w meczu z Zielonymi II Mokrzeszów 11:0)
7 goli - Łukasz Krzeczowski (Błękitni Owiesno, B klasa w meczu z Płomieniem Dobromierz 11:0)
6 goli - Wojciech Ciuba (Sudety Kątki, B klasa w meczu ze Spartą Przełom Pastuchów 14:1)
6 goli - Bartosz Konarski (Unia Jaroszów, B klasa w meczu z Zielonymi II Mokrzeszów 10:0)
6 goli - Bartosz Konarski (Unia Jaroszów, B klasa w meczu z Płomieniem Dobromierz 16:0)
6 goli - Krzysztof Wiśniewski (MLKS Radków, A klasa w meczu ze Zjednoczonymi Ścinawka Średnia 7:5)
5 goli - Kamil Dawiec (Iskra Jaszkowa Dolna, A klasa w meczu z Burzą Dzikowiec 12:1)
5 goli - Przemysław Dobosz (Burza Dzikowiec, A klasa w meczu ze Śnieżnikiem Domaszków 5:7)
5 goli - Mateusz Gnojnicki (Czermna Kudowa Zdrój, B klasa w meczu z KS Ludwikowice 8:0)
5 goli - Krzysztof Goździejewski (Cukrownik Pszenno, A klasa w meczu z Nysą Kłaczyna 11:0)
5 goli - Błażej Gromniak (MKS Szczawno Zdrój, A klasa w meczu ze Szczytem Boguszów 14:2)
5 goli - Jarosław Jagła (Silesia Żarów, B klasa w meczu ze Spartą Przełom Pastuchów 11:3)
5 goli - Piotr Kałoń (Unia Bogaczowice, B klasa w meczu z Podgórzem Wałbrzych 8:3)
5 goli - Mateusz Kołodziej (Silesia Żarów, B klasa w meczu z Dębem Mościsko 14:2)
5 goli - Paweł Michta (Karolina Jaworzyna Śląska, A klasa w meczu z Venus Nowice 10:0)
5 goli - Maciej Rudnicki (Piast Jaźwina, B klasa w meczu z Czarnymi Braszowicami 7:1)
5 goli - Krzysztof Wiśniewski (MLKS Radków, A klasa w meczu z Hutnikiem Szczytna 6:1)
5 goli - Krzysztof Wiśniewski (MLKS Radków, A klasa w meczu z Kłosem Laski 7:0)
5 goli - Dominik Woźniak (KS Walim, A klasa w meczu z Venus Nowice 6:1)

Najlepsi snajperzy Podokręgu Wałbrzych w ostatnich latach:
2016/17 - Paweł Rak (LKS Gilów, B klasa) - 69 goli,
2017/18 - Jacek Stępień (Trojan Lądek Zdrój, B klasa) - 65 goli,
2018/19 - Jacek Stępień (Trojan Lądek Zdrój, A klasa) - 42 gole,
2019/20 - Paweł Chrzan (Darbor Bolesławice, A klasa) - 26 goli,
2020/21- Krzysztof Wiśniewski (KS Polanica Zdrój, A klasa) - 55 goli,
2021/22 - Damian Chajewski (Górnik Wałbrzych, klasa okręgowa) - 51 goli,
2022/23 - Krzysztof Wiśniewski (MLKS Radków, B klasa) - 54 gole.

Parada ligowych tabel - podokręg Wałbrzych 2023/24

 4.LIGA DOLNOŚLĄSKA
 

W najwyższej lidze wojewódzkiej mieliśmy 5 przedstawicieli podokręgu wałbrzyskiego. Warto przypomnieć, że grono czwartoligowców 12 miesięcy wcześniej opuściło aż 7 ekip. Co prawda awans do 3.ligi świętował zespół, który wiosną domowe mecze rozgrywał w Wałbrzychu, ale nie przypadł on drużynie z naszego regionu. Miedź II długo się rozkręcała po spadku z 3.ligi, ale udany finisz jesieni dał drugą lokatę przed przerwą zimową. Runda rewanżowa to był popis Szymona Skrzypczaka (król strzelców z 44 bramkami) i kolegów, którzy z 17 meczów wygrali aż 15 razy. Długi czas w walce o awans liczył się najmocniejszy w podokręgu wałbrzyskim zespół, czyli Słowianin Wolibórz. Nie przeszkodziła drużynie zmiana trenera w trakcie rundy (Piotra Pietrewicza zmienił Daniel Siemiński) i przed wiosną Słowianin z 3 punktową przewagą nad Miedzią II mając dodatkowo zaległy mecz z KS Łomnicą. Tąpnięcie nastąpiło tuż po świętach Wielkanocnych - remis w Węglińcu z Łużycami Lubań i porażka w Wałbrzychu z Miedzią II aż 0:4. Sezon zakończyła przegrana w Sułowie 1:4. Już przed finiszem wiadomo było, że latem nowym szkoleniowcem woliborzan zostanie Zbigniew Soczewski, który powrócił do 4.ligi z Bielawianką.
Poniżej oczekiwań zaprezentowały się Lechia Dzierżoniów i Polonia-Stal Świdnica. Lechia opierała się na skuteczności doświadczonego duetu Ciarkowski-Orłowski, który strzelił łącznie 40 goli. Dostrzeżony przez związkowych szkoleniowców został Dawid Wasilewski, kadrowicz Regions Cup. Martwić musi liczba aż 70 straconych goli, na co złożyły się przegrane m.in. 2:6 z Miedzią II, 1:6 z Moto-Jelczem i Piastem Żmigród, 0:5 z Górnikiem Złotoryja. Po sezonie Pawła Sibika zmienia Marcin Orłowski, który pełnił do tej pory rolę jego asystenta. Czy popularny Orzeł zawiesi tym samym buty piłkarskie na kołku i tym samym obniży wartość dzierżoniowskiej ofensywy?
W Świdnicy długo drżano o ligowy byt, bowiem po zimowych ubytkach (odejście wałbrzyskiego zaciągu) fatalnie zespół radził sobie na wyjazdach. Dopiero w końcówce sezonu udało się opanować kryzys i uniknąć strefy barażowej. Trener Grzegorz Borowy odważnie wprowadzał młodzież, dobrze wprowadził się pozyskany z Bielawianką Mateusz Mojka, któremu notorycznie Słowo Sportowe i internetowe media zmieniały nazwisko na Majka.
Piast Nowa Ruda jesień zakończył na 6.miejscu, ale zimą przeszło prawdziwe tornado przez szatnię zespołu. Trener Jacek Fojna odszedł, którego najpierw zastąpił Marcin Domagała, ale w trakcie rundy za wyniki odpowiadał już Karol Ulatowski. Z jesiennej kadry zabrakło m.in. Gizińskiego, Młodzińskiego, Jaroszewskiego, Rytko, Chrapka, Zabrzeńskiego, Tragarza. Pesymiści widzieli w Piaście już spadkowicza. W tabeli wiosny Piast również na szóstym, tyle, że od końca. Na szczęście były gorsze ekipy, Piast wygrywał z bezpośrednimi rywalami i udało mu się uniknąć strefy barażowej. Po sezonie do klubu wraca Jacek Fojna, który będzie miał większe kompetencje oraz wsparcie nowego zarządu. Zapewne do Nowej Rudy trafią kolejni zawodnicy.
Jedyny wałbrzyski beniaminek - Górnik Nowe Miasto Wałbrzych należał do trójki, która wyraźnie odstawała od reszty stawki. Wystarczy nadmienić, że jesienią w domowych meczach na 9 aż 8 zakończyły się porażkami, a wiosną z wyjazdów zespół przywiózł okrągłe zero punktów. Przed zespołem Sebastiana Raciniewskiego kolejny test, czy młodzież czegokolwiek się nauczyła przez ten sezon i czy będzie punktować na poziomie okręgówki.
Najskuteczniejsi zawodnicy z wałbrzyskich zespołów w 4.lidze:
24- Marcin Orłowski (Lechia Dzierżoniów)
19- Wojciech Sowa (Polonia-Stal Świdnica)
16- Michał Ciarkowski (Lechia Dzierżoniów)
14- Oskar Trzepacz (Słowianin Wolibórz) 

KLASA OKRĘGOWA

AWANS:
Orzeł Ząbkowice Śląskie, Bielawianka Bielawa po barażu (z Zenitem Międzybórz 3:3 karne 4-2)
SPADEK:
Sparta Ziębice, Nysa Kłodzko, Victoria Świebodzice.
Najskuteczniejsi strzelcy:
42- Radosław Grzywniak (Orzeł Ząbkowice Śląskie)
30- Bartosz Chabrowski (Zdrój Jedlina Zdrój)
25- Igor Rajca (AKS Strzegom)

Miniony sezon w okręgówce miał jedną z najmocniejszych w historii obsadę. Zapewniona została dzięki ubiegłorocznej reformie 4.ligi, z której zleciały tak uznane firmy w regionie jak Górnik, Orzeł, Bielawianka czy AKS. W gronie faworytów wymieniano ubiegłorocznego mistrza z Jedliny Zdrój, który jednak w tym sezonie nie prezentował się już tak efektownie, choć Chabrowski swoje strzelił. Najrówniej przez cały sezon grał ząbkowicki Orzeł, gdzie trener Piotr Kupiec zbudował zespół grający ofensywnie z polotem i najważniejsze, oparty na graczach z regionu. Klasą samą w sobie był Radosław Grzywniak, zdobywca 42 goli, który w 2 meczach strzelił 4 gole, a trzykrotnie ustrzelił hat-tricka. Najdłużej kroku ząbkowiczanom dotrzymywała Bielawianka, która również mocno odmłodziła swój skład po spadku. Po jesieni obie ekipy miały ten sam dorobek punktowy, ale w rewanżach Orzeł potknął się tylko w 2 meczach, podczas gdy podopieczni Zbigniewa Soczewskiego w 4. Drugie miejsce oznaczało dla bielawian grę w barażach, gdzie po piłkarskim thrilerze odrobili trzybramkową stratę w ostatnim kwadransie gry, a w konkursie karnych bohaterem został wprowadzony specjalnie pod kątem jedenastek Damian Wajda. Do czwartoligowych zmagań zespół będzie przygotowywał trenerski debiutant Paweł Słonecki, który zastąpi odchodzącego do Woliborza Soczewskiego. Trzecie miejsce przypadło Skałkom Stolec, które jako jedyne w sezonie wygrały w Ząbkowicach Śląskich (1:0). Wiosną zrezygnował jednak Arkadiusz Albrecht po kontrowersyjnej porażce w Jedlinie Zdrój (3:4), jego następca Damian Szydziak nie miał już tak szczęśliwej ręki, ale ostatecznie udało się Skałkom zakończyć sezon na wysokim miejscu. W Strzegomiu i Roztoce po spadku zespoły nie zanotowały dramatycznych ubytków kadrowych, co miało swoje przełożenie na dobre wyniki. W AKS odkryciem był skuteczny Rajca, choć wciąż wiele zależało od doświadczenia Dawida Domaradzkiego czy Mateusza Zatwarnickiego. Wiosną w kadrze pojawił się Mateusz Piątkowski mający ekstraklasową przeszłość, ale ograniczył się do roli asystenta trenera, a na boisku pojawił się ledwie dwa razy. W Granicie kończy się misja  trenera Kamila Ordy, który odchodzi do Jawora. Gdy wypłynęła ta informacja roztoczanie w 2 domowych meczach stracili aż 11 bramek (1:6 z Górnikiem, 1:5 ze Skałkami). Lechia II Dzierżoniów opierała się na młodzieży, która po zmianie trenera I zespołu powinna w większym stopniu zasilić czwartoligowca. LKS Bystrzyca Górna to wciąż solidność wypracowana przez lata pod wodzą Jerzego Żądło. Zimą trafił tam Jakub Smutek, który zaliczył jednak rozczarowującą rundę zaliczając jedynie pudło z rzutu karnego w Głuszycy. Włókniarz, drugi z beniaminków jesień spędził w delegacjach, a mimo to potrafili zdobyć więcej punktów niż 3 rywali. Wiosna na głuszyckim stadionie, który zyskał nie tylko nowe trybunki, ale i oświetlenie oraz zadaszenie sektorów. Zespół Tomasza Idziaka potrafił urwać punkty Bielawiance (3:3), AKS Strzegom (2:1), wciąż mocnym punktem w tej klasie jest były kapitan MKS Szczawno Zdrój Filip Brzeziński zdobywca 14 bramek. Na pewno więcej spodziewano się po Zamku Kamieniec Ząbkowicki i Zjednoczonych Żarów. Zamkovia jesienią dość pechowo traciła punkty, ale wiosną dramatycznie słabo poczynała sobie na własnym boisku (4 pkt w 7 meczach). Żarowianie mieli bardzo dziurawą defensywę (aż 89 straconych bramek), jedynie błyskotliwy Damian Uszczyk, który strzelił 20 bramek zasłużył na pochwały. Polonia Bystrzyca Kłodzka do końca drżała o ligowy byt, choć zimą była wspominana przez polskie portale piłkarskie za sprawą sprowadzenia Brazylijczyka z łotewskim paszportem Paulo Durco, który miał epizod w Bayernie Monachium. Durco niczym szczególnym się nie wyróżnił, w 13 meczach strzelił 1 gola. O wiele efektowniej grał Brazylijczyk Igor Bottamedi imponujący strzałami z dystansu. Beniaminkowi z Ziębic zabrakło po prostu jakości. Jesienią komplet wyjazdowych porażek, wiosną już z punktami i efektownym 7:1 na koniec z Victorią Świebodzice. Aż 15 z 35 zdobytych goli były autorstwa Dominika Białego. Spadek Nysy Kłodzko to bodaj największa niespodzianka in minus sezonu. Po 19 latach wracają kłodzczanie do rywalizacji na szczeblu A klasy. Victoria Świebodzice nie była w stanie rywalizować nawet o utrzymanie. Wiosną zespół Mariusza Błaszczaka przegrał wszystkie wyjazdowe mecze, a u siebie tylko dwukrotnie nie schodził z boiska z zerowym kontem.

A klasa grupa I

AWANS:
Karolina Jaworzyna Śląska, Cukrownik Pszenno
SPADEK:
Nysa Kłaczyna
Najlepsi strzelcy:
39- Krzysztof Goździejewski (Cukrownik Pszenno)
30- Błażej Gromniak (MKS Szczawno Zdrój)
28- Radosław Łatka (Iskra Witków Śląski)

Wałbrzyska grupa A klasy nie przyniosła wielu emocji, bowiem od samego początku rozgrywek dominowała Karolina Jaworzyna Śląska. Drużyna prowadzona przez Jakuba Rosiaka i Mateusza Salamona sezon zakończyła bez porażki, wygrała wszystkie domowe mecze, a punkty straciła jedynie w Pszennie (0:0), Witkowie Śląskim (1:1) i Dziećmorowicach (0:0). Wśród mistrzów są nazwiska znane również w Wałbrzychu - Gracjan Błaszczyk był podstawowym bramkarzem, Maksym Tatuśko zaliczył epizod, a głównie skupił się na trenowaniu młodzieży, Miłosz Ilski przybył wiosną z Polonii-Stali Świdnica, gdzie dołożył mocną cegiełkę do awansu. Cukrownik to przede wszystkim siła klanu Goździejewskich. Krzysztof, Michał i Aleksander w trójkę zdobyli 66 bramek, czyli więcej niż 7 zespołów. Do dogonienia Karoliny to nie wystarczyło, ale solidny dorobek punktowy, wobec rezygnacji z awansu Trojana Lądek Zdrój pozwoliło świętować powrót do okręgówki. Na podium sezon kończy MKS Szczawno Zdrój prowadzony przez Błażeja Gromniaka, który w roli play-managera ponownie walczył o koronę króla strzelców. Zaledwie jedną domową porażkę zaliczył Grom Witków, którego jesienią prowadził Marcin Domagała, a Jakub Smutek strzelił aż 17 bramek. Obu dżentelmenów zabrakło wiosną, a mimo tego zespół zakończył kampanię na solidnym 5.miejscu. Rozczarowaniem I rundy była postawa KS Walim, który przegrał awans w 2023 gorszym bilansem dwumeczu z Włókniarzem Głuszyca. Po jesieni zaledwie 14.miejsce, ale wiosną aż 11 zwycięstw, przegrane tylko z Karoliną i Zielonymi Mokrzeszów. Punktem zwrotnym drużyny Piotra Borka był powrót z Bielawianki Kamila Śmiałowskiego, przybycie z Żórawiny Dominika Woźniaka oraz większa dyspozycyjność wiosną kluczowych graczy, których zabrakło w I rundzie. Więcej można było się spodziewać od Sudetów Dziećmorowice, gdzie powiększyła się kolonia byłych graczy Górnika Nowe Miasto Wałbrzych. Niestety, trafił ekipę wirus dyspozycyjności - podobnie jak w wielu zespołach obowiązki służbowe, sprawy osobiste, rodzinne nie pozwalały na regularną grę w lidze. Dzięki awansowi Cukrownika w lidze utrzymały się rezerwy AKS Strzegom.

A klasa grupa II
AWANS:
Pogoń Pieszyce
SPADEK:
Błękitni Owiesno, Czarni Sieniawka
Najlepsi strzelcy:
27 - Michał Matuszak (LKS Marcinowice)
25 - Oskar Dziuba (Pogoń Pieszyce), Mateusz Śmietana (LKS Marcinowice)
21 - Tomasz Piątkowski (Piławianka Piława Górna)

Podobnie jak w grupie I najlepszą drużyną był spadkowicz z klasy okręgowej. Prowadzona przez Sebastiana Gorząda pieszycka Pogoń poniosła zaledwie jedną porażkę w sezonie. Jesienią wypracowała 9 punktową przewagę nad Golą Świdnicką, a w 1.kolejce rundy rewanżowej przyszło jedyne niepowodzenie (0:1 w Brzeźnicy). Nie przyniosło to większych konsekwencji, choć w tabeli rundy rewanżowej aż 6 zespołów punktowało lepiej niż Pogoń. Seryjne remisy nie wpłynęły na układ górnej części tabeli. LKS Gola Świdnicka był jedyną drużyną, z którą lider nie potrafił sobie poradzić - w obu ligowych meczach zanotowano remis 2:2. Wiosną swoje notowania sporo poprawił Kłos Lutomia, który z 12.miejsca przesunął się na szóstą. 
Beniaminek z Makowic zajął 12.miejsce, a siłą Płomienia byli zawodnicy z rodziny Duma - Krzysztof, Marek, Paweł, Daniel i Wojciech strzelili 26 z 55 zdobytych goli.
Wyraźnie od stawki odstawały drużyny z Sieniawki i Owiesna, których zabraknie w nadchodzącym sezonie w A klasie. Czarnym nie pomogła gra weterana Daniela Chęcińskiego. Były snajper Orła Ząbkowice Śl. czy Bielawianki mimo 48 lat potrafił wpisać się na listę strzelców, ale brakowało mu wsparcia. W najskuteczniejszej drużynie grupy LKS Marcinowice niespodzianką była gra 23-letniego Aleksandra Rokosza. Wychowanek Górnika Wałbrzych grał m.in. w Miedzi Legnica, Foto-Higienie Gać czy Mewie Kunice. Zawodnik mający za sobą grę na poziomie 3 i 4.ligi niewątpliwie marnuje swój talent na poziomie A klasy.

A klasa grupa III
AWANS:
Unia Złoty Stok
SPADEK:
Kłos Laski, Hutnik Szczytna
Najlepsi strzelcy:
57 - Krzysztof Wiśniewski (MLKS Radków)
37 - Piotr Satanowski (Unia Złoty Stok)
26 - Wojciech Brogowski (Śnieżnik Domaszków)

Aż czterech byłych przedstawicieli klasy okręgowej rywalizowało w grupie III. Najsłabiej wypadła na końcu Iskra Jaszkowa Dolna, która na półmetku uplasowała się na 3.miejscu. Zimą do Skałek Stolec odeszło trzech najskuteczniejszych zawodników - Łukasz Gargała, Kamil Dawiec i Jarosław Drobek legitymowali się dorobkiem zdobytych 49 bramek z 64 całego zespołu! Wiosną Iskra uciułała zaledwie 5 punktów wygrywając jedynie z Burzą Dzikowiec.
Awans przypadł Unii Złoty Stok, która od 2.kolejki liderowała stawce. Najskuteczniejszy zespół zdobył aż 120 bramek, wygrywając rekordowo 11:1 w Szczytnej z Hutnikiem. Aż 4 zawodników zakończyło sezon z dwucyfrową zdobyczą bramkową. Królem strzelców został jednak nieoceniony Krzysztof Wiśniewski z Radkowa, który tylko w trzech meczach nie wpisał się na listę strzelców. Drugie miejsce przypadło Trojanowi Lądek Zdrój, gdzie szalał tradycyjnie duet Poświstajło (razem 35 bramek). W klubie z uzdrowiska uznano, że organizacyjnie i kadrowo Trojan nie podoła grze w okręgówce i zrezygnowano z awansu. Wysokie miejsca beniaminków z Barda i Radkowa to głównie zasługa lokalnych weteranów. W Unii 40-letni Paweł Świerzawski z 15 bramkami był najskuteczniejszym graczem, choć pojawiło się kilku zdolnych juniorów z Patrykiem Tomaszewskim na czele. W Radkowie Wiśniewskiego wspierali ex-ligowcy z Nowej Rudy Paweł Fornal (39 l.), Ernest Polak (36 l.). W Stroniu Śląskim karierę zakończył wraz z ostatnim meczem Mariusz Lasota. Kapitan Kryształu sezon zakończył w glorii najskuteczniejszego gracza z 17 trafieniami. Sezonu nie dokończył Kłos Laski wycofując się z gry w połowie maja. Skorzystała na tym Burza Dzikowiec utrzymując się tym samym w lidze. Spada również Hutnik Szczytna, który, podobnie jak Kłos, nie potrafił wygrać na boisku rywala.

B klasa grupa I
AWANS:
Błękitni Słotwina, Unia Jaroszów
Najskuteczniejsi strzelcy:
70- Łukasz Krzeczowski (Błękitni Owiesno)
44- Piotr Kałoń (Unia Bogaczowice)
31- Bartosz Konarski (Unia Jaroszów)

W grupie I wałbrzyskiej Bundesligi bezkonkurencyjnymi byli Błękitni Słotwina, gdzie skutecznością szalał Łukasz Krzeczowski. 34-letni kapitan lidera zanotował średnią blisko 3 bramek na mecz, nie wpisał się na listę strzelców tylko w meczu 15.kolejki, gdy Słotwinę zdobyła rewelacja rundy wiosennej (komplet 42 punktów!) Unia Jaroszów wygrywając 3:0. Krzeczowski 10 goli strzelił w Dobromierzu, 9 w Roztoce, 8 rezerwom z Mokrzeszowa. Z kolei Unia Jaroszów po I rundzie zajmowała odległe 8.miejsce. Zimą ze Strzegomia przyszedł Bartosz Konarski, który za sobą pociągnął Unię sam zdobywając przy tym 31 goli w 11 meczach. Jesienią rewelacyjnie poczynały sobie rezerwy Zjednoczonych Żarów (tylko 1 porażka), ale gorsze rewanże spowodowały osunięcie w tabeli. Wśród weteranów wałbrzyskich boisk warto zauważyć skuteczność Kałonia w Bogaczowicach, gdzie przewinęli się nie tylko bracia Sobotowie, ale również trener Górnika Wałbrzych Adrian Mrowiec. Mimo kiepskiego początku sezonu (3 z rzędu porażki) solidny sezon zanotowało wałbrzyskie Podgórze. Permanentne kłopoty kadrowe, łatanie składu jak tylko się dało, na boisku pojawiał się również trener Paweł Majewski, w bramce stawali zawodnicy z pola. Zagrało łącznie 35 piłkarzy, a gole strzelali: 14- Marcin Łysakowski, 12- Kamil Mocydlarz, 9- Michał Dębski, 8- Patryk Szczurowski, 5- Rafał Koszyka, Dawid Śliwa, 4- Adam Klara, Damian Sysiak, 3- Ismael Grodecki, Mateusz Starczewski, 2- Przemysław Koszyka, 1- Marcin Hertmanowicz, Oktawian Klimczak, Paweł 
Majewski, Łukasz Piątek, Piotr Piłat, Paweł Sajdak, Adrian Swoboda oraz Krzysztof Dziurdzia (Zieloni II Mokrzeszów).

B klasa grupa II
AWANS:
Zjednoczeni III Żarów
Najskuteczniejsi strzelcy:
32- Mateusz Kołodziej (Silesia Żarów)
26- Michał Żurek (LKS II Bystrzyca Górna)
23- Robert Myrta (Błyskawica Kalno)

Prowadzony przez Artura Sarę młody zespół z Żarowa awans wywalczył dzięki znakomicie rozegranej rundzie wiosennej. Po I rundzie prowadziły Sudety Kątki, które nie poniosły żadnej porażki, a w ostatnim meczu jesieni gromiąc żarowian aż 7:1.  Dwupunktowa przewaga nad Zjednoczonymi była za małym kapitałem, bowiem piłkarze z Kątek przegrali już w pierwszym wiosennym meczu z LKS II Bystrzyca Górna. Do końca sezonu przegrali jeszcze dwa spotkania, w tym decydujące o mistrzostwie 0:2 w Żarowie. Na nic zdały się efektowne dwucyfrowe wygrane 14:1 ze Spartą Przełom Pastuchów czy 15:0 z LKS Wiśniowa. Po awansie do A klasy żarowski zespół będzie funkcjonował jako rezerwy, a nie jako trzeci zespół Zjednoczonych.

B klasa grupa III
AWANS:
Piast Jaźwina, LKS Dobrocin
Najskuteczniejsi strzelcy:
62- Maciej Rudnicki (Piast Jaźwina)
39- Igor Szwagrzyk (LKS Dobrocin)
24- Damian Madej (Polonia Ząbkowice Śląskie), Adrian Wilczyński (Piast Jaźwina)

Sezon należał bezsprzecznie do Piasta Jaźwina, który nie miał sobie równych. Jesienią tylko w Dobrocinie nie udało się podopiecznym Marcina Raka wygrać, choć prowadzili już 3:1 i stracili gola w doliczonym czasie gry. Wiosną ponownie LKS Dobrocin odrabia dwubramkową stratę i urywa punkt Piastowi (2:2), również Zamkowi II i Czarnym udaje się urwać punkty mistrzowi. Klasą dla siebie był Maciej Rudnicki, który tylko w 3 meczach (nie licząc walkoweru ze Zniczem Lubnów) nie wpisał się na listę strzelców. 62 gole muszą budzić szacunek. Awans przypadł również LKS Dobrocin grającemu bardzo równo - w tabeli jesieni 3.miejsce, w tabeli wiosny również 3, ale na mecie drugie. W ząbkowickiej Polonii kibice mogli oglądać na boisku miejscowe legendy grające przed laty na poziomie 3.ligi. 55-letni Jacek Pawłowski strzelił 6 goli, 43-letni Przemysław i niewiele młodszy 
Damian Madejowie, a także obecny szkoleniowiec Orła Ząbkowice 38-letni Piotr Kupiec.

B klasa grupa IV
AWANS:
Sudety Międzylesie, Orlęta Krosnowice
Najskuteczniejsi strzelcy:
26- Mateusz Gnojnicki (Czermna Kudowa Zdrój)
25- Bartosz Polak (Zamek Gorzanów)
20- Bartosz Wojtyła (Zamek Gorzanów)

Po rundzie jesiennej Sudety Międzylesie prowadzili aż z 6 punktową przewagą nad nad Spartą Stary Waliszów i w krótkiej rundzie wiosennej przodownictwo utrzymało. W rundzie rewanżowej niesamowicie odpaliły Orlęta Krosnowice, które zanotowały komplet wiosennych punktów. Nie dany było krosnowiczanom wziąć rewanż na Sudetach za jesienną porażkę w Międzylesiu 1:5, bowiem lider zrezygnował z przyjazdu do Krosnowic. Jedną z sensacji sezonu była wygrana outsidera z Niwy na boisku w Gorzanowie (1:0). Królem strzelców został Mateusz Gnojnicki, który swój dorobek wypracował w rundzie jesiennej. Wiosną grał w klasie okręgowej w Nysie Kłodzko (2 gole w 12 występach).

środa, 3 lipca 2024

Podsumowanie 2023/24 - Czarni i Zagłębie Wałbrzych

 Wałbrzyski duet w A klasie do sezonu 2023/24 podchodził z nadzieją na osiągnięcie lepszego rezultatu niż w edycji 2022/23. Dla przypomnienia Czarni zajęli wówczas 9.miejsce z 38 punktami, a Zagłębie dalekie 12. z 32 jednocześnie ratując ligowy byt w ostatniej kolejce po pamiętnej wygranej w Mieroszowie. Za Zagłębiem była rewelacyjna runda wiosenna, 27 punktów, 3.miejsce w tabeli rundy rewanżowej, co pozwoliło wygrzebać się z dna tabeli. Przed trenerem Krzysztofem Śmieszkiem i jego podopiecznymi wyzwaniem było, aby kontynuować znakomitą passę.
Oficjalne granie w sezonie 23/24 rozpoczęto od Pucharu Polski. Zabrakło akcesu Czarnych, a Zagłębie rozpoczęło od wygranej w Jugowie z B-klasowym KS Ludwikowice. 4:2 po golach Wiktora Smoczyka 2, Krystiana Chojnackiego i Serhiia Dobrii. W kolejnej rundzie dochodzi do pucharowych derbów z występującym w okręgówce Górnikiem Wałbrzych. Przy Dąbrowskiego goście wygrywają 5:1, a autorem honorowego gola był Wiktor Smoczyk.
Zagłębie sezon rozpoczęło od pewnego ogrania KS Stanowice 3:0, z którym wcześniej szło jak po przysłowiowej grudzie.  Później nie było już tak różowo. Po ograniu słabiutkich rezerw AKS Strzegom Thorez zalicza 6 kolejnych meczów bez wygranej. Optymistycznym sygnałem był remis w Pszennie, gdzie punkt zapewnił pięknym strzałem z wolnego Mordal. Potem wałbrzyszanie zaliczają pod koniec rundy 3 kolejne wygrane ostatecznie finiszując na półmetku na 9.miejscu.
Zimą zespół opuścił Ukrainiec Serhii Dobria, który przygodę z piłką kontynuował w opolskiej okręgówce w Stali Zawadzkie. Przyszedł z Głuszycy Filip Kameczura, ale jego wkład był bardzo skromny w porównaniu do oczekiwań. Trener Śmieszek w rundzie rewanżowej mocno dawał szansę juniorom, choć okupione zostało wynikami. W składzie pojawia się m.in. bramkarz Łukasz Sobiesierski, a także gracze z pola, spośród których najlepiej na dzień dzisiejszy rokuje Maciej Jędrzejewski. W maju Thorez zalicza serię 4 porażek z rzędu przerwaną najbardziej emocjonującym meczem w sezonie. 25 maja na Dąbrowskiego przyjeżdża Iskra Witków Śląski. Ekipa zabójczo skutecznego duetu Radosław Łatka-Bartosz Ogrodnik do przerwy prowadziła aż 4:1, choć pierwszego gola meczu zdobył Szymon Pawełek. Zagłębie charakter pokazało po zmianie stron. Oliwier Macura, Wiktor Smoczyk z karnego i weteran Robert Rzeczycki w ciągu dwóch kwadransów pokonują Patryka Perlaka doprowadzając do remisu! Co więcej, Smoczyk w 82' zdobywa gola nr 5 dla gospodarzy i Thorez świętuje wyszarpanie 3 punktów. Było to o tyle ważne zwycięstwo, że wówczas zielono-czarni blisko znaleźli się strefy spadkowej. Do końca sezonu udało się ograć jedynie outsidera z Kłaczyny i niewiadomo jakby potoczyły się losy, gdyby nie skuteczność tria Macura-Mordal-Smoczyk.
Oba derbowe mecze pomiędzy Zagłębiem a Czarnymi zakończyły się wygranymi podopiecznych Leszka Dereweckiego.
[foto: Bartłomiej Nowak/walbrzyszek.com]
Przed sezonem z Czarnych odszedł solidny Stanislav Vishnitskyi do Górnika Wałbrzych, a przyszedł z kolei Nigeryjczyk Tobias Anadi, który został historycznym pierwszym zawodnikiem spoza Europy w barwach Czarnych.  Zespół start sezonu miały katastrofalny - 3 porażki pod rząd, gol zdobyty przez Grzegorza Kiercza w 4.kolejce dopiero po 407 minutach sezonu. Później była seria 5 meczów bez porażki, która wywindowała podopiecznych Leszka Dereweckiego na ósme miejsce.  Na przerwę zimową Czarni udawali się z 7.miejsca po ograniu Gromu Witków 4:1, kiedy to wszystkie bramki były autorstwa Marcela Grudzińskiego.
Wiosną wieloletni abonament  Bartłomieja Rudnickiego w bramce został złamany przez Ukraińca Maksyma Chechelnytskyiego. Nie uchronił on jednak koszmarnego startu rundy - dwie porażki po 0:7 mogły załamać każdego. Czarni, podobnie jak w I rundzie, szybko się podnieśli zaliczając za chwilę serię 4 meczów bez porażki. Po majowej serii 3 kolejnych zwycięstw Czarni zagościli na najwyższym piątym miejscu, ale wówczas do końca sezonu wygrali zaledwie jedno spotkanie (aż 8:1 z Sudetami) ponosząc 3 porażki.

Oto komplet wyników ligowych w sezonie 2023/24.
Oto wyniki w sezonie Czarnych Wałbrzych:
1.kolejka         wyjazd CUKROWNIK Pszenno         0:3 (0:0) (14.miejsce)
2.kolejka         dom         KAROLINA Jaworzyna Śląska 0:6 (0:2) (16.m.)
3.kolejka         wyjazd ISKRA Witków Śląski         0:2 (0:2) (16.m.)
4.kolejka         dom         SZCZYT Boguszów-Gorce 2:2 (1:1) Grzegorz Kiercz, Denis Fedenchenko (15.m.)      
5.kolejka         wyjazd NYSA Kłaczyna         4:3 (2:0) Patryk Marszałek 2, Tadeusz Chodacki, Sebastian Wszeborowski karny (14.m.)
6.kolejka         dom         ZAGŁĘBIE Wałbrzych         2:1 (1:1) Przemysław Rachwalski, Tadeusz Chodacki (10.m.)
7.kolejka         wyjazd KS Walim                 2:1 (2:0) Patryk Marszałek, Marcel Grudziński (9.m.)
8.kolejka         dom         MKS Szczawno Zdrój         4:2 (1:2) Patryk Marszałek 2, Łukasz Misiak, Marcel Grudziński (8.m.)
9.kolejka         wyjazd KS Stanowice                 1:5 (0:3) Sylwester Wieczorek (8.m.)
10.kolejka dom         VENUS Nowice         1:0 (1:0) Łukasz Misiak (7.m.)
11.kolejka wyjazd AKS II Strzegom         0:0 (7.m.)
12.kolejka dom         GÓRNIK Boguszów-Gorce 1:1 (0:0) Grzegorz Kiercz (7.m.)
13.kolejka wyjazd SUDETY Dziećmorowice                3:2 (1:1) Grzegorz Kiercz, Marcel Grudziński, Michał Grabowski (7.m.)
14.kolejka wyjazd ZIELONI Mokrzeszów         1:5 (0:2) Grzegorz Kiercz (8.m.)
15.kolejka dom         GROM Witków         4:2 (1:1) Marcel Grudziński 4 (7.m.)
16.kolejka dom         CUKROWNIK Pszenno         0:7 (0:4)  (8.m.)
17.kolejka wyjazd KAROLINA Jaworzyna Śląska 0:7 (0:3)  (8.m.)
18.kolejka dom         ISKRA Witków Śląski         2:1 (1:0) Łukasz Misiak, Denys Fedenchenko (6.m.)
19.kolejka wyjazd SZCZYT Boguszów-Gorce 2:2 (1:1) Marcel Grudziński 2 (6.m.)
20.kolejka dom         NYSA Kłaczyna         3:1 (2:0) Maciej Wojtko, Tadeusz Chodacki, Marcel Grudziński (6.m.)
21.kolejka wyjazd ZAGŁĘBIE Wałbrzych         1:0 (1:0) Łukasz Misiak (6.m.)
22.kolejka dom         KS Walim                 1:3 (0:2) Michał Grabowski (6.m.)
23.kolejka wyjazd MKS Szczawno Zdrój         0:3 (0:0)  (6.m.)
24.kolejka dom         KS Stanowice                 2:0 (0:0) Łukasz Misiak, Marcel Grudziński (6.m.)
25.kolejka wyjazd VENUS Nowice         3:1 (1:0) Marcel Grudziński 2, Jan Żuk (6.m.)
26.kolejka dom         AKS II Strzegom         2:0 (2:0) Marcel Grudziński, Denis Fedenchenko (5.m.)
27.kolejka wyjazd GÓRNIK Boguszów-Gorce 0:2 (0:2)  (6.m.)
28.kolejka dom         SUDETY Dziećmorowice 8:1 (3:0) Denys Fedenchenko 2, Marcel Grudziński 2, Łukasz Misiak, Grzegorz Kiercz, Przemysław Rachwalski, Kamil Mrozowski (6.m.)
29.kolejka dom         ZIELONI Mokrzeszów         3:5 (2:3) Marcel Grudziński 2, Sebastian Wszeborowski (7.m.)
30.kolejka wyjazd GROM Witków         0:4 (0:2)  (8.m.)

Wyniki Zagłębia Wałbrzych:
1.kolejka         dom         KS Stanowice                 3:0 (0:0) Szymon Pawełek 2, Wiktor Smoczyk (3.m.)
2.kolejka         wyjazd VENUS Nowice         0:1 (0:0) (6.m.)
3.kolejka         dom         AKS II Strzegom         1:0 (1:0) Szymon Pawełek (6.m.)
4.kolejka         wyjazd GÓRNIK Boguszów-Gorce 2:4 (1:2) Wiktor Smoczyk, Szymon Pawełek (7.m.)
5.kolejka         dom         SUDETY Dziećmorowice 0:0 (9.m.)
6.kolejka         wyjazd CZARNI Wałbrzych             1:2 (1:1) Szymon Pawełek (11.m.)
7.kolejka         dom         GROM Witków         0:1 (0:0) (11.m.)
8.kolejka         wyjazd CUKROWNIK Pszenno         2:2 (0:1) Wiktor Smoczyk, Radosław Mordal (11.m.)
9.kolejka         dom         KAROLINA Jaworzyna Śląska 1:2 (0:0) Radosław Mordal (11.m.)
10.kolejka wyjazd ISKRA Witków Śląski         3:2 (2:0) Radosław Mordal 2, Krystian Chojnacki (12.m.)
11.kolejka dom         SZCZYT Boguszów-Gorce         2:3 (1:1) Wiktor Smoczyk 2 (12.m.)
12.kolejka wyjazd NYSA Kłaczyna         1:0 (0:0) Oliwier Macura (11.m.)
13.kolejka dom         ZIELONI Mokrzeszów         2:1 (2:0) Mateusz Krut, Oliwier Macura (10.m.)
14.kolejka dom         KS Walim                 3:1 (0:0) Wiktor Smoczyk 3 (9.m.)
15.kolejka wyjazd MKS Szczawno Zdrój         1:3 (1:2) Oliwier Macura (9.m.)
16.kolejka wyjazd KS Stanowice                 0:3 (0:0)  (9.m.)
17.kolejka dom         VENUS Nowice         1:1 (0:1) Wiktor Smoczyk karny (9.m.)
18.kolejka wyjazd AKS II Strzegom         5:0 (0:0) Szymon Pawełek 2, Wiktor Smoczyk, Maciej Jędrzejewski, Oliwier Macura (9.m.)
19.kolejka dom         GÓRNIK Boguszów-Gorce 1:2 (0:1) Radosław Mordal (10.m.)
20.kolejka wyjazd SUDETY Dziećmorowice 3:0 (1:0) Wiktor Smoczyk 2, Maciej Jędrzejowski (9.m.)
21.kolejka dom         CZARNI Wałbrzych                 0:1 (0:1)  (10.m.)
22.kolejka wyjazd GROM Witków         0:4 (0:1)  (10.m.)
23.kolejka dom         CUKROWNIK Pszenno         1:4 (0:2) Wiktor Smoczyk (11.m.)
24.kolejka wyjazd KAROLINA Jaworzyna Śląska 0:3 (0:0)  (11.m.)
25.kolejka dom         ISKRA Witków Śląski         5:4 (1:4) Wiktor Smoczyk 2, Szymon Pawełek, Oliwier Macura, Robert Rzeczycki (11.m.)
26.kolejka wyjazd SZCZYT Boguszów-Gorce 4:4 (1:2) Radosław Mordal 2, Dawid Gołek samobójcza, Oliwier Macura (10.m.)
27.kolejka dom         NYSA Kłaczyna         5:2 (3:1) Wiktor Smoczyk 3, Radosław Mordal, Oliwier Macura (10.m.)
28.kolejka wyjazd ZIELONI Mokrzeszów         2:2 (2:1) Dominik Jarząb, Radosław Mordal (10.m.)
29.kolejka wyjazd KS Walim                 2:5 (1:2) Radosław Mordal, Wiktor Smoczyk (10.m.)
30.kolejka dom         MKS Szczawno Zdrój         1:5 (0:1) Wiktor Smoczyk (10.m.)
Od lewej Beniamin Mlostek, Robert Rzeczycki i Olaf Makowski - trzy filary Thoreza.
[foto: Bartłomiej Nowak/walbrzyszek.com]
Bilans indywidualny A klasowców:
„CZARNI” Wałbrzych – trener Leszek Derewecki
29 meczów- Przemysław Rachwalski, 26-Łukasz Misiak, Patryk Motak, 25- Denys Fedenchenko, Marcel Grudziński, 24- Tadeusz Chodacki, 22- Grzegorz Kiercz, Bartłomiej Rudnicki, 21- Sylwester Wszeborowski, 18- Maciej Wojtko, 17- Jan Żuk, 16-Patryk Marszałek, 15- Patryk Dajerling, Patryk Szkudlarek, 14-Piotr Kula, Alan Sowik, 13-Michał Grabowski, 12- Aleksander Jurkowski, 11- Bartosz Supik, 9- Marcin Kulik, 8- Maksym Chechelnytskyi, 6- Mateusz Chmielarz, Wojciech Korulczyk, Sylwester Wieczorek, 5- Tomasz Kulik, Daniel Malanowski, 4- Kamil Mrozowski, 3- Tobias Anadi, Jakub Grabowski, 2-Bartłomiej Kulik,1-Miłosz Olejniczak, Illia Pasariev.
Strzelcy bramek:
18 goli- Marcel Grudziński, 6- Łukasz Misiak, 5- Denis Fedenchenko, Grzegorz Kiercz, Patryk Marszałek, 3- Tadeusz Chodacki, 2- Michał Grabowski, Przemysław Rachwalski, Sebastian Wszeborowski, 1- Kamil Mrozowski, Sylwester Wieczorek, Maciej Wojtko, Jan Żuk.

„ZAGŁĘBIE” Wałbrzych – trener Krzysztof Śmieszek
30 meczów- Wiktor Smoczyk, 29- Beniamin Mlostek, 28- Gracjan Janiszewski, Szymon Pawełek, Oliwier Macura, 27- Olaf Makowski, 26- Daniel Gałek, Robert Rzeczycki, 23 Marek Górecki, 21-Krystian Chojnacki, 20- Radosław Mordal, 19- Mateusz Krut, 14- Przemysław Dobiega, 12- Oskar Siara, 11-Maciej Jędrzejewski, 10- Serhii Dobria, Andrzej Przewięda, 9- Filip Tumiński, 8- Gabriel Wilk, 6- Dominik Jarząb, 5- Filip Kameczura, Krzysztof Ślisz, Krzysztof Śmieszek, 3- Łukasz Sobiesierski, Mateusz Bukina, 2-Mariusz Pawlus, Krzysztof Prus, Tomasz Rakowski, 1- Adrian Cange, Piotr Pacholski, Michał Cała, Oskar Grabiński, Mateusz Jarzyński, Michał Klamecki, Max Pułkownik, Olaf Skrzypkowski.
Strzelcy bramek:
20- Wiktor Smoczyk, 10- Radosław Mordal, 8- Szymon Pawełek, 7- Oliwier Macura, 2- Maciej Jędrzejewski, 1- Krystian Chojnacki, Dominik Jarząb, Mateusz Krut, Robert Rzeczycki oraz Dawid Gołek (Szczyt Boguszów Gorce).