Wałbrzych od kilku lat kojarzony jest z tajemnicą Złotego Pociągu. Jak się okazuje w mieście pod Chełmcem zagadki zdarzyć się mogą w zdarzeniach jak najbardziej aktualnych.
Towarzyskie spotkania ligowców z ulicy Ratuszowej z drużynami z Czech mają kilkunastoletnią tradycję. Pierwsze kontakty zawdzięczają Leszkowi Walencikowi, byłemu piłkarzowi Górnika, który osiedlił się za południową granicą i dzięki jego inicjatywie doszło we wrześniu 2005 roku na Stadionie 1000-lecia do towarzyskiego spotkania Górnika/Zagłębia z TJ Dvůr Králové. Mecz zakończył się remisem 2:2. A potem już kolej na występy wałbrzyszan z czeskimi ekipami:
2006 Kolin, TJ Dvůr Králové 3:4
2008 Nachod, FK Náchod-Deštné 0:3
2010 Świeradów Zdrój, Podještědský F.C. Český Dub 2:3
2010 Świeradów Zdrój, SK Semily Desna 0:0
2010 Hlavice, SK Hlavice 2:3
2011 Trutnov, FK Trutnov 3:1
2012 Jablonec, FK Baumit II Jablonec 3:1
2017 Trutnov, MFK Trutnov 4:1
2017 Wałbrzych, Olympia Hradec Králové 2:3.
W planie tegorocznych zimowych przygotowań Górnika Wałbrzych pojawił się kolejny rywal z Czech. Klub enigmatycznie podał
Hradec Králové, dając dziennikarzom dowolność interpretacji. I tak w zestawieniach zimowych sparingpartnerów pisano jedynie nazwę czeskiego miasta...
W blisko stutysięcznym mieście jest nieco więcej niż jeden klub piłkarski. Najłatwiej było dziennikarzom przypisać rolę sparingpartnera FC Hradec Králové - reprezentacyjnego klubu miasta. A w
mieście funkcjonuje w piłce nożnej jeszcze FC Olympia, z którą Górnik sparował w ubiegłym roku, a także FC Slavia, FK Novy Hradec Králové, TJ Lokomotiva,TJ Sokol Malšova Lhota,TJ SOKOL Malšovice,TJ Sokol Trebeš...
Inna sprawa, że wałbrzyszanom trudno było określić obecny status FC Hradec Králové:
Z grafiki wynika, że prawdziwą ligę w której grają piłkarze FCHK jest niebranżowy, czyli nie piszący tylko o sporcie, portal
Wałbrzych Dla Was Info. Czesi w czerwcu opuścili najwyższy szczebel rozgrywkowy (
1. Fotbalová liga), a po jesieni na jego zapleczu (
Fotbalová národní liga) zajmują dopiero 10.miejsce mając 8 punktów straty do okupującego drugą lokatę zespołu FK Třinec. W najbliższy weekend rozgrywki wznowią wyjazdowym meczem w Pardubicach, a zimą wśród sparingpartnerów mieli również
legnicką Miedź. W lutowym meczu lepsi okazali się Polacy 2:0 po twardym boju.
Biorąc pod uwagę tok rozumowania redaktora Bogdana Skiby, który w ciągu kilku godzin potrafi zmienić klasę rozgrywkową czeskiego zespołu (
patrz grafika) i
odważnie wygłasza osąd, że
wygląda na to, że polska liga jest mocniejsza niż u naszych południowych sąsiadów, to po wygranej Górnika 5:0 można by zaryzykować, że jest on lepszy od występującej 3 klasy rozgrywkowe wyżej Miedź.
Problem w tym, że podopieczni Macieja Jaworskiego w sobotnie popołudnie nie zagrali z FC Hradec Králové.
Ani z pierwszym zespołem, ani też z jego rezerwami (jak próbuje zgadywać
portal jg24.pl).
 |
[foto:walbrzych24.com] |
Górnik Wałbrzych ograł bowiem w sparingu FC Slavia Hradec Králové, gdzie obecnie działa Leszek Walencik - ten sam dzięki, któremu pod Chełmcem mogliśmy oglądać czeskich futbolistów 13 lat temu...
FC Slavia gra, podobnie jak Górnik, na piątym szczeblu rozgrywkowym. W Czechach regionalne rozgrywki zwane Krajské přebory składa się z 14 lig, przypisanych dla poszczególnego regionu. Královéhradecký krajský přebor, czyli regionalna liga karlowarska, póki co przebiega pod dyktando zespołu FK Nachod (15 meczów 13 zwycięstw i 2 porażki), a Slavia jest dopiero dziesiąta i ma 17 punktów straty do lidera.
O tym, że w sobotę grała Slavia, a nie inny zespół z Hradca Králové potwierdza zdjęcie z relacji Bartłomieja Nowaka z walbrzych24.com, który również błędnie przypisał wałbrzyszanom rywala. Charakterystyczne biało-czerwone stroje Slavii są bliźniaczo podobne do praskiej imienniczki, która swego czasu była bardzo popularna w Wałbrzychu ze względu na przyjaźń kibiców Górnika i Slavii.
Wałbrzyski Górnik po raz kolejny skompromitował się, tym razem podając błędną nazwę rywala. Wałbrzyscy dziennikarze, którzy dali się wprowadzić w błąd, nie tylko nie zweryfikowali rywala, ale błędnie przypisywali mu różną przynależność ligową.