wtorek, 10 lutego 2026

FAN FICTION: 80-lecie Górnika Wałbrzych

 Rok 2026 w Wałbrzychu upływa pod koniec uroczystości rocznicowych. 600-lecie miasta, 80 lat wałbrzyskiego sportu, a także huczne obchody 80.urodzin klubu sportowego Górnik Wałbrzych.
Władze miasta oraz prezesi poszczególnych klubów występujących pod tą samą nazwą, a będącymi kontynuatorami biało-niebieskich tradycji postanowili nadać uroczystościom szczególny charakter.
Prezydent miasta sugerował, aby uroczysta akademia odbyła się w Starej Kopalni, ale wałbrzyska rada sportu w porę zareagowała. Przypomniała, że pomieszczenia wałbrzyskiego Centrum Nauki i Sztuki znajdują się na terenach dawnej kopalni Julia (później Thorez) nieodłącznie związanej z Górniczym Klubem Sportowym Zagłębie. Tak uroczysta akademia trafiła do pomieszczeń Zamku Książ. Główny budynek zamku podświetlony został na biało-niebiesko, a prowadzące drogi do głównych drzwi otoczone były klubowymi flagami. 
Uroczystą akademię w sobotni wieczór 21 marca poprowadził najbardziej medialny duet wywodzący się z Wałbrzycha. Obok Leszka Lichoty szyku zadawała Natalia Siwiec. Słynna Miss Euro 2012 specjalnie na uroczystość przyleciała z Meksyku, gdzie spędza obecnie najwięcej czasu. Oprócz filmu o historii klubu nagrodzono okolicznościowymi paterami postacie związane z klubem. Były wyróżnienia m.in. dla  najwybitniejszych lekkoatletów (Roman Magdziarczyk, Urszula Włodarczyk, Krzysztof Krawczyk, Krzysztof Wesołowski),  biathlonistów (Zbigniew Filip, Dariusz Kozłowski), kolarzy (Dariusz Baranowski, Radosław Romanik), a także przedstawicieli gier zespołowych, czyli koszykarzy i piłkarzy. Oczywiście nie zapomniano o herosach, których już nie ma wśród nas, takich jak Stanisław Grędziński, Mieczysław Młynarski, Jerzy Sterenga, Horst Panic czy Krzysztof Truszczyński. 
Mający najlepszą prasę, wsparcie koszykarze podczas tej akademii byli reprezentowani nader skromnie, ponieważ dzień później czekał ich ligowy bój z Arką Gdynia. Przed meczem transmitowanym przez PolsatSport 2 do zacnego grona wyróżnionych dołączyli kolejni mistrzowie Polski Zbigniew Schmutzer (#11) i Maciej Buczkowski (#7).
A jak przy tym wypadli futboliści? Mimo, że sportowo nie wygląda to obecnie to grono ludzi związanych w przeszłości i obecnie z biało-niebieskimi włożyło sporo wysiłków, by 80-lecie piłkarskiego Górnika wypadło naprawdę godnie.
W lutym reaktywowano Turniej Białej Piłki, którego tradycje sięgają lat 80-tych ubiegłego stulecia. Co prawda nie można było liczyć na udział I zespołów Zagłębia Lubin czy Miedzi Legnica to z wałbrzyskimi Górnikami grały trzecioligowe rezerwy ww. klubów, czeskie kluby z Nachodu i Hradca Kralove, które okazały się najlepsze. Przy okazji FK Nachod kibice mogli spotkać byłego skrzydłowego Górnika Daniela Zinke.
Zarówno klubowy fanpage, jak i kanał youtube zyskały wsparcie w postaci profesjonalnie prowadzonej strony klubowej. Bogate w media poszczególne działy są prowadzone przez ambitnych studentów PWSZ na mocy podpisanego już kilka lat temu porozumienia z uczelnią przez prezesa Mirosława Otoka. 
Wszelkie materiały medialne, a także koszulki,
dresy w 2026 ozdabiają specjalnie
dedykowany rocznicowy logotyp.
Wałbrzyska uczelnia pomogła w wydaniu specjalnej monografii na 80-lecie klubu. Siły swoje złączyli Kazimierz Niemierka oraz Bogdan Skiba, do historycznych zdjęć swoje bogate zasoby fotografii udostępnili Ryszard Wyszyński i Bartłomiej Nowak. Oprócz rysu historycznego, dziesiątki tabel, wyników, zestawień i unikatowych fotografii. Premiera wydawnictwa miała miejsce właśnie podczas uroczystej akademii na Zamku Książ. Również na salach zamku można było zobaczyć okolicznościowe rocznicowe gadżety dedykowane dla kibiców. Linia odzieżowa (dresy, koszulki) z okolicznościowym logo, futbolówki retro oznaczone specjalnym znakiem 1946-2026, napoje energetyczne, jak i również wysokoprocentowe trunki z herbem Górnika, a także coś dla młodszych fanów - klocki lego z których można zbudować stadion na Nowym Mieście, karty do gry, płyty ze specjalną edycji gier FIFA i Football Manager, gdzie można zagrać i prowadzić drużynę Górnika Wałbrzych.
Przeciągająca się budowa stadionu na Nowym Mieście storpedowała ambitne plany uczczenia rocznicy w najlepszy piłkarski sposób, czyli meczem. Przewijała się wizja spotkania pokoleń, tak aby kibice jeszcze raz zobaczyli przy piłce dawnych idoli, czyli Włodzimierza Ciołka, Leszka Kosowskiego czy Ryszarda Walusiaka. Ich mieli wspierać nieco młodsi, ale także zapamiętani przez wiernych fanów. Marcin Morawski, Robert Bubnowicz, Krzysztof Lakus, Piotr Przerywacz, bracia Michalakowie zapewne takie wydarzenie długo by wspominali. Był również pomysł zaproszenia rywali sprzed ponad 50 lat. Mini turniej z udziałem rywali z Pucharu Intertoto z 1972, czyli rywalizacja z Austriakami z Salbzurga, Szwajcarami z FC Winterthur i Szwedami z IFK Norrkoeping. Ze względów logistycznych szybko ta idea upadła. W klubie, a przede wszystkim w miejskim ratuszu wszyscy mają świadomość, że nowy obiekt ma stać się kołem napędowym rozwoju również piłkarskiego Górnika. Przeciągający się termin ukończenia budowy nikomu nie jest na rękę. Również krytykowanemu przez kibiców biało-niebieskich prezydentowi Romanowi Szełemejowi. Na wniosek wałbrzyskiej rady sportu przed halą na Nowym Mieście, tuż przed stadionem stanie pomnik legendarnego, nie tylko w historii Górnika, ale dla wałbrzyskiego futbolu śp. Horsta Panica. To za jego kadencji wałbrzyszanie wywalczyli awans do dzisiejszej ekstraklasy, a jesienią byli najlepszą drużyną w lidze.
Zanim zostanie odsłonięty pomnik, to kibice piłkarscy przeżyją inną wyjątkową uroczystość. Postacią, która nierozłącznie kojarzoną przez kibiców na całym świecie z wałbrzyskim Górnikiem jest Włodzimierz Ciołek. Medalista mistrzostw świata z 1982 roku, król strzelców I ligi sezonu 1983/84, lider wałbrzyskiego zespołu podczas gry na najwyższym szczeblu rozgrywkowym. Nie może dziwić fakt, że pan Włodzimierz swoje urodziny świętuje dwa dni po... Górniku. 24 marca Wałbrzyszanie mogli świętować uroczystość odsłonięcia muralu poświęconego najlepszemu zawodnikowi w historii klubu. Przy tej okazji prezydent Szełemej zdradził, że pan Włodzimierz jeszcze w tym roku dołączy do Alei Gwiazd Wałbrzyskiego Sportu przy hali kompleksu Aqua Zdrój.
Wróćmy jeszcze do sobotniej akademii. Najważniejsza chwila miała miejsce już po oficjalnych podziękowaniach oraz wspomnieniach. Była to jednak przysłowiowa wisienka na torcie. Natalia Siwiec zapowiedziała łączenie satelitarne z byłym piłkarzem drużyny juniorów Górnika, synem byłego napastnika biało-niebieskich Henryka. Mowa o najbardziej rozpoznawalnym w Stanach Zjednoczonych sportowcu pochodzącym z Wałbrzycha, czy Sebastianie Janikowskim. Po wyjeździe do Ameryki, gdzie z powodzeniem grał na pozycji kopacza (placekicker) w najlepszej lidze globu NFL, nie zapominał o wałbrzyskich korzeniach. Odwiedzał rodzinne miasto, choć z tym się zbytnio nie afiszował, o co niektórzy mieli pretensje. Wyniki Górnika są Polskiej Armacie (jak nazywany był przez amerykańską prasę Janikowskiego) bliskie i nie zapominał o klubie. Wiele sobie obiecuje o powrocie klubu na Nowe Miasto po oddaniu do użytku stadionu. Tym uwarunkowuje sensacyjnie brzmiące wsparcie koncernów amerykańskich w Górnika. Sebastian po zakończeniu kariery udanie zainwestował, jego partnerzy finansowi to filantropi, ale widzący również sens w inwestycje w sport na wschodzie Europy. Pierwszym przystankiem ma być właśnie wałbrzyski Górnik, który w niedalekiej przyszłości będzie mógł liczyć na spory zastrzyk gotówki nie tylko na rozwój akademii piłkarskiej, ale i na funkcjonowanie drużyny seniorów. Sebastian pamięta ilu ludzi dopingowało pierwszoligowe występy jego taty w I lidze. Nie były to takie tłumy jak z czasów awansu, ale i tak ówczesna frekwencja jest praktycznie dziś nie do osiągnięcia.
⚽⚽⚽⚽⚽⚽⚽⚽⚽⚽⚽
Powyższe fantazje nie mają na celu nikogo urazić. Po prostu odrobina fantazji, jak mogłyby wyglądać obchody rocznicowe klubu. Oczywiście trzeba mieć świadomość, że mogą wyglądać zgoła odmiennie. Wręczenie okolicznościowych gramot przed piłkarskim meczem przed garstką wiernych kibiców, a z pominięciem wielkich nazwisk. To już w Wałbrzychu przerabialiśmy. Być może będzie podpięcie się piłkarskiego Górnika pod koszykarski rozmach i blichtr? Niewiadomo. Klub póki co jeszcze milczy, a jedynym znakiem w komunikacji ze społeczeństwem były… życzenia byłego prezesa Czesława Grzesiaka. Oby ze strony piłkarskiego klubu to była cisza hucznymi obchodami, na jakie zasługują wszyscy związani z klubem.